Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 01:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Do Ciebie Panie pokornie wołamy

"Zamiłowanie do pieśni, do gędźby i do tańca stanowiło od wieków wybitną cechę charakteru narodowego Polaków, zarówno jak i wszystkich ludów rdzennie słowiańskich. Kronikarze i historycy polscy wspominają o pieśniach i muzyce od czasów najdawniejszych" – pisał w 1900 r. Zygmunt Gloger, historyk, etnograf i folklorysta. Takie utwory to niezwykłe dziedzictwo.
Do Ciebie Panie pokornie wołamy
Bitwa pod Chocimiem.

Według badaczy, pieśni dawnej Rzeczpospolitej rozlegały się "zawsze i po całym kraju". Podnosiły ludzi na duchu, wysławiały staropolskich bohaterów, pomagały przetrwać wojny czy "towarzyszyły w miłości". Niektóre z nich są także trochę zapomnianym (lub lekceważonym) źródłem wiedzy o najważniejszych wydarzeniach w naszym kraju. Warto im się przyjrzeć.

Sława, Zamojski, twoja nie zaginie 
"Były (pieśni) liryczne tj. erotyczne, o doli kobiecej, chociaż nie kobiety je tworzyły; za pogaństwa były i obrzędowe; nikłe ich resztki ocalały w pieśni dożynkowej (...) i w pierwotnych kolędach, które nic religijnego (chrześcijańskiego) nie zawierały (...) – notował w 1939 r. prof. Aleksander Brűckner, slawista, historyk literatury i kultury polskiej. "Wprawdzie i w Polsce nie przebrzmiewało żadne dramatyczniejsze zdarzenie bez echa piosennego, ale nie było, kto by o jaką ciągłość dbał: przyszła skądsiś pieśń i kędyś znikła". 

Badacze zauważyli, iż niektóre pieśni "trzymały się" jednak (ludzi) bardzo długo. Opiewano w nich np. ożenki i wspaniałe pogrzeby królów i magnatów, skarżono się na morowe powietrze, głód czy wyjątkowo srogie zimy (np. tę z 1556 r.). Popularny w wielu wersjach był także np. tekst o pewnej kobiecie, "zabójczyni dziatek własnych". Wiele napisano też pięknych pieśni maryjnych czy "pobożnych" (np. o rozłące duszy z ciałem, świętych pańskich, aniele stróżu czy Onufrym Pustelniku). Takie utwory można było kiedyś usłyszeć np. na odpustach, jarmarkach, kiermaszach oraz z ust dziadów-lirników, którzy wędrowali po wsiach. Na wschodzie dawnej Rzeczpospolitej było ich dawniej szczególnie wielu (jeszcze w XIX i na początku XX w. można ich było spotkać także na Zamojszczyźnie). 

Niektóre z pieśni miały charakter dworski czy – jak mówiono – pański. Przykładów takich dzieł nie brakuje. W bibliotece Ordynacji Zamojskiej (pod numerem katalogowym Q, XI, nr 1115) można było kiedyś znaleźć liryki Kacpra Miaskowskiego (pisał o nich na początku XX w. Zygmunt Gloger). Współcześni uważali tego człowieka za największego, żyjącego poetę. Swoje religijne i świeckie utwory wydał w księdze pt. "Zbiór rytmów" (pierwsza jej redakcja pochodzi z 1612 r.). 

Wśród utworów Miaskowskiego można znaleźć także "Pieśń o Janie Zamoyskim". Utwór ma 15 zwrotek. To rodzaj wielkiej pochwały dla założyciela Zamościa. "Janie Zamojski (pisownia oryginalna), cny Polski hetmanie. Umarłeś, sława po tobie zostanie. Odpierał, gromił swe nieprzyjaciele. Czołem swym śmiele" – czytamy m.in. w tym utworze. Nie tylko Miaskowski chwalił wielkiego hetmana. Na temat zwycięskiej bitwy wojsk dowodzonych przez Zamoyskiego pod Byczyną także powstawały pieśni. W 1910 r. Jan Czubek wyliczył, iż ową sławną wiktorię opiewało "siedmiu co najmniej poetów". Wśród nich był m.in. Stanisław Grochowski. Ułożył on "Pieśni Kaliopy Słowieńskiej na zwycięstwo pod Byczyną w roku pańskim 1588" oraz Joachim Bielski, który stworzył "Pieśń nową o szczęśliwej potrzebie pod Byczyną z arcyksięciem Maksymilianem". On też nie mógł się Zamoyskiego nachwalić. 

"Pola byczyńskie, osiane trupami. Będą roboty rąk jego świadkami. I nie przepomną synów polskiej sieły. Śląskie mogieły" – czytamy w tym utworze. "A dokąd Odra do morza popłynie. Sława, Zamojski, twoja nie zaginie. Acz cię zna już Pers i czarni Maurowie, znają Afrowie".   

Poezya samorodna ludu
Wiele staropolskich pieśni niestety przepadło. Na szczęście niektóre zostały zebrane i skodyfikowane w starych śpiewnikach. Jednym z najważniejszych jest wydany w 1871 r. tzw. śpiewnik pelpliński. Jego pełny tytuł to: "Zbiór pieśni nabożnych, katolickich, do użytku kościelnego i domowego". Na ponad 920 stronach zapisano tam 1102 staropolskie pieśni (pochodzą głównie z XVII i XVIII w., ale są tam również utwory średniowieczne i renesansowe). To hymny nieszporne, pieśni roku liturgicznego, pieśni o Panu Jezusie, Świętej Rodzinie czy aniołach. W książce także można znaleźć utwory pokutne, pogrzebowe czy np. opowiadające o sądzie Bożym. 

Jeszcze w XVI i XVII w. były one zwykle przekazywane z ust do ust. Potem, dzięki śpiewnikowi pelplińskiemu (oraz innym tego typu publikacjom: świeckim i kościelnym, które je rozpowszechniły), śpiewano je także w świątyniach, dworach czy mieszczańskich domach. W XIX w. owe stare pieśni były bardzo cenione. Z wielu powodów. 

"Pieśni (...) są utworami bezimiennych autorów, ważne z tego powodu, że malują obyczaje, wyobrażenia, wiarę, oświatę i odbijają w sobie poezyę samorodną ludu" – wyjaśnia "Encyklopedya dla dzieci" z 1891 r.   

Niektóre pieśni szczególnie mogą przyciągnąć uwagę miłośników historii. Przypominają one bardzo plastyczne, niesłychanie emocjonalne... reportaże z dawnych pól bitewnych. Taka jest np. anonimowa pieśń "O zwycięstwie nad Turkami pod Chocimiem w 1673 roku odniesionym, którego pamiątka w kościołach naszych corocznie dnia 10 października się obchodzi" (jej tekst można znaleźć w śpiewniku pelplińskim). Utwór jest obszerny (ma ponad 40 zwrotek). Warto wsłuchać się w jego unikatową, trochę archaiczną narrację i porównać zawarte w nim informacje ze współczesnymi tekstami na temat chocimskiej bitwy. 

 "Trzy dni nie jadły konie, także ludzie. Przez trzy niedziele nie spoczęli w budzie. W szyku dwadzieścia i siedm godzin stali. Turków czekali. Lecz oni z szańców gdy nie wychodzili. A tylko harców po trosze zwodzili. Dali im wśród dnia szturm Polacy, Litwa. Aż oto bitwa. Biją z dział srodze, z strzelby Janczarowie. Zbrojni na naszych z bram lecą Turkowie. To jednak najmniej rycerskiej ochoty. Nie zbiło cnoty. Wielcy hetmani z gołemi szablami. Pieszą do szturmu szli przed żołdatami. Pod same wały, ważąc żywot wzięty. Za Kościół święty".

Polskie wojska znalazły się w opresji. Na szczęście w odwodzie była husaria. 

Wielka bitwa
"W tem gdy piechota z oficerami. Wał wziąwszy Turków siekli berdyszami. Jazda wypadła i mocno się biła. Naszych gromiła. Lecz usarya jak skoro natarła. Wzad ich do szańców kopijami wsparła. A tam dopieroż mocniej się bronili. Gdy nasi bili" – czytamy dalej w tekście owej staropolskiej pieśni. "Wpośród obozu widząc nie igrzysko. Tak się bił Turczyn, że już byli blisko. Nasi przegranej, bo ich przechodziła. Pogańska siła. Lecz Pac z Sobieskim, waleczni hetmani. Widząc, że biorą górę Bisurmani. Jak znowu zwiedli mężną usaryą. Dopieroż biją". 

Batalia miała dramatyczny przebieg. W końcu wojska Rzeczpospolitej zwyciężyły. Nasi żołnierze zdobyli potężne łupy, których nawet dziś, dzięki pieśni, można im... pozazdrościć. "Turcy postrzegłszy, że cale stracona, bitwa i już być nie może wrócona. Pierzchnęli chyżo w bramę ku mostowi. I Kamieńcowi (Podolskiemu – przyp. red.). Tam ich Litewskie chorągwie witały. Głowy w zawojach od szabel latały; hetman Radziwiłł ściął baszę jednego. Wziął buńczuk jego (...). Jednych w głębokie przykopy nagnano. Drugimi drogę do Kamieńca słano, trzeci pływając aż do dna tonęli. A Dniestr pełnili. Janczarów legło óśm tysięcy trupem. W samym obozie gdzie się nasi łupem, arcybogatym wielce zbogacili. Boga chwalili. Nabrali złota, srebra i pieniędzy, niejeden teraz poddźwignął się z nędzy. Drogie rynsztunki nosili worami. I z talarami". 

Był to niezwykły dzień dla naszego oręża. Polacy i Litwini byli upojeni zwycięstwem. O poległych towarzyszach jednak nie zapomnieli. "Koni, wielbłądów, namiotów rozlicznych. Sukien, kobierców od złota przepysznych. Armata wzięta, żywności moc wielka. Wygoda wszelka" – zachwycał się nieznany autor pieśni (jego strofy brzmią jakby sam był uczestnikiem batalii). "Gdy się skończyła potrzeba tak sroga. Upadli wszyscy z dziękami do Boga. Przy Mszy, w namiocie, na wesele nasze. Nie Hussym Basze. Natychmiast naszych pobitych szukano. Po chrześcijańsku ciała pochowano. Którym na siedm set zginęło w potrzebie. Są za to w niebie".  

Bitwa pod Chocimiem została stoczona 11 listopada 1673 r. Wojskami polskimi dowodził Jan Sobieski, wówczas hetman wielki koronny. W batalii brali udział także inni polscy dowódcy m.in. Michał Kazimierz Radziwiłł oraz Dymitr Jerzy Wiśniowiecki (w sumie wojska polskie szacuje się na ok. 30 tys. żołnierzy). Przeciwko nim stanęła turecka armia dowodzona przez Husejna Paszę (to ów Hussym Basze ze staropolskiej pieśni). Po nocnym markowaniu ataku, Sobieski osobiście poprowadził szturm na obóz turecki. 

Polscy dragoni z trudem wdarli się na wały przeciwnika. Tym "wyłomem" przebiła się do tureckiego obozu polska jazda. Turcy odpowiedzieli atakiem konnych "spahisów". Zostali jednak odparci przez brawurowy atak niezrównanej husarii. Walka rozgorzała wówczas wśród tureckich namiotów. W tej sytuacji Husejn Pasza, tak jak w pieśni, zarządził odwrót. Turcy próbowali ewakuować się na drugi brzeg Dniestru. Jednak jedyny most został uszkodzony przez polską artylerię i zawalił się pod ciężarem uciekających. 

Zatamuj krwawe zewsząd potoki
Historycy szacują, iż w tej bitwie zginęło ok. 30 tys. żołnierzy Porty Otomańskiej. Straty polskie są nieznane (w pieśni oszacowano je na 700 żołnierzy). Zwycięstwo wojsk Rzeczpospolitej było zupełne. Nic dziwnego, że przez setki lat opiewano je w pieśniach. Nie było to jednak regułą. Bo częściej niż bohaterskie czyny, stare pieśni ukazywały np. ogromną nędzę polskiego ludu. Dowiadujemy się z nich, że wojna była dla tych ludzi wielkim nieszczęściem, karą boską. Można jej było uniknąć tylko dzięki modlitwie, pokucie i chrześcijańskiemu życiu. 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator. Treść komentarza: Kochani co moge was czytając komentarze poinformować ze prorosyjski typ w jednej osobie wypisuje błazeńskie komentarze ! Oto patologiczny czlowiek pod nazwa - Perfidia,Pokomuna ,Troll piątej kolumny, Brawo oraz Hipokryzja czlowiek bezczelności i nienawisci ktorzy dążą do rozłamu w kraju . To ludzie ktorych trzeba zapamiętać! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 19:43 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: No i masz, i objawił się nam NARODOWIEC bez podstawowej znajomości historii Polski i pobytu w niej STAROTESTAMENTOCÓW. Delikatnie jeno Tobie Szanowny TAK TAK-u, wskażę do zapoznania statut kaliski i stosowne edykty Kazimierza zwanego Wielkim. Skracając sprawę do niezbędnego minimum, to jeszcze należy wspomnieć o polskich szmalcownikach i ich działaniach między 1939-1945 oraz roku 1968. Od tego czasu można już uznać, że jesteście narodem czystym genetycznie. Te promile obcych genetycznie, to są zupełnie nieistotne, prawda?. Wróć, trzeba z waszej historii wyrzucić tych okropnych Panów, takich jak Tuwim, Brzechwa i temu podobnych. Zaś ich wszystkie dokonania na polu języka polskiego, spalić a popiół wrzucić do szamba, gdzie ich miejsce i wtedy będzie GIT. Genetyczna czystość rasowa i językowa, to podstawa POLACKO-KATOLACKIEGO jestestwa każdego Ludziaka mieszkającego między Bugiem a Odrą, od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Teraz na baczność i do hymnu! Jeszcze… Hm… Czy coś pominąłem? Tak, pewnikiem teraz będziecie się chcieli wziąć za Kosmitów, czy się mylę? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 17:31 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Skończyłem . Treść komentarza: Do hmm! Od Pani Wioletty patologio z pranym mózgiem z daleka . Nie dorosles jej blaznie do piet ! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 16:36 Źródło komentarza: Starosta tomaszowski przyznał nagrody nauczycielom. Najniższe – 3 tys. zł, wyższe sięgają 8 tys. zł Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: idąc Twoim tokiem myślenia to spokojnie można usprawiedliwić wszystko, nawet to że z Polski zrobią Polin uzurpując sobie prawo bo przecież kiedyś ktoś tam pomieszkiwał. teraz to będzie po twojemu. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 15:46 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Spokojnie . Treść komentarza: Trolu i Świnio Putina i bezwstydny blaznie ludzi i prorosyjska analfabeto . Dlaczego tak sie uniosles ? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 14:39 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Tyszowiak Treść komentarza: Fatalnie. Tak się nie odnawia grobów starych grobów. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:42 Źródło komentarza: Dziedzic Przewala miał rozpadający się grób. Dzięki kweście to się zmieniło
Reklama
Reklama
Reklama