Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 18:58
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Dlaczego nie mamy przyrostu naturalnego? Seks Polaków po roku pandemii (WYWIAD)

Minął już ponad rok, odkąd pandemia spowodowała, że cały świat musiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Zamknięto nas w domach, a to spowodowało poważne zmiany w strukturach rodzinnych. O tym jak ważna jest czułość i co się dzieje, kiedy tłumimy w sobie zbyt dużo emocji oraz o wpływie tych czynników na życie seksualne rozmawiamy z psychologiem Tomaszem Kozieją.
Dlaczego nie mamy przyrostu naturalnego? Seks Polaków po roku pandemii (WYWIAD)

Nel Cybulska: Rząd stopniowo luzuje obostrzenia, ale bywały okresy, które zmuszały nas do pozostawania w domach przez wiele tygodni. Czy psychologowie zauważyli np., że wspólne przebywanie ze sobą partnerów przez dłuższy czas wzbudza w nich potrzebę rozładowania napięcia poprzez urozmaicenie życia seksualnego?

Tomasz Kozieja: Wprost przeciwnie. Pandemia to czas trudny dla par, zwłaszcza tych, które mają dzieci. Centrum całodobowych aktywności skoncentrowało się w domu, w którym niezwykle trudno jest pogodzić ze sobą pracę, edukację i rekreację, zachowując przy tym zgodność i harmonię infrastruktury domowej. Jesteśmy zamknięci w czterech ścianach i zaczyna przytłaczać nas przesyt, nawet w odniesieniu do samych siebie. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że coraz większą niechęć odczuwamy też do wymagań, do tego co wiąże się z wysiłkiem, do dyscypliny.

NC: Jakie są tego konsekwencje? Czy z pańskich obserwacji wynika, że nagromadzenie tych wszystkich emocjonalnych, nierozładowanych „bomb”, może przyczyniać się do pogorszenia jakości w relacjach? Czy możemy mówić o pandemii, jako winowajcy rozpadających się związków?

TK: Niestety. Piętrząca się frustracja związana z przymusową izolacją, powoduje, że coraz więcej par decyduje się rozstać. Rozpadają się nawet długoletnie związki, gdzie wspólnym ogniwem między dwojgiem ludzi była jedynie stagnacja i wygoda. Trudno jest patrzeć na drugiego człowieka, jak na obiekt pożądania, kiedy rządzą nami niewyrażane przez długi czas uczucia. Najlepszą możliwą radą, jaką mógłbym w tym przypadku przedłożyć, to wyrażać uczucia na bieżąco, nie odkładać na później. Przede wszystkim dużo rozmawiać.

NC: Popularne serwisy pornograficzne, już na początku pandemii odnotowały wzmożony ruch na swoich stronach. Czy wymuszona izolacja sprawia, że odzywają się w ludziach nowe potrzeby seksualne? Jaki wpływ na współżycie ma oglądanie filmów porno? 

TK: Coraz częściej widać, jak przejmuje nad nami kontrolę próżność. Pornografia to łatwy kąsek. Wystarczy kilka kliknięć, aby wejść w niemal niczym nieograniczony świat tego, co nami rządzi. Karmimy się tego typu treściami, z czasem oczekując tego samego od naszych partnerów/partnerek. Mamy sobie za nic wstyd i ograniczenia, jakie mogą pojawić się w intymnych relacjach. To zjawisko najczęściej prowadzi do poświęceń którejś ze stron. Pojawia się trudność, gdyż dzieje się to kosztem przyjemności i rozkoszy.

NC: Czy ta tendencja miała podłoże psychologiczne? Jeżeli postrzegamy ją w kategorii problemu, to kiedy powinna zapalić się czerwona lampka sugerująca, że przestajemy mieć nad nim kontrolę?

TK: Pornografia ogłupia, dlatego tak wielu ludzi po nią sięga. Ale my chcemy się ogłupiać, ponieważ żyjemy w zbyt skomplikowanym świecie, który od pewnego czasu jest dodatkowo pełen nowych zasad i obostrzeń. Czasami po prostu nie jesteśmy w stanie tego udźwignąć. Najgorsze jest to, że treści seksualne oglądane są przez coraz młodsze dzieci, które później projektują wyuczone zachowania w towarzystwie rówieśniczym. Trzeba dodać, że pornografia jest silnie uzależniająca i trudna w leczeniu; ma podłoże zaburzeń emocjonalnych, powstałych najczęściej właśnie w okresie dzieciństwa. Sam fakt sięgania po tę formę w ramach rozrywki sugeruje, że nie radzimy sobie z własną emocjonalnością. To moment, w którym warto rozważyć skorzystanie z pomocy psychologa lub seksuologa. 

NC: W ubiegłym roku, kiedy pierwszy raz zamknięto nas w domach, popularnym stał się żart, że skutki tej decyzji poznamy za 9 miesięcy. Dane demograficzne zaskoczyły nas jednak, bo dzieci urodziło się najmniej od kilkunastu lat. Czy to wynika z obaw o sytuację ekonomiczną, w jakiej możemy znaleźć się w wyniku kolejnych lockdownów?

TK: Nie. Jest to wynik tego, co obserwuję od wielu miesięcy w mojej praktyce psychologicznej. To nic innego jak samowola, która dzięki pandemii wychodzi na światło dzienne. Żyjemy w czasach, w których znaczna większość ludzi za cel najwyższy stawia sobie sukces. Jesteśmy w stanie poświęcić wszystko dla majątkowych korzyści, dla kariery, gratyfikacji czy choćby dla pozytywnej informacji zwrotnej. Często przestajemy dbać o drugą osobę, żonę, męża, dzieci – wybierając to, co jest ważne tylko dla nas. Wizerunkowość, o której mówię, jest niezwykle trudna do zrealizowania, kiedy jest się zamkniętym w czterech ścianach z całą rodziną. Ten niepokojący trend można zauważyć też np. w kontekście odrabiania lekcji z pociechami. Nauczyciele przerzucają winę na rodziców, rodzice na nauczycieli, a prawda jest taka, że ani jedni, ani drudzy nie potrafią w całości oddać się dzieciom, choć powinno wynikać to z ról, które każda ze stron przyjęła. Nie umiemy oddać się w całości nawet swoim drugim połowom.

NC: Czy podwaliną egoizmu, który charakteryzuje obecne pokolenia, mogą być skrywane głęboko lęki i kompleksy? Można odnieść wrażenie, że chcemy mieć wszystko pod kontrolą, żeby przypadkiem ktoś nie zauważył najmniejszej skazy w kreowanym przez nas wizerunku.

TK: Nie tylko w życiu publicznym, ale i w sferze łóżkowej, rządzi nami samopas. Podczas głębokich rozmów z moimi pacjentami doświadczam, jak potężny jest egocentryzm, który pragnę wytłumaczyć. Coraz więcej rodziców ma zaburzenia powstałe na skutek nieprzepracowanych traum z okresu własnego dzieciństwa. To powoduje, że sami zachowują się jak dzieci. Nie radzą sobie w sytuacjach nadzwyczajnych. Niemoc powstała w wyniku pandemii nie jest pociągająca, a przecież wiemy, jak trudno jest nam przyznać się do słabości. Kiedy czujemy się bezradni, ale nie chcemy powiedzieć o tym głośno, powstaje opór; im większy - tym większa agresja, szczególnie u mężczyzn. Im więcej złości, tym mniej seksu.

NC: Wciąż mówi się o tym, że w wielu polskich rodzinach występuje przemoc. Skoro izolacja tak silnie wpływa na naszą psychikę, czy może być też punktem zapalnym dla domowych agresorów?

TK: Niemoc rodzi przemoc i na tym mógłbym zakończyć wypowiedź. Pandemia to czas obostrzeń i ograniczeń warunkujących rosnącą liczbę uzależnień. Uzależnienie wbrew publicznej opinii to sposób w jaki człowiek radzi sobie z problemem, a NIE PROBLEM sam w sobie. Zawsze w chorobie uzależnienia jest drugie dno, znacznie głębsze, aniżeli to widoczne gołym okiem. Problemy emocjonalne są główną przyczyną uzależnień, ale i niekontrolowanej przemocy. Pijemy, ponieważ nie radzimy sobie np. z gniewem, ze stresem, ze wstydem, z poczuciem pustki, strachu czy bezradności. Ten sam mechanizm może prowadzić do nadużycia siły fizycznej.

NC: Seks to tylko jeden z aspektów życia rodzinnego. Czy w tym specyficznym okresie, który w pewien sposób ogranicza naszą swobodę i odbiera możliwość realizowania się w wielu dziedzinach życia, powinniśmy szczególnie zadbać o inne formy bliskości?

TK: Seks to przede wszystkim pieszczoty. Pocałunki są nierzadko ważniejsze niż samo zbliżenie, w przypadkach, gdzie między dwojgiem ludzi jest miłość. Zdrowy seks zaspokaja wiele potrzeb, między innymi potrzebę akceptacji, bliskości, bezpieczeństwa, przynależności, szacunku czy uznania. Chory seks zaspokaja jedynie potrzebę fizjologiczną, karmiąc tym samym głód zaburzenia. Ludzie różnie rozumują swoje namiętności, w zależności od wieku i doświadczenia. To postrzeganie bliskości zmienia się w kolejnych etapach życia. Jednak piękno seksu dostrzega się dopiero wtedy, kiedy cielesność ustępuje miejsca duchowości.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: No i masz, i objawił się nam NARODOWIEC bez podstawowej znajomości historii Polski i pobytu w niej STAROTESTAMENTOCÓW. Delikatnie jeno Tobie Szanowny TAK TAK-u, wskażę do zapoznania statut kaliski i stosowne edykty Kazimierza zwanego Wielkim. Skracając sprawę do niezbędnego minimum, to jeszcze należy wspomnieć o polskich szmalcownikach i ich działaniach między 1939-1945 oraz roku 1968. Od tego czasu można już uznać, że jesteście narodem czystym genetycznie. Te promile obcych genetycznie, to są zupełnie nieistotne, prawda?. Wróć, trzeba z waszej historii wyrzucić tych okropnych Panów, takich jak Tuwim, Brzechwa i temu podobnych. Zaś ich wszystkie dokonania na polu języka polskiego, spalić a popiół wrzucić do szamba, gdzie ich miejsce i wtedy będzie GIT. Genetyczna czystość rasowa i językowa, to podstawa POLACKO-KATOLACKIEGO jestestwa każdego Ludziaka mieszkającego między Bugiem a Odrą, od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Teraz na baczność i do hymnu! Jeszcze… Hm… Czy coś pominąłem? Tak, pewnikiem teraz będziecie się chcieli wziąć za Kosmitów, czy się mylę? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 17:31 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Skończyłem . Treść komentarza: Do hmm! Od Pani Wioletty patologio z pranym mózgiem z daleka . Nie dorosles jej blaznie do piet ! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 16:36 Źródło komentarza: Starosta tomaszowski przyznał nagrody nauczycielom. Najniższe – 3 tys. zł, wyższe sięgają 8 tys. zł Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: idąc Twoim tokiem myślenia to spokojnie można usprawiedliwić wszystko, nawet to że z Polski zrobią Polin uzurpując sobie prawo bo przecież kiedyś ktoś tam pomieszkiwał. teraz to będzie po twojemu. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 15:46 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Spokojnie . Treść komentarza: Trolu i Świnio Putina i bezwstydny blaznie ludzi i prorosyjska analfabeto . Dlaczego tak sie uniosles ? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 14:39 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Tyszowiak Treść komentarza: Fatalnie. Tak się nie odnawia grobów starych grobów. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:42 Źródło komentarza: Dziedzic Przewala miał rozpadający się grób. Dzięki kweście to się zmieniło Autor komentarza: POKomuna Treść komentarza: TfuSSk zmienił perzesa GUS na NEO swego i dziś POdał że ceny spadły o 4% w skali rocznej co zmniejszyło inflację do 2,8% to KIT i PDT czyt propaganda dla tumanów z wykształceniem wyższym, a sami wiemy kupując w sklepach i tankując auto jest POnad 50% ale FRAJERY LEMINGI łykną gówno jak lemoniadę. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:26 Źródło komentarza: Polska buduje coraz więcej mieszkań. Komunalnych powstaje coraz mniej
Reklama
Reklama
Reklama