Tę nietypową interwencję mundurowi przeprowadzali w jednym z bloków na ul. Zamoyskiego w Zamościu. Gdy dotarli na miejsce, zorientowali się, że jerzyk znalazł się w tarapatach, bo jego skrzydełko zaklinowało się między betonowymi płytami na wysokości. Ptak znajdował się na wysokości ok. 11 metrów nad ziemią.
– Od tej strony budynku, nie było możliwości ustawienia drabiny mechanicznej. Dzięki uprzejmości jednego z mieszkańców, strażak w szelkach ratowniczych i asekurowany linką, dotarł do uwięzionego ptaka przez otwarte okno mieszkania, znajdującego się poniżej – relacjonuje trwającą niespełna pół godziny akcję mł. bryg. Andrzej Szozda, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu.
Jerzyk odzyskał wolność i odleciał.
Takie nietypowe akcje zdarzają się co jakiś czas. Zamojscy strażacy mieli już m.in. okazję ratować ludzi uwięzionych w windzie, kota podtrutego po pożarze czy borsuka, który wpadł do studni.



![Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA] Morsy spod Młyna morsowali dla WOŚP [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-morsy-spod-mlyna-morsowali-dla-wosp-zdjecia-1768830220-47.jpg)
![128. zatrzymanych w dwa dni. Policyjna akcja w woj. lubelskim [ZDJĘCIA] 128. zatrzymanych w dwa dni. Policyjna akcja w woj. lubelskim [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/media/2026/01/19/sm-4x3-128-zatrzymanych-w-dwa-dni-policyjna-akcja-w-woj-lubelskim-zdjecia-1768819124-4.jpg)



















Napisz komentarz
Komentarze