Dwa lata temu pokonała po dogrywce 2:0 Start 1944 Krasnystaw, w poprzedniej edycji ograła Ładę 1945 Biłgoraj 3:1 (2:0), a w tym sezonie okazała się lepsza od Hetmana Zamość. Zespół ze Świdnika wygrał na zamojskim stadionie OSiR 3:0 (3:0) i ponownie będzie uczestniczył w rozgrywkach na szczeblu centralnym. W nagrodę dostał od Lubelskiego Związku Piłki Nożnej czek na kwotę 50 tys. zł. Przegranym przypadła kwota 25 tys. zł.
Środowy mecz w Zamościu miał dać ekipie Hetmana odpowiedź na pytanie, jak wiele brakuje jej jeszcze do trzecioligowej czołówki. Wszak Avia okazała się najlepsza w grupie IV i zasłużenie awansowała do II ligi.
– Avia przewyższała Hetmana pod względem kultury gry, lepiej prezentowała się jako zespół. Niektórzy piłkarze ze Świdnika wykazali się trochę lepszym wyszkoleniem technicznym, a także większymi umiejętnościami. Z kolei Hetman na tle Avii miał zbyt dużo słabych punktów. Mistrzom III ligi starał się dorównać Daniel Eze, ale tej klasy zawodników Hetman musi mieć więcej, jeśli zamierza dobrze pograć w III lidze. Jeśli zamojski zespół wzmocni się trzema, czy czterema zawodnikami o umiejętniościach zbliżonych do tego, co potrafi Daniel Eze, to powalczy o środek trzecioligowej tabeli – komentuje Robert Kulik, były piłkarz Hetmana.
Avia rozstrzygnęła mecz w pierwszej połowie. Prowadzenie uzyskała już w 2 minucie. Zamościanie popełnili sporo błędów przed własną bramką. W konsekwencji piłkę do siatki posłał Dave Djalme Assuncao. Wynik podwyższył w 37 minucie z rzutu karnego Paweł Uliczny. Po strzale Kacpra Orzechowskiego piłkę ręką na polu karnym zagrał Dawid Dobromilski, a skutkiem tego była „jedenastka”. Pięć minut później rezultat zawodów ustalił Dawid Łącki. W pierwszej części meczu goście zmarnowali kilka wybornych sytuacji podbramkowych, a miejscowi mieli tylko jedną dogodną okazję do zmiany wyniku.
PRZECZYTAJ TEŻ: Piłkarska 4 liga: Hetman Zamość kończy sezon zwycięstwem
Po przerwie goście pilnowali korzystnego wyniku, ale też bezskutecznie starali się podwyższyć prowadzenie. W 73 minucie w sytuacji „sam na sam” z Igorem Bartnikiem znalazł się Tobechukwu Daniel Eze. Bramkarz Avii nie dał się jednak pokonać graczowi z Nigerii. Była do najdogodniejsza okazja miejscowych do zdobycia honorowej bramki.
Robert Kulik oglądał mecz w towarzystwie swoich kolegów z boiska. Obok niego na trybunie zamojskiego stadionu zasiedli Marek Pogódź, Grzegorz Płoszaj i Mariusz Pliżga.
– Żartowaliśmy, że urodziliśmy się czterdzieści lat za wcześnie. Co prawda graliśmy w II i III lidze, ale nie mieliśmy takich warunków, jakie teraz mają piłkarze Hetmana. Nie było w klubie pieniędzy, brakowało sprzętu, boiska do trenowania były w fatalnym stanie, a płyta główna stadionu także pozostawiała wiele do życzenia. Dziś też na boisku byśmy gryźli trawę, żeby się zaprezentować z jak najlepszej strony – wzdycha Robert Kulik, który systematycznie gości na meczach Hetmana.
– Po kilku chudych latach nastały lepsze czasy dla piłki nożnej w Zamościu. Klub świetnie prezentuje się pod względem organizacyjnym. Piłkarze mają doskonałe warunki. Klubowym działaczom, za to, co robią, dałbym ocenę pięć z plusem. Brakuje jednak trybuny od strony parku. Zapotrzebowanie na piłkę nożną w Zamościu stale rośnie. Gdy Hetman będzie grał w III lidze, to zabraknie miejsc dla kibiców – mówi Robert Kulik.
CZYTAJ: Po pięciu latach Hetman Zamość znów zagra w III lidze!
Hetman Zamość – Avia Świdnik 0:3 (0:3)
Gole: 0:1 Assuncao 2, 0:2 Uliczny 37 (z karnego), 0:3 Łącki 42.
Hetman: Kot – Myszka, D. Dobromilski (69 Tomasiak), Serdiuk, Wołoch (69 Wardęski) – Kosior (73 Posielski), Szczygieł (79 Gierała), Bartoś, Jampol (85 Bryk), Eze (79 Ceci) – Skiba (69 Mroczek); trener Gieresz.
Avia: Bartnik – Zbozień (75 Dobrzyński), Kursa, Orzechowski (46 Terechow) – Assuncao (59 Niepsuj), Uliczny, Kamiński (56 Wróblewski), Remeniuk (83 Marek) – Zuber (64 Falbierski), Łącki, Pigiel (59 Kalinowski); trener Szacoń.
Żółte kartki: Serdiuk (Hetman), Orzechowski, Kursa, Dobrzyński (Avia). Sędziował: Gąsiorowski (Biała Podlaska).

Napisz komentarz
Komentarze