O aferze z czworonogami pisaliśmy 5 maja. Przypomnijmy: na podstawie filmiku przedstawiającego 35-latka biegającego z kijem od mopa za psami i wciągającego je za łapy na posesję, przedstawiciele Fundacji Ochrony Zwierząt „Pańska Łaska” pojawili się 1 listopada ubiegłego roku w asyście policji u mieszkańca gminy Sułów i odebrali mu dwa dogi argentyńskie – matkę i córkę, Śnieżkę i Reyę.
Mężczyzna twierdzi, że była to kradzież, ponieważ filmik, który stał się podstawą interwencji, został nagrany ponad rok wcześniej, a on – za znęcanie się nad zwierzętami – został prawomocnie skazany na grzywnę, przy czym sąd nie orzekł przepadku psów.
Sąd uwzględnił zażalenie
Potwierdziła to policja, która po interwencji prowadziła pod nadzorem zamojskiej prokuratury dochodzenie w kierunku znęcania się nad zwierzętami przez mieszkańca gminy Sułów. Wobec braku znamion przestępstwa prokuratorskie dochodzenie zostało jeszcze w lutym zakończone umorzeniem.
Na to postanowienie zażalenie złożyła Fundacja Ochrony Zwierząt „Pańska Łaska”, podnosząc, że psy były zaniedbane (miały chore uszy), źle karmione i przetrzymywane, a ponadto 35-latek miał się nad nimi znęcać, m.in. szczując jedne na drugie.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Gm. Sułów: „Fundacja Pańska Łaska psy zabrała, a ze mnie zrobiła zwyrola”. Odsłaniamy kulisy sprawy
Zażalenie fundacji – po zapoznaniu się z jego obszerną treścią – rozpoznano 18 czerwca. Sąd postanowił uchylić zaskarżone postanowienie i przekazać sprawę Prokuraturze Rejonowej w Zamościu do dalszego prowadzenia.
„Sąd uznał, że postępowanie przygotowawcze zostało zakończone przedwcześnie, a zgromadzony materiał dowodowy wymaga dalszego uzupełnienia i ponownej, wszechstronnej oceny. W szczególności sąd wskazał na potrzebę rozważenia przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego lekarza weterynarii, dokonania szczegółowej analizy dokumentacji weterynaryjnej, fotograficznej i filmowej oraz przesłuchania osób mogących posiadać wiedzę o stanie zwierząt i warunkach ich utrzymywania” – napisał w odpowiedzi na nasze pytania Rafał Leszczyński, prezes Sądu Rejonowego w Zamościu.
Jednocześnie zwrócono uwagę, że część zachowań polegających na biciu psów drewnianym kijem oraz kopaniu ich w okresie od 1 czerwca do 30 września 2024 roku była już przedmiotem prawomocnie zakończonego postępowania.
„Z tego względu konieczne jest precyzyjne rozgraniczenie zdarzeń objętych tamtym prawomocnym wyrokiem od pozostałych okoliczności wskazywanych przez zawiadamiających, dotyczących między innymi warunków bytowania zwierząt, leczenia i opieki weterynaryjnej” – dodał prezes.
Podkreślił, że postanowienie nie przesądza o odpowiedzialności karnej konkretnej osoby. Oznacza natomiast, że w ocenie sądu sprawa wymaga dalszego prowadzenia przez prokuraturę i wykonania dodatkowych czynności dowodowych.
O przywłaszczenie zwierząt
W kwietniu zamojska prokuratura oskarżyła reprezentującego Fundację Ochrony Zwierząt „Pańska Łaska” oraz Pogotowie dla Zwierząt, Grzegorza Bielawskiego, o przywłaszczenie powierzonych mu psów wartych 6 tys. zł (pomimo wydanej przez wójta gminy Sułów decyzji o odmowie odebrania czworonogów, oskarżony nie zwrócił Śnieżki i Rei oraz nie wskazał miejsca ich pobytu). Czynu tego miał się dopuścić w warunkach recydywy. Gdy kilka tygodni temu rozmawialiśmy z panem Grzegorzem, powiedział nam, że odebrane dogi argentyńskie przebywają w bezpiecznym miejscu, jakim jest dom tymczasowy.
– Zgodnie z zapisami ustawy o ochronie zwierząt, zwierzę wraca do właściciela, gdy postępowanie karne zostaje umorzone albo sąd nie orzeknie przepadku tego zwierzęcia – powiedział Bielawski.
Ponieważ postępowanie nie zostało prawomocnie umorzone, bo sąd uwzględnił zażalenie fundacji, można się spodziewać, że psy szybko nie wrócą do właściciela. Co więcej, Fundacja Ochrony Zwierząt „Pańska Łaska” chce odebrać z posesji w gminie Sułów pozostałe cztery psy i uważa, że za znęcanie się nad nimi powinna odpowiedzieć przed sądem także matka 35-latka, która jest oficjalną właścicielką zwierząt.
„Przygotowujemy kolejne kroki prawne, analizujemy możliwości dalszych interwencji i wykorzystamy wszystkie dostępne środki, aby doprowadzić do odebrania psów, które wciąż pozostają na tej posesji” – czytamy w poście zamieszczonym 23 czerwca na profilu fundacji. Pod postem podany jest link do zbiórki pieniędzy.
Do tematu wrócimy.

Napisz komentarz
Komentarze