Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 29 sierpnia 2026 06:53
Reklama
Reklama
Rozmowa

Janina Gąsiorowska: Byłam aresztowana telefonicznie. "Nie traćcie głowy tak jak ja", ostrzega seniorów

Janina Gąsiorowska, postać-instytucja, Honorowa Obywatelka Miasta Zamość, matka chrzestna statku „Ziemia Zamojska” i wieloletnia społeczniczka, padła ofiarą wyrafinowanej manipulacji. Przez pięć godzin była „aresztowana telefonicznie” przez oszusta podającego się za policjanta. Dziś, mimo traumy, decyduje się opowiedzieć swoją historię, by ostrzec innych. – Nie traćcie głowy tak jak ja traciłam – apeluje.
– Oszust twierdził, że hakerzy będą mnie „zagazowywać” przez szpary w drzwiach. On grał na moim skrajnym przerażeniu. Nie wierzcie nikomu na słowo przez telefon. Nie traćcie głowy tak jak ja traciłam – apeluje Janina Gąsiorowska.
– Oszust twierdził, że hakerzy będą mnie „zagazowywać” przez szpary w drzwiach. On grał na moim skrajnym przerażeniu. Nie wierzcie nikomu na słowo przez telefon. Nie traćcie głowy tak jak ja traciłam – apeluje Janina Gąsiorowska.

Autor: Leszek Wójtowicz

Jak Panią podeszli?

– To było po ostatnich świętach wielkanocnych. Telefon zadzwonił o 9 rano, a oszust trzymał mnie w szachu do 14. Głos w słuchawce przedstawił się jako Rafał Lawenda, funkcjonariusz z komendy przy ul. Wyszyńskiego. Podał nawet numer legitymacji. Powiedział: „Proszę pani, jest atak hakerów na Zamość i my tu mamy tajną obławę... Ja jestem do pani przeznaczony i bronię pani pieniędzy”.

CZYTAJ: Za miłość do miasta i morza. Janina Gąsiorowska została Honorowym Obywatelem Zamościa

Manipulacja była niezwykle silna. Kazano Pani nawet kłaść mokry ręcznik pod drzwi?

– Tak! Oszust twierdził, że hakerzy będą mnie „zagazowywać” przez szpary w drzwiach. On grał na moim skrajnym przerażeniu. Potem wysłał mnie do banku, żebym wzięła dane do konta elektronicznego. Cały czas miałam komórkę w kieszeni, on słyszał każdy mój krok. Kiedy zaczęłam nabierać podejrzeń i chciałam zadzwonić na numer 112, on rzekomo mnie połączył. Głos w słuchawce potwierdził: „Proszę pani, to jest nasz pracownik. On jest przydzielony do pani”. To była pułapka. Dopiero później zrozumiałam, że cały czas byłam połączona z tą samą szajką. Przez pięć godzin byłam „aresztowana telefonicznie”.

Co sprawiło, że w końcu udało się przerwać tę gehennę?

– W pewnym momencie oszust zaczął na mnie krzyczeć, grozić prokuratorem i aresztem, bo nie chciałam podać numeru konta. Ja już w ogóle zdębiałam, już nie wiedziałam, co ja mam ze sobą robić. Na szczęście udało mi się jakoś dodzwonić do pana Piotra Błażewicza, przewodniczącego Rady Miasta Zamość i dyrektora Pogotowia Ratunkowego. On natychmiast wezwał policję. Prawdziwą. Musieli podać umówione hasło, żebym ich w ogóle wpuściła do środka...

Dziś Pani nie milczy, ale aktywnie ostrzega innych seniorów. Co jest najważniejsze w starciu z takimi ludźmi?

– Przede wszystkim: nie wierzcie nikomu na słowo przez telefon. Człowiek traci głowę i rozum i nie wie, co się z nim dzieje. Oszuści potrafią nawet podrobić głos bliskiej osoby – dwa lata temu słyszałam w słuchawce mojego syna, który rzekomo spowodował śmiertelny wypadek, a on był wtedy bezpieczny na innym kontynencie.

CZYTAJ TEŻ: Zamość: Oko w oko z matką chrzestną

Jak do tego doszło?

– To było przerażające. O pierwszej w nocy zadzwonił telefon. Głos w słuchawce przedstawił się jako komendant policji i oświadczył, że mój syn śmiertelnie potrącił na przejściu dla pieszych młodą kobietę w ciąży. Powiedział, że syn jest aresztowany, grozi mu wieloletnie więzienie, ale jeśli pomogę finansowo, to on jako komendant wyciszy sprawę. Byłam półprzytomna ze snu, roztrzęsiona. Zażądałam rozmowy z synem. Oszust przekazał słuchawkę i usłyszałam głos identyczny jak mojego syna: „Mamo, to ja! Jestem aresztowany, nie wypuszczą mnie! Zbieraj wszystkie pieniądze z domu, potrzeba ponad 400 tysięcy, bo zostanę w więzieniu na całe życie!”. Coś w środku podpowiedziało mi, że mój syn jest zbyt dobrym kierowcą, by zrobić coś takiego. Powiedziałam fałszywemu komendantowi, że muszę wykonać pilny telefon i zadzwoniłam bezpośrednio za granicę, do syna. Odebrała synowa i natychmiast mnie uspokoiła, że wszystko z synem jest OK. Gdy oszust zorientował się, że dzwonię do rodziny, natychmiast się rozłączył.

A jeszcze wcześniej też miała Pani bolesne doświadczenia z przestępcami…

– W 1986 roku któregoś dnia wróciłam z pracy, otworzyłam mieszkanie i przeżyłam głęboki szok. Wszystkie ubrania i książki leżały porozrzucane na środku pokoi. Złodzieje opróżnili nawet kuchenne śmietniki. Zabrali złotą biżuterię. Ocalała jedynie złota bransoletka, pamiątka z chrztu statku w Argentynie, ponieważ znajdowała się w podłużnym pudełku przypominającym etui na długopis i złodzieje go nie otworzyli. Oprócz złota wynieśli z barku dwa dobre koniaki oraz... pudełko aspiryny Bayer, więc może któryś z nich był chory albo uzależniony. Weszli wtedy pasówkę, czyli przy pomocy podrobionego klucza. Milicja kompletnie zignorowała sprawę. Dwadzieścia osiem lat później, w październiku 2014 roku, koszmar powrócił. Wyjechałam z domu na zaledwie dwie godziny. Gdy wróciłam, zamek w drzwiach był całkowicie wyłamany. To było włamanie „na chama”. Znowu zrobili „miszmasz” w mieszkaniu i ukradli biżuterię, którą z trudem dokupiłam po pierwszym włamaniu – łańcuszek, krzyżyk, obrączki. Najbardziej bolało, że tym razem ukradli pamiątkową bransoletkę z Buenos Aires z grawerunkiem „Ziemia Zamojska – 2 lutego 1984 roku”. Policja znowu umorzyła sprawę z powodu niewykrycia sprawców. Zostałam bez niczego. Nie noszę złota, bo już nic nie mam. Nawet jak mi się jęczmień na oku pojawił, to nie miałam go czym wywabić.

CZYTAJ TEŻ: Zamość: Seniorka spakowała 50 tys. zł w reklamówkę i wyrzuciła przez balkon. Oszust zgarnął kasę

To były traumatyczne doświadczenia. Jak bronić się przed oszustami? Może coś chciałaby Pani przekazać seniorom?

– Po pierwsze, zastrzeżcie swój numer PESEL w Urzędzie Miasta. To sprawi, że nikt nie wypłaci waszych pieniędzy ani nie weźmie kredytu. Po drugie, nie odbierajcie telefonów o numerach dłuższych niż dziewięć cyfr. I po trzecie, korzystajcie z opasek bezpieczeństwa z przyciskiem SOS, które oferuje MCPR – sama składałam projekt ich wprowadzenia. Oszuści celowo krzyczą, straszą prokuratorem, aresztowaniem i zmuszają do natychmiastowego działania, by ofiara straciła zdolność racjonalnego myślenia. Nie traćcie głowy tak jak ja traciłam... Przeszłam gehennę i to się bardzo odbija na zdrowiu. W tym świecie trzeba mieć uczciwość w środku, ale ogromną czujność na zewnątrz.

Dziękuję za rozmowę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Iga 31.05.2026 22:41
Zastanawiające jest to, dlaczego ta Pani tyle razy była ofiarą różnorakich, przestępczych działań. Wrodzony pech?

Iga 31.05.2026 22:40
Zastanawiające jest to, dlaczego ta Pani tyle razy była ofiarą różnorakich, przestępczych działań. Wrodzony pech?

Pech. 03.06.2026 09:26
Miała pecha ta kobieta . Widocznie wyczuli ja .

pab 30.05.2026 14:44
Bardzo pani współczuję, przeszła pani piekło na ziemi. Są jednak takie "dzidzie pierniki", które same szukają takich oszustów.

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: zPowiatowej Treść komentarza: ... trzy autobusy w ciągu 15min., dwa w ciągu 1min. i godzinę czekania na następny Data dodania komentarza: 27.08.2026, 20:38 Źródło komentarza: Zamość: Nowa linia MZK nr 60 – z Karolówki do szpitala "papieskiego" Autor komentarza: KałO i PO kale Treść komentarza: Co z S17 od Tomaszowa do Zamościa ? Nic się tam nie dzieje, zero robót , po co nam Mopy na obwodnicy Tomaszowa jak dalej droga DK 17 jak za komuny !!! Odcinek Tomaszów - Zamość ma zrealizowane tylko 9% z całego projektu, w takim tempie może za 5 lat jakimś cudem uda im się to skończyć , chyba że wcześniej KOLIN ( firma odpowiedzialna za budowę tego odcinka S17 ) zrezygnuje z budowy co doprowadzi do nowych przetargów i przesunięcia całego projektu o kolejne lata ! Wtedy to może w 10 lat się wyrobią ! Data dodania komentarza: 27.08.2026, 15:24 Źródło komentarza: Można budować MOP-y na obwodnicy Tomaszowa Lubelskiego. Wojewoda wydał decyzję Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: Holendrzy za złomowanie szrotu pewnie musieliby zapłacić a głupie polaczki kupili złom. jak to się dobrze czyimiś pieniędzmi rozporządza, bez konsekwencji żadnych. zobaczycie z programu sejf też takie hity się trafią Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:14 Źródło komentarza: Kontrola UTK potwierdziła: „Czerwony Szrot” zagraża pasażerom na trasie Hrubieszów-Kraków! Autor komentarza: BMW Treść komentarza: Jak podaje Onet: Skandal w Lublinie. Pan Jarosław miał zawał serca. Nie mógł dostać się do szpitala. Ciekawe czy Policja zainteresuje się sprawą z urzędu? Data dodania komentarza: 27.08.2026, 12:58 Źródło komentarza: Policja dostała nowe BMW. Sześć trafi do garnizonu lubelskiego Autor komentarza: DOMINIK K Treść komentarza: Proszę osoby poszkodowane w wypadku lub rodzinę o kontakt - przekażę przydatne informacje tel. 579 925 890 Data dodania komentarza: 27.08.2026, 12:09 Źródło komentarza: Groźny wypadek w Hubinku. Bus na boku, 5 osób w szpitalu! Autor komentarza: Z Lubelskiej. Treść komentarza: Niektóre rozkłady są tak nie przystosowane do potrzeb, np nr 1. Żaden uczeń nie zdąża na lekcje, ani z ekonomika, ani z mechanika, ósemki czy rolniczka. Tak pasuje MZK. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 11:58 Źródło komentarza: Zamość: Nowa linia MZK nr 60 – z Karolówki do szpitala "papieskiego"
Reklama
Reklama
Reklama