O jaki inny świat chodzi?
„W czasie fotografowania zwracamy głównie uwagę na kompozycję, światło, temat. Naciskamy spust migawki i mamy zdjęcie. Czasami jednak zauważamy coś, co dzieje się poza planem, coś, co jest inne, zaskakujące nas samych. Może to być plama światła, jakieś nieostrości, barwy, refleksy... Znane-nieznane? Jakieś inne. Doznajemy zaburzenia naszej percepcji. Bierzemy aparat fotograficzny, zmieniamy ustawienia i rejestrujemy zauważony przez nas inny świat” – wyjaśnia autor, który należy do Zamojskiej Grupy Fotograficznej Grupy Twórczej i Fotoklubu RP.
PRZECZYTAJ: Pałac Zamoyskich popada w ruinę. Prezydent Zamościa jest gotów przekazać zabytek, by go ratować
Waldemar Kasprowicz brał udział w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych ZGF GT, plenerach fotograficznych oraz wystawach poplenerowych. Interesuje go fotografia pejzażu, natury, makrofotografia, fotografia w podczerwieni, eksperymentalna, miejska, zarówno barwna, jak i czarno-biała. „Mój inny świat” to jego druga wystawa autorska. Będzie można ją oglądać do 10 kwietnia.

Napisz komentarz
Komentarze