Do tej mrożącej krew w żyłach interwencji doszło w czwartek, 22 października, tuż przed godziną 15:00. Mundurowi z Komisariatu Policji w Józefowie, patrolując ulice miasta, zwrócili uwagę na osobowe renault. Postanowili dać kierowcy sygnał do zatrzymania. Gdy podejrzany zjechał na pobocze i otworzył drzwi, policjanci od razu wiedzieli, z kim mają do czynienia. Z wnętrza auta buchał potężny odór alkoholu!
Czytaj też: Dwa głosy zdecydowały o losie 1,5 tys. samorządowców
W alkomacie niemal zabrakło skali!
Funkcjonariusze natychmiast sięgnęli po alkomat. Wynik badania powalił ich z nóg – 42-letni mieszkaniec gminy Adamów (powiat zamojski) nadmuchał prawie 4 promile alkoholu! W takim stanie jakakolwiek reakcja za kierownicą jest po prostu niemożliwa. To była absolutna tykająca bomba na drodze, w każdej chwili mogło dojść do koszmarnego wypadku.
– Dalsza kontrola wykazała, że mężczyzna posiada dwa aktywne zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, z czego jeden dożywotni – poinformowała st. asp. Joanna Klimek z biłgorajskiej policji.
Czytaj również: Polak tworzy banknoty dla 50 krajów. Jacek Kanior od 40 lat rytuje portrety
Dożywotni zakaz? Dla niego to tylko papier
Okazuje się, że 42-latek jest dobrze znanym wymiarowi sprawiedliwości drogowym recydywistą. Sąd już wcześniej wydał wobec niego dwa sądowe zakazy kierowania pojazdami, w tym ten najsurowszy – dożywotni. Mężczyzna miał jednak prawo i wyroki za nic, kompletnie ignorując bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.
Mundurowi natychmiast udaremnili mu dalszą jazdę, a Renault zostało odholowane. Policjanci zebrali kompletny materiał dowodowy, który trafi prosto do sądu.
Zamiast beztroskiej jazdy bezmyślnemu 42-latkowi grozi teraz do 5 lat bezwzględnego pozbawienia wolności oraz gigantyczna kara finansowa. Sprawa znajdzie swój finał na sali sądowej.
Czytaj także: Tomaszów Lubelski na europejskich finałach robotyki. Jak poszło drużynom w Zagrzebiu?


Napisz komentarz
Komentarze