Oba zespoły zdobyły po dwie bramki, a okazji strzeleckich miały jeszcze tyle, że wynik mógł być zdecydowanie wyższy.
– Wynik 2:2 przed meczem wziąłbym w ciemno. Mieliśmy trochę braków kadrowych. Filipczuk i Huryn są kontuzjowani, Wójtowicz zachorował, a Baran nie mógł zagrać z powodu obowiązków zawodowych. Natomiast Gryf w ostatnich kolejkach prezentował się bardzo dobrze. Ze zdobyczy w postaci jednego punktu jestem zadowolony, ale żadna z drużyn nie chciała tego meczu zremisować, tylko do samego końca walczyła o pełną pulę. Spotkanie stało na wysokim poziomie, jakby stawką był awans do IV ligi. Takie mecze rzadko się ogląda w „okręgówce” – mówi Mariusz Kycko, trener Andorii.
Przyjezdni z Mircza – jak przyznaje trener Kycko – starali się nie stracić szybko bramki. Nie skupili się jedynie na obronie własnej bramki, tylko groźnie kontratakowali przy każdej nadarzającej się okazji. Niebezpieczne dla bramki miejscowych były zwłaszcza mocne strzały Kacpra Matysiaka. Bramkarz Simone Pędzich skutecznie interweniował także po strzałach Michała Herdy z rzutu wolnego i Artura Maca. W 23 minucie defensywę gości „złamał” Mikołaj Grzęda.
– Straciliśmy bramkę, ale nie poddaliśmy się, tylko konsekwentnie kontratakowaliśmy. To przyniosło efekty – podkreśla trener Kycko.
W 35 minucie do remisu doprowadził Matysiak. Po zmianie stron Gryf prowadził grę tylko przez kilka minut. Na początku drugiej połowy meczu bliższa objęcia prowadzenia była Andoria. Mocny strzał Matysiaka obronił Pędzich, a kąśliwe uderzenie „po długim” Nazara Turewicza przeszło tuż obok słupka. Wtedy obie ekipy poszły na zdecydowaną wymianę ciosów, dostarczając kibicom niesamowitych emocji.
CZYTAJ TEŻ: Zawada: „Poznaj zawody przyszłości”. Warsztat Momot promował kształcenie zawodowe [DUŻO ZDJĘĆ]
Po dośrodkowaniu Bartłomieja Sienkiewicza z prawego skrzydła z dogodnej pozycji „główkował” Oleksandr Kuszcz-Wasyliszyn, jednak – co było zaskakujące – piłka nieznacznie minęła bramkę. Po chwili „bombę” z ostrego kąta posłał Sienkiewicz, a Mikołaj Grzywna sparował piłkę na rzut rożny. Nastąpił ostrzał bramki gości. Jakimś cudem przyjezdni wyszli z tej opresji, a nawet błyskawicznie wyprowadzili kontrę. Mac znalazł się w sytuacji „jeden na jednego” z Pędzichem. Strzelił jednak nad poprzeczką. W odpowiedzi potężny strzał tuż nad poprzeczką oddał Grzęda.
W końcówce piłka po centrostrzale Jakuba Poździka przelobowała Grzywnę, ale wylądowała na słupku. Reakcja Matysiaka była natychmiastowa, jednak jego mocny strzał też obił słupek. W 87 minucie Grzęda przymierzył z wolnego, z odległości około 25 metrów, w „okienko” bramki gości. Nie minęła minuta, a bliski wyrównania był Maciej Kluczek.
Strzelił z dystansu, ale Pędzich przeniósł piłkę nad poprzeczką. Z rożnego dośrodkował Matysiak, a Kluczek dopiął swego w swojej drugiej próbie w odstępie dwóch minut. Piłkę do bramki Gryfa posłał głową. To jeszcze nie był koniec emocji w tym pasjonującym spotkaniu. W doliczonym czasie sporo się działo pod obiema bramkami, a „piłkę meczową” miał Sienkiewicz. Prawy pomocnik oddał bardzo mocny strzał, ale spudłował, choć mógł pytać Grzywnę, w który róg bramki ma mu posłać piłkę.
CZYTAJ: Lekkoatletyka: Wypchnął ojca z czołowej dziesiątki. Bartosz Kitliński złotym medalistą!
– To był fajny mecz, na niezłym poziomie piłkarskim. Spotkały się zespoły, które nie grają już o nic, więc nie były obciążone presją wyniku. Obyło się bez brzydkich fauli i złośliwości, obie ekipy wzajemnie się poszanowały. Myślę, że mecz podobał się kibicom – mówi szkoleniowiec Gryfa Sebastian Luterek.
Warto dodać, że na trybunie w Zawadzie zasiadł prezes Hetmana Zamość Leszek Bartnicki. Nie była to przypadkowa wizyta w klubie z gminy Zamość. Hetman zamierza zacieśnić współpracę z Gryfem.
Gryf Gmina Zamość – Andoria Mircze 2:2 (1:1)
Gole: 1:0 Grzęda 23, 1:1 Matysiak 35, 2:1 Grzęda 87, 2:2 Kluczek 90.
Gryf: Pędzich – Cieśliński (82 Poździk), Kierepka, Laskowski, Krzywonos (64 Posikata) – Wistowski, Małecki (72 Waszczuk), Pupeć, Grzęda, Sienkiewicz – Kuszcz-Wasyliszyn; trener Luterek.
Andoria: Grzywna – Kluczek, Sitarz, Herda, K. Kycko – Leśniowski (89 Makara), Kusiak (76 Esposito), Wójcik, Matysiak, Turewicz (64 Łukaszczyk) – Mac; trener M. Kycko.
Żółte kartki: Wójcik, Grzywna, Łukaszczyk (Andoria). Sędziował: Burak (Zamość).

![Otwarcie nowej placówki Straży Granicznej w Ulhówku [ZDJĘCIA] Otwarcie nowej placówki Straży Granicznej w Ulhówku [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/05/26/sm-4x3-otwarcie-nowej-placowki-strazy-granicznej-w-ulhowku-zdjecia-1779777477-8.jpg)
![Jubileusz 110-lecia OSP Gródek i Gminny Dzień Strażaka [ZDJĘCIA] Jubileusz 110-lecia OSP Gródek i Gminny Dzień Strażaka [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/05/25/sm-4x3-jubileusz-110-lecia-osp-grodek-i-gminny-dzien-strazaka-zdjecia-1779699898-15.jpg)
![Ostatnie uroczystości Straży Granicznej w Lubyczy Królewskiej [ZDJĘCIA] Ostatnie uroczystości Straży Granicznej w Lubyczy Królewskiej [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/05/25/sm-4x3-ostatnie-uroczystosci-strazy-granicznej-w-lubyczy-krolewskiej-zdjecia-1779698117-28.jpg)



![Hrubieszów: Deszcz strażackich awansów i medali [LISTA] Na stopień młodszego brygadiera awansowano Marcina Lebiedowicza, Damiana Franiaka i Łukasza Kucy](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/sm-4x3-hrubieszow-deszcz-strazackich-awansow-i-medali-lista-1779786898.jpg)









Napisz komentarz
Komentarze