Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 07:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Kadry ocalone od niepamięci. "Czar starej fotografii – Z albumów Róży i Jana Zamoyskich"

Fotografie z albumów Róży i Jana Zamojskich są nie tylko bezcennym dokumentem życia rodziny ostatnich Ordynatów Zamoyskich, to także niezmiernie ważne ślady życia społecznego, politycznego na Zamojszczyźnie, a nawet w całej Drugiej Rzeczypospolitej.
Kadry ocalone od niepamięci. "Czar starej fotografii – Z albumów Róży i Jana Zamoyskich"
Rodzinne spotkanie w pałacowym ogrodzie w Klemensowie, połączono je z rozgrywkami tenisowymi.

Autor: Fot. Z albumów Róży i Jana Zamoyskich

Powiedzieć można, że album "Czar starej fotografii – Z albumów Róży i Jana Zamoyskich" powstawał przez bez mała trzy dekady. To zdecydowanie dłużej, niż potrzeba na utworzenie nawet najbardziej okazałej i najpiękniejszej perły. A twórcom – jedynego jak dotąd – albumu fotograficznego poświęconego rodzinie Zamoyskich udało się wypracować dzieło wyjątkowej urody. Powiedzieć również można, że początki powstawania wydanego właśnie albumu sięgają pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku. Adam Gąsianowski, wielki miłośnik fotografii, twórca Muzeum Starej Fotografii w Zamościu i współautor albumu opowiada:

– Prawie trzydzieści lat temu, gdy pracowałem jako fotoreporter w "Kronice Tygodnia", kilka razy spotkałem Jana Zamoyskiego. Odwiedzał on jednego ze swoich znajomych w kamienicy, w której wtedy mieściła się nasza redakcja. Wówczas po raz pierwszy odważyłem się, by zapytać byłego ordynata, czy mógłbym obejrzeć fotografie z rodzinnego archiwum Zamoyskich. Jan Zamoyski z właściwym sobie wdziękiem i uprzejmością odparł, że bardzo mu przykro, ale wszystkie zdjęcia i albumy zarekwirowali funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Jan Zamoyski został aresztowany w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku i przesiedział w peerelowskim więzieniu ponad 8 z 15 lat zasądzonych mu przez komunistyczny sąd. Rodzinie Zamoyskich nigdy nie udało się odzyskać zarekwirowanych zdjęć i albumów.

Tętniące życie przykrył kurz

Dopiero kilka lat temu okazało się, że Jan Zamoyski zachował jednak część fotograficznych negatywów na szkle i błonie ciętej. Znaleziono je już po jego śmierci w mieszkaniu w Warszawie.

– Dowiedziałem się o tym od jego syna, Marcina. Kilka lat temu odwiedził mój zakład fotograficzny i zapytał, czy może uda się zrobić odbitki z tych negatywów. Były one spakowane w firmowe torebeczki zakładów, które wywołały te fotografie (zamieściliśmy kopie torebek na wewnętrznych stronach okładek albumu). Mimo innych pilnych zajęć, od razu zabrałem się za skanowanie negatywów. Zdjęcia były rewelacyjne! Ale czas okazał się nieubłagany. Zarówno torebki, jak i negatywy były mocno zakurzone. Można powiedzieć, że kurz wgryzł się w emulsję negatywów. Szczególnie przy powiększeniach odbitki tracą wtedy na jakości i ostrości. Dokładnie odczyściłem negatywy z najdrobniejszych pyłków i wykonałem odbitki. Rewelacja! Wspaniałe zdjęcia! Dotychczas nie wiedzieli ich nawet członkowie najbliższej rodziny Jana i Róży Zamoyskich. Fotografie są również bardzo ważnym dokumentem życia rodziny Zamoyskich, prowadzonej przez nich Ordynacji, a także ilustracją życia społecznego i towarzyskiego w Klemensowie, Zamościu czy Zwierzyńcu, ale nie tylko - zapala się emocjonalnie Adam Gąsianowski.

Kiedy po raz pierwszy Adam Gąsianowski zapytał Marcina Zamoyskiego, czy ten zgodzi się urządzić wystawę fotografii z odzyskanych z negatywów, syn Jana Zamoyskiego raczej niechętnie odniósł się do tego pomysłu. Ale podczas kolejnej wizyty z nową porcją negatywów do obróbki, Adam Gąsianowski uzyskał zgodę na przygotowanie wystawy. Na pierwszą wystawę, "Jan Zamoyski i jego najbliżsi" połączoną z ekspozycją "By Zamość był jak z bajki" (to zestaw fotografii obrazujący renowację Starego Miasta, przed 1980 rokiem, gdy Zamość świętował jubileusz 400-lecia miasta), przyszły tłumy. Podobnie było z drugą. Galeria Starej Fotografii pękała w szwach, nie była w stanie pomieścić wszystkich, którzy przyszli na wernisaż.

– Jakiś czas później zagadnąłem syna Ordynata Zamoyskiego, czy pozwoli opublikować album ze zdjęciami odzyskanymi z negatywów, które jego tata ocalił przed ubecją. Początkowo nie podzielił on mojego entuzjazmu. Niedługo potem odpowiedział, że wspólnie opublikujemy ten album. Pan Marcin przesłał swoim siostrom zdjęcia, aby je właściwe opisały. On jest najmłodszym dzieckiem Róży i Jana Zamoyskich i nie wszystko pamięta, a ich córki, Róża i Maria doskonale opisały, kogo uwieczniono na fotografiach sprzed kilkudziesięciu lat – wspomina Adam Gąsianowski.

Na polowaniach historia mieszała się z polityką   

Na początku czerwca ponad dwustustronicowe wydawnictwo "Czar starej fotografii – Z albumów Róży i Jana Zamojskich" opuściło drukarnię. To wyjątkowa publikacja. Nigdy dotąd nie opublikowano albumu poświęconego rodzinie Zamoyskich, tak bogato ilustrowanego, a jednocześnie rzetelnie udokumentowanego. Są tam fotografie pochodzące ze ślubu Róży i Jana Zamoyskich (30 kwietnia 1938 r.), a także zdjęcia z okresu ich narzeczeństwa. Sporo fotografii pochodzi z ich podróży poślubnej do Włoch.

– Na tych fotografiach z Włoch szczególnie charakterystyczne jest to, że wszystkie zdjęcia robili sobie nawzajem. Potem wspólnie również wklejali je do albumów. Co ciekawe, na żadnej fotografii z tej podróży nie ma ich obydwoje. Dwie takie fotografie z podróży poślubnej zdobią okładkę otwierającą album – zaznacza Anna Rudy, współautorka albumu, była dziennikarka "Kroniki Tygodnia", obecnie pracuje w "Tygodniku Zamojskim".

Ogromną atrakcją albumu są również niepublikowane wcześniej fotografie pałacu Zamoyskich w Klemensowie. Począwszy od ujęć XIX-wiecznych, aż po te powojenne. Na fotografiach sprzed II wojny światowej widać pałacowe wnętrza z kaflowymi piecami, a także umeblowanie, dywany, sprzęty i bibeloty. Sfotografowano salony, saloniki, a także ściany zapełnione łowieckimi trofeami. Są również  ujęcia, na których widać spotkania rodzinne i towarzyskie czy uroczystości z udziałem najznamienitszych przedstawicieli ziemiaństwa i arystokratycznych rodów II Rzeczypospolitej. Całkiem sporo fotografii poświęcono polowaniom. Maurycy Zamoyski, ojciec Jana i dziadek Marcina Zamoyskiego był znakomitym myśliwym, mówiło się w ówczesnej Rzeczypospolitej, że na polowaniach nie miał sobie równych. Piętnasty ordynat był też wielką postać historyczną, jednym z najwybitniejszych polityków II Rzeczypospolitej. Otarł się o urząd prezydenta RP.                             

Oprócz zdjęć z rodzinnych spotkań i uroczystości oraz pełnych radości zabaw, są w albumie również fotografie wiążące się z tragicznymi losami naszej Ojczyzny. Już po rozpoczęciu druku albumu, w ostatniej chwili umieszczono w nim zdjęcia niemieckich żołnierzy, którzy zaraz po napaści hitlerowców na Polskę zajęli pałac w Klemensowie. W albumie umieszczono także wspomnienia ordynata Jana Zamoyskiego pt. "Wierzę, iż Wielka Rzesza Niemiecka nie prowadzi wojny z dziećmi". Takie zdanie padło podczas rozmowy ordynata z szefem SS w dystrykcie lubelskim Odillo Globocnikiem. Podczas akcji wysiedleńczej na Zamojszczyźnie w 1942 r. Niemcy wypędzili z domów ponad 100 tys. Polaków. Cześć z nich trafiła do obozu przejściowego w Zwierzyńcu. Po rozmowie ordynata Jana Zamoyskiego z Globocnikiem z obozu w Zwierzyńcu zwolniono kilkaset dzieci. Jan Zamoyski i jego żona przez całą wojnę mieszkali w Zwierzyńcu. Mieszkańcy nazywali Różę Zamoyską "aniołem dobroci".

Jan Zamoyski był ostatnim ordynatem. Zarządzał Ordynacją Zamojską w latach 1939-1944.Reforma rolna przeprowadzona w 1944 r. odebrała rodzinie Zamoyskich wszystko. Jan Zamoyski po wyjściu z komunistycznego więzienia przez lata nie miał prawa zbliżać się do terenów byłej Ordynacji na odległość mniejszą niż 30 km. Nawet jako ordynat wciąż przejmował się losem pracowników dawnej Ordynacji.   

– Zdecydowaliśmy, że w albumie powinny znaleźć się portrety 16 ordynatów. Zwłaszcza, że w żadnym z dotychczasowych wydawnictw nie opublikowano ich wszystkich z opisami – zaznacza Adam Gąsianowski.

"Ostatni taki dżentelmen z manierami"  

Walorami albumu "Czar starej fotografii – Z albumów Róży i Jana Zamojskich" są nie tylko opublikowane w nim fotografie. Jest on również znakomicie napisany i opisany. Ta część jest dziełem Anny Rudy.

– Podczas pracy nad tekstami do albumu najwięcej dały spotkania mi z osobami z bliskiego otoczenia Jana Zamoyskiego, jego rodziny, przyjaciół i znajomych. Eugeniusz Cybulski, były prezydent Zamościa, znał Jana Zamoyskiego, współpracowali z nim przy renowacji zamojskiej Starówki. Zdzisław Kotuła, były dyrektor i założyciel Roztoczańskiego Parku Narodowego także znakomicie znał Jana Zamoyskiego. Nie tylko spotykali się przy różnych okazjach, również korespondowali ze sobą. Jan Zamoyski jako pierwszy odwiedził RPN tuż po jego utworzeniu. A Zdzisław Kotuła do tej pory przechowuje wiele pamiątek związanych z Janem Zamoyskim – zaznacza Anna Rudy.

Jan Zamoyski kojarzony jest przede wszystkim z Zamościem. Znany był z tego, że włączał się w większość inicjatyw wspierających rozwój miasta. Miał wkład we wpisanie Zamościa na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO czy w utworzenie muzeum katedralnego. Pomagał także w pozyskiwaniu dotacji pomocnych w realizowaniu ważnych dla Zamościa przedsięwzięć.

– Jan Zamoyski pielęgnował również kontakty z mieszkańcami Zwierzyńca, pracownikami Roztoczańskiego Parku Narodowego, także byłej Ordynacji Zamojskiej. Był on wielkim miłośnikiem przyrody i łowiectwa. Mało kto wie, że przez wiele lat w czasie wakacji wynajmował mieszkanie w sąsiedztwie "Alei Dębów" w Górecku Kościelnym. Spacerował po okolicznych lasach. Przez wiele lat w ten sposób spędzał miesiąc wakacji – opowiada Anna Rudy.

Bożena Kamyszyn przez wiele lat działała w zamojskim PTTK. Gdy Jan Zamoyski odwiedzał Zamość i Zamojszczyznę, pomagała mu w poszukiwaniach kwatery i noclegu. Oprowadzała gościa po zmieniającym się mieście i okolicach.

– Pani Bożena wiele razy powtarzała, że Jan Zamoyski był "ostatnim Dżentelmenem Rzeczypospolitej i miał doskonałe maniery". Nieocenioną pomoc otrzymaliśmy od pana Marcina Zamoyskiego i jego sióstr: Elżbiety Daszewskiej i Marii Ponińskiej. Zwłaszcza, że podpisanie wszystkich zdjęć, jakie trafiły do albumu, było niezwykle trudne. Musiałam się pilnować, aby nie pomylić nikogo pod fotografiami i w tekstach. Rodzina państwa Zamoyskich również dopytywała się między sobą, kogo uwieczniono na fotografiach. To była wspólna, benedyktyńska robota – uśmiecha się Anna Rudy.

Współautorka albumu "Czar starej fotografii – Z albumów Róży i Jana Zamoyskich" nadmienia, że bardzo starała się wzbogacić opisy pod zdjęciami, dlatego korzystała z portalu Genealogia Potomków Sejmu Wielkiego.

– Tak intensywnie sprawdzałam różne koligacje i powiązania rodzinne, że internetowe łącza grzały się niewyobrażalnie – śmieje się Anna Rudy, po czym dodaje – w tzw. międzyczasie czytałam prawie wszystko, co do tej pory opublikowano o rodzinie Zamoyskich. Najważniejszą lekturą była książka zawierająca wywiady z Janem Zamoyskim, opublikowana przez Roberta Jarockiego pod tytułem "Ostatni Ordynat". Gdy zdecydowałam się na współpracę przy albumie, od razu pomyślałam o spotkaniu z panem Jarockim. Niestety, okazało się to niemożliwe. Zmarł w 2015 r. A jego "Ostatni Ordynat" to biały kruk – podkreśla Anna Rudy.

Natomiast Adam Gąsianowski z bólem opowiada o wielu fascynujących fotografiach, które nie trafiły jednak do albumu.

– Musieliśmy z nich zrezygnować, ponieważ nie były opisane. Nie było wiadomo, kto jest na tych zdjęciach. Bardzo nas bolało, że nie można pokazać tych fotografii w albumie – podkreśla Adam Gąsianowski.

Niebagatelny wkład w opublikowanie tego wyjątkowego albumu mają sponsorzy. Największy wkład finansowy mają synowie Adama Gąsianowskiego: Kacper i Jakub Gąsianowscy. Finansowo wsparli jego wydanie również: Wojciech Łosiewicz, Aleksander Łukasz, Jadwiga Pupiec, Grzegorz Zaręba, Muzeum Starej Fotografii oraz Stowarzyszenie Turystyka z Pasją w Zamościu.           


Adam Gąsianowski i Anna Rudy

Adam Gąsianowski i Anna Rudy

Adam Gąsianowski i Anna Rudy, autorzy albumu poświęconego nie tylko rodzinie Zamoyskich oraz innym ważnym postaciom związanym z historią Zamościa i Zamojszczyzny. Fot. Mirosław Chmiel.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tawniczki Ogrodniczki 19.07.2022 20:18
Fota lata 30-ste pewnie. Sanacyjna elita ? Nie wypominam kto 1 spiedalał z Polski w obliczu wojny, i kto chciał przez rząd w londynie spowrotem wracać na ciepłe stołki, podejmując krwawe dla ludności co pozostała decyzje . Ogarnijcie sie z idiotyzmem historycznym!!!!!!!

po Akademii 1-szo Majowej 10.07.2022 13:17
"Zamojskich" i można jużdalej nie czytać pana dziennikarza

Zawisza Ciemny 10.07.2022 09:22
a na stole ani piwa ani smartfonów

Swa bieguny, jedna lufa 09.07.2022 20:04
Dzisiejsza armia to dwa bieguny, Jedni z misji żołnierze z powołania, którzy to kochają i są nie do zaebania, a ludzie z innej beczki to te ministerialne pajace piłsudczycy co jako 1 by spiedolili, z bankowym depozytem i skarbem FON, co znajdzie się w łapach, Kogo? Gromosława? hahahaha . Szanuje tych prawdziwych żołnierzyków co są w stanie walczyć w imie zasad, które im wpoją politycy, Bo nasz Polityk nigdy nie zawalczy z bronią w ręku o władzę,. Dlatego szanuje tych żołnierzyków bo w razie wojny domowej staną bym przeciw nim z ramienia nwm swojego czy ludu. A znam sie na fizyce, chemii czyli na zabijaniu bardziej niż wy. Nie stawiajcie polaków przeciw sobie dekle polirtczni bo zbiore ludzi i obruci się to przeciw wam. Będziecie mieli powtórkę 1905 w polskim wydaniu. Dopiszcie mnie do trola sowieckiego, a od lat prześwietlacie mój komp, Trole ze służb. Taka inwigilacja ostatnio w KGB i UB była na naszych terenach. A teraz Pegazusa z Izraela macie gdzie więcej o nas wie Izrael niż nasze debilne służby to obsługujące. Każda pliszka swój ogonek chwal. Mi po 2014 nic sie nie zmieniło i głosuje na opozycje. Ciekawe co wam sie zmieni jak nie bedzie większości i uja wymądrujecie. Lata nierządu bez porozumienia.

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator. Treść komentarza: Kochani co moge was czytając komentarze poinformować ze prorosyjski typ w jednej osobie wypisuje błazeńskie komentarze ! Oto patologiczny czlowiek pod nazwa - Perfidia,Pokomuna ,Troll piątej kolumny, Brawo oraz Hipokryzja czlowiek bezczelności i nienawisci ktorzy dążą do rozłamu w kraju . To ludzie ktorych trzeba zapamiętać! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 19:43 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: No i masz, i objawił się nam NARODOWIEC bez podstawowej znajomości historii Polski i pobytu w niej STAROTESTAMENTOCÓW. Delikatnie jeno Tobie Szanowny TAK TAK-u, wskażę do zapoznania statut kaliski i stosowne edykty Kazimierza zwanego Wielkim. Skracając sprawę do niezbędnego minimum, to jeszcze należy wspomnieć o polskich szmalcownikach i ich działaniach między 1939-1945 oraz roku 1968. Od tego czasu można już uznać, że jesteście narodem czystym genetycznie. Te promile obcych genetycznie, to są zupełnie nieistotne, prawda?. Wróć, trzeba z waszej historii wyrzucić tych okropnych Panów, takich jak Tuwim, Brzechwa i temu podobnych. Zaś ich wszystkie dokonania na polu języka polskiego, spalić a popiół wrzucić do szamba, gdzie ich miejsce i wtedy będzie GIT. Genetyczna czystość rasowa i językowa, to podstawa POLACKO-KATOLACKIEGO jestestwa każdego Ludziaka mieszkającego między Bugiem a Odrą, od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Teraz na baczność i do hymnu! Jeszcze… Hm… Czy coś pominąłem? Tak, pewnikiem teraz będziecie się chcieli wziąć za Kosmitów, czy się mylę? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 17:31 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Skończyłem . Treść komentarza: Do hmm! Od Pani Wioletty patologio z pranym mózgiem z daleka . Nie dorosles jej blaznie do piet ! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 16:36 Źródło komentarza: Starosta tomaszowski przyznał nagrody nauczycielom. Najniższe – 3 tys. zł, wyższe sięgają 8 tys. zł Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: idąc Twoim tokiem myślenia to spokojnie można usprawiedliwić wszystko, nawet to że z Polski zrobią Polin uzurpując sobie prawo bo przecież kiedyś ktoś tam pomieszkiwał. teraz to będzie po twojemu. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 15:46 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Spokojnie . Treść komentarza: Trolu i Świnio Putina i bezwstydny blaznie ludzi i prorosyjska analfabeto . Dlaczego tak sie uniosles ? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 14:39 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Tyszowiak Treść komentarza: Fatalnie. Tak się nie odnawia grobów starych grobów. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:42 Źródło komentarza: Dziedzic Przewala miał rozpadający się grób. Dzięki kweście to się zmieniło
Reklama
Reklama
Reklama