Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 8 kwietnia 2026 17:01
Przeczytaj!
Reklama
Reklama 1
Lekkoatletyka

Liwia Włoszczyk o przygotowaniach do sezonu letniego. "Muszę osiągnąć klasę mistrzowską międzynarodową"

Płotkarka Agrosu Zamość Liwia Włoszczyk ogrom czasu spędza na obiektach sportowych, ale też sporo w podróży.
Do sezonu letniego Liwia Włoszczyk, zawodniczka zamojskiego Agrosu, przygotowuje się – tak jak do sezonu halowego – u siebie w Żerkowie, ale też czeka ją kilka wyjazdowych zgrupowań, także za granicą.
Do sezonu letniego Liwia Włoszczyk, zawodniczka zamojskiego Agrosu, przygotowuje się – tak jak do sezonu halowego – u siebie w Żerkowie, ale też czeka ją kilka wyjazdowych zgrupowań, także za granicą.

Autor: Tomasz Kasjaniuk (PZLA)

– Mieszkam w Żerkowie w Wielkopolsce, trenera mam w Puławach, a klub – w Zamościu. Z Żerkowa do Puław jest ponad 400 km – mówi Liwia Włoszczyk (ur. 25 czerwca 2004 r. w Jarocinie w woj. wielkopolskim).

Do sezonu letniego zawodniczka zamojskiego Agrosu przygotowuje się – tak jak do sezonu halowego – u siebie w Żerkowie, ale też czeka ją kilka wyjazdowych zgrupowań, także za granicą. 

– Trener Sławomir Murat wysyła mi rozpiskę zadań do wykonania w Żerkowie. Ćwiczę w pobliżu domu z kartką w ręku. Po świętach przez siedem dni będę trenowała na obozie w Puławach pod okiem trenera Murata. W sobotę, 25 kwietnia wyjadę do Turcji na dwunastodniowe zgrupowanie kadry narodowej, prowadzonej przez trenera Macieja Gizę. Potem będą kolejne obozy – informuje nas Liwia Włoszczyk.

A wszystko po to, by zrealizować konkretne zadania, nakreślone na sezon letni. 

– Ustaliłam z trenerem Muratem, że w tym sezonie muszę osiągnąć klasę mistrzowską międzynarodową. Żeby uzyskać tę klasę, będę musiała pobiec na 100 m przez płotki w czasie 13.20 lub krótszym. Trener Murat nigdy się nie myli. Zawsze idealnie trafia w punkt, gdy przewiduje, jaki wynik mogę uzyskać. Sumiennie wszystko podlicza, analizuje, a następnie wyznacza mi realistyczny cel do osiągnięcia. W tamtym sezonie prognozował, że podczas mityngu „Lubelskie Koziołki” w Lublinie uzyskam czas lepszy niż 13.35. I się nie pomylił. Pobiegłam w czasie 13.32. Skoro teraz ustalił czas 13.20, to – jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego – powinnam wypełnić do zadanie – mówi Liwia Włoszczyk.

Sportsmenka zapowiada walkę o medal młodzieżowych mistrzostw Polski U23 (zawody rozgrywane będą 11 i 12 lipca w Krakowie). Liczy też na starty międzynarodowe – udział w reprezentacyjnym meczu lub nawet w większej imprezie. 

CZYTAJ TEŻ: Liwia Włoszczyk zostaje w Agrosie Zamość. "Chcielibyśmy, żeby znów zdobyła medal mistrzostw Polski"

– Sezon letni rozpocznę od startów w „zwykłych” mityngach. Następnie planuję udział w kilku większych imprezach, m.in. w Akademickich Mistrzostwach Polski. Najważniejsze w sezonie będą młodzieżowe mistrzostwa Polski U23 w Krakowie. Ważne będą dla mnie także mistrzostwa Polski zrzeszenia LZS w Zamościu. Już dziś zapraszam wszystkich kibiców na te mistrzostwa do Zamościa – rozgrywane będą od 12 do 14 czerwca. Przede mną pracowity sezon – mówi Liwia Włoszczyk.

Na sezon halowy w swoim wykonaniu płotkarka zamojskiego Agrosu patrzy przez pryzmat trudności związanych z warunkami treningowymi. 

– Uzyskałam w Toruniu nowy rekord życiowy 8.36, ale nie byłam zadowolona ze swojego startu. Stać mnie było na dużo lepszy wynik. Zawiodło mnie przede wszystkim zdrowie. W tygodniu poprzedzającym mistrzostwa dwa, trzy razy dziennie miałam krwawienie z nosa. Przeszłam badania. Okazało się, że był to wynik ogromnego przemęczenia i stresu. Miałam bardzo trudną sesję do zaliczenia na studiach. Musiałam poświęcić sporo czasu i energii, by się do niej przygotować. Do tego doszedł stres związany z przygotowaniami i startem w halowych mistrzostwach Polski. 

Wyczerpałam organizm. Gdybym była w pełni zdrowa, tobym uzyskała znacznie lepszy rezultat. Byłam gotowa na szybsze bieganie. Potwierdzały to wyniki, które uzyskiwałam podczas treningów. Problemem były też warunki treningowe. W Żerkowie, gdzie głównie przygotowywałam się do startu w mistrzostwach Polski, nie ma hali, w której można by było ćwiczyć na płotkach. Zamiast skakać przez pięć płotków, pokonywałam tylko dwa, w dodatku na otwartym powietrzu, często w niekorzystnych warunkach atmosferycznych. Nie mogę powiedzieć, że wynik 8.36 w sezonie halowym mnie zastopował w rozwoju, ale jednak nie dał mi pełnej satysfakcji – mówi Liwia Włoszczyk.

Sportsmenka – jak sama przyznaje – potrzebowała trochę czasu, by podnieść się po ubiegłorocznym rozczarowaniu, wywołanym brakiem powołania na młodzieżowe mistrzostwa Europy U23 w Bergen (Norwegia). Choć zawodniczka zamojskiego Agrosu spełniła wszystkie wymagane kryteria powołania do kadry narodowej, zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski, osiągnęła w sezonie trzeci wynik rankingowy w kategorii do 23 lat i była trzecią Polką w rankingu europejskim (trzydzieste pierwsze miejsce), to zabrakło dla niej miejsca w kadrze. 

Protest klubu z Zamościa został odrzucony, mimo że argumenty były bardzo mocne. Do Bergen pojechała srebrna medalistka mistrzostw Polski U23, posiadająca wówczas pięćdziesiąty wynik w Europie Zuzanna Gozdera – zawodniczka AZS UMCS Lublin. Rywalizację o drugie miejsce Gozdera wygrała z Liwią Włoszczyk różnicą zaledwie jednej setnej sekundy. Trzeba jednak było wziąć poprawkę na wynik 13.49 zawodniczki Agrosu, ponieważ upadająca na płotku, biegnąca na sąsiednim torze Alicja Sielska wytrąciła ją z rytmu biegu.

PRZECZYTAJ: Lekkoatletyka: Po mistrzostwach w Tomaszowie Lubelskim Unia Hrubieszów ma powody do dumy

Zawodniczce AZS UMCS Lublin nie powiodło się w Norwegii. W biegu eliminacyjnym zahaczyła o jeden z płotków, a następnie wpadła na kolejny i została zdyskwalifikowana. 

– Długo walczyłam ze smutkiem, zwłaszcza że zawodniczka, która pojechała do Bergen zamiast mnie, dała w Norwegii taką plamę. Pozbierałam się, czuję się mocniejsza pod względem mentalnym. Jestem gotowa na szybkie bieganie przez płotki. Dwa tygodnie po młodzieżowych mistrzostwach Polski rozgrywane będą w Białymstoku mistrzostwa Polski seniorów. Mam nadzieję, że do tego czasu utrzymam optymalną formę, bo marzy mi się start w Białymstoku. Chciałabym tam awansować do finału – mówi Liwia Włoszczyk.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaBaner reklamowy firmy Replika
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TaaakTreść komentarza: To ,że on przesiedzi 3 miesiące w areszcie to żadna kara, będzie sobie wypoczywał ,gdyby tak odpokutował przez 3 miesiące sprzątając ulice Zamościa, zbierając śmieci z chodników itd. bez zasłaniania twarzy to byłaby kara adekwatna do jego czynu.Data dodania komentarza: 8.04.2026, 10:22Źródło komentarza: Pow. zamojski: Slalom na drodze, potem groźby z siekierą. Na jaw wyszło też, że 59-latek znęcał się nad rodzinąAutor komentarza: JedenTreść komentarza: Wielki KIT NEO rząd już 20 miliardów nie wypłacił reszta to wałData dodania komentarza: 7.04.2026, 18:50Źródło komentarza: Szczelniejsze Czyste Powietrze. Kontrole mają ograniczyć nadużyciaAutor komentarza: AntTreść komentarza: Niech ksiądz zrobi za swojeData dodania komentarza: 7.04.2026, 17:29Źródło komentarza: Orle Gniazdo. W gminie Komarów-Osada powstanie pierwsza wieża widokowaAutor komentarza: AgaTreść komentarza: Zapraszam do SP10. Świetnie wyposażona szkoła, wykwalifikowana kadra, wspierający nauczyciele. Polecam.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 17:12Źródło komentarza: Zamość: Są wolne miejsca dla 62 pierwszaków. Druga rekrutacja ruszy w majuAutor komentarza: KałO i PO kaleTreść komentarza: Tak się kasę przewala , a mogli by kupić Jacht dla mieszkańców ! POstawić przed Urzędem i wszyscy mieszkańcy gminy by skorzystali !!! Jakby trochę kasy zostało to kupcie koniecznie wanienkę , wody się naleje, będzie gdzie nogi POmoczyć ! Będzie jak na mazurach !!!Data dodania komentarza: 7.04.2026, 16:46Źródło komentarza: Orle Gniazdo. W gminie Komarów-Osada powstanie pierwsza wieża widokowaAutor komentarza: z osadyTreść komentarza: za darmo tego nie robi ... "zasłużony" rozumiem, ale "honorowy" ?! ... to jakieś jaja świąteczne czy nazwisko ...? Niech szukają dalej bo przy takich kryteriach krzywdzą innych mieszkańcówData dodania komentarza: 7.04.2026, 16:41Źródło komentarza: Zwierzyniec ma nową honorową obywatelkę. To Anna Korniluk – nauczycielka i kierownik zespołu tańca
Reklama
Reklama
Reklama