Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 04:28
Przeczytaj!
Reklama baner reklamowy
Reklama
Proceder przerwało dopiero dziennikarskie śledztwo

Lubelskie: Usypiał żonę lekami i gwałcił przed kamerą. Śledztwo ujawniło przerażające podziemie

Podstępem usypiał swoją żonę, gwałcił przed kamerą, a nagrania udostępniał w sieci. Obrzydliwy proceder mieszkańca woj. lubelskiego przerwało dopiero dziennikarskie śledztwo. Mężczyzna, którego reporterki CNN nazwały „Piotrem z Polski”, usłyszał zarzuty w Prokuraturze Rejonowej w Radzyniu Podlaskim i decyzją sądu trafił do aresztu.
Podstępem usypiał swoją żonę, gwałcił przed kamerą, a nagrania udostępniał w sieci. Obrzydliwy proceder mieszkańca woj. lubelskiego przerwało dopiero dziennikarskie śledztwo.
Podstępem usypiał swoją żonę, gwałcił przed kamerą, a nagrania udostępniał w sieci. Obrzydliwy proceder mieszkańca woj. lubelskiego przerwało dopiero dziennikarskie śledztwo. Choć grupa, do której przedostały się dziennikarki, już zniknęła z sieci, dziennikarka CNN wskazuje na syzyfową walkę z cyfrowymi sieciami przemocy.

Źródło: CNN; screenshot

To, co działo się za zamkniętymi drzwiami jednego z domów w województwie lubelskim, nie było odosobnionym przypadkiem. Śledztwo „As Equals” amerykańskiej stacji CNN ujawniło istnienie przerażającego podziemia – tzw. „akademii gwałtu”. 

To globalna społeczność mężczyzn, którzy wymieniają się instrukcjami, jak odurzać swoje partnerki, by je wykorzystywać seksualnie. Skala zjawiska jest porażająca: zamknięta grupa, do której dotarły dziennikarki, liczyła ponad tysiąc członków, a powiązane z nią strony pornograficzne odwiedzano ponad 60 milionów razy miesięcznie. Na platformach tych publikowane są tysiące filmów dokumentujących stosunki z nieprzytomnymi kobietami. Na jednej z nich zidentyfikowano ponad 20 000 nagrań o tematyce „snu”, które zostały obejrzane setki tysięcy razy.

CZYTAJ TEŻ: Tajemniczy fragment rakiety w sadzie pod Jarosławcem. Na miejscu pracuje Żandarmeria Wojskowa

Instrukcja gwałtu

Mężczyzna, znany teraz w mediach pod nadanym przez amerykańskie reporterki pseudonimem „Piotr z Polski”, w świecie internetowych czatów posługiwał się nickami „Pot” oraz „po czterdziestce”. Saskya Vandoorne i Niamh Kennedy – dziennikarki śledcze CNN – przez wiele miesięcy infiltrowały zamknięte grupy na platformie Telegram. To tam natrafiły na ślad Polaka, który regularnie relacjonował swoje czyny w zamkniętej grupie, gdzie mężczyźni z całego świata, głównie w języku angielskim, wymieniali się instrukcjami dotyczącymi chemicznego obezwładniania kobiet.

„Pot” był jednym z tych, którzy aktywnie współtworzyli „dark and disturbing brotherhood” (mroczne bractwo); źródło: CNN; screenshot

„Pot” był jednym z tych, którzy aktywnie współtworzyli „dark and disturbing brotherhood” (mroczne bractwo). Sprawca chwalił się systematycznym podawaniem żonie silnych leków nasennych w herbacie lub wieczornych posiłkach.

Na czatach otwarcie dzielił się swoją frustracją, gdy lekarz odmawiał mu wypisania kolejnych recept na sedatywy, co na pewien czas uniemożliwiało mu ponowne „uśpienie” żony. W takich momentach inni członkowie grupy służyli mu poradą, wskazując konkretne dawki lub polecając inne substancje. 

Udostępniał on zdjęcia i filmy swojej nieprzytomnej żony, wpisując się w trend tzw. „sleep content”. 

Grupa ta normalizowała przemoc, stosując m.in. metodę „eyecheck” – drastyczny sposób udowadniania innym użytkownikom, że ofiara śpi i można ją „bezpiecznie” gwałcić, poprzez dotykanie jej gałek ocznych przed kamerą.

Dziennikarskie śledztwo wykazało, że ten proceder był elementem brutalnego biznesu. W grupach handlowano nagraniami i organizowano transmisje na żywo z gwałtów, za które widzowie płacili 20 dolarów. 

Kwitł też handel farmaceutykami. Jeden ze sprzedawców, działający z hiszpańskiej Ceuty, oferował płynny środek uspokajający z wysyłką na cały świat. Butelka specyfiku kosztowała 175 dolarów.

Sprzedawca zapewniał, że płyn nie ma żadnego smaku, dzięki czemu ofiara nie zorientuje się, że został jej podany, a po przebudzeniu nie będzie nic pamiętać. Nawet jeżeli kobieta zorientowałaby się, co się stało i znalazła w sobie odwagę, by zgłosić sprawę służbom, walka o sprawiedliwość byłaby niezwykle trudna chociażby dlatego, że niektóre z podawanych substancji stają się niewykrywalne w organizmie już po 12 godzinach od podania.

Trop prowadził do restauracji

Gdy „Pot” rzucił na grupie na Telegramie pytanie: „czy ktoś nie śpi?” Saskya Vandoorne, podając się za mężczyznę o takich samych, mrocznych upodobaniach, odpisała mu. Kontakt przeniósł się do prywatnych wiadomości. 

Przez kolejne miesiące dziennikarka umiejętnie dopytywała o techniczne szczegóły jego „hobby”, a Piotr, ufając swojemu wirtualnemu „koledze”, wysyłał jej filmy i zdjęcia jako dowód swoich czynów.

PRZECZYTAJ TEŻ: „Tajemnicę zabiorę ze sobą do grobu”. Koniec procesu o zabójstwo w Lisznie

Reporterka wielokrotnie próbowała doprowadzić do spotkania, jednak sprawca kategorycznie odmawiał konfrontacji twarzą w twarz. Pewnego dnia Piotr stracił jednak czujność i pochwalił się na czacie, że wybiera się na imprezę – podał jej czas i miejsce. Ta informacja wystarczyła. W marcu dziennikarki poleciały do Polski i dotarły bezpośrednio do jego rodzinnej miejscowości. 

Do kulminacyjnego momentu doszło w lokalnej restauracji w województwie lubelskim. Dziennikarki zobaczyły mężczyznę tańczącego z kobietą – tą samą, którą zaledwie kilka godzin wcześniej widziały na nagraniach z brutalnych gwałtów. Sprawca znajdował się zaledwie kilka kroków od nich.

Dziennikarki zdecydowały się nie interweniować bezpośrednio. Zgromadzonych dowodów, w tym nagrania i zrzuty ekranu z wielomiesięcznych rozmów, przekazały Wydziałowi do Walki z Handlem Ludźmi Biura Kryminalnego KGP.

Mężczyźni oferowali sobie sprzedaż środków uspokajający z wysyłką na cały świat. Sprzedawca zapewniał, że płyn nie ma smaku, dzięki czemu ofiara nie zorientuje się, że został jej podany, a po przebudzeniu nie będzie nic pamiętać; źródło: CNN; screenshot

Zarzuty dla „Piotra z Polski”

Dzięki informacjom od CNN, polskie służby zidentyfikowały i zatrzymały mężczyznę. 1 kwietnia w Prokuraturze Rejonowej w Radzyniu Podlaskim przedstawiono mu serię zarzutów. Jak poinformował prokurator Marek Zych, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, podejrzany przyznał się do winy.

– Potwierdzam, że jedna z lubelskich prokuratur prowadzi postępowanie o czyn z art. 197 par. 1 i 3 punkt 6 kk tzn. w sprawie gwałtu, podczas którego sprawca nagrywał obraz i dźwięk nieświadomej tego ofiary, a potem publikując te nagrania w internecie – poinformował prok. Marek Zych.

„Piotrowi z Polski” grozi kara od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności. Sprawca usłyszał również zarzut z art. 191a kk, dotyczący rozpowszechniania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody, co jest zagrożone karą do 5 lat więzienia. Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Choć grupa, do której przedostały się dziennikarki, już zniknęła z sieci, Saskya Vandoorne wskazuje, że walka z cyfrowymi sieciami przemocy to syzyfowa praca.

– To schemat, który władze dobrze znają. Jedna grupa znika z sieci, pojawia się nowa – podsumowała dziennikarka.

Globalna sieć dehumanizacji

Sprawa „Piotra z Polski” to jedynie fragment globalnej plagi dehumanizacji kobiet w sieci. Śledztwo CNN zostało zainspirowane wstrząsającą historią Gisèle Pelicot z Francji, którą mąż Dominique przez dekadę odurzał i wystawiał na gwałty ponad 70 mężczyznom. 

PRZECZYTAJ: Blisko 2 tysiące prób samobójczych wśród młodych. Także w Zamościu, Tomaszowie, Hrubieszowie

Wracając do wątkU polskiego, „Piotr” niemal na pewno nie jest jedynym Polakiem, który brał udział w tym mrocznym procederze. Polskie służby już teraz sprawdzają, czy w grupach na Telegramie działali inni sprawcy z naszego kraju. 

Świat coraz silniej reaguje na te zagrożenia. Singapur wprowadził ustawę Online Criminal Harms Act, która daje rządowi szerokie uprawnienia do blokowania nielegalnych treści seksualnych. 

Australia, jako pierwsza na świecie, zobowiązała gigantów technologicznych do blokowania narzędzi AI generujących obrazy przemocy, a w Unii Europejskiej w czerwcu 2025 roku zaostrzono przepisy, które wprost kryminalizują transmisje na żywo z aktów przemocy seksualnej i nakładają na dostawców usług obowiązek aktywnego wykrywania takich materiałów. 

Brytyjska agencja NCA (National Crime Agency) koordynuje obecnie międzynarodowe działania, by uderzyć w te grupy nie na „dark webie”, ale na ogólnodostępnych platformach, z których korzystają miliony ludzi.

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wicemarszałek 13.04.2026 16:36
Był z PełO ???

Z Laszczowa. 14.04.2026 10:14
Ciemnoto PiSlamu potrafisz tylko zyc na codzien propaganda głoszona w tv . Republika gdyż zrobiono Ci pranie mozgu i dales sie sprzedac oszustom za miskę ryzu.

Moje zdanie. 14.04.2026 15:11
Komentarz zablokowany

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TwuSSk Treść komentarza: Skończyła się farsa lecimy na MARSA kosmiczne jaja 101 bajerów dla frajerów, czekamy na RUDY 102 budujemy bajkonura Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Hrubieszów: Rekordowe mandaty i 31 punktów karnych! Trzech kierowców straciło prawo jazdy Autor komentarza: Z Treść komentarza: Masz, Poeto, rację. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 14:40 Źródło komentarza: Niewybuchy w powiecie zamojskim. Amunicję wykopano na posesji, pocisk znaleziono przy ulicy Autor komentarza: daj dolara daj daj daj Treść komentarza: Ale na wschodzie kraju twierdzą ,że NIE MA ZMIANY KLIMATU !!!! To jak trwoga to do Pana Boga. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:29 Źródło komentarza: Gmina Zamość: Rolniku, zgłoś szkody po upałach Autor komentarza: asd Treść komentarza: I takich jest wielu. I spotkania takich codziennie się obawiam. A nie tylko Ukraińców i Ukraińców... Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Pijany, bez prawka, pasów i badań technicznych auta, do tego za szybko jechał przez Justynówkę Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Komuny rządu to nieinteresuje teraz wszyscy do więzienia Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:08 Źródło komentarza: Tomaszów Lub.: Radni o suszy. Apelują o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i pomoc dla rolników Autor komentarza: WON Treść komentarza: A będzie znak " Pieszy z palcem w Nosie " ? Proponuję żeby ten znak był wielkości człowieka , od samej ziemi , przy przejściu !!! Przedstawiający pieszego o wyglądzie ministra Gilojada ??? Wincej , albo jeszcze Wincej znaków przy drogach bo stanowczo jest ich za mało tak jak reklam , kierowca się nudzi jazdą bo nie ma co oglądać PO za drogą !!! A swoją droga , ciekawe który to leming zarobi na produkcji i sprzedaży tych znaków ?! Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:07 Źródło komentarza: Patrzysz w telefon na przejściu? Wkrótce może tam stanąć nowy znak
Reklama
Reklama
Reklama