Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 21 czerwca 2026 16:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Miłości szukamy w internecie

Jeszcze w 2012 roku serwisy randkowe święciły triumfy w Polsce. Co miesiąc korzystało z takich portali około 5 milionów Polaków, poszukujących swoich drugich połówek w wirtualnym świecie. Jak jest teraz? Czy nadal szukamy miłości w internecie?
  • 07.10.2019 12:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Miłości szukamy w internecie

Szczyt popularności serwisów randkowych

W 2012 roku szacowano, że miesięcznie 38 mln Europejczyków próbuje znaleźć uczucie w internecie. W Polsce było to ponad 5 mln użytkowników. Branża randkowania online cały czas się rozwijała. Pojawiały się nowe serwisy i aplikacje ułatwiające nawiązywanie wirtualnych relacji.

Już po trzech latach zmalała liczba Polaków, poszukujących bratniej duszy w internecie. Z danych Megapanelu PBI/Gemius z 2015 roku wynika, że serwisy randkowe miesięcznie odwiedzało ponad 4 miliony polskich internautów. Co stało się z milionem singli, którzy dotychczas byli użytkownikami takich serwisów? Niewykluczone, że znaleźli już miłość, ale bardziej prawdopodobne jest to, że serwisy randkowe przestały im wystarczać i przenieśli się do randkowych aplikacji mobilnych. Prostota obsługi, powszechna dostępność oraz łatwa rejestracja powodują, że za ich pośrednictwem można randkować wszędzie.

Według niedawnego badania Kantar Millward Brown z lutego 2019 roku, wykonanego dla portalu randkowego Zaadoptujfaceta.pl, 77 proc. Polaków zawiera znajomości poza internetem. Jeśli decydujemy się na poznanie nowej osoby online, to najczęściej wybieramy media społecznościowe. Z aplikacji i serwisów randkowych korzysta zaś obecnie około 15 proc. z nas. W 2018 roku co najmniej 3,4 mln Polaków odwiedzało strony internetowe umożliwiające randkowanie. Wyraźnie widoczny jest więc spadek zainteresowania poszukiwaniem miłości w wirtualnym świecie, ale nadal liczna grupa dorosłych zakłada konta na portalach randkowych, takich jak Tinder.

Badanie „Jak kochają Polacy?” przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia dla serwisu Sympatia.pl wskazuje, że połowa Polaków szukających partnerów lub partnerek, chciałaby ich znaleźć online. Nie każdemu jednak się to udaje. Dotychczas w sieci poznało się zaledwie 18 proc. polskich par.

Jakie serwisy i aplikacje do randkowania budzą największe zainteresowanie w Polsce?

Z badań Gemius wynika, że w 2018 roku w stosunku do roku 2017 wzrosło zainteresowanie czołowymi serwisami i aplikacjami randkowymi. Do najbardziej popularnych z nich zaliczyć należy:

  •       Sympatia.pl – w 2017 roku 1172 tys. użytkowników, w 2018 roku 1219 tys. użytkowników;
  •       Tinder – w 2017 roku 167 tys. użytkowników, w 2018 roku 693 tys. użytkowników;
  •       Flirt.com – w 2017 roku 611 tys. użytkowników, w 2018 roku 545 tys. użytkowników;
  •       Badoo – w 2017 roku 479 tys. użytkowników, w 2018 roku 410 tys. użytkowników;
  •       be2.pl – w 2017 roku 180 tys. użytkowników, w 2018 roku 309 tys. użytkowników;
  •       eDarling.pl – w 2017 roku 343 tys. użytkowników, w 2018 roku 307 tys. użytkowników;
  •       Loveaholics.com – w 2017 roku 113 tys. użytkowników, w 2018 roku 245 tys. użytkowników;
  •       Fellow.pl – w 2017 roku 214 tys. użytkowników, w 2018 roku 234 tys. użytkowników;
  •       Kochaj.pl – w 2017 roku 622 tys. użytkowników, w 2018 roku 80 tys. użytkowników.

Aplikacje i serwisy randkowe, zwłaszcza te najbardziej popularne jak Tinder czy Sympatia.pl, rosną w siłę i zdobywają coraz większą grupę zwolenników. Aby z nich korzystać, wystarczy założyć konto użytkownika i mieć dostęp do internetu, co możemy sobie bez trudu zapewnić np. dzięki światłowodowi z UPC. Szybkie łącze na pewno sprawi, że randkowanie w internecie będzie sprawniejsze i przyjemniejsze.

W sieci stajemy się bardziej bezpośredni, możemy rozmawiać z różnymi intrygującymi nas osobami w tym samym czasie i umawiać się z tymi, którzy wydają się najbardziej interesujący. 

artykuł partnera


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: FRANEk Treść komentarza: Oczywiście że tak!Poprzednią i terażniejszą władzę ogarnęła niepojeta obłakańcza rusofobia! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 10:19 Źródło komentarza: Strzały, śledztwo i zatrzymanie. Kulisy akcji służb po zabójstwie Rosjanina Autor komentarza: WAŁ Treść komentarza: Pytanie retoryczne na czyjej karcie POjawią się pieniądze Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:55 Źródło komentarza: Wrzucisz butelkę, a pieniądze pojawią się na karcie. Rewolucja w systemie kaucyjnym Autor komentarza: KałOwcy Treść komentarza: Yelita KOryta+VIPrumu będzie naprawiać swoje złodziejstwa i oszustwa czyli sukces goni sukces mamy to żenada+. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:30 Źródło komentarza: Koniec tajemnicy lekarskich zarobków? Rząd sięga po PESEL Autor komentarza: ale jaja Treść komentarza: Yelita KORYTO+ w VIP rumach zniosła sobie limity przyjęć POza KOlejką obsadziła swojakami i PO cichu dojili służbę zdrowia, do tego ujawnił dr Kusznieruk z lewicy rumy służyły za wytrzeźwiałki dla ministrów za grube miliony, ośmiornica złodziejska KOmuny obywatelskiej Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Podwyżki są obowiązkowe, ale nie ma na nie pieniędzy. Szpitale apelują o pilną pomoc Autor komentarza: ototo Treść komentarza: jeżdżą jakimiś szrotami i myślą że komuś zaimponują, zabierać prawa jazdy i czekać aż się skitra i pójdzie po rozum do głowy Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:16 Źródło komentarza: Ryk silników i „podmieniane rury”. Czy w Zamościu odbywają się nocne rajdy? Autor komentarza: marek Treść komentarza: To tak samo wygląda u nas lokalnie, kto miał doczynienia ze szpitalami ten wie. Złapany przypadek to nie wyjatek a niestety reguła okradania kasy nfz. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:14 Źródło komentarza: Pacjenci mieli być przyjmowani poza kolejką. Sprawa będzie wyjaśniana „do spodu”
Reklama
Reklama
Reklama