Wszystko zaczęło się w niedzielę, 12 lipca, tuż po godzinie 20:00 w Jarosławcu (gmina Uchanie). Patrol hrubieszowskiej drogówki zwrócił uwagę na dwa motocykle typu cross pędzące drogą wojewódzką nr 846. Maszyny miały jedną, bardzo rzucającą się w oczy wadę – brak tablic rejestracyjnych. Gdy policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe (tzw. koguty), wzywając kierowców do zatrzymania, młodzi motocykliści ani myśleli nacisnąć na hamulec. Zamiast tego dodali gazu i skręcili w drogę gruntową i rozpoczęli ucieczkę w kierunku Teratyna, a następnie Mojsławic.
Mundurowi jednak nie odpuścili. Pościg zakończył się na terenie jednej z prywatnych posesji, gdzie uciekinierzy zostali ostatecznie osaczeni i wylegitymowani. Wtedy na jaw wyszła cała prawda. Za kierownicami potężnych motocrossów jechali dwaj chłopcy w wieku zaledwie 12 i 14 lat. Lista ich przewinień drogowych okazała się wyjątkowo długa: brak uprawnień, bo żaden z dwóch nastolatków nie ma prawa jazdy na tego typu pojazdy, następnie brak rejestracji – obydwa crossy nie były dopuszczone do ruchu oraz brak polisy OC – maszyny nie posiadały obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
CZYTAJ TEŻ: Koniec dzikich przyłączy w Tereszpolu. ZGK rusza z lipcowymi kontrolami
Sprawa nastolatków została skierowana do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, który zadecyduje o ich dalszym losie. Policjanci nie kryją jednak oburzenia i po raz kolejny przypominają o skrajnej nieodpowiedzialności – zarówno młodzieży, jak i ich opiekunów.
– Apelujemy o rozsądek zarówno do młodzieży, jak i do jej opiekunów. Decydując się na zakup hulajnogi elektrycznej, quada lub motocykla typu cross, należy przede wszystkim kierować się bezpieczeństwem dziecka, obowiązującymi przepisami oraz zdrowym rozsądkiem. Żaden prezent nie jest wart utraty zdrowia lub życia – podkreśla asp. sztab. Edyta Krystkowiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.
Motocykle crossowe w rękach dzieci bez odpowiednich umiejętności i wyobraźni na drogach publicznych, w lasach czy na osiedlach to gotowy przepis na tragedię. Tym razem skończyło się jedynie na strachu i policyjnych zarzutach, ale konsekwencje mogły być znacznie poważniejsze.

Napisz komentarz
Komentarze