Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 01:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Dzielni parafianie z Moniatycz

"W końcu lipca 1915 r. został zajęty Lublin przez posuwającą się falę ofensywy austryacko-niemieckiej, w sierpniu przesunęły się walki przez całą ziemię lubelską i chełmszczyznę, aż na Wołyń i wówczas to otrzymałem polecenie (...), by udać się w tamte okolice dla zbadania stanu i potrzeb kraju, a równocześnie zawieźć pierwszą pomoc (...)" – pisał prof. Michał Marian Siedlecki. "Objechałem ogromną przestrzeń kraju, zwłaszcza zaś okolice najbardziej zniszczone". Taki był początek niezwykłej podróży.
Dzielni parafianie z Moniatycz

Autor: archiwum

W sierpniu 1915 r. wspierane przez Niemców wojska austro-węgierskie ruszyły do wielkiej kontrofensywy. Było to jedno z najważniejszych wydarzeń I wojny światowej. Rosjanie musieli się wycofać. W wyniku tych ogromnych działań wojennych zginęło tysiące żołnierzy. Straty były też ogromne wśród ludności cywilnej (ludzie masowo umierali z głodu, na cholerę i tyfus). 
Ofiarom wojny próbowano pomóc. W tym celu powstała sekcja sanitarna Książęco-Biskupiego Komitetu Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny (KBK). 

Ta charytatywna organizacja została założona w 1915 r. przez ks. Adama Stefana Sapiehę, biskupa diecezjalnego krakowskiego. Jej oddziały funkcjonowały w Krakowie, Lwowie, Przemyślu i Tarnowie. Pracy nie brakowało. Członkowie sekcji sanitarnej KBK zakładali szpitale, tworzyli kolumny sanitarne oraz wspierali i prowadzili akcje szczepień ochronnych przeciwko cholerze, tyfusowi i ospie. Prof. Michał Marian Siedlecki (1873-1940) wpierał tę organizację. Opisał jej działania w broszurze pt. "Cztery miesiące walki z zarazą". 

We wrześniu 1915 r. z ramienia KBK wybrał się natomiast na "rekonesans" naszego regionu. Swoje obserwacje opisał w niezwykłej książce pt. "Z ziemi Lubelskiej" (publikacja została wydana w 1916 r.). Odwiedził m.in. Lublin, a potem ruszył w stronę Chełma.  
"Kraj to był smutny, bo widziałem go bezpośrednio po przejściu przez niego linii bojowych. Władze austryackie jeszcze w wielu miejscach nie rozpoczęły swego działania; miejscami były tam jeszcze zupełnie świeże pobojowiska i huk bitew dobrze dał się słyszeć (...)" – notował prof. Siedlecki. "Szosa chełmsko-lubelska to główny trakt powrotu biednych włościan polskich, wypędzonych nielitościwym rozkazem rosyjskiego wodza ze swych siedzib, a teraz wracających po wielotygodniowej tułaczce". 

Jak zanotował wysłannik KBK, lud przezwał ich: "Uciekany". 

"Z dala na szosie szarzeje ich pochód: idą małymi gromadkami, zwykle tylko jedna rodzina trzyma się razem (...)" – notował. "Boją się wszystkich i wszystkiego, jeśli mogą, uchodzą z szosy na pola lub boczne drożyny. Jeśli wchodzą do wsi, to ludzie się ich boją". 
Autor wspomnień rozmawiał z tymi wynędzniałymi, zrozpaczonymi ludźmi. Dopytywał o ich losy. Niektóre "obrazki" i opowieści wywarły na nim niezatarte wrażenie. 

"Widziałem wóz ciągniony przez chłopa, a pchany przez babę i starsze dzieci; tym konia zabrał przejeżdżający obóz wojskowy" – pisał. "Dalej, ku Chełmowi spotkałem wóz leżący przy drodze, a przy nim zrozpaczonych uciekinierów gromadkę: zabrano im konia i jedno koło od wozu. A były i takie wypadki, że wzięto konia od wozu, na którym leżała trumna wieziona na cmentarz. Tak, to wojna. Żywym trzeba koni, o umarłych dbać się będzie w czasie pokoju". 

Najbardziej zastraszająca była wysoka śmiertelność dzieci tych nieszczęśników.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator. Treść komentarza: Moze tutejsza ciemnota cos zrozumie i zmądrzeje i nie beda sluchac oszustow jaka sie im tutaj panoszy przy wypasionych korytach na wysokich stanowiskach począwszy od wójta po burmistrza i prezydentów miast . Niech dalej sluchaja tv. Republika i głównego oszusta siejąc propagande codzienna za milionowe sponsorowanie przez szefa głównego korona-krypto i sponsorowanie najważniejszych aligarchow w państwie . Data dodania komentarza: 16.09.2026, 00:00 Źródło komentarza: Nocny alarm na wschodzie Polski: myśliwce w powietrzu i alert RCB Autor komentarza: Pracislaw Treść komentarza: Coś mocno ten kukiryn poskładany jak na ogranicznik do 20km/h Data dodania komentarza: 15.09.2026, 23:45 Źródło komentarza: Zamość: Kierująca Toyotą zderzyła się z 15-latkiem na hulajnodze. Chłopiec na szczęście miał kask Autor komentarza: Odbiło. Treść komentarza: Orlen TROL! Juz widac jak patologia zrujnowała mu czachę i stał sie błaznem . Całuje raczki z Żoliborza . Data dodania komentarza: 15.09.2026, 21:53 Źródło komentarza: Nocny atak rakietowy przy granicy z Ukrainą i ewakuacja przejść granicznych Autor komentarza: Blazen. Treść komentarza: Chory i ten sam trol na wykolejonym kursie bezczelności pisze błazeńskie bezdyskusyjne świrowanie po snusie i cpaniu . Data dodania komentarza: 15.09.2026, 21:38 Źródło komentarza: Bełżec: Ktoś ukradł elektroodpady zbierane przez OSP. Strażacy ostrzegają Autor komentarza: Z Treść komentarza: Ten rząd nie kradnie, żeby za ukradzione pieniądze robić sobie kampanię wyborczą. Data dodania komentarza: 15.09.2026, 21:36 Źródło komentarza: Bełżec: Ktoś ukradł elektroodpady zbierane przez OSP. Strażacy ostrzegają Autor komentarza: Karol 46L. Treść komentarza: Trolu blaznie niePISmienny przestan pisac swoje brednie z oranego mozgu . Data dodania komentarza: 15.09.2026, 21:30 Źródło komentarza: Bełżec: Ktoś ukradł elektroodpady zbierane przez OSP. Strażacy ostrzegają
Reklama
Reklama
Reklama