Najbardziej niepokojącym elementem przedstawionego sprawozdania jest niemal dwukrotny wzrost liczby zarejestrowanych procedur „Niebieskiej Karty” w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku (sporządzono ich 98, czyli o 46 więcej niż rok wcześniej).
– Chcę zapytać, z czego to może wynikać: czy właśnie z takiego drastycznego wzrostu sytuacji powodujących konieczność wystawienia takiej karty, czy też być może z jakiegoś wyższego poziomu świadomości osób, które są ofiarami tego typu zachowań? – dopytywała na sesji radna Agnieszka Jaczyńska (KO).
Wódka lubi dym
Obecny na sesji przedstawiciel Komendy Miejskiej Policji w Zamościu potwierdził, że na statystyki wpływa kluczowy czynnik społeczny.
– Po pierwsze jest większa świadomość osób, które dotknięte są przemocą. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn, bo również i mężczyźni są poszkodowanymi osobami w takich przypadkach – powiedział podinsp. Arkadiusz Arciszewski, zastępca naczelnika wydziału prewencji.
Mundurowi wskazują jednak, że kluczem do zrozumienia skoku w statystykach są przede wszystkim nowe, bardziej rygorystyczne przepisy prawne, które dają policji bezprecedensowe narzędzia natychmiastowej izolacji sprawcy.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zamość: 98 Niebieskich Kart w pół roku. Alkohol napędza przemoc w mieście
– Z automatu bierzemy taką osobę, zakładamy na taką rodzinę „Niebieską Kartę” i odizolowujemy taką osobę. Bardzo często nakładamy również nakaz opuszczenia mieszkania wspólnie zajmowanego z osobą poszkodowaną, ale także zakaz kontaktu z taką osobą – wyjaśnił podinsp. Arciszewski.
Radny Janusz Kupczyk (KO) bez ogródek wskazał jednak na główne zarzewie domowych tragedii. Według niego, za zatrważający wzrost przemocy w rodzinach odpowiada przede wszystkim „nietrzeźwość mężczyzn w stosunku do członków rodziny”.
Na temat wzrostu liczby zarejestrowanych procedur „Niebieskiej Karty” na terenie Zamościa pisaliśmy obszernie 1 września („Przepraszam, czy tu biją?).
CZYTAJ TEŻ: Zamość: Coraz więcej mężczyzn ofiarami przemocy domowej
Na osiedlach
Statystyki interwencji policyjnych pokazują jasno, że rozkład zagrożeń na mapie Zamościa jest nierównomierny. Obszarami wymagającymi najbardziej zdecydowanych działań prewencyjnych i interwencyjnych są osiedla Promyk, Świętego Piątka oraz Zamczysko, gdzie w ciągu zaledwie sześciu miesięcy policja interweniowała aż 590 razy.
Radna Agnieszka Jaczyńska zauważyła, że w tych rejonach „nadal nie widać jakiejś zasadniczej poprawy”, co powinno skłonić miasto do wdrożenia dodatkowych programów profilaktycznych i wsparcia.
CZYTAJ: Seryjna podpalaczka z gminy Uchanie puściła z dymem majątek teściowej
Odnotowano jednak drobne, pozytywne zmiany w innych, dotychczas trudnych rejonach miasta, m .in. na os. Orzeszkowej i Oboźnej, gdzie liczba incydentów wykazuje tendencję spadkową (liczba interwencji spadła tam z 539 do 410).
Z kolei rejon Starego Miasta, Podgrobla, Parku Miejskiego oraz terenów OSiR-u wciąż pozostaje pod stałym, wysokim obciążeniem interwencyjnym, utrzymując wskaźniki na zeszłorocznym poziomie – 403. Nic się nie zmieniło także na os. Reymonta, Rataja, Wąska, Wiejska, Majdan, gdzie – jak przed rokiem – odnotowano 158 interwencji, najmniej w Zamościu.
Piraci na hulajnogach
Podczas gdy dramat przemocy domowej rozgrywa się w czterech ścianach, na zamojskich ścieżkach rekreacyjnych, w tym w Parku Miejskim, toczy się inna walka – o bezpieczeństwo pieszych. Ale zamojska Straż Miejska nie odnotowała w ciągu półrocza ani jednego naruszenia zasad kierowania hulajnogami elektrycznymi.
CZYTAJ: Niebezpieczny weekend na hulajnogach. Nastolatkowie trafiają do szpitali
Głos w tej sprawie stanowczo zabrał radny Kupczyk, odnosząc się bezpośrednio do apeli zaniepokojonych mieszkańców domagających się końca pobłażliwości dla piratów na hulajnogach.
– Ten park powinien być oazą spokoju i bezpieczeństwa, a właśnie osoby poruszające się tymi pojazdami powodują poczucie zagrożenia bezpieczeństwa – powiedział Kupczyk, a następnie wystosował pilny apel do szefów zamojskich służb (policji i straży miejskiej) o „zwrócenie szczególnej uwagi na osoby korzystające z hulajnóg elektrycznych”.
Policja ma się czym chwalić
Z raportu wynika, że w pierwszym półroczu br. na terenie miasta stwierdzono 705 przestępstw, czyli o 20 więcej niż rok wcześniej. Jeśli chodzi o przestępstwa najbardziej dokuczliwe społecznie, to kradzieży cudzej rzeczy odnotowano 27 (o 9 więcej), kradzieży z włamaniem – 3 (o 1 mniej), a bójki lub pobicia – 2 (o 1 mniej). Wskaźnik wykrywalności w przytoczonych kategoriach wyniósł 100 proc., co oznacza, ze policja ustaliła i zatrzymała wszystkich sprawców kradzieży i pobić.
Na terenie miasta doszło do 12 wypadków drogowych, a więc o 4 więcej niż rok wcześniej. Zginęła jedna osoba (na ul. Szwedzkiej), a 11 zostało rannych. Kolizji było 263, a więc o 4 mniej. Główna przyczyna wypadków i kolizji to nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Najwięcej kolizji było na ul. Wyszyńskiego – 32. W ciągu 6 miesięcy na terenie miasta i powiatu zamojskiego ujawniono 266 kierowców na podwójnym gazie, zatrzymano 485 dowodów rejestracyjnych oraz 157 praw jazdy.

Napisz komentarz
Komentarze