Budowa mieszkań Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej Lubelskie w Tomaszowie Lubelskim na pierwotnie wyznaczonym terenie przy ul. Starozamojskiej była nie tylko ryzykowna, lecz wręcz niemożliwa do sfinansowania. Szkoda, że okazało się to dopiero trzy lata po ogłoszeniu inwestycji SIM i po zrealizowaniu naboru najemców.
Ze Starozamojskiej na Al. Sportową
Pod koniec roku na jedną z miejskich sesji przybył prezes SIM Lubelskie – Mariusz Wilk, aby wyjaśnić władzom miasta i rozczarowanym brakiem postępów inwestycji mieszkańcom, że działka nie została dostatecznie przebadana geologicznie przed jej przekazaniem spółce. Badania wykonano znacznie później i wtedy odkryto, że teren jest zalewowy, na którym budowa czynszówek nie ma racji bytu.
Prezes SIM Lubelskie, Mariusz Wilk, tłumaczył na sesji, że budowa na tak trudnym, słabonośnym gruncie podniosłaby szacowany koszt inwestycji z 17,5 mln zł do aż 21 mln zł. Tak drastyczny wzrost przełożyłby się na czynsze rzędu 9 tys. zł za metr kwadratowy, co prawdopodobnie zmusiłoby zakwalifikowane rodziny do rezygnacji z programu ze względu na zbyt wysokie opłaty. Ostrzegał radnych przed technicznymi konsekwencjami budowania „na siłę” na terenie zalewowym. Wskazywał na ryzyko siadania budynków, pękania ścian, deformacji konstrukcji oraz powstawania pleśni i grzybów. Takie wady eksploatacyjne generowałyby w przyszłości liczne roszczenia lokatorów skierowane zarówno do spółki, jak i do władz miasta.
CZYTAJ TEŻ:
Co więcej, problemem byłoby finansowanie z Banku Gospodarstwa Krajowego. Prezes Wilk wyjaśniał, że bank ten nie finansuje inwestycji na terenach naturalnie zalewowych. A bez preferencyjnego kredytu SBC, pokrywającego połowę kosztów, inwestycja nie mogłaby dojść do skutku.
Rozwiązaniem problemu stała się zamiana nieruchomości – działki przy ul. Starozamojskiej (własność SIM, wniesiona aportem przez miasto, 0,6072 ha, wyceniona na 492 000 zł) na działkę przy Alei Sportowej (własność miasta, 0,4009 ha, wyceniona na 506 000 zł). Różnicę w wartości, wynoszącą niecałe 15 tys. zł, spółka SIM zobowiązała się pokryć z własnych środków. Mimo że nowa działka jest mniejsza, planowana liczba mieszkań (45) pozostanie bez zmian, a może nawet się zwiększy, tak aby zadowolić także osoby z listy rezerwowej najemców (jest na niej 15 rodzin). Możliwe, że uda się tak zaprojektować budynek, by posiadał 60 mieszkań.
Większość dała się przekonać
Mimo to radni początkowo nie byli przekonani do zamiany działek.
Na sesji z udziałem prezesa SIM, która odbyła się pod koniec listopada ubiegłego roku, zdecydowali o zdjęciu punktu dotyczącego głosowania nad zamianą. Temat wrócił na ostatniej sesji ubiegłego roku, 30 grudnia.
Burmistrz podkreślił w dyskusji, że celem jest wyposażenie SIM w grunt, który faktycznie umożliwi budowę.
Ważnym argumentem dla radnego Ryszarda Koprowskiego była deklaracja, że pozostała część terenu przy Alei Sportowej zostanie przekazana w trwały zarząd Ośrodkowi Sportu i Rekreacji. Ma tam powstać baza noclegowa dla sportowców, co pozwoli lepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę miejską.
Ostatecznie, mimo sprzeciwu radnych Leszka Kleszczyńskiego i Beaty Wróbel, przy dwóch głosach wstrzymujących się (Patryk Kupicz, Grzegorz Zieliński) uchwała została podjęta 10 głosami „za” (Dorota Biszczanik, Janusz Brodowski, Marzanna Chlebowska, Leszek Galant, Sebastian Karpul, Ryszard Koprowski, Monika Pikuła, Dawid Portuś, Jadwiga Szczepaniuk, Katarzyna Żurawska).
– Dziękuję za podjęcie mądrej i odpowiedzialnej decyzji. Nie będę dziękował tym, którzy powiedzieli „nie”, ale to już myślę, że mieszkańcy będą mieli okazję wyrazić – skwitował burmistrz Wojciech Żukowski.
Teraz wszystko leży po stronie SIM Lubelskie. Prezes Wilk zapowiada, że kolejnym krokiem będą starania o pozyskanie kredytu. Jeżeli dokumentacja będzie szybko przygotowana, SIM weźmie udział w wiosennym naborze wniosków; jeśli nie zdąży, kolejny nabór odbędzie się jesienią.

Napisz komentarz
Komentarze