W sobotę (12 sierpnia) nad ranem wystukał na swojej komórce numer alarmowy 112. Powiedział, że nie ma po co żyć i zamierza się podpalić. Po tym telefonie dyspozytor Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Lublinie skontaktował się z biłgorajską jednostką policji, bo chodziło o zdesperowanego obywatela gminy Józefów. Dyżurny biłgorajskiej komendy wysłał do wskazanej miejscowości patrol. Liczyła się każda minuta, a asp. szt. Stefan Kawalec i asp. szt. Henryk Tracz z Komisariatu Policji w Józefowie mieli najbliżej, poza tym dobrze znali teren.
Po dotarciu na miejsce mundurowi znaleźli za stodołą siedzącego na ziemi mężczyznę. – Obok niego stała odkręcona bańka na paliwo z resztką płynu na dnie – relacjonuje st. sierż. Joanna Klimek z Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.
Więcej znajdziecie w najnowszym numerze Kroniki Tygodnia i e-wydaniu.


Napisz komentarz
Komentarze