Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 13:29
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Wzrosła kilometrówka. Chyba nic tak nie ucieszyło naszych parlamentarzystów

To dobra wiadomość dla tych wszystkich, którzy używają prywatnego auta w pracy. Są wśród nich także nasi parlamentarzyści, którzy narzekali, że „ten kilometr jest coraz droższy”. Mimo że nie płacą za to z własnej kieszeni.

Ostatnia taka podwyżka była 15 lat temu. Przez ten czas koszty użytkowania samochodów wciąż jednak rosły. Dlatego Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało się to zmienić. Wyższe stawki za używanie prywatnych samochodów do celów służbowych, czyli tzw. kilometrówkę, obowiązują od 17 stycznia.

Przelicznik wygląda następująco:

- 0,89 zł za kilometr autem osobowym o silniku o pojemności do 900 cm sześc.,

- 1,15 zł za kilometr autem osobowym o silniku o pojemności powyżej 900 cm sześc.,

- 0,69 zł za kilometr na motocyklu,

- 0,42 zł za kilometr, gdy na motorowerze.

Najbardziej skorzystają na tym posiadacze motorów i motorowerów. W ich przypadku stawki wzrosną o 200 proc. Ale inni kierowcy również. W przypadku aut osobowych z silnikiem o pojemności do 900 cm sześc. kilometrówka wzrosła o 70 proc., z większą pojemnością ponad 37 proc.

Pociągi, autobusy, samoloty i… kilometrówka

Wśród tych, którzy zyskają na tej zmianie przepisów, są także posłowie i senatorowie. Dzięki temu – jak zauważa „Fakt” – „mają szansę na cichą podwyżkę za swoje wojaże”.

Oczywiście nie byłoby w tym nic nagannego, gdyby nie to, że podatnicy już finansują im krajowe podróże pociągami, autobusami i samolotami. Dzięki temu, że  kilometrówka właśnie wzrosła, podatnicy będą musieli dołożyć do tego „interesu” jeszcze więcej. I to nawet o ponad 1000 zł.

Posłowie od dawna skarżą się oczywiście, że „rosnące ceny paliw pustoszą ich portfele”.

– Myślę, że w pierwszej kolejności polityka, posła dotyka akurat cena benzyny, bo przecież my do tej Warszawy musimy się z różnych stron Polski dostać. Ten kilometr jest coraz droższy – mówiła publicznie posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka, cytowana prze dziennik.

PRZECZYTAJ TEŻ:

Ta opinie wzburzyła wiele osób, bo – jak wiadomo – parlamentarzyści nie muszą płacić za dojazdy do sejmu ze swoich pieniędzy. Poza tym mogą za darmo podróżować pociągami, autobusami, latać samolotami. I jeszcze rozliczyć tzw. kilometrówkę – wylicza „Fakt”.

Wiadomo, że parlamentarzyści chętnie z niej korzystają. W 2022 roku wydatki na kilometrówkę posłów i senatorów wyniosły 12,3 mln zł.

19 tysięcy złotych musi wystarczyć

Po zmianie przepisów na samochód osobowy o pojemności silnika powyżej 900 cm sześc. zwrot dla parlamentarzysty wyniesie 4025 zł miesięcznie (wcześniej 2925 zł) – wyliczyła „Faktowi” Kancelaria Senatu. Czyli o 1100 zł więcej niż obecnie.

Oznacza to, że roczny limit wydatków wzrośnie do 48 300 zł (wcześniej było 35 103 zł).

Kilometrówka jest finansowana z pieniędzy na utrzymanie biura poselskiego lub senatorskiego. Jej wzrost nie przełoży się jednak na zwiększenie tego budżetu. Teraz parlamentarzyści dostają na to 19 tys. zł. I muszą się w tej kwocie zmieścić. Przynajmniej na razie.

Diety też w górę

Od stycznia 2023 roku zwiększyła się również wysokość diety, która przysługuje pracownikowi w podróży służbowej, jeśli pracodawca nie zapewnia mu noclegu. Stawka wzrosła z 38 zł do 45 zł za dobę.

Zwrot kosztów noclegu musi być potwierdzony rachunkiem. I nie może być on większy niż 20-krotność stawki, czyli do 900 zł (obecnie 760 zł) za dobę hotelową. 

Jeśli jednak pracodawca uzna, że pracownik miał możliwość powrotu do domu, to nie może on liczyć na zwrot kosztów za nocleg.


 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Taka prawda. Treść komentarza: Jaka jest różnica czlowieku ! Nie wiesz juz teraz ile bys jeden z drugim chciał na tym interesie zarobić! Co moze nie pryskasz przed chwastami bo Ci sie nie chce schylic i wyplenić ręcznie chwasty . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 12:12 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Mieszkaniec 46 L. Treść komentarza: PiSlamu atak w m. Zamosc . Patologia chce byc góra zażarcie . Ludzie bez ambicji w tych stronach ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 11:31 Źródło komentarza: Zamość: Skandal w oświacie i dymisja wiceprezydenta miasta Marka Kudeli Autor komentarza: Zdrowa żywność . Treść komentarza: Nie maja kwiatów ale spojrz jak sie leje raz w tygodnie tego świństwa na porost i wydajność i tego na codzien wpierniczasz az Ci sie pozniej pieni w gebie ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:51 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Ocena . Treść komentarza: Zagłosuj na bezszczelna konfederacje i Brauna dobrze wtedy Ci zrobi ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:30 Źródło komentarza: Sachajko wydał wszystko, Dąbrowskiej-Banaszek zostało najwięcej. A Romanowski? Sprawdziliśmy poselskie biura z regionu Autor komentarza: Dzieci Treść komentarza: No ale Dzień Dziecka to ładny zrobił,na bogato , brawo , a gmina daleko w tyle byle jak . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:09 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Yfs Treść komentarza: Likwidacja cerkwi w okresie międzywojnia. Ot, taka tam polska niewinność. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 09:45 Źródło komentarza: Historyczny dzwon odkryty podczas budowy drogi w Hostynnem. Może to ślad po cerkwi
Reklama
Reklama
Reklama