– Nie można czcić ludobójców, dlatego uważam, że to bardzo słuszna decyzja naszego prezydenta – mówi Janusz Bernach, prezes Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu z siedzibą w Zamościu.
Według niego, Polska znacznie wcześniej powinna była reagować na gloryfikowanie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i jej zbrojnego ramienia, czyli UPA, odpowiedzialnych za wymordowanie na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej oraz m.in. we wschodnich powiatach Lubelszczyzny ponad 100 tys. Polaków, głównie kobiet i dzieci. – Ale lepiej późno niż wcale – ocenia Janusz Bernach.
Są granice...
Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swojego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków. Prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że decyzja prezydenta Ukrainy dostarcza „najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie”. Zapowiedział, że Kapituła Orderu Orła Białego rozpatrzy potencjalne odebranie prezydentowi Ukrainy polskiego wyróżnienia. Kapituła zebrała się 8 czerwca, a 19 czerwca prezydent RP Karol Nawrocki ogłosił, że zdecydował o odebraniu tegoż.
CZYTAJ TEŻ: Wokół „bohaterów UPA”. Decyzja prezydenta Ukrainy wywołała w Polsce falę oburzenia
Uzasadniając swoją decyzję, prezydent Nawrocki stwierdził, że relacje polsko-ukraińskie psuje „wzmacnianie pamięci zatrutej zbrodnią”. Z tego powodu – jak wyjaśnił – decyzja o odebraniu Orderu Orła Białego ma charakter „nie tylko symboliczny, jest również sygnałem ostrzegawczym”. – Są granice, których w relacjach polsko-ukraińskich przekraczać nie wolno – powiedział.
Wskazał, że w polskiej przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla czerwono–czarnych banderowskich flag i nie ma przyzwolenia na zrównywanie UPA z AK czy żołnierzami niezłomnymi.
– W przeciwieństwie do UPA Komenda Główna AK przestrzegała przed ślepą zemstą, zakazując zabijania kobiet i dzieci – zauważył prezydent Polski.
Dodał, że odebranie Orderu to także apel do Ukraińców.
– Wróćcie na drogę prawdy i wzajemnego szacunku – wezwał Karol Nawrocki.
Natomiast premier Donald Tusk napisał w serwisie X tak: „Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy prezydenta Rosji Władimira Putina i szokuje naszych sojuszników”. Podkreślił też, że „zadaniem prezydentów Zełenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia”.
Nie tylko Zełenski
Zełenski otrzymał Order Orła Białego w 2023 r. z rąk ówczesnego prezydenta Polski Andrzeja Dudy „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą oraz za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie”.
PRZECZYTAJ: W Zatylu i Bełżcu uczczono ofiary bestialskiego mordu. Odsłonięto nową tablicę pamięci [ZDJĘCIA]
Po decyzji prezydenta Nawrockiego prezydent Ukrainy przekazał w mediach społecznościowych, że odesłał odznaczenie do polskiej strony i jednocześnie podkreślił wolę utrzymania otwartego dialogu między państwami, mimo trudnych sporów historycznych. Do wpisu dołączył zdjęcie przedstawiające moment nadawania przesyłki z Orderem Orła Białego.
Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha oświadczył, że pozbawienie Zełenskiego orderu to „strategiczny błąd Nawrockiego, na którym zyska jedynie Rosja”. Minister zapowiedział, że w odpowiedzi sam zwróci Warszawie swój Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Polskich orderów zasługi zrzekli się też szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.
Decyzję o zrzeczeniu się Orderu Orła Białego, czyli najwyższego polskiego odznaczenia, podjęli też – w geście solidarności z Zełenskim – jego poprzednicy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko.


Napisz komentarz
Komentarze