– To zwycięstwo mnie ucieszyło, bo pozwoliło nam kontynuować serię meczów bez porażki. Nie przegraliśmy już pięciu z rzędu meczów. W tych pięciu meczach zdobyliśmy jedenaście punktów. To naprawdę niezły dorobek, zwłaszcza że mierzyliśmy się z trzema zespołami z trzecioligowej czołówki, m.in z pierwszą w tabeli Chełmianką i drugim KSZO Ostrowiec.
Po meczu w Busku powiedziałem jednak do trenera Łukasza Gieresza, że najbliższy mikrocykl treningowy będziemy musieli poświęcić na poprawę gry w defensywie. Na boisku w Busku nie wyglądaliśmy dobrze w obronie. Z łatwością dopuszczaliśmy rywali do sytuacji bramkowych.
Dwa razy przed utratą bramki uratowała nas poprzeczka. W 89 minucie spotkania bramkarz Michał Kot obronił rzut karny w wykonaniu Macieja Pokory, a w dobitce piłka spadła na poprzeczkę. Można powiedzieć, że rywale trzy razy strzelili w tę część konstrukcyjną bramki. Wygraliśmy, bo AKS miał jeszcze większy problem z naszą grą ofensywną. Przewyższaliśmy rywala pod względem kultury gry i jakości piłkarskiej. Miejscowi przeciwstawili się nam młodzieńczą werwą i szybkością. Ograliśmy naprawdę ciekawy zespół – komentuje dyrektor Hetmana Piotr Welcz.
CZYTAJ TEŻ: Był o krok od Ekstraklasy, dziś strzela dla Hetmana. Wywiad z Damianem Lepiarzem
AKS Busko-Zdrój – Hetman Zamość 2:4 (1:1)
Gole: 1:0 Sowa 2, 1:1 Jairo 19, 1:2 Lepiarz 50, 2:2 Pokora 61, 2:3 Kraska 70, 2:4 Kraska 82.
Hetman: Kot – Serdiuk, Szymala, Waliś, Ziętek (46 Głaz) – Jairo (46 Kraska), Sikora, Bartoś (51 Górski), Iwanek (82 Szatała) – Lepiarz (82 Posielski), Skiba; trener Gieresz.
Żółte kartki: Morąg, Pokora, Krzemiński, Szelągowski (AKS). Sędziował: Grabowski (Jarosław).


Napisz komentarz
Komentarze