Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 12:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Tylko w "Kronice Tygodnia"

Był o krok od Ekstraklasy, dziś strzela dla Hetmana. Wywiad z Damianem Lepiarzem

Sześć goli w lidze, trzy w Pucharze Polski i trafienia, które dają Hetmanowi cenne punkty. Damian Lepiarz szybko udowodnił, że potrafi być ważnym ogniwem zamojskiej drużyny. W rozmowie z Pawłem Wróblem opowiada o trudnym początku sezonu, rywalizacji o miejsce w składzie, sentymentalnym powrocie do Zamościa i debiucie w Ekstraklasie, do którego zabrakło naprawdę niewiele.
Był o krok od Ekstraklasy, dziś strzela dla Hetmana. Wywiad z Damianem Lepiarzem
- Chciałbym regularnie wygrywać. Myślę, że stać nas na jeszcze wyższe miejsce w tabeli niż obecne. - mówi Damian Lepiarz, napastnik Hetmana Zamość

Zdobywałeś już bramki, które bezpośrednio przekładały się na punkty. Można powiedzieć, że masz patent na ważne gole?

Bardzo się cieszę, że te bramki pomogły zespołowi zdobyć punkty w trudnych momentach. Te mecze pokazały, że nawet gdy spotkanie nie układa się po naszej myśli, nigdy nie można nam odmówić zaangażowania i walki do końca.

Jednego z takich goli strzeliłeś byłemu klubowi – KSZO. Jakie emocje towarzyszyły ci po trafieniu na wagę zwycięstwa?

W KSZO poznałem wielu wspaniałych ludzi i świetnych zawodników. Z tym klubem mam same pozytywne wspomnienia, zarówno sportowe, jak i pozaboiskowe, dlatego przede wszystkim czułem ogromną radość. Myślę, że dla każdego zawodnika mecze z byłymi klubami są sentymentalne i wiążą się z większą niż zwykle chęcią dobrego pokazania się oraz zwycięstwa.

Przegrywaliśmy 0:1 z niepokonanym do tej pory faworytem do awansu, na jego stadionie, dlatego ten gol smakował wyśmienicie.

W lidze nie zawsze wychodzisz w podstawowym składzie. Jak podchodzisz do rywalizacji o miejsce w jedenastce?

Rywalizacja, jeśli jest sprawiedliwa, to świetna rzecz, bo pomaga zawodnikom się rozwijać i pokazywać maksimum swoich możliwości – zarówno na treningach, jak i podczas meczów. W moim przypadku regularna gra jest główną motywacją do pracy. Mam nadzieję, że będę grał jak najczęściej, ponieważ drużyna dużo zyskuje z mojej obecności na boisku.

Po trzynastu kolejkach macie dwadzieścia punktów i zajmujecie siódme miejsce w tabeli. Jak oceniasz początek sezonu?

Jesteśmy beniaminkiem, a do tego dołączyło do zespołu sporo nowych zawodników. Budowa zespołu to proces, który wymaga czasu. Musimy skupić się na wygraniu każdego meczu. Najważniejsze, żebyśmy regularnie poprawiali wszystkie aspekty naszej gry i rozwijali się indywidualnie oraz jako zespół.

Do Hetmana dołączyłeś przed rozpoczęciem sezonu 2026/2027. Co najbardziej zapamiętałeś z pierwszych dni w Zamościu?

Z pierwszych dni najbardziej zapamiętałem problemy ze znalezieniem mieszkania. Przejrzałem prawie dziesięć ofert i dosłownie w każdym przypadku tuż przed podpisaniem umowy pojawiał się jakiś ukryty problem: dziury w ścianie za szafą, zepsute meble, dodatkowe opłaty wynoszące prawie tysiąc złotych i kilka innych rzeczy, o których wcześniej nie było mowy. Mało brakowało, a nabrałbym się na jedno z tych ogłoszeń.

W 2019 roku, podczas meczu Hetmana z Podhalem, występowałeś jako środkowy obrońca. Dziś jesteś napastnikiem. Jak wyglądała ta droga?

To dość długa historia. W tamtym spotkaniu grałem na środku obrony. Dużo się wtedy działo – był to dla mnie emocjonalny rollercoaster. Najpierw dostałem wątpliwą czerwoną kartkę. Mimo tego zespołowi udało się strzelić gola na 1:0. Następnie nie wykorzystaliśmy rzutu karnego i ostatecznie w końcówce przegraliśmy 1:2.

Dziś wracasz do Zamościa już jako zawodnik Hetmana. Masz z tamtym meczem jakieś szczególne skojarzenia?

Na pewno dobrze go pamiętam, bo wydarzyło się w nim naprawdę dużo. Teraz jednak patrzę na to spotkanie przede wszystkim jako na ciekawostkę. Minęło kilka lat, zmieniła się moja pozycja i wiele innych rzeczy. Fajnie, że po takim czasie mogę ponownie grać w Zamościu, tym razem w barwach Hetmana.

Jesteś wychowankiem Wisły Kraków. Występowałeś w Młodej Ekstraklasie i byłeś blisko debiutu w pierwszym zespole. Czego zabrakło, żeby ostatecznie pojawić się na boisku?

Najbliżej było chyba w meczu Wisła Kraków – Lechia Gdańsk. Jeden z naszych obrońców zgłosił uraz i byłem już przebrany oraz gotowy do debiutu. Było to mniej więcej w 40. minucie. Po interwencji fizjoterapeuty i podaniu środków przeciwbólowych zawodnik zdecydował, że jakoś wytrzyma do przerwy.

W przerwie udało się doprowadzić go do przyzwoitego stanu i trener nie zdecydował się na zmianę. Potem pojawiłem się jeszcze kilka razy na ławce, ale wyniki były średnie i jako obrońca nie dostałem szansy debiutu.

Z perspektywy czasu uważam, że przede wszystkim zabrakło szczęścia i zdrowia. W najważniejszych i najlepszych momentach pojawiały się urazy, które mocno hamowały mój rozwój.

Co czułeś, kiedy dowiedziałeś się, że możesz zadebiutować w Ekstraklasie?

To była ogromna ekscytacja. Byłem przecież bardzo młody i spełniało się jedno z moich największych piłkarskich marzeń. Szkoda, że ostatecznie nie dostałem szansy, ale samo znalezienie się tak blisko debiutu było dla mnie bardzo ważnym doświadczeniem.

W reprezentacji Polski U-18 rozegrałeś dwa spotkania. Jak ważne było dla ciebie założenie koszulki z orzełkiem na piersi?

Miało to dla mnie ogromne znaczenie. Gdy byłem małym chłopcem, moim największym marzeniem był występ w reprezentacji. Powołanie do kadry traktowałem jako wstęp do ciekawej przygody w piłce.

Dało mi to ogromną motywację, a niedługo potem zostałem włączony do kadry pierwszego zespołu Wisły. Mogłem przebywać w szatni z zawodnikami, których wcześniej podziwiałem w telewizji i którym jako trampkarz podawałem piłki.

Jak ważne jest dla was wsparcie kibiców? Czy doping potrafi dodać zawodnikom energii w trudnych momentach?

Moim zdaniem jest kluczowe. Każdy zawodnik od dziecka trenuje po to, żeby grać na dużych stadionach przy pełnych trybunach. Patrząc nawet przez pryzmat ostatnich meczów, widać, że doping i wsparcie dużo nam dały w trudnych fragmentach. Gra nie do końca się układała, a mimo to zdołaliśmy wywalczyć cenne punkty.

Masz już w Zamościu swoje ulubione miejsce, do którego chętnie wracasz?

Obecnie najczęściej wracam z córką na plac zabaw w parku (śmiech). Do tego tuż pod mieszkaniem mamy świetną kawiarnię z domowymi ciastami.

Czego najbardziej chciałbyś dokonać z Hetmanem w tym sezonie?

Chciałbym regularnie wygrywać. Myślę, że stać nas na jeszcze wyższe miejsce w tabeli niż obecne.

A jakie jest twoje największe piłkarskie marzenie?

Od dziecka marzyłem o grze w reprezentacji i wygraniu Ligi Mistrzów. Z wiekiem chyba będę musiał wymyślić coś innego (śmiech).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tyle . Treść komentarza: Skad go znasz tego typa patologio z pranym mózgiem . Jestes taki sam patol i świr jak ten bandyta. Nie masz swino chodząca ambicji i wstydu za grosz i Ci ludzie ktorych popierasz proputinowska gnido i wszo we łbie ! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 10:54 Źródło komentarza: Zmasowana akcja służb - natychmiastowa deportacja z Hrubieszowa Autor komentarza: bambik Treść komentarza: I kto to mówi ?, zapomniał wól jak cielęciem był w latach 2015 - 2023 ? ściągaliście policjantów z całej Polski bo był protest pokojowy, to dopiero był wstyd na cały świat. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 10:47 Źródło komentarza: Zmasowana akcja służb - natychmiastowa deportacja z Hrubieszowa Autor komentarza: Smieciu . Treść komentarza: Zeby Ci ten nóż stanął w gardle za twoje bezczelne nienawistne słowa i nienawisc głoszona na codzien obrażając niewinnych ludzi . Bezczelna świnio i ofiaro chodząca z parszywa morda , bo inaczej powiedziec nie mozna . Taki bandyta powinien odbyć surowa kare nie ma pobłażania dla takich ludzi ktorzy olewaja stróżów prawa . Dlaczego go bronisz parszywa mordo ! Data dodania komentarza: 19.10.2026, 10:44 Źródło komentarza: Tydzień strachu w polskich szkołach. Policja zatrzymała ponad 190 osób, 155 niebezpiecznych przedmiotów Autor komentarza: białogłowy Treść komentarza: Borowski ? to ten co na granicach zachodnich siedział z miotłą a potem z kosą ? To w końcu czego oni bronią, granic ? kościołów ? czy PISowskiego Trybunału Konstytucyjnego ? czy są wszędzie tam gdzie można zrobić burdę i pobawić się jak w latach młodości ? Data dodania komentarza: 19.10.2026, 10:43 Źródło komentarza: Zmasowana akcja służb - natychmiastowa deportacja z Hrubieszowa Autor komentarza: Nic ująć . Treść komentarza: Nie inaczej mozna ocenić tego cpuna i ochlaptusa jak bydlak i chodząca ofiara w tych stronach . Zakuty leb jak komuch ktory udał ze go pobili bezwstydny i bezczelny komunistyczny truteń patologi złodziei mafijnych słynących na cała Europe i dalej gdzie teraz wszystko wyszło jak szydło z worka . Tacy ludzie jak Macierewicz oszust stary komuch juz dawno powinien ogladac SWIAT za krat i cala banda przestępcza 8-letniej patologi brudnych pieniedzy brudnymi złodziejskim łapami . A taki typ bezczelności bezmózgowia ich popiera i obraza młodych kobiet i mężczyzn służących w policji . Bezwstydny typ z pod ciemnej gwiazdy ktory pałętając na codzien w amoku . Data dodania komentarza: 19.10.2026, 10:29 Źródło komentarza: Zmasowana akcja służb - natychmiastowa deportacja z Hrubieszowa Autor komentarza: OBSERWATOR Treść komentarza: KOMUNO WRÓĆ RZĄDY PO PSL DO WYMIANY POLAKU MASZ KARTĘ WYBORCZĄ MINISTRRSTWO ROLNICTWA SEDES SPECYJALNY DLA WIERCHUSZKI MINISTRA I WICEMINISTER Z BIŁGORAJSKIEGO PRZYPOMNIEMY W NADCHODZACYCH WYBORACH Data dodania komentarza: 19.10.2026, 09:45 Źródło komentarza: Tydzień strachu w polskich szkołach. Policja zatrzymała ponad 190 osób, 155 niebezpiecznych przedmiotów
Reklama
Reklama
Reklama