Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 19:57
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Tej nocy dusze wychodzą z czyśćca i odwiedzają swoje dawne domy

Między światem żywych a umarłych. Zaduszkowe wierzenia południowego Podlasia

Na południowym Podlasiu przez stulecia śmierć była nie tylko końcem życia, lecz także początkiem innej drogi. W listopadowe wieczory, gdy mgły snuły się nad polami, wierzono, że dusze zmarłych powracają do swoich domów. Dla nich zostawiano strawę, modlono się i śpiewano, a każdy gest miał znaczenie. Dziś tamte zwyczaje zanikły, lecz pamięć o nich przetrwała w opowieściach mieszkańców Gnojna, Drelowa, Dołhobrodów, Huszlewa czy Janowa Podlaskiego.
Między światem żywych a umarłych. Zaduszkowe wierzenia południowego Podlasia
Dawniej po zgonie zasłaniano lustra i zatrzymywano zegary. Czas miał się zatrzymać wraz z odejściem człowieka. W Cieleśnicy, Drelowie i Dołhobrodach otwierano drzwi i okna, by dusza mogła swobodnie odejść, a zmarłego obmywano w ciszy

Źródło: Archiwum rodzinne Tadeusza Krzywdy, Bialska Biblioteka Cyfrowa; Paszenki, rok 1943, pogrzeb Józefa Zieńczuka

Jeszcze sto lat temu na południowym Podlasiu życie i śmierć przenikały się tak naturalnie, jak dzień i noc. W małych wsiach rozsianych między Bugiem a Parczewem ludzie wierzyli, że zmarli nie odchodzą całkiem – tylko przechodzą w inny wymiar istnienia. Trzeba im więc pomóc w tej drodze, odprawiając modlitwy, czuwania i rytuały, które miały zapewnić duszy spokój, a żywym ochronę przed nieszczęściem.

PRZECZYTAJ TEŻ: Po przerwie wraca kwesta na tyszowieckim cmentarzu

Obrzędy zaduszkowe i pogrzebowe, utrwalone w pamięci mieszkańców regionu, tworzyły niezwykły system wierzeń, w którym religia katolicka splatała się z dawną magią, a codzienność z mistyką. Każdy znak, dźwięk, gest miał znaczenie. Każda noc – zwłaszcza ta listopadowa – mogła być chwilą, gdy granica między światami stawała się cienka. We Wszystkich Świętych i Zaduszki świat żywych otwierał się na obecność zmarłych. I choć wiele z dawnych zwyczajów odeszło wraz z modernizacją wsi i zanikiem wspólnotowych obrzędów, wciąż można je odczytać z przekazów etnograficznych, wspomnień i starych kazań.

Na południowym Podlasiu wierzono, że w noc z 1 na 2 listopada dusze wychodzą z czyśćca i odwiedzają swoje dawne domy; źródło: Bialska Biblioteka Cyfrowa; cmentarz katolicki w Piszczacu, zdjęcie z 2003 roku

Śmierć chodzi po obejściu

Jeszcze na początku XX wieku i w pierwszych dekadach powojennych wierzono tu, że śmierć nie zjawia się nagle, lecz daje o sobie znać wcześniej. W Wyrykach (pow. włodawski), Włodawie i Cieleśnicy (pow. bialski) starsi ludzie opowiadali o znakach, które zapowiadały odejście: trzaskające drewno w piecu, stukot w kominie, samoczynnie otwierające się drzwi.

 Gdy pies zawył długo w nocy, a koń nie chciał wejść do stajni, mówiono, że „śmierć chodzi po obejściu”. Wrona krążąca nad dachem i sowy pohukujące przy oknie były zwiastunami, że w tym domu wkrótce ktoś umrze.

W ludowych wyobrażeniach śmierć miała postać kobiety w bieli, trzymającej kosę. Przychodziła nocą, nie przez drzwi, lecz przez komin. Jeśli stanęła przy nogach chorego, jeszcze można było go uratować, ale gdy pojawiła się przy głowie – ratunku już nie było. 

PRZECZYTAJ: Oddał Bogu ducha. Tragiczna śmierć 3-latka w folwarku pod Horodłem

Tak opowiadano w Huszlewie (pow. łosicki). Dla wielu ludzi śmierć była więc nie tylko wydarzeniem biologicznym, ale istotą duchową, obecnością, której można było doświadczyć wszystkimi zmysłami.

W ciszy i świetle gromnicy

W chwili konania w domach panowała cisza. Gaszono ogień w piecu, odkładano narzędzia, nawet dzieciom nakazywano milczenie. Przy łóżku umierającego zapalano gromnicę – świecę poświęconą w święto Matki Bożej Gromnicznej. Jej światło miało odpędzać złe moce i wskazywać duszy drogę ku niebu.

Po zgonie zasłaniano lustra i zatrzymywano zegary. Czas miał się zatrzymać wraz z odejściem człowieka. W Cieleśnicy, Drelowie (pow. bialski) i Dołhobrodach (pow. włodawski) otwierano drzwi i okna, by dusza mogła swobodnie odejść, a zmarłego obmywano w ciszy. Wodę po umyciu wynoszono za płot i wylewano w róg ogrodu, tam, gdzie nikt nie chodził. Kobiety ciężarne nie mogły uczestniczyć w tym obrzędzie, by nie sprowadzić nieszczęścia.

Trumny zbijano z sosnowych desek, niekiedy nawet drewnianymi gwoździami, by „zmarły mógł się z sądu Bożego wydostać”. Do środka wkładano różaniec, obrazek, czasem tabakierkę lub laskę. Gdy umierała panna, ubierano ją w białą suknię i welon, jak do ślubu. Wierzono, że „śmierć przyszła za wcześnie, pomyliła wesele z pogrzebem”.

Pieśni o przemijaniu

Kiedy ciało złożono do trumny, zaczynały się czuwania, zwane „pustymi nocami”. W Drelowie, Hołownie (pow. parczewski) i Dołhobrodach sąsiedzi zbierali się już o zmierzchu, by śpiewać przez całą noc. Śpiewano pieśni żałobne o duszy odchodzącej w daleki świat, o rozstaniu z rodziną i ziemskim domem. W wielu wsiach znano wersję pieśni zaczynającej się od słów: „Żegnam cię świecie wesoły, już idę w śmiertelne popioły, rwie się życia przędza, czas mnie w grób zapędza”.

PRZECZYTAJ TEŻ: Día de Muertos, czyli Święta Zmarłych w Meksyku. Ile nasze mają z nimi wspólnego?

Śpiewano od czwartej po południu do północy. Pośrodku nocy następowała przerwa – skromny posiłek i herbata. Potem znów pieśni, aż do rana. Pieśniarki, głównie starsze kobiety, znały na pamięć dziesiątki zwrotek. Pieśni niosły w sobie naukę i przestrogę: że życie jest krótkie, a po śmierci czeka rozrachunek.

Jeszcze w latach 60. w Bordziłówce (pow. bialski) wspominano, że w czasie czuwania dzieci bawiły się wiórami spod trumny – cienkimi, jasnymi strużynami drewna, które stolarz zostawiał w środku jako miękkie posłanie dla zmarłego.

Ostatnia droga przez wieś

W dniu pogrzebu panował porządek ustalony od pokoleń. Trumnę wynoszono nogami do przodu, uderzając nią o próg – trzy razy, by zmarły pożegnał dom. Przed wejściem ustawiano chorągwie żałobne z kościoła, które miały oznajmić, że w tym domu ktoś odszedł.

Z Krzyczewa (pow. bialski) pochodzą opisy procesji, w których uczestniczyła cała wieś. Na czele szedł ksiądz z krzyżem, za nim organista i chór, dalej rodzina, sąsiedzi i znajomi. Nikt nie pozostawał w domu – „dziś jemu, jutro mnie” mawiano.

Ks. Szymon Pióro, proboszcz janowskiej parafii na przełomie XIX i XX wieku, zanotował w swoim spisie kazań, że zmarłych żegnano z powagą i bez pośpiechu. Nad trumną młynarza Franciszka Szummera mówił, że „nie ten dobrze czyni, kto spełnia rzeczy wielkie, lecz ten, który wiernie wypełnia obowiązki swego stanu”. Nad grobem Julii Kuczewskiej z Krzyczewa przypominał, że „najpiękniejszym pomnikiem zmarłych jest cnotliwe życie potomków”.

Po pogrzebie rodzina i sąsiedzi gromadzili się na stypie, zwanej też „żałobnymi obiadem”. W Janowie Podlaskim i okolicach trwała ona wiele godzin. Śpiewano pieśni o śmierci i przemijaniu, wspominano zmarłego. Alkohol pojawiał się rzadko, a rozmowy toczyły się powoli, przy świetle lampy.

W Dzień Zaduszny, po porannej mszy w kościele w ludzie szli na cmentarz, by modlić się przy grobach. Po powrocie zapalano świece w oknach – dla wędrujących dusz; źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe; obchody dnia Wszystkich Świętych na cmentarzu w Garwolinie w 1935 roku

Gdy dusze wracały do domów

Kulminacją całego cyklu obrzędowego były zaduszki. Na południowym Podlasiu wierzono, że w noc z 1 na 2 listopada dusze wychodzą z czyśćca i odwiedzają swoje dawne domy. W Gnojnie zostawiano dla nich kisiel owsiany, w Cieleśnicy chleb i mleko, a w Huszlewie – łyżkę kaszy. Miska z potrawą stała przez całą noc, z łyżkami w środku, by „dusze mogły się pożywić”.

W te dni obowiązywały liczne zakazy: nie wolno było wylewać wody po zmroku, by nie oblać przychodzących dusz, ani ubijać masła czy kisić kapusty, żeby ich nie „zadusić”. W Dzień Zaduszny nie załatwiano spraw urzędowych ani nie pożyczano pieniędzy – przynosiło to niepowodzenie.

Po porannej mszy w kościele w ludzie szli na cmentarz, by modlić się przy grobach. Po powrocie zapalano świece w oknach – dla wędrujących dusz. Wieczorem zasiadano wspólnie, by śpiewać pieśni i wspominać tych, których już nie ma.

Jeszcze w latach 50. XX wieku starsze kobiety mówiły: „W Zaduszki nie zamykaj drzwi, bo dusze przyjdą i będą patrzeć, kto o nich pamięta”. Te słowa dobrze oddają istotę dawnej wiary – że żywi i umarli należą do jednej wspólnoty, a pamięć o zmarłych utrzymuje równowagę między światami.

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wujek Zdun 02.11.2025 23:47
Ale ciemnogród...

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Działki | Ruda Wołoska Cena: 80000 PLN Atrakcyjne działki budowlane w Ruda Wołoska (ul. Tomaszowska) - kup całość lub pojedynczo!Szukasz spokojnego miejsca na budowę wymarzonego domu z dala od zgiełku miasta, a jednocześnie z szybkim dojazdem? Oferujemy na sprzedaż malowniczo położone działki w miejscowości Ruda Wołoska przy ul. Tomaszowskiej. Nieruchomość daje dużą elastyczność – istnieje możliwość zakupu poszczególnych działek lub całego kompleksu.Zestawienie powierzchni działek:Działka nr 638/12: 0,0639 ha (ok. 639 m²) - 55 000 złDziałka nr 638/13: 0,1007 ha (ok. 1 007 m²) - 70 000 złDziałka nr 638/14: 0,1390 ha (ok. 1 390 m²) - 80 000 złŁączna powierzchnia całości: ok. 0,3036 ha (3 036 m²)Media i dojazd:Media: Prąd, woda i pozostałe media znajdują się w drodze w bliskiej odległości od działek, co ułatwi i przyspieszy proces przyłączenia budowy.Droga wewnętrzna: Do działek prowadzi wydzielona droga dojazdowa (nr 639/11). Każdy nabywca otrzymuje udziały w drodze, co gwarantuje bezproblemowy i uregulowany prawnie dostęp do nieruchomości.Dlaczego warto?Elastyczność zakupu: Możliwość zakupu pojedynczej działki pod budowę domu lub całego kompleksu (świetna opcja pod inwestycję lub dla rodziny/znajomych chcących zamieszkać obok siebie).Świetna lokalizacja: Cicha i zielona okolica przy ul. Tomaszowskiej z dogodnym i szybkim dojazdem do Tomaszowa Lubelskiego.Ustawny teren: Działki dają duże możliwości aranżacji przestrzeni wokół przyszłego domu oraz zagospodarowania ogrodu.Cena i warunki transakcji: Do uzgodnienia (możliwość zakupu całości lub wybranej działki).Zapraszam do kontaktu telefonicznego w celu uzyskania szczegółowych informacji oraz umówienia się na prezentację nieruchomości w terenie!Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.PAULINA [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomościul. Żeromskiego 3, 22-400 Zamość Data dodania ogłoszenia: 03.11.2026 Działki | Ruda Wołoska
Mieszkanie 63 m² | 3 pokoje | Balkon | Os. Wyszyńskiego Cena: 1500 PLN Przestronne, 3-pokojowe mieszkanie z balkonem w świetnej lokalizacji! Dostępne od zaraz.Na wynajem funkcjonalne mieszkanie o powierzchni 63 m², położone na drugim piętrze w niskim bloku na osiedlu Wyszyńskiego w Zamościu.Nieruchomość wyróżnia się wygodnym układem pomieszczeń oraz doskonałą lokalizacją, zapewniającą łatwy dostęp do najważniejszych punktów miasta.UKŁAD POMIESZCZEŃMieszkanie składa się z:-trzech niezależnych pokoi,-oddzielnej kuchni,-łazienki,-osobnego WC,-przedpokoju,-balkonu.Funkcjonalny rozkład pomieszczeń zapewnia komfort codziennego życia i daje możliwość wygodnego zagospodarowania przestrzeni.DOSKONAŁA LOKALIZACJAOsiedle Wyszyńskiego to miejsce, które łączy wygodę miejskiego życia z dostępem do zieleni. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe oraz dworzec PKS. To lokalizacja idealna dla osób ceniących dobrą komunikację i dostęp do niezbędnej infrastruktury.KOSZTY NAJMUOdstępne: 1 500 zł miesięcznieCzynsz administracyjny: około 700 zł latem i 1 000 zł zimąDodatkowo: opłaty za prąd i gaz według zużycia.WARUNKI NAJMUMieszkanie dostępne od zaraz. Wymagana umowa najmu okazjonalnego.Zapraszam do kontaktu w celu uzyskania dodatkowych informacji i umówienia prezentacji nieruchomości.Ogłoszenie zostało przygotowane przy wsparciu narzędzi AI.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Monika SosnaTelefon: 665-752-210E-mail: [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Ul. Żeromskiego 3, 22-400 ZamośćNie zwlekaj – skontaktuj się i umów na oglądanie! Data dodania ogłoszenia: 01.11.2026 Mieszkanie 63 m² | 3 pokoje | Balkon | Os. Wyszyńskiego
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AA Treść komentarza: Oj zbieraj na wyprawkę dla słońca Peru i tych innych - zaraz bedą wypad robili z kraju!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:16 Źródło komentarza: Zamojski poseł Sachajko z prompterem na nosie. Inteligentne okulary wyświetlają mu tekst Autor komentarza: 👴🏼 Treść komentarza: Osioł to z Ciebie prorosyjski patolu ! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:06 Źródło komentarza: Zamojski poseł Sachajko z prompterem na nosie. Inteligentne okulary wyświetlają mu tekst Autor komentarza: do trolla z piątej kolumny Treść komentarza: zapomniałeś kto wyleczył europe z covidu? tak byś dalej w kagańcu na ryju chodził i przyjmował kolejne dawki! ciemniaku nie wiesz że onucy się nie zakłada? tylko owija! fachowiec od stosunków miedzy narodowych się znalazł, na zasadzie, nie wiem, ale się wypowiem! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 13:05 Źródło komentarza: Wykonawca S17 między Zamościem a Tomaszowem Lub. nie będzie budował. Droga miała być gotowa w 2028 r. Autor komentarza: Z Lublina Treść komentarza: No takiego głupca i błazna przydupasa mlaskacza z Żoliborza i sutenera Nawrockiego nikt jeszcze takiego nie widział . Fałszerz i bukiet skaczący jak żaba ropucha z partii na partię z Kukiza az do PiSlamu . Nie ma wstydu ten czlowiek za grosz . Co ten czlowiek chce pokazać i promować chinszczyzne ? Obśliniony jęzor ! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 11:40 Źródło komentarza: Zamojski poseł Sachajko z prompterem na nosie. Inteligentne okulary wyświetlają mu tekst Autor komentarza: Z Treść komentarza: Nic, tylko zamykanie da jakaś szansę na ograniczenie tego zjawiska. A zamykanie nie może oznaczać siedzenia w ciepełku, tylko ma być połączone z wykonywaniem prac społecznie użytecznych. Właśnie prace typu "grabienie liści" mogą skutecznie przemówić do rozumu Pana Posła, Pana Prezesa, Pana Dyrektora, Pana Komendanta, Pani Sędzi, Księdza Proboszcza/Wikarego, Pani Urzędniczki... Data dodania komentarza: 3.11.2026, 11:37 Źródło komentarza: Zamość: Dzień po kontroli usłyszał wyrok: 4 miesiące więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia i 10 tys. zł na świadczenie Autor komentarza: Z Treść komentarza: Może i nie słychać o burdach, ale kiedyś w Słupsku, pod koniec ubiegłego wieku, w burdach wywołanych przez kibiców koszykówki stracił życie, pobity przez policjanta, 13-letni chłopak. Z kolei ćwierć wieku temu było widać, jak kibole, którzy ściągnęli pod Wielką Krokiew, obrzucali Hannavalda śnieżnymi gałkami. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 11:23 Źródło komentarza: Skandal po meczu dzieci w Tomaszowie Lubelskim. Raca zniszczyła murawę, sprawą zajęła się policja
Reklama
Reklama
Reklama