Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 04:27
Przeczytaj!
Reklama baner reklamowy
Reklama
Poszukiwacze z "Wolicy" działają

Gm. Izbica: Śladami wojennego bombowca. Odkryją historię katastrofy z 1944 r.?

Ślady wojny sprzed ponad 80 lat wciąż kryją się pod ziemią Lasu Orłowskiego w gminie Izbica. Pasjonaci historii i militariów przeszukali miejsce katastrofy niemieckiego bombowca, który rozbił się tam 3 kwietnia 1944 roku po bombardowaniu wsi Majdan Sitaniecki. W ziemi do dziś znajdują się fragmenty samolotu, a miejsce katastrofy nadal nosi wyraźne ślady tragicznych wydarzeń z czasów II wojny światowej.
Ślady wojny sprzed ponad 80 lat wciąż kryją się pod ziemią Lasu Orłowskiego w gminie Izbica.
Ślady wojny sprzed ponad 80 lat wciąż kryją się pod ziemią Lasu Orłowskiego w gminie Izbica.

Za działaniami prowadzonymi w Lesie Orłowskim stoi Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze „Wolica” – grupa pasjonatów historii, która działa na terenie regionu, odkrywając ślady przeszłości ukryte w lasach, polach i zapomnianych miejscach. 

Członkowie stowarzyszenia nie ograniczają się jedynie do samych poszukiwań. Dokumentują swoje odkrycia i przypominają mieszkańcom historie, które przez dziesięciolecia pozostawały niemal zapomniane. To właśnie takie działania sprawiają, że historia przestaje być jedynie zapisem w książkach, a staje się czymś namacalnym i bliskim lokalnej społeczności.

CZYTAJ TEŻ: "Hańba dla rządzących". Sztandar 4. Pułku Strzelców Podhalańskich bez dotacji ministra kultury

Tym razem stowarzyszenie prowadziło działania na terenie Lasu Orłowskiego w gminie Izbica. Celem poszukiwaczy było odnalezienie szczątków niemieckiego bombowca, który rozbił się tam 3 kwietnia 1944 roku. Maszyna brała udział w bombardowaniu wsi Majdan Sitaniecki w powiecie zamojskim – jednej z tragicznych pacyfikacji przeprowadzonych przez Niemców podczas II wojny światowej.

- Niemcy zbombardowani wieś z zemsty na ludności cywilnej, która wspierała oddziały partyzanckie ukrywające się w okolicach wsi oraz lesie Pańska Dolina. W wyniku bombardowania zginęło 13 osób, zarówno partyzanci, jak i osoby cywilne. Spalono 82 budynki. Samolot, który rozbił się w Orłowskim Lesie, według zeznań mieszkańców, miał zostać trafiony przez oddział partyzancki. Samoloty, które zbombardowały wieś, startowały z lotniska w Mokrem koło Zamościa. Ten przez nas poszukiwany nie był w stanie wrócić na lotnisko startowe i skierował się w stronę lotniska w Depułtyczach Królewskich koło Chełma - opowiada Wojciech Werus prezes stowarzyszania. 

I dodaje:

- W wyniku poważnych uszkodzeń nie doleciał do celu i rozbił się w dużym kompleksie leśnym. Zginęły dwie osoby (pilot i strzelec-radiooperator). Według wspomnień świadków tamtego wydarzenia miał być to Junkers Ju 87 Stuka (z niem. Sturzkampfflugzeug) – niemiecki bombowiec nurkujący. 

Jak podkreśla Werus, żandarmeria niemiecka dość szybko przyjechała na miejsce katastrofy i zabezpieczyła wrak samolotu. 

CZYTAJ: Sensacyjne odkrycie pod Śniatyczami. Bransolety z brązu pochodzą sprzed 2,5 tysiąca lat

- Pochowali załogę w pobliżu pogorzeliska. Nieco szybciej na miejscu zdarzenia zebrała się ludność pobliskich wsi oraz partyzanci. Rozkradziono bardzo dużą część samolotu. Do początku lat 50-tych XX wieku w koronach drzew można było zaobserwować wbite elementy poszycia samolotu. Do dzisiaj miejsce to zostało dość dobrze oznaczone. Nie rośnie tam praktycznie żadna roślinność, a po ruszeniu wierzchniej warstwy gleby już czuć zapach paliwa, oleju oraz spalenizny - wyjaśnia nam Wojciech Werus. 

Odnalezione przedmioty mają dużą wartość historyczną i mogą pomóc w lepszym poznaniu przebiegu katastrofy oraz losów maszyny.

- Odnaleźliśmy elementy aluminiowego poszycia, resztki szyb z kabiny pilota, silniczek elektryczny, przewody, a co najciekawsze, część zapięcia od spadochronu. Mnóstwo ciekawych przedmiotów, które zainteresują miłośników awiacji oraz historii II wojny światowej - dodaje Werus. 

Jak podkreślają członkowie Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze „Wolica”, to dopiero początek pracy nad historią katastrofy w Lesie Orłowskim. Poszukiwacze zapowiadają, że będą dalej badać to miejsce i porządkować informacje, które przez lata były powielane w różnych relacjach i wspomnieniach mieszkańców. Ich celem jest między innymi dokładne ustalenie modelu samolotu oraz odnalezienie elementu, który pozwoli jednoznacznie potwierdzić typ rozbitej maszyny.

CZYTAJ: Archeolodzy zaczynają badania na Rynku Wielkim w Zamościu. Szukają śladów historycznej studni

Jak zaznaczają, wokół historii katastrofy przez lata narosło wiele nieścisłości. To pokazuje, jak ważna jest dziś praca regionalnych pasjonatów historii. Dzięki takim działaniom możliwe jest nie tylko odnajdywanie materialnych śladów przeszłości, ale również oddzielanie faktów od powielanych przez lata domysłów. Każdy wydobyty z ziemi fragment metalu, element wyposażenia czy część poszycia może stać się brakującym elementem historycznej układanki i pomóc lepiej zrozumieć wydarzenia, które rozgrywały się na tych terenach podczas II wojny światowej.

Poszukiwacze aktywnie działają również w mediach społecznościowych, gdzie publikują zdjęcia, relacje i efekty swoich prac. W ten sposób przybliżają mieszkańcom historię ich małych ojczyzn i pokazują, że nawet dobrze znane miejsca mogą skrywać niezwykłe tajemnice. Ich działalność budzi zainteresowanie przeszłością, zachęca do poznawania historii własnej okolicy i często rozbudza w mieszkańcach pasję do odkrywania lokalnego dziedzictwa.

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

do warka 01.06.2026 21:31
nie znasz opowieści z wojny? dziadki nic nie opowiadali? kiedyś nic się nie marnowało, marketów nie było

warka 30.05.2026 14:48
A" Polacy rozkradli części samolotu", to wtedy też były takie złodziejskie szajki jak dzisiaj ?

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TwuSSk Treść komentarza: Skończyła się farsa lecimy na MARSA kosmiczne jaja 101 bajerów dla frajerów, czekamy na RUDY 102 budujemy bajkonura Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Hrubieszów: Rekordowe mandaty i 31 punktów karnych! Trzech kierowców straciło prawo jazdy Autor komentarza: Z Treść komentarza: Masz, Poeto, rację. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 14:40 Źródło komentarza: Niewybuchy w powiecie zamojskim. Amunicję wykopano na posesji, pocisk znaleziono przy ulicy Autor komentarza: daj dolara daj daj daj Treść komentarza: Ale na wschodzie kraju twierdzą ,że NIE MA ZMIANY KLIMATU !!!! To jak trwoga to do Pana Boga. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:29 Źródło komentarza: Gmina Zamość: Rolniku, zgłoś szkody po upałach Autor komentarza: asd Treść komentarza: I takich jest wielu. I spotkania takich codziennie się obawiam. A nie tylko Ukraińców i Ukraińców... Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Pijany, bez prawka, pasów i badań technicznych auta, do tego za szybko jechał przez Justynówkę Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Komuny rządu to nieinteresuje teraz wszyscy do więzienia Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:08 Źródło komentarza: Tomaszów Lub.: Radni o suszy. Apelują o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i pomoc dla rolników Autor komentarza: WON Treść komentarza: A będzie znak " Pieszy z palcem w Nosie " ? Proponuję żeby ten znak był wielkości człowieka , od samej ziemi , przy przejściu !!! Przedstawiający pieszego o wyglądzie ministra Gilojada ??? Wincej , albo jeszcze Wincej znaków przy drogach bo stanowczo jest ich za mało tak jak reklam , kierowca się nudzi jazdą bo nie ma co oglądać PO za drogą !!! A swoją droga , ciekawe który to leming zarobi na produkcji i sprzedaży tych znaków ?! Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:07 Źródło komentarza: Patrzysz w telefon na przejściu? Wkrótce może tam stanąć nowy znak
Reklama
Reklama
Reklama