To jest odpowiedź służb na narastające oburzenie społeczne. Dotychczasowy, identyczny komunikat wysyłany przy każdym ataku na Ukrainę sprawił, że wielu mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego przestało traktować SMS-y poważnie. Przełom nastąpił po ostatnich incydentach naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i czwartkowym (17 września) zdarzeniu, gdy radarowe systemy wykryły obiekt zmierzający w stronę granicy RP.
Wtedy w telefonach zabrzmiał zupełnie nowy apel, a w miastach Na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu zawyły syreny. Niedługo potem wiceszef MON Cezary Tomczyk oficjalnie potwierdził w Sejmie: system ostrzegania przeszedł gruntowne zmiany.
Czytaj również: Ważna zmiana na przejazdach: mandaty wystawi nam nie tylko policja
Trzy stopnie zagrożenia - co oznaczają nowe komunikaty
Zamiast jednej powtarzalnej regułki, system RCB operuje teraz trzema precyzyjnymi poziomami ostrzeżeń, uzależnionymi od sytuacji.
Zagrożenie niskie (monitorowanie sytuacji):
„UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”.
Zagrożenie wysokie (zwiększona czujność):
„UWAGA! Trwa zmasowany rosyjski atak powietrzny na Zachodnią Ukrainę. Oczekuj dalszych komunikatów. Reaguj na sygnały alarmowe”.
Realne zagrożenie atakiem z powietrza (natychmiastowe działanie!):
„UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów”.
Czytaj też: Mieszkańcy Hrubieszowa i żołnierze oddali hołd ofiarom sowieckiej agresji i Sybirakom
Czas na reakcję jest najważniejszy
Istota reformy systemu ostrzegania leży w wyciągnięciu wniosków po incydentach w przygranicznych miejscowościach. W przypadku wykrycia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla terytorium Polski, treść SMS-a ma nie pozostawiać żadnych wątpliwości – to czytelny nakaz natychmiastowego poszukania bezpiecznego schronienia i stosowania się do poleceń służb.
Nowy podział ma zapobiec zjawisku „zobojętnienia na alarmy” i sprawić, że w szczególnie ważnym momencie, gdy liczą się sekundy, mieszkańcy zareagują bez wahania.


Napisz komentarz
Komentarze