Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 06:34
Reklama
Reklama
Poszukiwacze z "Wolicy" działają

Gm. Izbica: Śladami wojennego bombowca. Odkryją historię katastrofy z 1944 r.?

Ślady wojny sprzed ponad 80 lat wciąż kryją się pod ziemią Lasu Orłowskiego w gminie Izbica. Pasjonaci historii i militariów przeszukali miejsce katastrofy niemieckiego bombowca, który rozbił się tam 3 kwietnia 1944 roku po bombardowaniu wsi Majdan Sitaniecki. W ziemi do dziś znajdują się fragmenty samolotu, a miejsce katastrofy nadal nosi wyraźne ślady tragicznych wydarzeń z czasów II wojny światowej.
Ślady wojny sprzed ponad 80 lat wciąż kryją się pod ziemią Lasu Orłowskiego w gminie Izbica.
Ślady wojny sprzed ponad 80 lat wciąż kryją się pod ziemią Lasu Orłowskiego w gminie Izbica.

Za działaniami prowadzonymi w Lesie Orłowskim stoi Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze „Wolica” – grupa pasjonatów historii, która działa na terenie regionu, odkrywając ślady przeszłości ukryte w lasach, polach i zapomnianych miejscach. 

Członkowie stowarzyszenia nie ograniczają się jedynie do samych poszukiwań. Dokumentują swoje odkrycia i przypominają mieszkańcom historie, które przez dziesięciolecia pozostawały niemal zapomniane. To właśnie takie działania sprawiają, że historia przestaje być jedynie zapisem w książkach, a staje się czymś namacalnym i bliskim lokalnej społeczności.

CZYTAJ TEŻ: "Hańba dla rządzących". Sztandar 4. Pułku Strzelców Podhalańskich bez dotacji ministra kultury

Tym razem stowarzyszenie prowadziło działania na terenie Lasu Orłowskiego w gminie Izbica. Celem poszukiwaczy było odnalezienie szczątków niemieckiego bombowca, który rozbił się tam 3 kwietnia 1944 roku. Maszyna brała udział w bombardowaniu wsi Majdan Sitaniecki w powiecie zamojskim – jednej z tragicznych pacyfikacji przeprowadzonych przez Niemców podczas II wojny światowej.

- Niemcy zbombardowani wieś z zemsty na ludności cywilnej, która wspierała oddziały partyzanckie ukrywające się w okolicach wsi oraz lesie Pańska Dolina. W wyniku bombardowania zginęło 13 osób, zarówno partyzanci, jak i osoby cywilne. Spalono 82 budynki. Samolot, który rozbił się w Orłowskim Lesie, według zeznań mieszkańców, miał zostać trafiony przez oddział partyzancki. Samoloty, które zbombardowały wieś, startowały z lotniska w Mokrem koło Zamościa. Ten przez nas poszukiwany nie był w stanie wrócić na lotnisko startowe i skierował się w stronę lotniska w Depułtyczach Królewskich koło Chełma - opowiada Wojciech Werus prezes stowarzyszania. 

I dodaje:

- W wyniku poważnych uszkodzeń nie doleciał do celu i rozbił się w dużym kompleksie leśnym. Zginęły dwie osoby (pilot i strzelec-radiooperator). Według wspomnień świadków tamtego wydarzenia miał być to Junkers Ju 87 Stuka (z niem. Sturzkampfflugzeug) – niemiecki bombowiec nurkujący. 

Jak podkreśla Werus, żandarmeria niemiecka dość szybko przyjechała na miejsce katastrofy i zabezpieczyła wrak samolotu. 

CZYTAJ: Sensacyjne odkrycie pod Śniatyczami. Bransolety z brązu pochodzą sprzed 2,5 tysiąca lat

- Pochowali załogę w pobliżu pogorzeliska. Nieco szybciej na miejscu zdarzenia zebrała się ludność pobliskich wsi oraz partyzanci. Rozkradziono bardzo dużą część samolotu. Do początku lat 50-tych XX wieku w koronach drzew można było zaobserwować wbite elementy poszycia samolotu. Do dzisiaj miejsce to zostało dość dobrze oznaczone. Nie rośnie tam praktycznie żadna roślinność, a po ruszeniu wierzchniej warstwy gleby już czuć zapach paliwa, oleju oraz spalenizny - wyjaśnia nam Wojciech Werus. 

Odnalezione przedmioty mają dużą wartość historyczną i mogą pomóc w lepszym poznaniu przebiegu katastrofy oraz losów maszyny.

- Odnaleźliśmy elementy aluminiowego poszycia, resztki szyb z kabiny pilota, silniczek elektryczny, przewody, a co najciekawsze, część zapięcia od spadochronu. Mnóstwo ciekawych przedmiotów, które zainteresują miłośników awiacji oraz historii II wojny światowej - dodaje Werus. 

Jak podkreślają członkowie Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze „Wolica”, to dopiero początek pracy nad historią katastrofy w Lesie Orłowskim. Poszukiwacze zapowiadają, że będą dalej badać to miejsce i porządkować informacje, które przez lata były powielane w różnych relacjach i wspomnieniach mieszkańców. Ich celem jest między innymi dokładne ustalenie modelu samolotu oraz odnalezienie elementu, który pozwoli jednoznacznie potwierdzić typ rozbitej maszyny.

CZYTAJ: Archeolodzy zaczynają badania na Rynku Wielkim w Zamościu. Szukają śladów historycznej studni

Jak zaznaczają, wokół historii katastrofy przez lata narosło wiele nieścisłości. To pokazuje, jak ważna jest dziś praca regionalnych pasjonatów historii. Dzięki takim działaniom możliwe jest nie tylko odnajdywanie materialnych śladów przeszłości, ale również oddzielanie faktów od powielanych przez lata domysłów. Każdy wydobyty z ziemi fragment metalu, element wyposażenia czy część poszycia może stać się brakującym elementem historycznej układanki i pomóc lepiej zrozumieć wydarzenia, które rozgrywały się na tych terenach podczas II wojny światowej.

Poszukiwacze aktywnie działają również w mediach społecznościowych, gdzie publikują zdjęcia, relacje i efekty swoich prac. W ten sposób przybliżają mieszkańcom historię ich małych ojczyzn i pokazują, że nawet dobrze znane miejsca mogą skrywać niezwykłe tajemnice. Ich działalność budzi zainteresowanie przeszłością, zachęca do poznawania historii własnej okolicy i często rozbudza w mieszkańcach pasję do odkrywania lokalnego dziedzictwa.

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

do warka 01.06.2026 21:31
nie znasz opowieści z wojny? dziadki nic nie opowiadali? kiedyś nic się nie marnowało, marketów nie było

warka 30.05.2026 14:48
A" Polacy rozkradli części samolotu", to wtedy też były takie złodziejskie szajki jak dzisiaj ?

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Z Treść komentarza: Oprócz tego, że ktoś może dostać zeza rozbieżnego, to masz rację. Tam wszyscy uważają, ale zawsze może być ten pierwszy raz, że ktoś kogoś rozjedzie. A na Wyszyńskiego to wielu goni nie dlatego, że jest szeroko, ale dlatego, że na tym "rondzie" jest prosto. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 23:40 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: mleko w tym kraju ma najszybszy transport !!! Treść komentarza: Śliwowicę to pije pan Marcin , a konfitury to są dla Elity Rządzącej , oni tam to POpijają mlekiem :) !!! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Biłgoraj: W biurze posła Marcina Romanowskiego rozdano ponad tonę śliwek Autor komentarza: Wojtek Treść komentarza: Moj dziadek zawsze mi powtarzał ruskiego należy się bać, a od Ukraińca.....spier__ać jak najdalej! Czy coś się zmienilo od tamtej pory?! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 21:45 Źródło komentarza: "Jak można było siekierami, kosami zabijać polskiego brata?". Pogrzeb 55 ofiar zbrodni w Ostrówkach Autor komentarza: Bunny Treść komentarza: Ale to stało się tam coś komuś? Czy tylko wszyscy gadają, że jest niebezpiecznie, a nie jest, bo wszyscy jeżdżą w tamtym miejscu wolno i uważają? Zgadzam się, że projektant ronda odwalił straszną lipę, bo naprawdę miał tam hektar terenu, żeby zmieścić rondo, przejazdy rowerowe dookoła i porządny chodnik, a wyobraźni wystarczyło na ten winkiel i rowerzystów, którzy muszą gonić przez dwa przejazdy i przecinać dwa potoki ruchu, żeby objechać to cudo inżynierii drogowej. Nie zmienia to faktu, że wypadków akurat tam nie pamiętam, a najwięcej się chyba tłuką na Wyszyńskiego, gdzie kierowcy wszystko widzą, ale gonią na strzała jak wściekli, bo jest szeroko. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:52 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Moje zdanie. Treść komentarza: Bandytom drogowym trzeba powiedziec raz na zawsze dosc ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:12 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Kierowca zaw. Treść komentarza: Patologia PiSlamu sie odezwała bo im to nie pasuje takie prawo bo sie nie da ćpać i chlać w balandze do białego rana a pozniej siadać za kolko i zabijać niewinnych ludzi jak to sie dzieje dotychczas ! Trzeba w koncu powiedziec dosc bezprawia ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra
Reklama
Reklama
Reklama