Podopieczni trenera Łukasza Gieresza zagrają kolejno z Tomasovią Tomaszów Lubelski (na wyjeździe), Janowianką Janów Lubelski (u siebie) i Orlętami Radzyń Podlaski (na boisku przeciwnika).
– Twierdzę, że drużynę stać na trzy zwycięstwa w tych trzech ostatnich meczach. Oczywiście podejdziemy do tych meczów z szacunkiem i respektem do rywali, bo w sporcie nie można zakładać pewnego zwycięstwa, ale znamy swoją wartość, więc powalczymy o pełną pulę – mówi dyrektor Hetmana Piotr Welcz.
Hetman w sobotnim meczu z Ruchem Ryki powtórzył wynik z rundy jesiennej. Ponownie zaaplikował temu rywalowi siedem bramek, a nie stracił ani jednej. Taki wynik zamojski zespół uzyskał po raz piąty w czwartoligowych rozgrywkach w tym sezonie. Kolejna bramka dla ekipy trenera Gieresza będzie setną w obecnej edycji czwartoligowej rywalizacji na Lubelszczyźnie.
CZYTAJ TEŻ: Piłkarska 4 liga: Pasja, praca i pokora. Hetman Zamość idzie do III ligi jak po sznurku
– Plan został wykonany. Odnieśliśmy kolejne zwycięstwo, tym razem dość przekonujące. Ruch zagrażał nam tylko w pierwszym kwadransie. Ten zespół rzeczywiście miał dobre początkowe piętnaście minut, jednak w tym czasie zdołaliśmy objąć prowadzenie. Z czasem przejęliśmy pełną kontrolę nad meczem. W pełni zdominowaliśmy rywala – komentuje dyrektor Welcz.
Radość z okazałej wygranej zmąciła kontuzja, której w końcówce meczu doznał Kamil Sikora. Po faulu na tym piłkarzu Rodion Serdiuk wykorzystał rzut karny, ustalając wynik meczu na 7:0 (3:0).
– Być może Sikora nie zagra już do końca sezonu. Szkoda by było, gdyby kontuzja okazała się poważniejsza. Stracilibyśmy jedną z czołowych postaci w zespole, środkowego pomocnika, wyróżniającego się w rozgrywkach IV ligi. Wstępne badania nie wykazały złamania. We wtorek zawodnika czekają kolejne badania w Rzeszowie, w klinice, która z nami współpracuje. Ten problem spędza nam sen z powiek. Tego zawodnika trudno nam będzie kimś zastąpić – martwi się dyrektor Welcz.
W sobotnim meczu na stadionie OSiR w Zamościu dwie bramki dla Hetmana zdobył Dominik Skiba, a po jednej Mikołaj Kosior, Kamil Sikora, Igor Szczygieł, Krystian Mroczek i wspomniany wcześniej Serdiuk. Pierwsza połowa była dość niespokojna w wykonaniu zamojskiego zespołu. Jak twierdzi trener Łukasz Gieresz, jego podopieczni uzyskali w tej części meczu wynik lepszy niż to, co zaprezentowali. Za to po przerwie całkowicie zdominowali przeciwnika, a swoją wyższość potwierdzili zdobyciem czterech kolejnych bramek.
CZYTAJ TEŻ: Piłkarska 4 liga: Nie ma takiej siły, która zatrzymałaby Ładę 1945 Biłgoraj
Hetman Zamość – Ruch Ryki 7:0 (3:0)
Gole: 1:0 Skiba 6, 2:0 Kosior 35, 3:0 Sikora 44, 4:0 Skiba 61, 5:0 Szczygieł 64, 6:0 Mroczek 66, 7:0 Serdiuk 78 (z karnego).
Hetman: Kot – Myszka, Bartoś, Serdiuk, Wołoch (75 Wardęski) – Posielski (61 Ceci), Jampol (61 Mroczek), Sikora (79 Zieliński), Szczygieł (75 Tomasiak), Kosior (71 Gierała) – Skiba (71 Bryk); trener Gieresz.
Ruch: Ozóg – Gąska, B. Piotrowski, Nastalski – Kuta (68 Piskorz), Donda, Rafeld, Żelazko, Oleksiuk – Gałązka (79 Bartosz Lipiec II), Bułhak; trener Kozdrój.
Żółte kartki: Bartoś, Mroczek (Hetman). Sędziował: Prończuk (Chełm).
WYŚCIG PO KORONĘ 38 goli – Dominik Skiba (Hetman). 19 – Bartłomiej Bułhak (Ruch). 18 – Bartłomiej Koneczny (Lublinianka). 17 – Arkadiusz Bednarczyk (Lewart). 15 – Patryk Czułowski (Łada), Kacper Piechniak (Janowianka). 14 – Marcel Obroślak (Orlęta Radzyń Podlaski). 13 – Jakub Pryliński (Tur), Rodion Serdiuk (Hetman). 12 – Krzysztof Cudowski (Orlęta Radzyń Podlaski), Konrad Kraska (Motor II). 11 – Patryk Dorosz (Łada), Brillant Monroe Etana (Janowianka), Mikołaj Kosior (Hetman), Paweł Myśliwiecki (Lewart), Łukasz Strug (Start). 10 – Wojciech Białek (Łada). |

Napisz komentarz
Komentarze