Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 08:59
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Udawał, że śpi, bo wcześniej jeździł pijany

Tonący brzytwy się chwyta – w myśl tej zasady przed odpowiedzialnością za jazdę po pijanemu próbował się wymigać pewien mężczyzna. Ale jakoś nie zdołał nabrać policjantów. A później jeszcze ich zwyzywał.
Udawał, że śpi, bo wcześniej jeździł pijany

Autor: Fot. policja.pl

Był weekend. Policjanci z Miaczyna patrolowali tę miejscowość. Zobaczyli jadące ulicą BMW i nabrali podejrzeń, że kierowca może być pijany. Chcieli go zatrzymać, ale wówczas auto wjechało na jedno z podwórek.

Siedzący za kierownicą mężczyzna nie wysiadł z samochodu, ale błyskawicznie "zapadł w sen". Udawał nawet, że nie słyszy, jak policjanci wzywają go do otwarcia drzwi pojazduy. W końcu jednak się 'przebudził", a mundurowi z wnętrza BMW poczuli silną woń alkoholu. Badanie potwierdziło, że 32-latek jest pijany. Miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Na wieść o tym, że popełnił przestępstwo, zrobił się agresywny i wulgarny.

– Kierując do policjantów obraźliwe epitety znieważył ich, ponadto w czasie interwencji kopał funkcjonariuszy i szarpał za mundur. Został doprowadzony do policyjnego aresztu – relacjonuje Dorota Krukowska-Bubiło, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Mężczyzna odpowie nie tylko za kierowanie autem po pijanemu, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności, ale też za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy i ich znieważenie. To przestępstwo zagrożone karą do 3 lat więzienia. Do rozprawy pozostanie pod policyjnym dozorem.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama