Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 16 maja 2026 16:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Piekło w sosnowym borze

W maju las powinien pachnieć nadzieją. Ten w Puszczy Solskiej pachniał końcem świata

Najpierw był słup dymu. Wysoki, brunatnoszary, widoczny z kilku kilometrów. Pojawił się nad Puszczą Solską we wtorek, 5 maja, około godziny 15. Strażacy początkowo dostali zgłoszenie o pożarze poszycia leśnego w Kozakach. Rutynowa interwencja. Kilka zastępów. Sucha ściółka. Mocny wiatr.
Ratownicy gasili ogień zarówno z ziemi, jak i z powietrza.
Ratownicy gasili ogień w Puszczy Solskiej zarówno z ziemi, jak i z powietrza.

Autor: Asp. Łukasz Rutkowski/PSP

W Kozakach ktoś jeszcze zdążył rozwiesić pranie. Ktoś inny kosił trawę. Ale ten słup dymu rósł za szybko. Później było go widać z kilkudziesięciu kilometrów. A już po dwóch godzinach strażacy wiedzieli, że walczą z największym pożarem lasu od lat.

Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Wilgotność ściółki spadła do zaledwie 6-7 procent. To mniej więcej tyle, co kartka papieru, na której teraz to czytasz. Wiatr osiągał w porywach ponad 60 kilometrów na godzinę. Płomienie przeskakiwały przez leśne dukty i drogi przeciwpożarowe. Strażacy opowiadają, że ogień „szedł koronami drzew”, a to najgorszy możliwy scenariusz w sosnowym borze. O pożarze wierzchołkowym ogniowcy mówią z takim samym respektem, z jakim marynarze wspominają o sztormie.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ: 

– Przy bardzo silnym wietrze ogień przenosił się górą, tworząc nowe ogniska nawet w odległości kilometra od głównego pożaru – mówi Anna Sternik, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

– Człowiek polewa jedno miejsce, a ogień nagle pojawia się sto metrów dalej – opowiada strażak z województwa podkarpackiego, który pracował w rejonie Osuch.

"Zostawiali węże i musieli sami uciekać"

– Strażacy opowiadali mi, że wiatr przenosił ogień za ich plecy – mówi burmistrz Józefowa, Roman Dziura. – Zostawiali węże i musieli sami uciekać, bo zostaliby poparzeni. A może niejeden by zginął.

W epicentrum pożaru temperatura była tak wysoka, że strażacy pracowali rotacyjnie po kilkanaście minut. Potem musieli się wycofywać, żeby uniknąć odwodnienia i poparzeń. Ratownicy gasili ogień zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Wykorzystywano ciężkie samochody terenowe, quady i harwestery do wycinania pasów przeciwpożarowych.

– Zapadła mi w pamięci taka sytuacja, gdy jechaliśmy samochodem. Z jednej i z drugiej strony ogień. Z przodu dalej jak dwa–trzy metry świata nie było widać – wspomina Stanisław Kozyra, wójt gminy Łukowa. – Strażacy krzyczeli do nas, żeby uciekać, bo za chwilę wszystko wyleci w powietrze. Nogi zrobiły mi się jak z waty.

Beczka prochu

Puszcza Solska była gotowa zapłonąć już od początku marca. Deszczu prawie nie było.

– Już 7 marca, kiedy ciągniki wyjechały w pola, wszędzie się kurzyło – mówi wójt Stanisław Kozyra. – Od tamtej pory był tylko jeden niewielki deszcz. To była kropla w morzu.

Las był suchy jak proch. W ciągu kilku godzin do akcji skierowano ponad 100 zastępów straży pożarnej. Potem ta liczba jeszcze wzrosła. W szczytowym momencie z ogniem walczyło blisko 700 strażaków. Pomagali żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, leśnicy, policjanci. Pomagał, kto mógł.

ZOBACZ: 

Na kilka dni Puszcza Solska zamieniła się w gigantyczny front walki.

– To było coś niewyobrażalnego – wspomina wójt Kozyra. – Setki strażaków, cysterny z wodą, śmigłowce, samoloty gaśnicze.

Wieczorem nad Puszczą Solską niebo zrobiło się czerwone. Jeszcze zanim przyszedł Alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, niektórzy ludzie zaczęli pakować najpotrzebniejsze rzeczy.

Wszystko było potwornie prześmierdnięte

– To było totalne przerażenie – mówi Kozyra. – W pewnym momencie ogień był około kilometra od domów w Kozakach. Przy takim tempie pół godziny i byłby u mieszkańców.

W miejscowościach położonych najbliżej lasu ludzie przez całą noc nasłuchiwali komunikatów i obserwowali kierunek wiatru.

– W Józefowie poziom zadymienia powodował ogromny lęk mieszkańców – mówi burmistrz Roman Dziura. – Wiele osób sugerowało, żeby rozpoczynać ewakuację.

Dym wciskał się wszędzie, w ubrania, pościel, firanki. Był nawet komunikat, by zamykać okna i drzwi.

– Wszystko było potwornie prześmierdnięte – mówi burmistrz Józefowa. – W powietrzu cały czas wyczuwało się spaleniznę. Dopiero deszcz nieco oczyścił atmosferę.

Był moment, kiedy płomienie podeszły niebezpiecznie blisko pod Józefów.

– Nie wiedzieliśmy tak naprawdę, co dalej się wydarzy – przyznaje starosta biłgorajski, Andrzej Szarlip. – Byliśmy przygotowani na ewakuację.

Gdy spadł Dromader, zapadła cisza

Pierwszego dnia pożaru doszło do tragedii. Wieczorem nad kompleksem leśnym w rejonie Osuch pracował samolot gaśniczy Dromader. Za sterami siedział Andrzej Gawron, 65-letni emerytowany kapitan LOT-u.

CZYTAJ: Katastrofa lotnicza podczas gaszenia pożaru w powiecie biłgorajskim. Nie żyje pilot samolotu

Maszyna wykonywała kolejny zrzut wody. Kilka chwil później samolot spadł do lasu. Pilot zginął na miejscu. Informacja o katastrofie błyskawicznie rozeszła się wśród strażaków. Wielu z nich dowiedziało się o tragedii przez radiostacje.

– Zapadła cisza – wspomina jeden z ratowników PSP. – W takich akcjach wszyscy wiedzą, że ryzyko jest ogromne, ale kiedy ginie człowiek, to nagle dociera, z czym naprawdę walczysz.

– To tragedia, która nas wszystkich poruszyła – mówi starosta Szarlip. – Człowiek, który nas bronił, który gasił pożar z samolotu, zginął.

A ogień dalej szedł przez puszczę. I nic nie gwarantowało, że zatrzyma się przed domami.

Pożar był tak rozległy, że teren podzielono na kilka odcinków bojowych. Budowano wielokilometrowe magistrale wodne, a cysterny bez przerwy dowoziły wodę do walczących zastępów. Pamiętajmy, że Puszcza Solska to nie tylko las. To bagna, torfowiska, podmokłe obszary. Miejsca, gdzie ciężki sprzęt grzęźnie po osie.

KGW gotowały posiłki, jak dla całej armii

Zorganizowano wiele punktów logistycznych dla strażaków.

– Jak samochód przyjeżdżał tankować, to załoga miała minutę albo dwie – opowiada wójt Kozyra. – Kromka chleba, kawałek kiełbasy, butelka wody i znowu wracali do lasu. I następny, następny, następny…

Koła gospodyń wiejskich gotowały posiłki, jak dla całej armii. Mieszkańcy przywozili wodę, pieczywo i żywność. Nikt nikogo nie prosił. – Brał samochód, co uznał za stosowne, przywoził tutaj i wykładał – mówi wójt Łukowej.

Starosta Andrzej Szarlip mówi dziś, że mieszkańcy zdali egzamin: – Wiele życzliwości, wiele empatii. W takich momentach wspólnota naprawdę działa.

Ziemia była rozgrzana piętnaście centymetrów pod spodem

W Puszczy Solskiej płonęła nie tylko ściółka i drzewa. Tliła się także warstwa próchnicy i torfu. Strażacy gasili jedno miejsce, a kilka godzin później temperatura znowu rosła. Ogień wracał spod ziemi. Dlatego las monitorowano dronami z termowizją.

– Ziemia była rozgrzana piętnaście centymetrów pod spodem – mówił Kozyra.

Dopiero trzeciego dnia sytuacja zaczęła się stabilizować. Nad region nadciągnęły opady deszczu. Niewielkie, ale wystarczające, by nieco ograniczyć tempo rozprzestrzeniania się ognia. – Kamień spadł nam z serca – przyznaje wójt Łukowej.

CZYTAJ TEŻ: Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasu

***

W Józefowie i Kozakach swąd spalenizny będzie czuć jeszcze przez lata. Nawet jeśli firanki zostaną wyprane dziesięć razy. Bo puszcza ma to do siebie, że długo pamięta krzywdę.

Bitwa o Puszczę Solską

Pożar wybuchł 5 maja na prywatnym kawałku lasu w rejonie miejscowości Kozaki (gm. Łukowa). W szczytowym momencie z ogniem walczyło ponad tysiąc osób – ramię w ramię stanęli strażacy PSP i OSP, leśnicy, policjanci, żołnierze WOT oraz inne służby. Akcję z powietrza wspierała flota śmigłowców i samolotów gaśniczych.

Alarm został ogłoszony między godziną 15 a 16. – Pożar został zaobserwowany z naszej wieży, z której prowadzony jest monitoring lasów – relacjonuje Jan Kowal, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

Zagrożenie dla Puszczy Solskiej było ogromne, dlatego do akcji zadysponowano potężne siły i środki. W operacji wzięły udział między innymi dwa policyjne śmigłowce S-70i Black Hawk, siedem śmigłowców zakontraktowanych przez Lasy Państwowe oraz cztery samoloty gaśnicze typu Dromader. Na lądzie z żywiołem mierzyło się kilkaset pojazdów pożarniczych.

Po prawie trzech dobach dramatycznej walki sytuację udało się w końcu opanować. 8 maja około godziny 16 Państwowa Straż Pożarna przekazała wyczekiwany komunikat:

„Pożar w Puszczy Solskiej został opanowany i nie rozprzestrzenia się. Działania gaśnicze przechodzą w fazę dogaszania i przelewania pożarzyska, trwa likwidacja pojedynczych pożarów podściółkowych”.

Wyjaśnieniem okoliczności wybuchu ognia zajęła się prokuratura, która wszczęła już śledztwo w tej sprawie. Na obecnym etapie śledczy zaznaczają, że brakuje dowodów, które wskazywałyby na umyślne podpalenie.

Mimo ogromnego zaangażowania służb, straty są dotkliwe. Anna Sternik, rzecznik prasowy RDLP w Lublinie, przedstawia wstępny bilans (stan na 8 maja): – Szacujemy, że powierzchnia lasów, które spłonęły, wynosi około 300 hektarów. Wskazana wielkość obejmuje łącznie tereny lasów państwowych oraz prywatnych. Należy jednak odróżnić obszar samego pożaru od zasięgu działań operacyjnych służb, który był znacznie większy i wynosił niemal 1000 hektarów.

Widok, który pozostał po przejściu ognia, jest przygnębiający. Żywioł zniszczył nie tylko ściółkę, ale w dużej mierze także dojrzały drzewostan. Eksperci nie mają złudzeń co do przyszłości tego terenu.

– Pełna regeneracja zasobów leśnych oraz powrót do pierwotnych wartości przyrodniczych na tym terenie potrwa dziesiątki, jeśli nie setki lat – mówi Anna Sternik. – Musimy liczyć się z tym, że w perspektywie kolejnych lat, przy pogłębiającej się suszy, wysokich temperaturach i gwałtownych zjawiskach pogodowych, pożary o takiej skali mogą stać się w Polsce nową rzeczywistością, podobnie jak ma to miejsce w Australii czy w południowej Europie – ostrzega rzecznik.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Dom z dużą działką 1,57 ha | Prehoryłe Cena: 399000 PLNJeśli szukasz miejsca, gdzie możesz żyć spokojniej, mieć własną przestrzeń, ogród, sad lub prowadzić niewielkie gospodarstwo — tanieruchomość daje ogromne możliwości. Spokojna okolica, asfaltowy dojazd oraz duża przestrzeń wokół nieruchomości dają poczucie swobody i prywatności, którego coraz trudniej szukać w bardziej zurbanizowanych lokalizacjach.Na sprzedaż dom murowany położony w miejscowości Prehoryłe, gmina Mircze, usytuowany na dużej działce rolno-siedliskowej o powierzchni 1,5710 ha. To propozycja dla osób, które szukają przestrzeni, prywatności i miejsca z potencjałem do stworzenia własnego stylu życia — od spokojnego domu rodzinnego po agroturystykę czy działalność rolniczą.Podstawowe informacjePowierzchnia mieszkalna domu: 64 m²Działka rolno-siedliskowa: 1,5710 haW tym część zabudowana: około 30 arówPole uprawne: około 1,25 ha w ciągłej uprawieDom konstrukcji murowanejDojazd drogą asfaltowąFront działki ogrodzony siatkąTo miejsce daje dużą swobodę aranżacji — zarówno dla rodziny, jak i osób myślących o własnym gospodarstwie, sadzie czy działalnościagroturystycznej.Układ pomieszczeńPoziom mieszkalny – wyższy parter2 duże, ustawne pokoje po około 17,5 m²wyjście na balkon z jednego pokojukuchnia około 14,5 m²łazienka około 5,7 m²wygodny układ komunikacyjnyprzestronna klatka schodowaPomieszczenia są jasne i funkcjonalne, a dzięki regularnym kształtom łatwe do własnej aranżacji.Poddaszewejście z klatki schodowejmożliwość adaptacji na dodatkowe pokojemożliwość podniesienia dachu i stworzenia pełnowartościowej przestrzeni mieszkalnejWysokie podpiwniczeniedwa pomieszczenia gospodarcze 14 m² i 13 m²w tym jedno pomieszczenie z piecem kaflowymdodatkowa łazienkamiejsce do przechowywania, warsztatu lub pralniStan technicznydom murowany,dach kryty eternitembudynek bez elewacji i ocieplenia — możliwość wykonania według własnegogustu i potrzebnieruchomość do remontu oraz adaptacjiTo dobra baza do stworzenia domu dokładnie takiego, jakiego potrzebujesz — bez konieczności przerabiania cudzych pomysłów.Zabudowania gospodarczeNa działce znajdują się również:- drewniana stodoła- murowana obora około 100 m² - budynek daje wiele możliwości wykorzystania: duży garaż, warsztat, magazyn, zaplecze gospodarcze,przestrzeń pod działalnośćDziałka – ogromna przestrzeń i możliwościCałość to 1,5710 ha powierzchni w tym około 1,25 ha pola w ciągłej uprawie. Teren wokół domu z możliwością urządzenia ogrodu, sadu, warzywnika, miejsca rekreacyjnego lub dodatkowych budynków.Pole można nadal uprawiać, wydzierżawić lub sprzedać. To również świetna opcja dla osób planujących:własne gospodarstwo rolneuprawy warzywnesadownictwohodowlęagroturystykęMediaprąd, woda, światłowódAtuty lokalizacjiPrehoryłe to spokojna, przygraniczna miejscowość położona w malowniczej części gminy Mircze, w pobliżu rzeki Bug. To wyjątkowe miejsce dla osób, które cenią ciszę, naturę i przestrzeń z dala od miejskiego zgiełku. Bliskość Bugu sprawia, że okolica jest szczególnie atrakcyjna dlawędkarzy, miłośników przyrody, osób szukających miejsca do odpoczynku i rekreacji, fanów wycieczek rowerowych oraz spacerów.Rzeka Bug i otaczające ją tereny zielone tworzą wyjątkowy klimat tej okolicy — idealny zarówno do codziennego życia, jak i weekendowegowypoczynku. To miejsce z potencjałem na stworzenie agroturystyki, siedliska lub spokojnego domu dla osób marzących o życiu bliżej natury.Wygodny dojazd do:Mircza - 10 minDołhobyczowa - 10 minHrubieszowa - 25 minOkolica sprzyja spokojnemu życiu, rekreacji oraz prowadzeniu działalności związanej z rolnictwem czy wypoczynkiem.To miejsce, które najlepiej poczuć na żywo — przestrzeń działki, spokojna okolica i potencjał tej nieruchomości robią dużo większewrażenie podczas prezentacji.Zapraszam do kontaktu i obejrzenia nieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna ŁagodaTel. 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322-400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 13.05.2026Dom z dużą działką 1,57 ha | Prehoryłe
Dom, fotowoltaika i staw na 1,3 ha | Dołhobyczów Cena: 480000 PLNSzukasz miejsca z potencjałem, przestrzenią i spokojem z dala od miejskiego zgiełku? Ta nieruchomość w Dołhobyczowie może stać się zarówno wygodnym domem dla rodziny, jak i świetną bazą pod działalność, gospodarstwo lub inwestycję.Na nieruchomość składa się dom wraz z budynkiem gospodarczym, położone na działce rolno-siedliskowej o łącznej powierzchni około 1,30 ha, z czego część mieszkalna stanowi około 0,35 ha, a pozostałe 0,95 ha to grunt rolny będący obecnie w uprawie (dzierżawa). Dom jednorodzinny, wolnostojący, częściowo do remontu, daje duże możliwości aranżacyjne i adaptacyjne. Murowany budynek gospodarczy może być bazą do stworzenia swojego biznesu.Nieruchomość została wyposażona w instalację fotowoltaiczną o mocy około około 9 kW, zapewniającą dużą niezależność energetyczną i realnie obniżającą koszty utrzymania. Największe atuty nieruchomości: rozległa działka 1,3 ha w jednym kawałku, doskonałe położenie - idealne pod działalność - bezpośrednio przy drodze dojazdowej do Dołhobyczowa na trasie z Hrubieszowaszeroki front działki - umożliwiający swobodne wydzielenie części działki na zjazd i parkingi - bez kolizji z częścią mieszkalną. z  tyłu działki znajduje się własny staw,  sad oraz liczne nasadzenia ozdobne, budynek gospodarczy z możliwością adaptacji na garaż lub warsztat, fotowoltaika produkująca około 8–9 MWh rocznie, sąsiedztwo szkoły - jeśli masz rodzinę i chcesz oszczędzić czas codziennych dojazdów do szkoły - tu dzieci będą zupełnie samodzielne. spokojna lokalizacja z potencjałem do życia i prowadzenia działalności. Dom składa się z: Parter: salon z wyjściem na balkon, kuchnia, sypialnia, łazienka. Piętro: 3  sypialnie, garderoba, łazienka, wyjście na strych. Podpiwniczenie:kuchnia letnia, kotłownia, miejsce na pralnię, pomieszczenia gospodarcze. Informacje techniczne: dach kryty eternitem, okna PCV, ogrzewanie piecem na drewno i węgiel, budynek gospodarczy murowany, kryty eternitem, falownik umieszczony w budynku gospodarczym, możliwość dalszej rozbudowy instalacji fotowoltaicznej.  Działka jest ogrodzona w części mieszkalnej (około 35 arów), równa i dobrze zagospodarowana. Za budynkiem gospodarczym znajduje się sad, a na końcu działki prywatny staw, który tworzy wyjątkowy klimat tego miejsca. Atuty lokalizacji Dołhobyczów to spokojna miejscowość dla osób ceniących ciszę, przestrzeń i kontakt z naturą. Okolica sprawdzi się idealnie dla rodziny, rolnika, osób szukających siedliska lub klientów marzących o życiu poza miastem.  W pobliżu znajdują się: sklepy i podstawowe punkty usługowe, szkoła i urząd gminy, tereny zielone i rolnicze, spokojne drogi lokalne zapewniające komfort życia. To miejsce daje możliwość stworzenia prawdziwego domu z klimatem lub inwestycji z potencjałem na przyszłość. Cena: 480 000 zł Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków. Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty. Oferujemy również: ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości. ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej. ⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości. ⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego. Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna ŁagodaTel. 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 Zamość  Data dodania ogłoszenia: 12.05.2026Dom, fotowoltaika i staw na 1,3 ha | Dołhobyczów
Przedwojenna kamienica | Szczebrzeszyn Cena: 225000 PLNNa sprzedaż przedwojenna kamienica z dużym potencjałem inwestycyjnym, położona w ścisłym centrum Szczebrzeszyna – przy ul. Targowej, z drugim wejściem od Placu Kościuszki.KLUCZOWE PARAMETRY-powierzchnia: ok. 200 m²-dwa niezależne wejścia (duży potencjał podziału)-garażPOTENCJAŁ INWESTYCYJNYNieruchomość idealna pod:-podział na 2–4 mieszkania-najem długo- i  krótkoterminowy-flip (zakup – remont – sprzedaż)Układ budynku oraz dwa niezależne wejścia pozwalają na elastyczne zagospodarowanie nieruchomości.LOKALIZACJA (KLUCZ DO INWESTYCJI)-ścisłe centrum miasta-naprzeciwko urzędu-blisko komunikacji i sklepów-duży ruch pieszyTa lokalizacja sprawdzi się znakomicie pod wynajem.DODATKOWY ATUT-położenie w regionie Roztocza cenionym za turystykę, naturę i klimat-ok. 20 km do Zamość-atrakcyjna lokalizacja również pod wynajem krótkoterminowyWAŻNENieruchomość wymaga kapitalnego remontu – to oferta dla osób, które:-mają doświadczenie-lub szukają projektu inwestycyjnego z potencjałemZAINTERESOWANY?To nie jest nieruchomość dla każdego —tylko dla tych, którzy potrafią policzyć potencjał.Zapraszam do kontaktu – przedstawię możliwości zagospodarowania i warianty inwestycyjne.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu nazakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twojązdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji –odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwościpoprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Monika [email protected] Nieruchomości Północul. Żeromskiego 3, 22-400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 08.05.2026Przedwojenna kamienica | Szczebrzeszyn
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Lucjan MostowiakTreść komentarza: Wolne sądy. Uniewinnił Kuropatwe, ale uzasadnienia wyroku brak. Czy choć w ustnych motywach podał podatawy swej decyzji, a wiec dlaczego go uniewinnil, czy wyrok tak, bo tak? Ale to jest cyrk na kółkach.Data dodania komentarza: 15.05.2026, 10:26Źródło komentarza: Strzyżów: Starosta hrubieszowski uniewinniony. Śledczy z Zamościa zapowiedzieli apelacjęAutor komentarza: LokalsTreść komentarza: A te śmieci to ktoś w końcu stamtąd wyciągnie? Czy tak sobie będą leżały ?Data dodania komentarza: 15.05.2026, 08:44Źródło komentarza: Strzyżów: Starosta hrubieszowski uniewinniony. Śledczy z Zamościa zapowiedzieli apelacjęAutor komentarza: AntypslTreść komentarza: Nic nie wiedziałem nic nie słyszałem. Powiat ogromny toż to wyprawa na kilka dni. Festyn trzeba było zrobić w okolicy to by się zjawili. Dno, muł i wodorosty a śmieci dojrzewają dalej w ziemi. Państwo z dyktyData dodania komentarza: 15.05.2026, 08:41Źródło komentarza: Strzyżów: Starosta hrubieszowski uniewinniony. Śledczy z Zamościa zapowiedzieli apelacjęAutor komentarza: jak się dba, tak się ma i to tyczy się wszystkiegoTreść komentarza: co to znaczy że nie opłaca się naprawiać ? spłonął doszczętnie? chyba ze wstydu że był tak utrzymywany dobrze. AMW sprzedaje całe silnik, skrzynie biegów, cały arsenał części do Stara. wydaje mi się że Star jest jeszcze z tych samochodów "gniotsa, niełamiotsa"Data dodania komentarza: 14.05.2026, 19:43Źródło komentarza: Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasuAutor komentarza: biłgorajski lemingTreść komentarza: Zamiast Jachtów z KPO mogli kupić strażakom samochody i inny sprzęt !!! Dobrze że za PISu kupiono trochę tych samochodów bo do pożarów jeździli by furmankami !!! Dzięki PIS za Wozy Strażackie i inny sprzęt który ratował naszą Puszczę !!!Data dodania komentarza: 14.05.2026, 17:32Źródło komentarza: Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasuAutor komentarza: ZTreść komentarza: Na zakup samochodów gaśniczych znajdą się inne środki. Nie trzeba w tym celu okradać ofiar przestępstw.Data dodania komentarza: 14.05.2026, 15:31Źródło komentarza: Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasu
Reklama
Reklama
Reklama