Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 kwietnia 2026 10:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Zwierzątka uratowane!

Piękna akcja dziennikarza i jego sąsiada! Pięć osieroconych wiewiórek uratowanych! [FILM]

Piątkowy poranek mieszkańcom ul. Wygon w Chełmie przyniósł smutną wiadomość. Śmierć oswojonej wiewiórki, ulubienicy osiedla, stała się początkiem walki o życie jej pięciu osieroconych młodych. Dzięki determinacji Krzysztofa, naszego dziennikarza i jego sąsiada Artura, maluchy zamiast zginąć z głodu, znalazły bezpieczne schronienie w Poleskim Parku Narodowym.
Śmierć oswojonej wiewiórki, ulubienicy osiedla, stała się początkiem walki o życie jej pięciu osieroconych młodych. Dzięki determinacji Krzysztofa, naszego dziennikarza i jego sąsiada Artura, maluchy zamiast zginąć z głodu, znalazły bezpieczne schronienie w Poleskim Parku Narodowym.
Śmierć oswojonej wiewiórki, ulubienicy osiedla, stała się początkiem walki o życie jej pięciu osieroconych młodych. Dzięki determinacji Krzysztofa, naszego dziennikarza i jego sąsiada Artura, maluchy zamiast zginąć z głodu, znalazły bezpieczne schronienie w Poleskim Parku Narodowym.

Wszystko zaczęło się 17 kwietnia rano. Krzysztof, mieszkaniec ulicy Wygon, zauważył na jezdni martwą wiewiórkę. Widok był wyjątkowo przykry. Tym bardziej, że podejrzewał, że pod kołami auta zginęła ulubienica osiedla. Zwierzę nie było anonimowe dla lokalnej społeczności. Wiewiórka zadomowiła się na ul. Wygon – regularnie odwiedzała domostwa, skakała po drzewach, biegała po elewacjach, zaglądała do okien, częstowała się orzechami. Stała się częścią lokalnego krajobrazu.

Niepewność i cicha warta pod drzewem

Świadomość, że zginęła „ich” wiewiórka, zrodziła natychmiastowe podejrzenie: zwierzę prawdopodobnie ma gdzieś tutaj gniazdo. Krzysztof wraz z sąsiadem Arturem postanowili to sprawdzić. Ich przypuszczenia szybko się potwierdziły – na jednym z pobliskich drzew odnaleźli gniazdo, w którym znajdowało się… pięć maleńkich wiewiórek.

Mężczyźni wykazali się dużą rozwagą. Nie chcąc działać pochopnie, postanowili dać naturze szansę. Przez kolejne trzy godziny uważnie obserwowali gniazdo, licząc na to, że w pobliżu pojawi się inna dorosła wiewiórka, która opiekuje się młodymi. Niestety, czas mijał, a w koronie drzewa panowała martwa cisza. Stało się jasne, że maluchy straciły matkę i bez interwencji człowieka czeka je niechybna śmierć.

Poniżej film z akcji ratunkowej:

Poszukiwania pomocy

Rozpoczął się wyścig z czasem. Pan Artur zaczął obdzwaniać okoliczne instytucje, które mogłyby przyjąć dzikie zwierzątka. 

- Po wielu próbach i dzięki ogromnemu uporowi mojego sąsiada udało się znaleźć właściwy adres – Poleski Park Narodowy w Urszulinie. Pracownicy parku zapewnili, że otoczą osierocone wiewiórki profesjonalną opieką – mówi Krzysztof.

Rozpoczęli więc akcję ratunkową. Pan Artur po drabinie wspiął się do gniazda. Przygotowano specjalne pudełko wyłożone miękkimi szmatkami, aby zapewnić maluchom komfort i ciepło podczas transportu. Tak zabezpieczone rodzeństwo wyruszyło w podróż do Urszulina…

Szansa na powrót do domu

W Poleskim Parku Narodowym zostali przyjęci bardzo ciepło. Specjaliści przejęli opiekę nad pięcioma oseskami, potwierdzając, że trafiły w ręce profesjonalistów. Choć mieszkańcy ulicy Wygon czują smutek z powodu straty dorosłej wiewiórki, pojawiła się iskra nadziei.

CZYTAJ TEŻ: Spadające gwiazdy nad Polską. Niebo rozświetlą Lirydy

- Mamy nadzieję, że jak podrosną, to do nas wrócą – mówi Krzysztof. 

Otrzymali zapewnieni, że to możliwe. Jest więc duża szansa, że przynajmniej część odchowanych maluchów wróci do Chełma…

Pomoc z głową, czyli kiedy interweniować?

Historia z ulicy Wygon to doskonały przykład na to, że dzikim zwierzętom należy pomagać „z głową”. Eksperci od lat apelują, by nie zabierać młodych zwierząt z ich naturalnego środowiska tylko dlatego, że wydają nam się samotne. Często rodzice są w pobliżu, czekając, aż człowiek odejdzie.

W tym przypadku sytuacja była jednak jednoznaczna – śmierć matki została potwierdzona, a kilkugodzinna obserwacja gniazda wykluczyła obecność innych opiekunów. Ingerencja w życie dzikich lokatorów naszych osiedli stała się ostatecznością, ale i jedyną drogą ratunku. Wybór profesjonalnego ośrodka zamiast próby karmienia „domowymi sposobami” to kolejny dowód na odpowiedzialną postawę Chełmian.

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RodzTreść komentarza: Nie wiedziałem że w tej szkole wykładają prawo. Awans tych osób nie ma żadnego związku z poziomem nauczania w tej szkole.Data dodania komentarza: 20.04.2026, 08:52Źródło komentarza: Hrubiszów: Uczeń Staszica, Krystian Mikita, w ogólnopolskim finale olimpiady o prawieAutor komentarza: SzaryTreść komentarza: Deportacja i na front, jak jest za dużo energii.Data dodania komentarza: 20.04.2026, 06:50Źródło komentarza: Powiat hrubieszowski: Brawura dwojga Ukraińców na pasach i skrzyżowaniuAutor komentarza: POSZKOTreść komentarza: Sprawa się rypłaData dodania komentarza: 19.04.2026, 13:14Źródło komentarza: Kierująca osobówką nie spowodowała kolizji. Sąd Okręgowy uniewinnił ZamościankęAutor komentarza: MućkiTreść komentarza: To sym pisioraData dodania komentarza: 19.04.2026, 11:50Źródło komentarza: W Zamościu rusza proces 36-letniego Damiana M. Jego ofiara zmarła po pobiciuAutor komentarza: z ciekawościTreść komentarza: co na to nieomylna policja?Data dodania komentarza: 19.04.2026, 11:03Źródło komentarza: Kierująca osobówką nie spowodowała kolizji. Sąd Okręgowy uniewinnił ZamościankęAutor komentarza: pseudokatolicyTreść komentarza: Proszę, pokażcie znowu ten film, " tylko nie mów nikomu " obstawiam ,że z waszego regionu nie będzie ani jednego komentarza na jego temat.Data dodania komentarza: 19.04.2026, 10:25Źródło komentarza: Chciał się umawiać z dziećmi. Komendant zawiesił policjanta
Reklama
Reklama
Reklama