– Zwracam się do policji, żeby bardziej skontrolować te samochody, które po przejściu kontroli na przeglądzie mają zmieniane rury wydechowe na takie, co nie pozwalają spać – powiedział na majowej sesji wiceprzewodniczący Rady Miasta Zamość Wiesław Nowakowski (KWW Rafała Zwolaka). – Przed zbliżającą się kolejną kontrolą znowu podmieniają te rury i takim samochodem cichutkim podjeżdżają i uzyskują pozytywny przegląd.
Problem nie ogranicza się jedynie do głównych ulic miasta, ale przenosi się również bezpośrednio na drogi osiedlowe, gdzie pojazdy pozbawione sprawnych tłumików stają się źródłem udręki dla mieszkańców. Radny podkreślił, że potężny hałas jest słyszalny nawet z odległości kilkuset metrów, skutecznie niosąc się między blokami.
CZYTAJ TEŻ: Agros Zamość z 12 medalami na mistrzostwach LZS. Złoto Włoszczyk i sztafety
Nowakowski zwrócił uwagę na szczególny dramat osób starszych i schorowanych.
– Zapraszam, proszę do mnie przyjść o godz. 1 czy 2 w nocy i przekonać się, co się dzieje na przykład na Alei Jana Pawła II, jakie są ryki pojazdów – opisywał radny. – Po osiedlu jeżdżą albo bez tłumików, albo z poprzerabianymi tłumikami. Naprawdę to przeszkadza wielu ludziom, również i tym schorowanym, których tutaj u mnie na osiedlu nie brakuje, bo moje osiedle się powoli starzeje.
W związku z powtarzającymi się incydentami i poczuciem bezkarności kierowców radni domagają się zdecydowanych działań ze strony policji. Postulują przeprowadzenie na terenie całego miasta wzmożonych kontroli drogowych, ze szczególnym uwzględnieniem pomiarów głośności emitowanej przez pojazdy.
Liczą, że systematyczne kontrole i rygorystyczne egzekwowanie przepisów dotyczących stanu technicznego pojazdów położą kres nocnemu terrorowi na ulicach Zamościa i pozwolą mieszkańcom na spokojny sen.
– Reagowaliśmy, reagujemy i będziemy reagować na takie sytuacje – zapewnia Dorota Krukowska-Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.

Napisz komentarz
Komentarze