Pomysł uruchomienia połączeń pomiędzy Szczebrzeszynem a Zamościem przygotowywano od kilku miesięcy. 8 maja prezydent Zamościa Rafał Zwolak i burmistrz Szczebrzeszyna Rafał Kowalik podpisali porozumienie dotyczące współpracy przy organizacji komunikacji. Planowano wykorzystanie nowych autobusów elektrycznych MZK Zamość.
Wstępnie zakładano dwie trasy z Zamościa do Szczebrzeszyna. Jedna miała prowadzić przez Wielączę i Bodaczów, druga przez Niedzieliska i Brody. Połączenia miały uzupełniać ofertę przewoźników komercyjnych i PKS Biłgoraj. Według wcześniejszych zapowiedzi, autobusy miały wyjechać na trasę od 1 stycznia 2027 r.
Problemem okazały się jednak przede wszystkim koszty, które musiałby ponosić samorząd Szczebrzeszyna. Gmina miałaby finansować m. in. przejazdy ulgowe. W zależności od liczby kursów roczne obciążenie budżetu mogłoby sięgać od 238 tys. do 641 tys. zł. To właśnie perspektywa stałego dopłacania do komunikacji mogła mieć wpływ na decyzję radnych.
CZYTAJ TEŻ: Szczebrzeszyn i Turobin kontra Sułów. Włodarze zerwali współpracę. Znamy kulisy konfliktu
Na trasie Zamość-Szczebrzeszyn już dziś funkcjonują połączenia PKS Biłgoraj oraz prywatnych przewoźników, którzy nie wymagają od gminy takich dopłat. Dodatkowo wskazano, że proponowana linia nie objęłaby miejscowości, które mają największy problem z dostępem do komunikacji publicznej, jak np. Wielącza Kolonia, Wielącza Komasacja czy Kąty Drugie.
Ostatecznie za uchwałą opowiedział się Paweł Piotrowicz, przeciw był Radosław Szyduczyński. Pozostali radni nie poparli projektu, przez co zabrakło wymaganej większości.
MZK w Zamościu ma obecnie podpisane porozumienia z gminami: Zamość, Miączyn, Sitno, Stary Zamość, Nielisz, Zwierzyniec oraz Izbica w pow. krasnostawskim. Jeśli chodzi o gminę Szczebrzeszyn, to temat też nie jest nowy.
W 2014 r. przedłużono linię nr 5 z Zamościa do Szczebrzeszyna. Eksperyment obejmował cztery kursy dziennie i zakończył się po kilku miesiącach. Jednym z problemów była konkurencja prywatnych busów oraz brak finansowego zaangażowania gminy.
CZYTAJ: Bojkot zawodów OSP w Szczebrzeszynie po odwołaniu wiceburmistrza miasta
Czy tym razem historia się powtórzy?
Na razie planowane od stycznia połączenia nie ruszą. Ale głosowanie radnych nie musi jednak oznaczać definitywnego końca pomysłu, ponieważ większość radnych wstrzymała się od głosu. Do sprawy można więc jeszcze wrócić, jeśli samorządy znajdą sposób na sfinansowanie połączeń.
NIE PRZEGAP:


Napisz komentarz
Komentarze