Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 06:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Wołyńskie świadectwo

Ukraińscy nacjonaliści zabili ojca i dwie córki. Ich kości wciąż spoczywają w dołach śmierci

Zbrodnie, za którymi stała UPA, wspierana często przez miejscowych chłopów ukraińskich, przerażały nawet Niemców. Polaków zabijano kosami i siekierami, przerzynano piłami, palono żywcem. Nikogo nie oszczędzano. Do tej pory zdecydowana większość ofiar nie została po chrześcijańsku pogrzebana. Ich kości wciąż spoczywają w dołach śmierci.
Rodzice pani Leokadii: Ksawery i Elżbieta Józefowicz. Elżbieta zmarła przed wojną na zapalenie płuc, Ksawerego zmordowali w 1943 r. ukraińscy nacjonaliści. Fot. Archiwum rodzinne
Rodzice pani Leokadii: Ksawery i Elżbieta Józefowicz. Elżbieta zmarła przed wojną na zapalenie płuc, Ksawerego zmordowali w 1943 r. ukraińscy nacjonaliści. Fot. Archiwum rodzinne

Pani Leokadia urodziła się w 1934 roku w miejscowości Hucisko Horodyskie w gminie Szumsk. Miejscowość należała do powiatu krzemienieckiego w województwie wołyńskim. Jej ojciec, Ksawery Józefowicz, pochodził z Grodna. Był księgowym w majątku Litowiszcze. Wraz żoną, Elżbietą Józefowicz, prowadził gospodarstwo rolne. Pani Leokadia miała dwóch starszych braci – Wacława (ur. 1920) i Ambrożego (ur. 1923), oraz siostry Józefę (ur. 1927), Stanisławę (ur. 1931) oraz najmłodszą Janinę (ur. 1938).

Zbrodnia pod lasem

Mama pani Leokadii zmarła przed wojną na zapalenie płuc.

 – W 1943 roku mieszkałam w Hucisku Horodyskim z ojcem i dwiema siostrami – Stanisławą i Janiną, gdyż bracia zostali wywiezieni na przymusowe roboty do III Rzeszy, a później ten sam los spotkał siostrę Józefę – wspomina nasza rozmówczyni. – Pamiętam, że na noc chodziliśmy spać do pobliskiego lasu. Na początku maja 1943 roku Ukraińcy napadli na Kąty, gdzie działała polska samoobrona. My schroniliśmy się w budynku szkoły w Kątach. 

Całą noc tam siedzieliśmy, a dookoła wszystko się paliło. Słychać było strzały, piski ludzi i odgłosy zwierząt hodowlanych. Jak już banderowcy odeszli, Polacy, którym udało się odeprzeć atak, powiedzieli, że teraz wszyscy musimy uciekać do Krzemieńca. I ludzie – jak w wielkiej procesji – poszli do oddalonego o ponad 20 kilometrów Krzemieńca. My wróciliśmy do domu. Ojciec pracował przed wojną w miejscowości Litowiszcze, w której przeważali Ukraińcy. Może sądził, że nic mu nie grozi, bo znał wszystkich. Tego nie wiem...

To musiało być w lipcu 1943 roku. Tego dnia ojciec kazał mi paść krowę, a sam poszedł pod las kosić zboże. Ja miałam wtedy 9 lat. Z ojcem poszła 12-letnia Stasia i 5-letnia Jasia. Starsza na pewno pomagała ojcu. Pamiętam, że ta młodsza wolała wtedy ze mną zostać, ale poszła z nimi i to nie ja, tylko ojciec ze starszą siostrą musieli uważać na to najmłodsze dziecko.

PRZECZYTAJ: Archiwum X wraca do zbrodni w Zwierzyńcu. Czy po latach uda się ustalić sprawców? [ZDJĘCIA]

Mieli już kończyć i wracać do domu. Przejechała jedna fura, trzecia, piąta, a szósta się zatrzymała. Zabrali ojca do Litowiszcza. Z siostrami. Później wrócili i nawet kazali ojcu snopki składać. Padły dwa strzały… To każda z sióstr dostała po kuli. Ojca zamęczyli...

Nic nie zostało

Razem z sąsiadami – Polakami uciekli do lasu. 

– Nikt nie odważył się tam (na miejsce zbrodni – przyp. red.) pójść – kontynuuje bolesne wspomnienia pani Leokadia. 

– Nie było komu zabrać ciał. Mnie zabrał do siebie mieszkający niedaleko nas Ukrainiec. U niego też pasłam krowy i prosiłam, żeby zakopał moich najbliższych. On bał się, ale w końcu mówi: „Chodź ze mną, tylko nie płacz, bo jak usłyszą płacz, to i ciebie zabiją i mnie!”. I poszliśmy. Zakopał dziewczynki w lesie, mówił, że ciała ojca nie mógł znaleźć.

Później z Szumska przyszła ciotka i mnie zabrała. Przez rok byłam u niej, a następnie trafiłam do domu dziecka w Krzemieńcu. Tam skończyłam pierwszą klasę. Raz przyszła tam Ukrainka i chciała wziąć dziecko. Spojrzała na mnie i powiedziała, że właśnie mnie chce zabrać. Ja się zgodziłam, ale po szkole nie przyszłam na umówione spotkanie. Bałam się, bo wiedziałam co Ukraińcy wcześniej robili z Polakami.

– Później z Szumska przyszła ciotka i mnie zabrała – wspomina pani Leokadia. Na zdjęciu: droga na Szumsk. Fot. Archiwum rodzinne

Później zgłosiła się Polka, która miała „papiery” na chłopca, którego ojciec zginął w Katyniu. Wszystkich nas ustawiono w szeregu i ja wtedy zrobiłam krok do przodu i zaczęłam prosić tę panią, żeby mnie wzięła.

PRZECZYTAJ TEŻ: Historyczny dzwon odkryty podczas budowy drogi w Hostynnem. Może to ślad po cerkwi

I wzięła. To był 1945 rok. Przebrała mnie za chłopca i przywiozła do Lublina. To była długa podroż w wagonie towarowym. Ta pani nazywała się Miłaszewska. Na ulicy Lubartowskiej mieszkała jej siostra malarka i tam mnie umieścili. Stamtąd trafiłam do domu dziecka, który przy ul. Dolnej 3 Maja prowadziły siostry zakonne.

Skończyłam technikum telekomunikacyjne, pracowałam na poczcie w Tomaszowie Lubelskim, później z mężem przenieśliśmy się do Zamościa.

Jak się później dowiedziałam, dzieci, które zostały w krzemienieckim domu dziecka, zostały wywiezione na Syberię.

CZYTAJ: Dewastacja czy wielkie sprzątanie cmentarza? Spór o prawosławne i unickie nagrobki w Dziekanowie

Dopiero w latach siedemdziesiątych, za sprawą koleżanki z pracy, udało mi się odnaleźć rodzeństwo. Ta koleżanka miała znajomą Ukrainkę, którą poprosiła, aby pojechała do Huciska Horodyskiego i sprawdziła, czy nikt o mnie nie pytał. Bo ja przez Czerwony Krzyż próbowałam odnaleźć braci i siostrę, ale bez skutku. Okazało się, że brat Ambroży pisał do Huciska Horodyskiego listy, które do niego wracały, bo nie było adresata. Dlatego pomyślał, że ja też zginęłam.

Po trzydziestoletniej rozłące mogliśmy się znowu spotkać. Brat Wacław po wojnie trafił do Anglii, a brat Ambroży został w Austrii, gdzie przebywał na robotach i gdzie poznał swoją żonę. Siostra Józefa mieszkała w Grudziądzu, wyszła zresztą za mąż za chłopaka z Huciska. Siostra w 2002 roku pojechała w nasze rodzinne strony. Nic nie zostało po naszym domu, nic po murowanym domu naszej ciotki. Tam jest teraz las. Nie wiadomo, gdzie leżą kości naszych dwóch siostrzyczek i ojca.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomcio 13.07.2026 14:23
Straszne a my wyciagamy rękę do nich, którą oni opluwają

nauczyciel 12.07.2026 15:28
Zastanów się i pomyśl Czy to Rosja jest naszym wiekszym wrogiem czy banderowska Ukraina?

siewca nienawiści 13.07.2026 15:00
No, masz rację, bo my mamy wokół siebie tylko wrogów, nie mamy przyjaciół bo wolimy nazywać się "ofiarami", chociaż te wojny, mordy były już niemal 100 lat temu to my wolimy żyć w nienawiści do całego świata i do siebie nawzajem bo mamy takiego małego "dyrygenta" ,który od małego nienawidził nikogo i chciał rządzić wszystkimi.

Ja 13.07.2026 17:28
do siewca nienawiści Co ty pierd o jaka tu chodzi nienawiść Chodzi o prawdę !

Popieram . 13.07.2026 19:30
Popieram Ci i masz święta racje tylko Ci ludzie tego nie rozumieją i zieją nienawiscia na codzien . Ludzie żyjący podłością pod dyktandem zwyrodnialca z Żoliborza . Do SIEWCA . Popieram!

Laszczow . 13.07.2026 19:18
NiePISmienny czlowieku co chcesz wiedziec i zadajesz glupie pytanie w czym jest różnica .

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Kawalerka po remoncie 35 m² z balkonem – centrum Hrubieszowa Cena: 310000 PLN Na sprzedaż funkcjonalna kawalerka o powierzchni 35 m², położone na parterze bloku przy ul. Piłsudskiego w Hrubieszowie.Lokal jest po remoncie, dzięki czemu nowy właściciel może wprowadzić się bez konieczności ponoszenia dużych nakładów na start.Dużym atutem mieszkania jest balkon, który zwiększa komfort codziennego użytkowania, a położenie na parterze będzie szczególnie wygodne dla seniorów, rodzin z małym dzieckiem czy osób, które nie chcą korzystać ze schodów.Do mieszkania przynależy również piwnica o powierzchni 2,85 m², zapewniająca dodatkowe miejsce do przechowywania.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 35 m²partermieszkanie po remonciebalkonpiwnica: 2,85 m²lokalizacja: Hrubieszów, ul. Piłsudskiegobezpośrednie sąsiedztwo dworca autobusowegobardzo dobra lokalizacja w centrum miejskiej infrastrukturyNieruchomość znajduje się w miejscu zapewniającym wygodny dostęp do najważniejszych punktów miasta. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, komunikacja, placówki medyczne oraz inne elementy codziennej infrastruktury.To dobra propozycja zarówno dla osoby poszukującej mieszkania dla siebie, jak również pod wynajem — centralna lokalizacja i niewielki metraż mogą być dużym atutem inwestycyjnym.Cena: 310 000 złZapraszam do kontaktu i umówienia prezentacji mieszkania.Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3 Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Oferta została przygotowana przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji. Data dodania ogłoszenia: 17.10.2026 Kawalerka po remoncie 35 m² z balkonem – centrum Hrubieszowa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Emeryt. Treść komentarza: Czarnek nie wiedziałem ze jestes taki prostacki . Gdzie sa pieniadze za Willa plus ! Dlaczego obrazasz innych ! KOMUNA! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 21:49 Źródło komentarza: Zmasowana akcja służb - natychmiastowa deportacja z Hrubieszowa Autor komentarza: Ciekawe masz wspomnienia, byłeś widziałeś? Treść komentarza: W filmie występują zupełnie inne osoby, gdybyś obejrzał to byś wiedział. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 21:32 Źródło komentarza: „Exodus” w Zamościu. Jacek Międlar o filmie i pamięci o ofiarach Autor komentarza: Sportowiec mimo woli Treść komentarza: Świetna wiadomość oraz duże osiągnięcie sportowych młodych adeptów sztuki -sportu walki . Gratuluję . Data dodania komentarza: 19.10.2026, 21:17 Źródło komentarza: Sześcioro młodych karateków z Zamościa i Biłgoraja jedzie na Mistrzostwa Świata w Kairze Autor komentarza: Z Lublina . Treść komentarza: No nie wiem czy ty co mowisz to jest prawdziwe . Przeciez to bylo widac jak zachowywał sie ten czlowiek i zachowujesz sie rowniez ty tym co piszesz w komentarzu i twoje zachowanie zdziczałe . Data dodania komentarza: 19.10.2026, 18:15 Źródło komentarza: Tydzień strachu w polskich szkołach. Policja zatrzymała ponad 190 osób, 155 niebezpiecznych przedmiotów Autor komentarza: Komua Treść komentarza: Komunizm to ideologia ludzie i wtedy i teraz chcą być komunistami a ci co nie chcą nigdy nie będą. POd przykrywką PZPR to teraz lewica, ZSL=PSL, SBecja = liberałowie, teraz często to ich resortowe dzieci. Największa KOMUNA to sądownictwo STALIN w prezencie nam przysłał 30 tys oficerów na sędziów i z ojca na syna POkoleniami nas sądzili dlatego prawicowych sędziów nazywają NEO Data dodania komentarza: 19.10.2026, 17:40 Źródło komentarza: Zmasowana akcja służb - natychmiastowa deportacja z Hrubieszowa Autor komentarza: Monika 49 L . Treść komentarza: Prawidłowo takich ludzi tez obowiązuje okazanie dokumentów . A tego czlowieka postępowanie poniżej pasa . Bardzo dobre postępowanie policji . a pamietam dobrze jak u poprzedniej władzy postępowała policja w stosunku do kobiet . To była pomstwa do nieba jak mieli rozkaz palowania . Do czego zmierzamy panie Kaczynski i inni jemu podlegli . Zapomnieliście bo ja nie . Data dodania komentarza: 19.10.2026, 17:34 Źródło komentarza: Zmasowana akcja służb - natychmiastowa deportacja z Hrubieszowa
Reklama
Reklama
Reklama