Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 13 października 2026 07:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Piekło w sosnowym borze

W maju las powinien pachnieć nadzieją. Ten w Puszczy Solskiej pachniał końcem świata

Najpierw był słup dymu. Wysoki, brunatnoszary, widoczny z kilku kilometrów. Pojawił się nad Puszczą Solską we wtorek, 5 maja, około godziny 15. Strażacy początkowo dostali zgłoszenie o pożarze poszycia leśnego w Kozakach. Rutynowa interwencja. Kilka zastępów. Sucha ściółka. Mocny wiatr.
Ratownicy gasili ogień zarówno z ziemi, jak i z powietrza.
Ratownicy gasili ogień w Puszczy Solskiej zarówno z ziemi, jak i z powietrza.

Autor: Asp. Łukasz Rutkowski/PSP

W Kozakach ktoś jeszcze zdążył rozwiesić pranie. Ktoś inny kosił trawę. Ale ten słup dymu rósł za szybko. Później było go widać z kilkudziesięciu kilometrów. A już po dwóch godzinach strażacy wiedzieli, że walczą z największym pożarem lasu od lat.

Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Wilgotność ściółki spadła do zaledwie 6-7 procent. To mniej więcej tyle, co kartka papieru, na której teraz to czytasz. Wiatr osiągał w porywach ponad 60 kilometrów na godzinę. Płomienie przeskakiwały przez leśne dukty i drogi przeciwpożarowe. Strażacy opowiadają, że ogień „szedł koronami drzew”, a to najgorszy możliwy scenariusz w sosnowym borze. O pożarze wierzchołkowym ogniowcy mówią z takim samym respektem, z jakim marynarze wspominają o sztormie.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ: 

– Przy bardzo silnym wietrze ogień przenosił się górą, tworząc nowe ogniska nawet w odległości kilometra od głównego pożaru – mówi Anna Sternik, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

– Człowiek polewa jedno miejsce, a ogień nagle pojawia się sto metrów dalej – opowiada strażak z województwa podkarpackiego, który pracował w rejonie Osuch.

"Zostawiali węże i musieli sami uciekać"

– Strażacy opowiadali mi, że wiatr przenosił ogień za ich plecy – mówi burmistrz Józefowa, Roman Dziura. – Zostawiali węże i musieli sami uciekać, bo zostaliby poparzeni. A może niejeden by zginął.

W epicentrum pożaru temperatura była tak wysoka, że strażacy pracowali rotacyjnie po kilkanaście minut. Potem musieli się wycofywać, żeby uniknąć odwodnienia i poparzeń. Ratownicy gasili ogień zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Wykorzystywano ciężkie samochody terenowe, quady i harwestery do wycinania pasów przeciwpożarowych.

– Zapadła mi w pamięci taka sytuacja, gdy jechaliśmy samochodem. Z jednej i z drugiej strony ogień. Z przodu dalej jak dwa–trzy metry świata nie było widać – wspomina Stanisław Kozyra, wójt gminy Łukowa. – Strażacy krzyczeli do nas, żeby uciekać, bo za chwilę wszystko wyleci w powietrze. Nogi zrobiły mi się jak z waty.

Beczka prochu

Puszcza Solska była gotowa zapłonąć już od początku marca. Deszczu prawie nie było.

– Już 7 marca, kiedy ciągniki wyjechały w pola, wszędzie się kurzyło – mówi wójt Stanisław Kozyra. – Od tamtej pory był tylko jeden niewielki deszcz. To była kropla w morzu.

Las był suchy jak proch. W ciągu kilku godzin do akcji skierowano ponad 100 zastępów straży pożarnej. Potem ta liczba jeszcze wzrosła. W szczytowym momencie z ogniem walczyło blisko 700 strażaków. Pomagali żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, leśnicy, policjanci. Pomagał, kto mógł.

ZOBACZ: 

Na kilka dni Puszcza Solska zamieniła się w gigantyczny front walki.

– To było coś niewyobrażalnego – wspomina wójt Kozyra. – Setki strażaków, cysterny z wodą, śmigłowce, samoloty gaśnicze.

Wieczorem nad Puszczą Solską niebo zrobiło się czerwone. Jeszcze zanim przyszedł Alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, niektórzy ludzie zaczęli pakować najpotrzebniejsze rzeczy.

Wszystko było potwornie prześmierdnięte

– To było totalne przerażenie – mówi Kozyra. – W pewnym momencie ogień był około kilometra od domów w Kozakach. Przy takim tempie pół godziny i byłby u mieszkańców.

W miejscowościach położonych najbliżej lasu ludzie przez całą noc nasłuchiwali komunikatów i obserwowali kierunek wiatru.

– W Józefowie poziom zadymienia powodował ogromny lęk mieszkańców – mówi burmistrz Roman Dziura. – Wiele osób sugerowało, żeby rozpoczynać ewakuację.

Dym wciskał się wszędzie, w ubrania, pościel, firanki. Był nawet komunikat, by zamykać okna i drzwi.

– Wszystko było potwornie prześmierdnięte – mówi burmistrz Józefowa. – W powietrzu cały czas wyczuwało się spaleniznę. Dopiero deszcz nieco oczyścił atmosferę.

Był moment, kiedy płomienie podeszły niebezpiecznie blisko pod Józefów.

– Nie wiedzieliśmy tak naprawdę, co dalej się wydarzy – przyznaje starosta biłgorajski, Andrzej Szarlip. – Byliśmy przygotowani na ewakuację.

Gdy spadł Dromader, zapadła cisza

Pierwszego dnia pożaru doszło do tragedii. Wieczorem nad kompleksem leśnym w rejonie Osuch pracował samolot gaśniczy Dromader. Za sterami siedział Andrzej Gawron, 65-letni emerytowany kapitan LOT-u.

CZYTAJ: Katastrofa lotnicza podczas gaszenia pożaru w powiecie biłgorajskim. Nie żyje pilot samolotu

Maszyna wykonywała kolejny zrzut wody. Kilka chwil później samolot spadł do lasu. Pilot zginął na miejscu. Informacja o katastrofie błyskawicznie rozeszła się wśród strażaków. Wielu z nich dowiedziało się o tragedii przez radiostacje.

– Zapadła cisza – wspomina jeden z ratowników PSP. – W takich akcjach wszyscy wiedzą, że ryzyko jest ogromne, ale kiedy ginie człowiek, to nagle dociera, z czym naprawdę walczysz.

– To tragedia, która nas wszystkich poruszyła – mówi starosta Szarlip. – Człowiek, który nas bronił, który gasił pożar z samolotu, zginął.

A ogień dalej szedł przez puszczę. I nic nie gwarantowało, że zatrzyma się przed domami.

Pożar był tak rozległy, że teren podzielono na kilka odcinków bojowych. Budowano wielokilometrowe magistrale wodne, a cysterny bez przerwy dowoziły wodę do walczących zastępów. Pamiętajmy, że Puszcza Solska to nie tylko las. To bagna, torfowiska, podmokłe obszary. Miejsca, gdzie ciężki sprzęt grzęźnie po osie.

KGW gotowały posiłki, jak dla całej armii

Zorganizowano wiele punktów logistycznych dla strażaków.

– Jak samochód przyjeżdżał tankować, to załoga miała minutę albo dwie – opowiada wójt Kozyra. – Kromka chleba, kawałek kiełbasy, butelka wody i znowu wracali do lasu. I następny, następny, następny…

Koła gospodyń wiejskich gotowały posiłki, jak dla całej armii. Mieszkańcy przywozili wodę, pieczywo i żywność. Nikt nikogo nie prosił. – Brał samochód, co uznał za stosowne, przywoził tutaj i wykładał – mówi wójt Łukowej.

Starosta Andrzej Szarlip mówi dziś, że mieszkańcy zdali egzamin: – Wiele życzliwości, wiele empatii. W takich momentach wspólnota naprawdę działa.

Ziemia była rozgrzana piętnaście centymetrów pod spodem

W Puszczy Solskiej płonęła nie tylko ściółka i drzewa. Tliła się także warstwa próchnicy i torfu. Strażacy gasili jedno miejsce, a kilka godzin później temperatura znowu rosła. Ogień wracał spod ziemi. Dlatego las monitorowano dronami z termowizją.

– Ziemia była rozgrzana piętnaście centymetrów pod spodem – mówił Kozyra.

Dopiero trzeciego dnia sytuacja zaczęła się stabilizować. Nad region nadciągnęły opady deszczu. Niewielkie, ale wystarczające, by nieco ograniczyć tempo rozprzestrzeniania się ognia. – Kamień spadł nam z serca – przyznaje wójt Łukowej.

CZYTAJ TEŻ: Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasu

***

W Józefowie i Kozakach swąd spalenizny będzie czuć jeszcze przez lata. Nawet jeśli firanki zostaną wyprane dziesięć razy. Bo puszcza ma to do siebie, że długo pamięta krzywdę.

Bitwa o Puszczę Solską

Pożar wybuchł 5 maja na prywatnym kawałku lasu w rejonie miejscowości Kozaki (gm. Łukowa). W szczytowym momencie z ogniem walczyło ponad tysiąc osób – ramię w ramię stanęli strażacy PSP i OSP, leśnicy, policjanci, żołnierze WOT oraz inne służby. Akcję z powietrza wspierała flota śmigłowców i samolotów gaśniczych.

Alarm został ogłoszony między godziną 15 a 16. – Pożar został zaobserwowany z naszej wieży, z której prowadzony jest monitoring lasów – relacjonuje Jan Kowal, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

Zagrożenie dla Puszczy Solskiej było ogromne, dlatego do akcji zadysponowano potężne siły i środki. W operacji wzięły udział między innymi dwa policyjne śmigłowce S-70i Black Hawk, siedem śmigłowców zakontraktowanych przez Lasy Państwowe oraz cztery samoloty gaśnicze typu Dromader. Na lądzie z żywiołem mierzyło się kilkaset pojazdów pożarniczych.

Po prawie trzech dobach dramatycznej walki sytuację udało się w końcu opanować. 8 maja około godziny 16 Państwowa Straż Pożarna przekazała wyczekiwany komunikat:

„Pożar w Puszczy Solskiej został opanowany i nie rozprzestrzenia się. Działania gaśnicze przechodzą w fazę dogaszania i przelewania pożarzyska, trwa likwidacja pojedynczych pożarów podściółkowych”.

Wyjaśnieniem okoliczności wybuchu ognia zajęła się prokuratura, która wszczęła już śledztwo w tej sprawie. Na obecnym etapie śledczy zaznaczają, że brakuje dowodów, które wskazywałyby na umyślne podpalenie.

Mimo ogromnego zaangażowania służb, straty są dotkliwe. Anna Sternik, rzecznik prasowy RDLP w Lublinie, przedstawia wstępny bilans (stan na 8 maja): – Szacujemy, że powierzchnia lasów, które spłonęły, wynosi około 300 hektarów. Wskazana wielkość obejmuje łącznie tereny lasów państwowych oraz prywatnych. Należy jednak odróżnić obszar samego pożaru od zasięgu działań operacyjnych służb, który był znacznie większy i wynosił niemal 1000 hektarów.

Widok, który pozostał po przejściu ognia, jest przygnębiający. Żywioł zniszczył nie tylko ściółkę, ale w dużej mierze także dojrzały drzewostan. Eksperci nie mają złudzeń co do przyszłości tego terenu.

– Pełna regeneracja zasobów leśnych oraz powrót do pierwotnych wartości przyrodniczych na tym terenie potrwa dziesiątki, jeśli nie setki lat – mówi Anna Sternik. – Musimy liczyć się z tym, że w perspektywie kolejnych lat, przy pogłębiającej się suszy, wysokich temperaturach i gwałtownych zjawiskach pogodowych, pożary o takiej skali mogą stać się w Polsce nową rzeczywistością, podobnie jak ma to miejsce w Australii czy w południowej Europie – ostrzega rzecznik.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

OSP Łukowa 16.05.2026 16:51
w poniedziałek też się palił las z rana

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Dom z agroturystyką, Monasterz, gm. Horyniec-Zdrój Cena: 480000 PLN Dom przy lesie z garażem i domkiem letniskowymNa sprzedaż nieruchomość położona w Monasterzu, gm. Horyniec-Zdrój, w wyjątkowo spokojnym miejscu, bezpośrednio przy lesie. To propozycja dla osób szukających domu z dala od miejskiego zgiełku, z dużą ilością zieleni i dodatkową przestrzenią do wykorzystania.DOMBudynek mieszkalny o powierzchni ok. 105 m², posiadający 3 kondygnacje. Dom daje możliwość dostosowania wnętrza do własnych potrzeb - zarówno jako miejsce do stałego zamieszkania, jak i nieruchomość wypoczynkową.Ogrzewanie zapewnia piec węglowy. W kuchni znajduje się tradycyjna kuchnia węglowa, a do codziennego gotowania można korzystać również z kuchenki gazowej zasilanej gazem z butli.DZIAŁKA I ZABUDOWANIADom znajduje się na działce o powierzchni ok. 14 arów. Na posesji znajdują się również:garaż,domek letniskowy, który może służyć jako dodatkowe miejsce dla rodziny lub gości,przestrzeń rekreacyjna otoczona zielenią.Dodatkowo do nieruchomości przynależy druga działka o powierzchni ok. 5 arów.Łącznie nabywca otrzymuje więc około 19 arów gruntu.Największym atutem nieruchomości jest jej położenie tuż przy lesie. Zieleń, cisza i kameralne otoczenie tworzą bardzo dobre warunki zarówno do codziennego życia, jak i wypoczynku.Nieruchomość sprawdzi się dla osób szukających domu na Roztoczu, miejsca na weekendowe wyjazdy, własnej bazy wypoczynkowej lub nieruchomości z potencjałem do dalszego zagospodarowania.Najważniejsze informacje: dom ok. 105 m², 3 kondygnacje, działka ok. 14 arów + dodatkowe 5 arów, garaż, domek letniskowy, ogrzewanie piecem węglowym, kuchnia węglowa oraz gazowa na butlę, a przede wszystkim bezpośrednie sąsiedztwo lasu.Monasterz, gm. Horyniec-Zdrój  - miejsce dla tych, którzy zamiast sąsiadów za płotem wolą mieć las.Zadzwoń i umów się na prezentację.Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3 Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Oferta została przygotowana przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji. Data dodania ogłoszenia: 10.10.2026 Dom z agroturystyką, Monasterz, gm. Horyniec-Zdrój
Atrakcyjne siedlisko, Gołębie, gm. Dołhobyczów Cena: 250000 PLN Siedlisko 0,9 ha z zabudowaniami - GołębieNa sprzedaż siedlisko położone w miejscowości Gołębie, gm. Dołhobyczów, idealne dla osób poszukujących domu z dużą działką i zabudowaniami gospodarczymi. Nieruchomość daje sporo możliwości - zarówno do zamieszkania, prowadzenia gospodarstwa, jak i stworzenia spokojnego miejsca wypoczynkowego z dala od miejskiego zgiełku.DOMBudynek mieszkalny o powierzchni do ok. 240 m², wymagający odświeżenia i dostosowania do własnych potrzeb. Duża powierzchnia oraz dodatkowe pomieszczenia w podpiwniczeniu dają możliwość wygodnego zagospodarowania domu dla większej rodziny.Na półpiętrze znajdują się:3 pokoje,kuchnia.W podpiwniczeniu:2 dodatkowe pokoje,kuchnia wyposażona w tradycyjną kuchnię węglową.DZIAŁKA I ZABUDOWANIANieruchomość położona jest na dużej działce o powierzchni ok. 0,9 ha. Na podwórku, poza domem mieszkalnym, znajdują się również duża stodoła, obora oraz kurnik. To propozycja szczególnie interesująca dla osób, które potrzebują przestrzeni gospodarczej, chcą prowadzić niewielkie gospodarstwo lub szukają siedliska z potencjałem.Atutem nieruchomości jest przede wszystkim duża powierzchnia działki, komplet zabudowań gospodarczych oraz atrakcyjna cena. Dom nie jest prezentowany jako nieruchomość po generalnym remoncie - wymaga odświeżenia, ale daje możliwość urządzenia wnętrza według własnego pomysłu.Lokalizacja: Gołębie, gm. DołhobyczówPowierzchnia działki: ok. 0,9 haDom: do ok. 240 m²Zabudowania: stodoła, obora, kurnik, ziemiankaAtrakcyjna cena : 250 000 zł-  nieruchomość dla osób szukających dużego siedliska z potencjałem.Zapraszam do kontaktu i umówienia prezentacji.Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3 Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Oferta została przygotowana przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji. Data dodania ogłoszenia: 10.10.2026 Atrakcyjne siedlisko, Gołębie, gm. Dołhobyczów
Działki | Niemirówek - Kolonia Cena: 180000 PLN Szukasz spokojnego miejsca na budowę domu, inwestycję lub rekreację w malowniczej okolicy? Oferujemy na sprzedaż trzy sąsiadujące ze sobą działki o łącznej powierzchni aż 1,32 ha w miejscowości Niemirówek Kolonia.Całość dostępna jest w niezwykle atrakcyjnej cenie: 180 000 zł za wszystkie działki! Szczegóły nieruchomości:Działka nr 319 (pow. 42 ary):Dojazd: Bezpośredni dostęp do publicznej drogi asfaltowej.Media i udogodnienia: Na działce znajduje się skrzynka z prądem oraz studnia z wodą.Zagospodarowanie: Postawiono tu blaszany garaż, a teren ozdabiają owocujące nasadzenia borówki amerykańskiej.Działka nr 442 (pow. 45 arów):Dojazd: Drogą gruntową.Potencjał: Duża powierzchnia z możliwością zabudowy.Działka nr 443 (pow. 45 arów):Dojazd: Drogą gruntową.Potencjał: Sąsiadująca z działką 442, dająca ogromne możliwości aranżacji przestrzeni.Dlaczego warto?Możliwość zabudowy: Doskonała opcja pod budowę wymarzonego domu jednorodzinnego lub jako lokata kapitału.Gotowe udogodnienia na start: Działka nr 319 posiada już prąd, wodę oraz blaszak, co znacznie ułatwia organizację prac budowlanych lub rekreację od pierwszego dnia.Przestrzeń i natura: Łączna powierzchnia 1,31 ha daje mnóstwo swobody, a istniejące nasadzenia borówek to miły dodatek dla miłośników ogrodnictwa.Atrakcyjna cena: Tylko 180 000 zł za pakiet trzech dużej wielkości działek!Cena za całość: 180 000 złLokalizacja: Niemirówek KoloniaZapraszam do kontaktu w celu uzyskania dodatkowych informacji oraz umówienia się na prezentację działek w terenie!Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!PAULINA [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomościul. Żeromskiego 3, 22-400 Zamość Data dodania ogłoszenia: 09.10.2026 Działki | Niemirówek - Kolonia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Parodia Treść komentarza: Rutkowski na KOnferencji by diler narkotyków sam się zgłosił na POlicję, totalny kretynizm, bo Kołodziej nie wie od kogo i czy jednego kuPOwał wiele razy, to dowód że szykują 10 POdstawionych pseudo dilerów by zdyskredytować zeznania kobiet POszkodowanych jakie to ewidentne. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 06:56 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce Autor komentarza: Frajery PO Treść komentarza: Detektyw Rutkowski będzie bronił zboka Kołodziejka to blamaż wszelkiego bezwymiaru NEOniesprawiedliwości dno dna jak 100 bajerów dla frajerów rudego niemca. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 21:23 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce Autor komentarza: biłgorajka Treść komentarza: Młodzi nie szkoda wam zdrowia i życia Data dodania komentarza: 12.10.2026, 20:51 Źródło komentarza: Audi dachowało w Woli Dużej. Ranny kierowca zabrany śmigłowcem do szpitala w Lublinie Autor komentarza: Seba . Treść komentarza: Uśmiechnięty i zadowolony patologi blazen bo nie mozna inaczej powiedziec widocznie wykorzystuje dla zaspokojenia pieska czesto pisze w komentarzach. Bo kto by takiego zwyrodnialca chciał zaspokoić , tylko pozostał zwierzak i śni mu sie nocami ze az zwariował i obraza na przykładzie siebie innych . Data dodania komentarza: 12.10.2026, 18:48 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce Autor komentarza: Bareja Treść komentarza: czerwony podpasek- ty nie wiesz kim jest folksdojcz ? A kogo codziennie oglądasz w tefałenie i masz na ścianie obraz ? Data dodania komentarza: 12.10.2026, 18:45 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce Autor komentarza: KałO i PO kale Treść komentarza: O następny lewak co myśli tylko o gófnie jak marszałek o SRANIU !!! Co Wy lewaki z peło macie z tym sraniem ?! Data dodania komentarza: 12.10.2026, 18:38 Źródło komentarza: Straż Miejska i Policja wchodzą do szkół w Hrubieszowie! Władze miasta reagują na tragiczne wydarzenia w Polsce
Reklama
Reklama
Reklama