Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 18:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Szary, co wyszedł ze ściany

Nikt nie widział UFO w przestrzeni międzygwiezdnej, bo kosmitów tam nie ma. Obce istoty docierają do naszej planety tylko jako informacja.
Szary, co wyszedł ze ściany
Jedno ze zdjęć prezentowanych przez Kazimierza Bzowskiego. Widać na nim podwójną smugę, którą badacz utożsamiał z obecnością "sieci Wilka".

Kazimierz Bzowski był jednym z czołowych, polskich ufologów i badaczy niezwykłych zjawisk. Jego poglądy uchodziły za bardzo kontrowersyjne, ale na pewno tworzyły pewien logiczny, wielowymiarowy system. A to już jest nie byle co!

Bzowski urodził się w Zamościu 4 marca 1925 r. Jego ojciec także miał na imię Kazimierz i był sędzią w miejscowym Sądzie Okręgowym. Rodzina mieszkała w dawnym pałacu rodziny Zamoyskich, na Starym Mieście. Wiadomo, że rok po urodzeniu przyszłego ufologa Bzowscy przenieśli się do Warszawy. Tam chłopiec dorastał. Już w czasie II wojny światowej Kazimierz Bzowski ukończył warszawskie Liceum Chemiczne (przy ul. Górskiego). W 1942 r. wstąpił do batalionu Armii Krajowej "Baszta". Tam, po pewnym czasie, oddelegowano go do wywiadu operacyjnego AK. 

Zajmował się m.in. rozpracowaniem niemieckiej obrony przeciwlotniczej w Warszawie.

Kontrola z kosmosu

Po raz pierwszy Bzowski zobaczył UFO w kwietniu 1943 r. Pojawiło się nad warszawskim gettem, gdzie właśnie rozpoczynało się powstanie. Jak ta wizyta obcych wyglądała? Ok. godz. 17, od strony Powązek nadleciała nad tę część Warszawy świetlista kula. Można ją było zobaczyć jakieś 80 metrów nad ziemią. Jak wspominał Kazimierz Bzowski, zatrzymała się ona nad ulicą Bonifraterską, po czym wzbiła się w niebo i znikła. Niemcy także podobno ową świetlistą kulę zobaczyli. Z relacji ufologa wynika, iż zaczęli do niej strzelać. Chyba bez skutku... Bzowski nie wiedział wówczas z jakim zjawiskiem ma do czynienia. Na długo utkwiło mu ono jednak w pamięci. – Myślałem, że był to aliancki albo radziecki samolot szpiegowski. Wówczas o kosmitach nikt nie słyszał – wspominał w 2003 r. 

Potem Bzowski bił się w Powstaniu Warszawskim. Podczas walk udało mu się wyrwać z okrążonego przez Niemców Żoliborza. Trafił wówczas do Krakowa. Od 1946 r. służył w 35 Pułku Piechoty. Po wojnie, aż do 1958 r., pracował jako chemik w Instytucie Gruźlicy w Warszawie, a następnie w Spółdzielni Eksportu Zagranicznego. W 1976 r. przeszedł na emeryturę. 

Bzowski wielokrotnie obserwował UFO. Tak było m.in. 25 czerwca 1981 r. Jak opowiadał potem w jednym z programów Telewizji Polsat, przed godz. 9 nad Warszawą (w pobliżu Mostu Łazienkowskiego) pojawiły się dwa Niezidentyfikowane Obiekty Latające. Leciały w kierunku warszawskiej Górki Czerniakowskiej. Ominęły ją jednak łukiem, a potem zawisły nad ziemią. Następnie znikły. Nie zawsze jednak od razu wiedział, że ma do czynienia z UFO.

Więcej w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

[email protected] 03.03.2019 09:48
To niekoniecznie było ufo tak jak jest jest nam wpajane od dziesięcioleci z obserwacji co to mogło by być. Jeśli była to świetlista kula o średnicy około 2m była to z pewnością dusza i to niekoniecznie dobra. Przypuszczam że zła z racji miejsca i okoliczności mam tu na uwadze getto, jesli była by to czujka miałaby okolo metra i tak by nie świeciła choć też kula, jesli byłby to statek ufo nie byłby kulą nie świeciłby i obiekt miałby co najmniej 5m średnicy. Mogę się dowiedzieć co to było ale musiałbym mieć kontakt z osobą która to widziała. To jeden ze sposobów znajdowania pochodzenia obiektu, potrzebny jest świadek i to co pamięta nawet jesli sam koloryzuje relacje, to niema znaczenia.

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: puknij sięTreść komentarza: Rozumiem ,że twoja TV Republika nie pokazuje jak pomagamy bezdomnym ludziom w Polsce. Rozumiem ,że chciałbyś być na miejscu Ukrainców , to zamień się z nimi.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:47Źródło komentarza: Generatory jadą na Ukrainę. Tysiące Polaków przekazało już miliony złotychAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: HAŃBA I JESZCZE RAZ HAŃBAData dodania komentarza: 2.02.2026, 11:39Źródło komentarza: Generatory jadą na Ukrainę. Tysiące Polaków przekazało już miliony złotychAutor komentarza: SędziaTreść komentarza: Odpowie. Właśnie jest informacja że Milicja dobiera mu się do kupra i zapłaci 1500zł. + 15 pk. , jak by miał Honor ( ale to nie o takich ludzi tu akurat chodzi ) to by dawno zapłacił i przeprosił ! Ale to l..........Data dodania komentarza: 2.02.2026, 10:50Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasęAutor komentarza: wiemTreść komentarza: Sluczajcie co wam mówia tzw experci to że bez wielu dawek szczepionek Polaku nie przeżyjesz? Taki teraz swiat nam fundujecie ?tylko że ja juz sie na to nie nabieram A wy jak chcecie Szczepcie sięData dodania komentarza: 2.02.2026, 09:46Źródło komentarza: Nowe szczepienia dla dorosłych w aptekach od wczoraj już dostępneAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: 38 już ofiar mrozu w POlsce to kto POtrzebuje POmocy a gdzie ukradzione miliardy $ przez oligarchów nie POmagająData dodania komentarza: 2.02.2026, 09:31Źródło komentarza: Generatory jadą na Ukrainę. Tysiące Polaków przekazało już miliony złotychAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: POlacy nie uciekają od zimy uciekają od cen naszych do tańszych kurortów za granicą. POlecam Turcję na narty za 3 tys tydzień all inklusive z przelotem zaPOmnijcie przeżyć za tą kasę u nas w jakimkolwiek ośrodkuData dodania komentarza: 2.02.2026, 09:25Źródło komentarza: Gdzie Polacy jadą na ferie 2026? Ciepło wygrywa ze śniegiem
Reklama
Reklama
Reklama