Pierwszy sygnał alarmowy wpłynął do biłgorajskiej komendy w piątkowy wieczór 16 października, tuż po godzinie 20:00. Bliscy 33-letniej mieszkanki gminy Frampol zgłosili jej zaginięcie. Kobieta jeszcze po południu zbierała maliny na polu. Ostatni raz odebrała telefon po 20:00, ale później kontakt z nią się urwał, a ona nie wracała do domu. Zrobiło się ciemno, chłodno i niebezpiecznie.
Czytaj też: Masz dron i potrafisz nim latać? MON chce cywilów w Dron Legionie
Mundurowi nie zwlekali ani chwili...
Na miejsce natychmiast skierowano znaczące siły policji, strażaków zawodowych oraz druhów z OSP wyposażonych w quady i kamery termowizyjne. Do akcji dołączył również policyjny przewodnik z psem tropiącym sprowadzeni ze Świdnika. I to właśnie czworonożny funkcjonariusz policji okazał się niezastąpiony! Około godziny 1:30 w nocy pies doprowadził przewodnika prosto do zagajnika, w którym znajdowała się wycieńczona 33-latka. Kobieta karetką została przewieziona do szpitala.
Czytaj również: Kto ustala u nas cenę grobu? Koniec z chaosem na cmentarzach
Nie minęło kilkanaście godzin, a służby znów musiały ruszyć do akcji poszukiwawczej. W sobotę 17 października około godziny 10:00 policjanci odebrali kolejne niepokojące zgłoszenie. Tym razem chodziło o 46-latka z Aleksandrowa, który w piątek rano wyjechał rowerem na grzyby i nie wrócił na noc do domu. Mężczyzna nie dawał znaków życia, a jesienna zimna noc w lesie mogła skończyć się tragicznie.
Zagubionego grzybiarza odnalazł sąsiad
Do poszukiwań na szeroką skalę ponownie ruszyli policjanci, strażacy, specjaliści z grupy STORAT ze specjalistycznymi psami ratowniczymi oraz sąsiedzi zaginionego 46-latka. Przeszukiwano kilometr po kilometrze. Finał okazał się szczęśliwy – przemoczonego i mocno wychłodzonego 46-latka kilka kilometrów od domu odnalazł jeden z mieszkańców Aleksandrowa! Mężczyzna został przebadany przez ratowników medycznych i bezpiecznie wrócił pod opiekę rodziny.
– Serdecznie dziękujemy druhom z PSP i OSP, ratownikom STORAT oraz mieszkańcom za nieocenioną pomoc i zaangażowanie w poszukiwaniach – podkreśla st. asp. Joanna Klimek z KPP w Biłgoraju.
Czytaj także:Ile kosztuje pobyt seniora w DPS. Nawet 30 tys. zł. Samorządy biją na alarm
Na szczęście tym razem wszystko skończyło się dobrze, ale te historie to spore ostrzeżenie dla wszystkich miłośników jesiennych wypraw do lasu!


Napisz komentarz
Komentarze