W środę 4 grudnia po godzinie 19 policjanci Posterunku Policji w Miączynie jadąc do zamojskiej komendy, w miejscowości Stabrów zauważyli samochód, którego kierowca zjeżdżał na przeciwny pas ruchu i gwałtownie hamował. Dostrzegli, że przednia opona opla jest rozerwana i samochód jedzie na samej feldze. W pojeździe wyłamane było też lewe zewnętrze lusterko i połamany był zderzak.
CZYTAJ TEŻ: Gm. Zamość: Drogowy recydywista jechał 164 km/h, stracił prawo jazdy i ma do zapłacenia 5 tys. zł mandatu
Funkcjonariusze z Miączyna zatrzymali kierującego takim autem do kontroli drogowej.
Za kierownicą opla siedział 20-letni mieszkaniec gminy Krasnystaw. Podczas prowadzonej kontroli mundurowi wyczuli od niego woń alkoholu. Badanie wykazało prawie 2 promile alkoholu w organizmie 20-latka.
- Policjanci za stosownym pokwitowaniem zatrzymali kierującemu uprawnienia do kierowania. Opel, którym kierował 20-latek nie posiadał ważnych badań technicznych, z uwagi na to policjanci zatrzymali również dowód rejestracyjny pojazdu. Po wykonanych czynnościach procesowych Opel został odholowany na parking, a 20-latek trafił do policyjnego aresztu. 5 grudnia po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości - zawiadamia podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy KMP Zamość.
Przestępstwo, o które podejrzany jest 20-latek, zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności, obowiązkiem wykonania świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także orzeczeniem przez sąd zakazu kierowania pojazdami.

Napisz komentarz
Komentarze