Do zdarzenia doszło nad ranem w niedzielę, 6 czerwca. Ze wstępnych ustaleń wynika, że młody kierowca, mieszkaniec gminy Sitno, jechał zbyt szybko. Na skrzyżowaniu typu T nie zdołał wykonać manewru skrętu.
– Mercedes najpierw uderzył w znak znajdujący się na wprost drogi, a następnie w nasyp ziemi. Pojazd, którym kierował, zatrzymał się w polu, kilkadziesiąt metrów dalej. Siła uderzenia była bardzo duża – opisuje podkomisarz Katarzyna Szewczuk z KMP Zamość.

Wszyscy trzej nastolatkowie odnieśli poważne obrażenia, ale zanim trafili do szpitala, dotarli do domów... z pomocą kolegi.
– Bezpośrednio po zdarzeniu kierujący wraz z jednym z pasażerów zostali przewiezieni do domu przez 19-latka z gminy Miączyn. Drugi pasażer pieszo, samodzielnie przyszedł do miejsca zamieszkania 16-latka. Wszyscy uczestnicy wymagali pomocy medycznej i zostali przetransportowani do szpitala. Jeden z nich znajduje się w ciężkim stanie – uzupełnia podkom. Szewczuk.
Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało, że 16-letni kierowca był nietrzeźwy. W organizmie miał ponad pół promila alkoholu.
– Niestety nieodpowiedzialnością wykazał się również 19-latek z gminy Miączyn, który przewiózł dwóch uczestników zdarzenia do domu i kierował samochodem pod działaniem alkoholu – dodaje policjantka.
CZYTAJ TEŻ: Zderzenie karetki z osobówką w Bodaczowie. Interweniowało LPR, cztery osoby trafiły do szpitala
Na miejscu przez wiele godzin pracowali funkcjonariusze, którzy zabezpieczali ślady i ustalali okoliczności zdarzenia. Sprawą zajmuje się policja. Śledczy wyjaśniają dokładny przebieg wypadku oraz wszystkie okoliczności, w jakich nastolatek wszedł w posiadanie pojazdu.

Napisz komentarz
Komentarze