Wybieg dla psów nad Łabuńką od strony ul. Sadowej od momentu powstania cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkających w pobliżu właścicieli czworonogów, którzy chętnie odwiedzają to miejsce, by ich pupile mogły się swobodnie wybiegać bez smyczy.
Ale ogrodzony plac jest stosunkowo ciasny i mocno ograniczony pod względem metrażu. Ze względu na zajmowaną przez instalacje linowe powierzchnię, strefa przeznaczona dla psów musiała zmieścić się na niewielkim fragmencie terenu, co przy większej liczbie zwierząt powodowało ścisk i ograniczało komfort zabawy.
CZYTAJ: Adam Olejniczak nowym prezesem zamojskiego Ruchu Narodowego
Park się wyprowadził
Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy park linowy zakończył swoją działalność w tej lokalizacji i rozebrał instalacje. Opuszczony obszar nad rzeką natychmiast przyciągnął uwagę osiedlowych społeczników, którzy dostrzegli niepowtarzalną szansę na rozbudowę psiej strefy.
Sprawę na forum Rady Miasta Zamość wniosła we wrześniu przewodnicząca zarządu osiedla Orzeszkowej-Reymonta Elżbieta Kucharska, przypominając historię powstania tego miejsca i składając bezpośredni apel do władz Zamościa, aby „przyjrzeć się tej sytuacji”.
CZYTAJ TEŻ: Amfiteatr zamiast pumptracka. Zamościanie chcą kultury pod gwiazdami i ją dostaną w 2027 r.
Projekt rozbudowy wybiegu wpisałby się idealnie w nowoczesne trendy kształtowania miejskiej przestrzeni rekreacyjnej. Prawidłowo ogrodzona i dobrze wyposażona strefa pozwala uniknąć konfliktów na osiedlowych trawnikach czy parkowych alejkach, zapewniając pieszym i dzieciom bezpieczeństwo, a zwierzętom optymalne warunki do rozładowania energii.
Bardzo dobry pomysł
Właściciele czworonogów wierzą, że to się uda.
– Wybieg dla psów to miejsce spotkań psiaków i psiarzy, daje psom szansę na swobodą zabawę, bez ograniczającej ruchy smyczy, w bezpiecznej, ogrodzonej przestrzeni – opowiada Katarzyna Adamczuk, która wraz ze swoją suczką Niką chętnie pojawia się przy ul. Sadowej. – Dzięki możliwości skorzystania z wybiegu psiaki mają szansę na rozładowanie energii, socjalizację z innymi czworonogami, ale również na pracę z opiekunem i naukę komend.
Ważne, żeby na wybiegu nie pojawiały się agresywne psy, a opiekun zawsze sprzątał po swoim pupilu. Wybieg przy ulicy Sadowej jest niestety dość mały i większe psiaki nie mają nawet możliwości dobrze się tu rozpędzić, dlatego pomysł poszerzenia terenu przeznaczonego dla czworonogów spotkał się z aprobatą wszystkich opiekunów. To naprawdę bardzo dobry pomysł.
Nie trzeba nakładów
Poszerzenie terenu przy ul. Sadowej nie wymaga ogromnych nakładów finansowych.
PRZECZYTAJ: Zamość: Michał Szubtarski nowym szefem Starego Miasta. Niska frekwencja i spór na Powiatowej
– Teren po parku linowym powinien pozostać nietknięty, nie trzeba więc wycinać drzew jak pod lotnisko, tylko przesunąć ogrodzenie na zwolnioną przestrzeń po parku oraz zamontować dodatkowe kosze i może jakąś pochylnię albo coś w tym stylu – wskazuje pani Katarzyna.
To samo słyszymy od przewodniczącej zarządu osiedla.
Czy Zamość zyska pełnowymiarową strefę rekreacji dla czworonogów z prawdziwego zdarzenia? Teraz ruch należy do Urzędu Miasta Zamość oraz właściwych wydziałów, które przeanalizują możliwości techniczne i budżetowe.
Do tematu wrócimy.


Napisz komentarz
Komentarze