Projekt przedstawiony przez spółkę Black Red White wyróżniał się na tle typowych inwestycji. Na dwóch hektarach terenu przy ul. Fabrycznej w Zamościu miało powstać osiedle, składające się z siedmiu bloków z garażami podziemnymi. Radni nie wyrazili na to zgody, a prezydent chce, aby państwo przejęło strategiczne grunty po BRW. Zielone światło otrzymały za to inwestycje mieszkaniowe przy ul. Braterstwa Broni i Akademickiej.
Po zamknięciu swojego fabryki w Zamościu i zwolnieniu zatrudnionych w nim 160 osób, o czym pisaliśmy wiosną, Black Red White S.A. z siedzibą w Biłgoraju znalazła pomysł na zagospodarowanie terenu po zakładzie. Tam, gdzie do niedawna produkowano meble kuchenne, chce wybudować osiedle mieszkaniowe, składające się siedmiu czterokondygnacyjnych budynków, w których zaplanowano ponad 240 mieszkań.
„Tego nie da się strawić”
– To osiedle pod tym względem może być wyjątkowe. Tu może żyć się wygodniej i komfortowo – przekonywał 31 sierpnia podczas sesji Rady Miasta Zamość przedstawiciel inwestora. Zadeklarował gotowość partycypacji w kosztach modernizacji ul. Zagłoby do wysokości 2 mln netto.
Na drodze do realizacji inwestycji w trybie specustawy mieszkaniowej „lex developer” stanęła jednak twarda rzeczywistość przemysłowego sąsiedztwa i negatywna opinia Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. Komisja alarmowała, że w sąsiedztwie planowanych bloków działają zakłady zbożowe, betoniarnia oraz całodobowa baza transportowa firmy Ultax.
CZYTAJ TEŻ: Black Red White kończy produkcję w Zamościu. Szykują się zwolnienia
Kluczowy dla losów inwestycji okazał się eksperyment przeprowadzony osobiście przez przewodniczącego rady Piotra Błażewicza (PiS). Wybrał się on na wizję lokalną w sobotnią noc, by sprawdzić uciążliwość hałasu generowanego przez bazy transportowe. – Siedem metrów od tych wszystkich pracujących agregatów ma się znaleźć blok. (...) Stoimy z panem Tadeuszem (chodzi o właściciela Ultaxu – przyp. red.), a obok stoi około 10 samochodów, które podłączane są na noc, chodzą 24 godziny na dobę.
Całą noc te samochody mrożą swoje chłodnie, chodzą bez przerwy. (...) Mamy piękną sobotnią noc, weekend, wieczór, godz. 22, ktoś wychodzi na balkon i słyszy bez przerwy ten dźwięk. To jest nie do zniesienia, tego się nie da na dłuższą metę strawić relacjonował na sesji przewodniczący.
Radni mówią: NIE
Radni stanęli przed dylematem: zyskać piękne osiedle i 2 mln zł na drogę, czy chronić lokalny przemysł i miejsca pracy. Firma Ultax działa na rynku od 38 lat i zatrudnia ponad 40 osób. Zwracali uwagę na nieuchronny scenariusz: nowi lokatorzy szybko zaczęliby składać skargi na całodobowy hałas i transport ciężarowy, co zagrażałoby stabilności okolicznych przedsiębiorstw.
– Pytanie, czy stać nas na to, żeby ryzykować utratę kolejnych miejsc pracy w mieście? – padło na sali obrad.
Co ciekawe, krytyka nie dotyczyła samej architektury. Radni docenili urbanistykę, ale uznali ją za niewłaściwą w tym punkcie miasta.
PRZECZYTAJ: Zamość wybrał nowe logo. Zwycięski projekt zgarnął 68 proc. głosów [ZDJĘCIA]
– Sam projekt bardzo mi się podoba, po prostu uważam, że to jest bardzo chybiony pomysł – podsumowała radna Katarzyna Szargało-Szkałuba (Klub Radnych Prezydenta Rafała Zwolaka) odnosząc się do lokalizacji.
– Ja oczywiście kibicuję w każdej innej lokalizacji takiej pięknej inwestycji, ale nie w tamtym miejscu – powiedziała z kolei Agnieszka Klimczuk (KO).
W podobnym tonie wypowiadali się inni radni, wskazując na konieczność ochrony kurczących się terenów przemysłowych w Zamościu.
– Jest to jeden z niewielu terenów, na których można prowadzić działalność gospodarczą. Jeśli chcemy ściągnąć przedsiębiorców, to nie powinniśmy zmieniać przeznaczenia takich terenów. Budowa bloków na tym terenie będzie generować tylko konflikty pomiędzy mieszkańcami a przedsiębiorcami – mówiła radna Katarzyna Ważna (PiS).
Ostatecznie, stosunkiem głosów 18 „przeciw” do zaledwie 2 „za”, rada zablokowała plany deweloperskie BRW na ul. Fabrycznej. Zamość wysłał jasny sygnał: ochrona istniejących miejsc pracy i stabilność lokalnego biznesu są ważniejsze niż deweloperska ekspansja.
Gdzie indziej będą bloki
Radni musieli zmierzyć się jeszcze z dwoma innymi projektami mieszkaniowymi – na ul. Akademickiej i Braterstwa Broni. Inwestycja w tej pierwszej lokalizacji doczekała się akceptacji rady stosunkiem głosów 18 „za”, przy 3 wstrzymujących się.
Chodzi o przebudowę dawnego budynku seminarium duchownego przy ul. Akademickiej 4 (mieścił się tam Rektorat Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Zamościu – przyp. red.) oraz jego rozbudowę (budynek będzie 3-kondygnacyjny w budowanej części i oraz 4-kondygnacyjny w części istniejącej).
CZYTAJ TEŻ: Prezydent Zamościa z podwyżką. Rafał Zwolak zarobi ponad 3 tys. zł więcej
Finalnie będzie tam ponad 20 mieszkań, a a na parterze znajda się lokale o funkcji usługowej.
Sukces komercyjny projektu został jednak przyćmiony przez spór o architektoniczne detale i estetykę zabytkowego sąsiedztwa. Poszło o kształt dachu planowanego budynku.
Projektant zaproponował elegancki dach mansardowy, nawiązujący bezpośrednio do gmachu Akademii Zamojskiej.
Konserwator zabytków jednak bezwzględnie odrzucił tę wizję, nakazując budowę standardowego dachu dwuspadowego z oknami połaciowymi, nawiązującego do obecnego pokrycia dachowego zabytkowego obiektu dawnego seminarium duchownego.
Zupełnie inny przebieg miało procedowanie uchwały dotyczącej lokalizacji inwestycji przy ul. Braterstwa Broni, gdzie ma powstać osiedle składające się z 6 bloków dwukondygnacyjnych wraz z infrastrukturą techniczną oraz zagospodarowaniem terenu. Projekt przeszedł bez jakichkolwiek kontrowersji, zyskując jednogłośne poparcie 21 obecnych na sali radnych.
Prezydent pisze do ARP
Prezydent Zamościa Rafał Zwolak zwrócił się 9 września do Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. o pilne przeanalizowanie możliwości przejęcia praw do ponad 11-hektarowego kompleksu gruntów inwestycyjnych w mieście.
Teren należy do Skarbu Państwa, a użytkownikiem wieczystym jest Black Red White S.A. (nieruchomości przeznaczone są w planie miejscowym pod zabudowę techniczno-produkcyjną).
CZYTAJ: W bloku przy ul. Bema w Zamościu znaleziono dwa ciała w stanie rozkładu
Jak podkreśla prezydent, to jeden z ostatnich tak dużych, zwartych i uzbrojonych terenów inwestycyjnych w Zamościu. W piśmie do ARP Zwolak wskazuje, że BRW S.A. rozważała realizację na tym obszarze inwestycji mieszkaniowej w ramach tzw. lex developer, ale Rada Miasta Zamość nie zgodziła się jednak na umożliwienie realizacji tego przedsięwzięcia w tym trybie.
Zdaniem prezydenta teren powinien zostać zabezpieczony z myślą o przyszłych inwestycjach przemysłowych, logistycznych i obronnych. Argumentem ma być m. in. położenie Zamościa około 50 km od granicy z Ukrainą i potencjalny udział regionu w odbudowie tego kraju.
Miasto proponuje, by ARP rozważyła nabycie od BRW prawa użytkowania wieczystego – bezpośrednio, poprzez spółkę celową lub w innej formule. Zamość deklaruje wsparcie przy analizie dokumentacji i procedurach administracyjnych.


Napisz komentarz
Komentarze