„Poza ciekawskimi, którzy z bliska chcą zobaczyć te »podziemne korytarze«, nic się nie dzieje. Bruk nie zapadł się w tym miejscu, a celowo go rozebraliśmy, aby sprawdzić, dlaczego w tym miejscu zbierała się woda. Dlaczego było lekkie jego obniżenie. W takich przypadkach naszym obowiązkiem jest sprawdzenie, czy nie doszło do uszkodzenia kanalizacji deszczowej, która przebiega pod płytą Rynku Wielkiego” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Rafał Zwolak.
Na barierce jeden z takich ciekawskich żartownisiów przyczepił kartkę z informacją: „Tu ma powstać stacja metra »Zamość-Rynek«. Przepraszamy za niedogodności”.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zamość: Kwiaty pod „Kroplą Mleka”. To wyraz pamięci o solidarności z węgierską rewolucją
Jak informuje rzecznik prezydenta, Jacek Bełz, w tym miejscu woda najprawdopodobniej wypłukała piasek pod brukiem, dlatego doszło do obniżenia gruntu.
– Trwają prace eksperckie i dopiero po ich zakończeniu będziemy wiedzieli, jak wygląda sytuacja, a następnie przystąpimy do naprawy – powiedział nam Jacek Bełz.
Na metro w Zamościu trzeba więc będzie jeszcze poczekać...

Napisz komentarz
Komentarze