Taki też długofalowy plan wyznaczył sobie zarząd zamojskiego klubu. Hetman chce wrócić po kilkunastu latach do II ligi, ale na tę chwilę władze tego klubu tonują wszelkie emocje związane z sytuacją w tabeli trzecioligowej grupy IV.
– Za wcześnie, by mówić o awansie do II ligi, z różnych względów. Podchodzimy do tego tematu bez emocji, o spokój prosimy też wszystkich tych, którzy kibicują Hetmanowi. Właśnie spokoju najbardziej teraz nam potrzeba. Musimy skupiać się na każdym kolejnym meczu, żeby odnieść kolejne zwycięstwa. Jeszcze nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość – mówi dyrektor Hetmana Piotr Welcz.
Na Stadionie Miejskim w Kolbuszowej Hetman wygrał z Sokołem Kolbuszowa Dolna 2:0 (1:0). Zamojski zespół podtrzymał więc świetną passę. Odniósł czwarte z rzędu zwycięstwo, nie przegrał siódmego kolejnego spotkania.
– To, co teraz ciśnie się na usta, to słowa „passo trwaj”. Nie wyciągajmy dalekoidących wniosków z sytuacji w tabeli, tylko cieszmy się kolejnymi sukcesami – mówi dyrektor Piotr Welcz.
W Kolbuszowej Hetman objął prowadzenie w 44 minucie zawodów. Z rzutu rożnego dośrodkował Kamil Sikora, piłka przeleciała nad polem karnym, a skuteczny strzał oddał zamykający sytuację Leon Ziętek. W 56 minucie bliski podwyższenia wyniku na korzyść przyjezdnych był Dominik Skiba, który został sfaulowany na polu karnym przez Patryka Kapuścińskiego, a konsekwencją tego była „jedenastka”. Strzał z „wapna” jednak nie wyszedł Skibie. Piłka minęła bramkę.
PRZECZYTAJ: Hetman się dziwił, że Gryf Gmina Zamość nie dominuje w „okręgówce”
Wynik spotkania na 2:0 dla gości ustalił w 69 minucie Damian Lepiarz. Napastnik zamojskiego zespołu oddał skuteczny strzał po wygranym pojedynku z doświadczonym obrońcą z Ukrainy Wołodymirem Chorolskim.
– Rozegraliśmy kolejny bardzo dobry mecz. O ile w pierwszej połowie nie graliśmy tak, jak najlepiej potrafimy, o tyle po przerwie zaprezentowaliśmy ogrom jakości piłkarskiej. W pierwszej połowie gospodarze kilka razy nam zagrozili, ale po przerwie już nic złego nie mogli nam zrobić – komentuje Piotr Welcz.
Hetman miał na czym się „rozkręcić”.
– Chciałbym, żeby murawa na stadionie w Zamościu wyglądała tak, jak w Kolbuszowej. Zagraliśmy na wzorcowej płycie boiska – mówi Piotr Welcz.
W listopadzie Hetman rozegra jeszcze cztery mecze w III lidze – dwa z rundy jesiennej i dwa awansem z rundy rewanżowej.
– Wypracowaliśmy swój świetny styl gry. Stać nas na kolejne zwycięstwa – twierdzi Piotr Welcz.
Po piętnastu kolejkach zespół z Zamościa zajmuje w tabeli czwarte miejsce, a do sklasyfikowanego na drugiej pozycji, premiowanej na koniec sezonu grą w barażach o awans do II ligi, KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski traci trzy punkty. Warto przypomnieć, że ekipa trenera Łukasza Gieresza wygrała wyjazdowy mecz z KSZO 2:1 (0:0).
PRZECZYTAJ: Piłkarska 3 liga: Czas Hetmana Zamość. Seria bez porażki trwa już pięć meczów
Sokół Kolbuszowa Dolna – Hetman Zamość 0:2 (0:1)
Gole: 0:1 Ziętek 44, 0:2 Lepiarz 69.
Hetman: Kot – Głaz, Serdiuk, Waliś, Ziętek (67 Szatała) – Jairo (67 Kraska), Sikora, Bartoś (84 Górski), Iwanek (67 Posielski) – Skiba, Lepiarz; trener Gieresz.
Żółte kartki: Kapuściński, Kusak, Marciniec (Sokół), Jairo, Głaz (Hetman). Sędziował: Wadas (Tychy).


Napisz komentarz
Komentarze