Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 11:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Kraina "Nepomucków"

Krzyże, "frasobki" i przeróżne "święte" figury stawiano w miejscach, które uznawano za szczególnie ważne lub niebezpieczne. Tak było w całej Polsce. Osobliwością naszego regionu są jednak liczne przedstawienia św. Jana Nepomucena. Cieszył się on w Ordynacji Zamojskiej szczególną popularnością.
Kraina "Nepomucków"

Autor: bn

"Wiadomo jaką grozę i zniszczenie niosą ze sobą fale wezbranych wód. Wiadomo, że w rzekach i stawach czyha na nieostrożnych topielec wciągający ludzi w wiry i głębiny" – pisali w 1960 r. Roman Reinfuss i Jan Świderski w książce pt. "Sztuka ludowa w Polsce". "Dlatego nad wodami stawia się figury św. Jana Nepomucena, który znalazł śmierć w falach Wełtawy i w wierzeniach ludowych figuruje jako patron od powodzi i śmierci przez utopienie".

To, co czyhało w jeziorach, rzekach i na bagnach na poczciwych mieszkańców naszego regionu, naprawdę mogło budzić grozę. Można tam było np. spotkać straszne Topczyki. Były to stwory jakby żywcem wyjęte z sennych koszmarów.
"Topczyk jest to istota bez chrztu utopiona. Rośnie do lat siedmiu we wodzie, potem ożyje i różne ludziom figle płata, a nawet ich ściąga do wody – ale tylko w nocy" – pisał ze znawstwem (w 1884 r.) Oskar Kolberg o topielcach (lub wodnikach).
Dochodziło do nietypowych spotkań. We wsi Wólka Żółkiewska, w strudze Otchlin – która za Krasnymstawem wpadała do Wieprza – rybakom udało się przypadkowo złapać dwóch Topczyków. Jeden był garbaty, a drugi porośnięty sierścią. To była sensacja. Zaraz zaprowadzono ich do sąsiedniego dworu. Schwytanych stworów nie można było jednak dokładnie obejrzeć (a ciekawskich ponoć nie brakowało), bo kryły się po kątach. Dziedzic szybko jednak sprowadził księdza, który zaraz złapane Topczyki... ochrzcił. Wtedy zaczęły się uskarżać na swój los.

"Dowiedziano się, że matka ich była niemą, i tak sobie ich dostała od kogoś i potopiła: i, że ów garbaty, to w garnek był włożony, ale po siedmiu latach garnek pękł, a on wyszedł ze skorup i rósł w wodzie" – czytamy w XIX-wiecznej relacji. "Topczyki, kiedy wkrótce potem pomarły, zostały pochowane na cmentarzu".

Czasami takie stwory przemieniały się w "niesiotry" (czyli jesiotry). Tyle, że wtedy miały podobno dziwnie zaokrąglone łby. Po nich można je było rozpoznać... Zwykle Topczyki przypominały jednak ludzi. Wiadomo np., że jeden z tych groźnych stworów grasował w rzece, w okolicach Radecznicy (zachowała się obszerna relacja na ten temat). Nie tylko Topczyki były zresztą niebezpieczne.  
W okolicach bagien i leśnych rozlewisk można też było spotkać złowieszcze widma, błędne ogniki oraz groźne upiory i "strachy". Lud wierzył, że ochronę mogą przed nimi mogą zapewnić kapliczki i "święte figury". Dlatego stawiano je w miejscach uważanych za ważne lub niebezpieczne. Były one także pocieszeniem dla strudzonych wędrowców i zapracowanych w polu gospodarzy. Można się było przy nich pomodlić, poskarżyć Bogu, podumać...
Wydaje się, że były to przyczyny, dla których stawiano na polach Zamojszczyzny także figury św. Jana Nepomucena. Bo przez swoją męczeńską śmierć (utonął w rzece) specjalizował się w ochronie przed podwodnymi, złymi mocami.
Jednak, jak się okazuje, w naszym regionie powody niezwykłej adoracji tego świętego były znacznie bardziej złożone. Udowodniła to Agnieszka Szykuła-Żygawska w swojej ostatniej książce pt. "Figury Jana Nepomucena w Ordynacji Zamojskiej 1725-1944".

Więcej na ten temat w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy CKZiU
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zdrowa żywność . Treść komentarza: Nie maja kwiatów ale spojrz jak sie leje raz w tygodnie tego świństwa na porost i wydajność i tego na codzien wpierniczasz az Ci sie pozniej pieni w gebie ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:51 Źródło komentarza: Setki tysięcy martwych pszczół w gm. Tyszowce i Łaszczów. Pszczelarz podejrzewa opryski, policja bada zgłoszenia Autor komentarza: Ocena . Treść komentarza: Zagłosuj na bezszczelna konfederacje i Brauna dobrze wtedy Ci zrobi ! Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:30 Źródło komentarza: Sachajko wydał wszystko, Dąbrowskiej-Banaszek zostało najwięcej. A Romanowski? Sprawdziliśmy poselskie biura z regionu Autor komentarza: Dzieci Treść komentarza: No ale Dzień Dziecka to ładny zrobił,na bogato , brawo , a gmina daleko w tyle byle jak . Data dodania komentarza: 5.06.2026, 10:09 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Yfs Treść komentarza: Likwidacja cerkwi w okresie międzywojnia. Ot, taka tam polska niewinność. Data dodania komentarza: 5.06.2026, 09:45 Źródło komentarza: Historyczny dzwon odkryty podczas budowy drogi w Hostynnem. Może to ślad po cerkwi Autor komentarza: Gibi Treść komentarza: Raczej syn pisiora Data dodania komentarza: 5.06.2026, 06:17 Źródło komentarza: W Zamościu rusza proces 36-letniego Damiana M. Jego ofiara zmarła po pobiciu Autor komentarza: JAN Treść komentarza: Najwyższy czas na zmianę w wyborach takich posłów i posłanek oraz senatorów z partii PO i PIS może POLSKA stanie się POLSKĄ dla ludzi PRACY Data dodania komentarza: 4.06.2026, 18:28 Źródło komentarza: Sachajko wydał wszystko, Dąbrowskiej-Banaszek zostało najwięcej. A Romanowski? Sprawdziliśmy poselskie biura z regionu
Reklama
Reklama
Reklama