Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 2 czerwca 2026 16:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Co czwarty Polak nie może dojechać do urzędu czy lekarza

Aż 10 mln Polaków dotyka wykluczenie komunikacyjne. Rząd proponuje minimum połączeń i transport na żądanie, żeby poprawić dostępność komunikacji.
Aż 10 mln Polaków dotyka wykluczenie komunikacyjne.
Aż 10 mln Polaków dotyka wykluczenie komunikacyjne.

Autor: Pixabay.com/geralt

Aż 27 proc. społeczeństwa doświadcza wykluczenia komunikacyjnego – wynika z najnowszych danych Ministerstwa Infrastruktury. Problem dotyka przede wszystkim mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie dostęp do transportu publicznego bywa ograniczony lub iluzoryczny. Rząd zapowiada zmiany, które mają wyznaczyć minimalny standard komunikacji w całym kraju.

Transport publiczny nie spełnia swojej funkcji

Wykluczenie komunikacyjne to nie tylko całkowity brak połączeń. W wielu gminach autobusy kursują tak rzadko, że nie pozwalają na normalne funkcjonowanie – dojazd do pracy, lekarza czy urzędu staje się logistycznym wyzwaniem.

Zdarzają się sytuacje, w których dostępny jest jeden kurs dziennie, często w godzinach zupełnie niedopasowanych do potrzeb mieszkańców. W praktyce oznacza to, że transport publiczny istnieje, ale nie spełnia swojej funkcji.

PRZECZYTAJ: Państwo ustala ceny paliw. Spadek o ponad złotówkę na litrze

Nowa definicja i konkretne minimum

Ministerstwo Infrastruktury chce uporządkować system i wprowadzić jasne kryteria. Według propozycji, wykluczenie komunikacyjne będzie oznaczać brak minimalnej liczby połączeń lub dostępu do transportu na żądanie.

Nowe przepisy mają wprowadzić ustawowe minimum połączeń w dni robocze: 4 pary kursów dziennie, a w weekendy 2 pary kursów.

To oznacza koniec sytuacji, w której mieszkańcy są skazani na pojedynczy kurs dziennie.

Transport na żądanie jako uzupełnienie

Jednym z kluczowych elementów reformy ma być transport na żądanie – rozwiązanie szczególnie istotne dla małych miejscowości.

System ma działać podobnie do usług typu „door-to-door”:

  • kurs uruchamiany na zgłoszenie mieszkańca,
  • maksymalnie 20 kursów miesięcznie w gminie,
  • dopłata państwa: 1,15 zł za kilometr.

Choć to rozwiązanie może poprawić dostępność transportu, eksperci zwracają uwagę, że limit kursów może okazać się niewystarczający.

Dopłaty i infrastruktura bez rewolucji

Rząd nie planuje zmian w podstawowym systemie finansowania przewozów. Dopłata do transportu publicznego pozostaje na poziomie 3 zł za wozokilometr.

Nowością jest natomiast obowiązek zapewnienia infrastruktury od 2 do 6 przystanków lub dworców w gminie oraz co najmniej jeden w centrum miejscowości.

CZYTAJ: Kardiologia w Zamościu. Szpital „Papieski” wdrożył ten system jako pierwszy w województwie

Starsze autobusy mają zniknąć z dróg

Projekt odnosi się także do jakości taboru. Wprowadzono stopniowe ograniczenia wieku pojazdów:

  • do 2028 roku – maksymalnie 20 lat
  • od 2036 roku – maksymalnie 15 lat

To ma poprawić komfort i bezpieczeństwo podróży, bez nagłego obciążenia dla przewoźników.

Minimum zamiast systemowej zmiany?

Choć propozycje ministerstwa są krokiem w stronę uporządkowania rynku, wielu ekspertów podkreśla, że to raczej wprowadzenie minimalnych standardów, a nie kompleksowa reforma transportu publicznego.

Kluczowymi wyzwaniami pozostają:

  • brak kierowców,
  • niska opłacalność tras,
  • ograniczone możliwości organizacyjne samorządów.

Problem szczególnie widoczny lokalnie

Wykluczenie komunikacyjne najmocniej odczuwalne jest poza dużymi miastami. To tam mieszkańcy najczęściej muszą polegać na własnym samochodzie lub pomocy bliskich.

Nowe przepisy mogą zmusić samorządy do realnej analizy dostępności transportu i dostosowania siatki połączeń do faktycznych potrzeb mieszkańców.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy CKZiU
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Głodomorek Treść komentarza: Trzeba 800+podwyższyć bo naprawdę tragedia. Za moich czasów byłem tak głodny ze nie miałem siły chodzić i żebrać o jedzenie. Miałem 4 lata sied iałem nz du_ pie i czekałem na jedzenie Data dodania komentarza: 2.06.2026, 15:01 Źródło komentarza: Hrubieszów: Nagi 4-letni chłopczyk przyszedł do marketu po jedzenie! „Mama śpi” – powiedział Autor komentarza: Postronny . Treść komentarza: Co wy chcecie jeszcze wiedziec , jezeli nasza żywność jest zdrowa . Truje nas UE ! Data dodania komentarza: 2.06.2026, 14:59 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Rolnik z krwi i kości . Treść komentarza: Czysta Polska ekologia i żywność bez zadnych pescetydow i dlatego padają pszczoły kochani ! Data dodania komentarza: 2.06.2026, 14:54 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: kto czyta nie błądzi, a błądzi wielu Treść komentarza: nie przerobili on ma "swój" cel w tym. historia się kłania gdzie nie szpącili żymianie ? kto test sponsorem a zarówno prowokatorem? Data dodania komentarza: 2.06.2026, 13:31 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób Autor komentarza: hahaha Treść komentarza: najlepszy był ten co motorynką jeździł Data dodania komentarza: 2.06.2026, 13:23 Źródło komentarza: Sachajko wydał wszystko, Dąbrowskiej-Banaszek zostało najwięcej. A Romanowski? Sprawdziliśmy poselskie biura z regionu Autor komentarza: do ślepych i upośledzonych kierowców Treść komentarza: rozjechać jeża na drodze? brak słów Data dodania komentarza: 2.06.2026, 13:22 Źródło komentarza: Wiesz, jak uratować psa, kota albo jeża?
Reklama
Reklama
Reklama