Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 05:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Sąsiadka nie pomogła, bo spieszyła się na pociąg

„Wszystkich was pozabijam”. Ruszył proces o zabójstwo ratownika medycznego z Białej Podlaskiej

5 maja w Sądzie Okręgowym w Siedlcach ruszył proces Adama Cz. Mężczyzna podejrzany jest o zabójstwo ratownika medycznego z Białej Podlaskiej, Cezarego L., oraz usiłowanie zabójstwa drugiego z medyków, Mateusza M. Do ataku doszło podczas interwencji, którą wezwał sam oskarżony. 59-latek, który w śledztwie przyznał się do winy, przed sądem zasłonił się całkowitą niepamięcią. Za zbrodnię dokonaną z motywacji zasługującej na szczególne potępienie grozi mu dożywocie.
Oskarżony Adam Cz. sugerował przed sądem, że przyczyną jego zachowania mogło być połączenie alkoholu z lekami na serce.
Oskarżony Adam Cz. sugerował przed sądem, że przyczyną jego zachowania mogło być połączenie alkoholu z lekami na serce.

Autor: Dorota Hojda

Do tragedii doszło 25 stycznia 2025 roku. W jednym z mieszkań przy ulicy Sobieskiego w Siedlcach odbywały się imieniny, w której uczestniczyło sześć osób, w tym Adam Cz. 59-latek – znajdujący się pod wpływem alkoholu – wyszedł z imprezy i udał się do mieszkania swojej konkubiny, piętro niżej. Stamtąd wezwał pogotowie ratunkowe. Twierdził, że ma duszności. Do zgłaszającego udał się Zespół Ratownictwa Medycznego złożony z Cezarego L. oraz Mateusza M.

Ratownicy medyczni po przybyciu na miejsce i zbadaniu Adama Cz., z uwagi na stwierdzone obrażenia głowy, poinformowali go o konieczności zszycia rany w warunkach szpitalnych. Wówczas Adam Cz. chwycił w obie dłonie noże i jednym z nich zaatakował Cezarego L. Drugi z ratowników podjął próbę obezwładnienia napastnika. Pomiędzy mężczyznami wywiązała się szarpanina, w trakcie której Adam Cz. nadal atakował Mateusza M., usiłując zadawać mu kolejne ciosy ostrzami.

Ostatecznie ratownikowi, pomimo rany ciętej w okolicy nadgarstka, udało się obezwładnić sprawcę, wezwać pomoc oraz przystąpić do niezbędnych czynności ratujących życie Cezarego L. Niestety, w wyniku odniesionych obrażeń 64-latek zmarł w Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach.

CZYTAJ TEŻ: Prokuratura skierowała akt oskarżenia w sprawie zabójstwa ratownika

Zmieszał alkohol i leki na serce

Adam Cz. przedstawił się przed sądem jako bezdzietny kawaler. Z krótkich, udzielonych przez niego odpowiedzi na pytania przewodniczącej składu sędziowskiego, Anity Kowalczyk-Makuły, wyłania się obraz osoby o niestabilnej sytuacji życiowej. Oskarżony przyznał, że posiada wykształcenie niepełne zawodowe oraz, jak sam to ujął, kilkanaście wyuczonych profesji. Mimo to w ostatnim czasie nie pracował, utrzymując się z renty chorobowej w kwocie 2 tysięcy złotych brutto, co dawało mu nieco ponad tysiąc złotych dochodu „na rękę”. Mężczyzna oświadczył, że nie posiada majątku, a zapytany o swoją przeszłość kryminalną stwierdził, że nie był karany. Wiadomo jednak, że jego dawne wyroki zdążyły się zatrzeć.

CZYTAJ: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony”

Prokurator Kamil Żmudziński z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach odczytał akt oskarżenia. Czyny Adama Cz. zakwalifikowano jako działanie w zamiarze bezpośrednim zabójstwa, podjęte w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Pierwszy z zarzutów dotyczy napaści na ratownika medycznego z Białej Podlaskiej. Według ustaleń śledczych Adam Cz. użył dwóch noży, zadając Cezaremu L. z dużą siłą uderzenie narzędziem o długości całkowitej 32,5 cm i ostrzu mierzącym 19,5 cm prosto w klatkę piersiową. Cios ten spowodował ranę kłutą o kanale długości 15 cm, która spenetrowała do prawej jamy opłucnej i uszkodziła tkankę podskórną, mięśnie brzegu mostka oraz płat górny płuca prawego. Ostrze uszkodziło także opłucną ścienną oraz okostną wewnętrznej powierzchni prawego żebra, co doprowadziło do gwałtownego krwotoku wewnętrznego i zgonu ratownika jeszcze tego samego dnia.

Drugi zarzut dotyczy usiłowania zabójstwa drugiego z ratowników, 30-letniego Mateusza M. Adam Cz. zaatakował go przy użyciu dwóch noży, zadając cios w prawą rękę, co skutkowało głęboką raną ciętą w obrębie powierzchni dłoni przedramienia prawego w odcinku dystalnym. Obrażenia te spowodowały naruszenie czynności narządu ciała na czas powyżej siedmiu dni. Prokurator podkreślił, że oskarżony kilkukrotnie ponawiał próby zadania pokrzywdzonemu kolejnych uderzeń nożem w zamiarze pozbawienia go życia, jednak celu tego nie osiągnął wyłącznie dlatego, że został skutecznie obezwładniony przez samego Mateusza M.

PRZECZYTAJ: Ogromny pożar w Puszczy Solskiej. Do akcji wchodzą wyspecjalizowane jednostki strażaków [ZDJĘCIA]

Po odczytaniu aktu oskarżenia, przewodnicząca składu sędziowskiego zwróciła się do Adama Cz. z pytaniem, czy rozumie treść stawianych mu zarzutów. Oskarżony zareagował natychmiastowo – podniósł się z ławki i odpowiedział krótko: – Rozumiem.

Podczas rozprawy sędzia dopytywała oskarżonego o powody zmiany stanowiska, wskazując na odczytane zeznania z etapu śledztwa. W tamtych protokołach widniały zapisy, w których Adam Cz. przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Przed sądem oskarżony oświadczył wprost, że nie przyznaje się do winy. Nie potrafił wyjaśnić, z czego wynika ta zmiana, podtrzymując jedynie, że obecnie niczego nie pamięta i po raz pierwszy w życiu doświadczył tak całkowitej amnezji. Sugerował, że przyczyną jego stanu mogło być połączenie alkoholu z lekami na serce. Gdy sędzia próbowała ustalić szczegóły, nie potrafił sprecyzować, o jakie konkretnie preparaty chodzi ani w jakiej dawce je przyjął.

Nie pomogła, bo spieszyła się na pociąg

Przed sądem w charakterze świadka, ale też jednego z oskarżycieli posiłkowych, stanął Mateusz M. Ratownik podkreślał, że nie spodziewali się ataku, a agresja Adama Cz. była całkowicie nieprzewidziana. Szczegółowo odtworzył przebieg starcia z oskarżonym. Zeznał, że po nagłym zadaniu ciosu Cezaremu L., Adam Cz. odwrócił się w jego stronę. Ratownik zareagował instynktownie – doskoczył do napastnika, próbując unieruchomić jego dłonie, w których ten wciąż zaciskał noże.

– Rzuciłem się na tego mężczyznę, całym swoim ciężarem wylądowaliśmy na podłodze. Ja leżałem na nim, jedną ręką próbowałem go przytrzymać. On wtedy uwolnił rękę i mnie ciął. Nie wiem, czy tych ruchów było dwa, pięć, czy dziesięć. Wiedziałem, że to walka o moje życie, więc zacząłem uderzać pięściami w okolicę twarzy i głowy – relacjonował świadek.

Mimo rany przedramienia, Mateusz M. zdołał wytrącić noże z rąk sprawcy. Jeden z nich odrzucił na bok, a drugi – jak wynika z odczytanych zeznań – mógł wypaść w trakcie szamotaniny. Ratownik skupił się wówczas na ratowaniu kolegi. – Zobaczyłem ranę klatki piersiowej w okolicy mostka, z której krew wylatywała się pulsacyjnie. Jedną ręką, a właściwie palcem, zatkałem ranę, żeby jakkolwiek zatamować krwawienie. Drugą ręką telefonem służbowym wzywałem pomoc. Wybrałem numer do dyspozytora i prosiłem o policję oraz drugi zespół, bo mamy rannego ratownika – relacjonował świadek. Na miejscu dysponował jedynie podstawowym sprzętem, ponieważ zespół przyjechał do zgłoszenia o dusznościach, a nie o urazach. – Mieliśmy tylko podstawową torbę. Jedyne, co mogłem zrobić, to dałem Cezaremu maskę z tlenem. To była jedyna pomoc, jaką mogłem wykonać. Cały czas uciskałem ranę, która intensywnie krwawiła – zeznał ratownik.

W tym samym czasie wzywał pomocy, aż w drzwiach pojawiła się postronna osoba.

– Przyszła kobieta, zobaczyła kałużę krwi, mojego kolegę leżącego na podłodze, oskarżonego i mnie. Powiedziała: „Ojej, co tu się stało? Ale ja się śpieszę na pociąg” – i wyszła. Zrozumiałem, że ona mi na pewno nie pomoże, więc zacząłem krzyczeć dalej – mówił ratownik.

Na pomoc przybiegli sąsiedzi, u których wcześniej Adam Cz. spożywał alkohol. Mateusz M. wydał im konkretne polecenia: mężczyzna miał przytrzymać oskarżonego, który zaczął się podnosić z podłogi, a kobieta miała wyjść przed klatkę, by pokierować służby.

PRZECZYTAJ: Prokuratura Okręgowa w Zamościu bada przyczyny katastrofy lotniczej w Puszczy Solskiej. Zginął 65-letni pilot

W trakcie przesłuchania obrona dopytywała o charakter obrażeń poszkodowanego. Sąd odczytał zeznania złożone przez niego bezpośrednio po tragedii, w których ratownik precyzyjniej opisywał agresję napastnika. – To nie było przypadkowe przejechanie ręką po ostrzu, a cios ostrzem. On chciał mnie uderzyć. Wyrywał swoją rękę i mnie wtedy uderzył nożem. Ja to tak pamiętam, że on nie celował w moją rękę, po prostu chciał mnie uderzyć tak na oślep i trafił w rękę – podtrzymał świadek, zaznaczając, że tuż po zdarzeniu jego pamięć była świeższa i traktował działania Adama Cz. jako celowy atak.

Ratownik medyczny Mateusz M. ze szczegółami opisał dramatyczną walkę o życie kolegi oraz moment ataku Adama Cz. – To był nagły cios, nie było żadnych sygnałów ostrzegawczych – zeznał. Na dłoni pokrzywdzonego wciąż widoczna jest blizna po ranie zadanej przez oskarżonego; fot. D. Hojda

Wszystkich was pozabijam

Kolejna część rozprawy poświęcona była zeznaniom świadków, którzy towarzyszyli oskarżonemu w godzinach poprzedzających tragedię oraz osób, które jako pierwsze pojawiły się na miejscu zdarzenia. Przed sądem, za pośrednictwem łącza wideo zeznawało małżeństwo, które feralnego dnia przyjechało na imieniny do znajomej mieszkającej na trzecim piętrze tego samego bloku. To tam Adam Cz. pił alkohol przed atakiem. Świadkowie opisali incydent, który stał się powodem późniejszego wezwania pogotowia. Według ich relacji oskarżony w pewnym momencie stracił równowagę i spadł z krzesła, rozcinając sobie głowę. – Usłyszałem rumor, Adam leżał obok komody. Był przytomny. Uderzył się głową, rozcinając skórę. Opatrzyłem mu tę ranę, chcieliśmy wezwać karetkę, ale on twierdził, że jej nie potrzebuje – opisywał świadek. Małżeństwo potwierdziło, że po opatrzeniu rany Adam Cz. wraz ze swoją konkubiną wyszli z imprezy i zeszli do mieszkania na parterze. To stamtąd oskarżony wezwał pogotowie.

Wstrząsający obraz tego, co działo się bezpośrednio po ataku, przedstawił sąsiad konkubiny Adama Cz., który wbiegł do mieszkania po usłyszeniu wołania o pomoc. To on, na prośbę Mateusza M., obezwładnił Adama Cz. i przytrzymywał go do przyjazdu policji.

– Adam krzyczał w kierunku ratowników słowa wulgarne: „Wy kur*y, wszystkich was pozabijam”. Złapałem go za ręce i posadziłem pod ścianą na podłodze. Był mocno pijany, a gdy go trzymałem, to powtarzał te groźby. Później już tylko coś tam sobie pod nosem burczał – zeznał mężczyzna.

Jego słowa podważyły linię obrony oskarżonego dotyczącą braku świadomości. Zapytany przez sąd, czy z Adamem Cz. był kontakt, odpowiedział bez wahania:

– Tak, był z nim kontakt i on wiedział, co się dzieje. Nawet jak go przy ścianie trzymałem, to chciał się szarpać. Nie był nieprzytomny.

Uzupełnieniem tych relacji były zeznania policjanta, który uczestniczył w zatrzymaniu. Potwierdził on, że w chwili przybycia patrolu trwała jeszcze walka o życie Cezarego L., a oskarżony leżał obezwładniony na podłodze. Badanie alkomatem przeprowadzone później w szpitalu wykazało u Adama Cz. wynik 1,09 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (ponad 2 promile). Funkcjonariusz zaznaczył, że w szpitalu mężczyzna zachowywał się spokojnie i już wtedy oświadczał, że niczego nie pamięta. Przespał całą noc na szpitalnym oddziale pod czujnym okiem funkcjonariuszy.

Wdowa nie chce go widzieć

Na sali sądowej nie stawiła się żona zmarłego Cezarego L. Reprezentujący ją radca prawny Łukasz Rzeszutek złożył wniosek o przesłuchanie kobiety w trybie wideokonferencji bez obecności oskarżonego na sali. Uzasadnił to głęboką traumą, jakiej doznała po zabójstwie męża, oraz obawą, że bezpośredni kontakt z Adamem Cz. mógłby potęgować w niej silne, negatywne emocje. Sąd przychylił się do tego wniosku, uznając potrzebę ochrony stanu psychicznego oskarżycielki posiłkowej.

Z uwagi na konieczność przesłuchania kolejnych świadków, w tym konkubiny oskarżonego oraz pozostałych uczestników imprezy imieninowej, sędzia Anita Kowalczyk-Makuła wyznaczyła kolejne terminy rozpraw na połowę maja. Mężczyzna wyraził chęć uczestniczenia w kolejnych rozprawach. Oskarżony pozostaje w areszcie, a prokuratura podtrzymuje, że dowody zgromadzone w sprawie, w tym wyniki eksperymentu procesowego i zeznania naocznych świadków, nie pozostawiają wątpliwości co do winy Adama Cz. Za zabójstwo dokonane w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Po zakończeniu rozprawy głos zabrał adwokat Paweł Szyszko, pełnomocnik ratownika medycznego Mateusza M. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że strona pokrzywdzona będzie domagać się surowej kary oraz zadośćuczynienia adekwatnego do doznanej krzywdy. – Będziemy domagać się zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną mojemu klientowi, a także prawdopodobnie zakazu zbliżania się oskarżonego do jego osoby. Całe zdarzenie wywarło na nim ogromny wpływ, zarówno psychiczny, jak i fizyczny. Ma blizny na rękach, ale rana psychiczna jest w tym przypadku dużo gorsza – zaznaczył mecenas. Kwota zadośćuczynienia nie została jeszcze ostatecznie ustalona, ale – jak zapewnia mecenas – ma być adekwatna do skali wyrządzonych krzywd.

Pełnomocnik odniósł się również do obecnego stanu zdrowia ratownika, który mimo traumy stara się kontynuować pracę w zawodzie.

– Sądzę, że w trakcie dalszego sprawowania zawodu, nieraz podczas wyjazdów na zdarzenia, będzie wracała do niego ta trauma. Ludzie po różnych przejściach różnie zachowują się na miejscu interwencji, dlatego uważam, że ta rana psychiczna jest głębsza niż fizyczne obrażenia – podsumował adw. Paweł Szyszko.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Nowoczesny dom o powierzchni 176 m² z zadbaną działką | Hrubieszów Cena: 890000 PLN Prezentujemy Państwu zadbany, gotowy do zamieszkania dom wolnostojący z użytkowym poddaszem, położony w Hrubieszowie przy ul. W. Jagiełły, na osiedlu Jagiellońskim.Dom o powierzchni 176 m² posadowiono na dużej, ogrodzonej i zagospodarowanej działce o powierzchni 33 arów (3300 m²).Nieruchomość łączy komfort przestronnego domu, prywatność dużej posesji i bliskość miejskiej infrastruktury. To propozycja dla osób, które szukają przestronnego domu dla rodziny, cenią sobie dużą ilość zielonej przestrzeni i możliwość wypoczynku we własnym ogrodzie, a jednocześnie chcą zachować wygodny dostęp do miasta. Funkcjonalny układ dwóch kondygnacji pozwala na komfortowe oddzielenie części wspólnej od bardziej prywatnej. Dom może być również dobrym rozwiązaniem dla rodziny wielopokoleniowej lub osób potrzebujących dodatkowej przestrzeni do pracy, nauki czy przyjmowania gości.Dużym atutem jest funkcjonalny parter przystosowany dla osób z trudnościami z poruszaniem się – zastosowano tutaj bezprogową przestrzeń oraz drzwi o szerokości 90 cm, co ułatwia swobodne przemieszczanie się po tej kondygnacji.PARAMETRY DOMUbudynek wolnostojący, murowany, podpiwniczonypowierzchnia mieszkalna domu: 176 m² (parter + użytkowe poddasze),dodatkowo 56 m² piwnicy z pomieszczeniami gospodarczymi i kotłownią,stan: gotowy do zamieszkania,własne centralne ogrzewanie - piec zasypowy na ekogroszek,ogrzewanie podłogowe,monitoringokna PCV trzyszyboweelewacja ocieplona styropianem, na zewnątrz pokryta tynkiem strukturalnym; stropodach ocieplony wełną mineralną o podwyższonych parametrach instalacje elektryczna, hydrauliczna, grzewcza i piec pochodzą z 2017 rokuDom w obecnym kształcie powstał w 2017 roku w wyniku gruntownej przebudowy, kapitalnego remontu oraz rozbudowy istniejącego, niewielkiego domu murowanego. Z pierwotnego budynku zachowano jedynie część konstrukcji murowanej – fundamenty zostały odpowiednio zaizolowane, wykonano nowe wylewki, a całość została poddana kompleksowej modernizacji i rozbudowie. W ramach inwestycji dom został powiększony o znaczną część parteru, całe poddasze i taras, dzięki czemu uzyskał zupełnie nową bryłę, funkcjonalność i standard. Zastosowano nowoczesne rozwiązania budowlane i instalacyjne, a nieruchomość została wykończona z dbałością o estetykę i detale.W praktyce jest to dom o standardzie i charakterze współczesnego budynku, który od 2017 roku funkcjonuje w obecnej formie. Jest zadbany, gustownie wykończony i gotowy do zamieszkania bez konieczności przeprowadzania dodatkowych prac remontowych.UKŁAD DOMUDom posiada przestrzeń mieszkalną na dwóch kondygnacjach. Parter stanowią pomieszczenia z . Cała kondygnacja została przystosowana do potrzeb osób z trudnościami w poruszaniu się – bezprogowa przestrzeń oraz drzwi o szerokości 90 cm zapewniają wygodną komunikację.Na parterze znajdują się:3 pokoje, w tym jeden z wyjściem na balkon,kuchnia,korytarz,łazienka.Użytkowe poddasze stanowi dodatkową, niezależną strefę domu, którą można wykorzystać jako część prywatną, pokoje dla dzieci, gabinet lub przestrzeń dla gości. Na poddaszu znajdują się:3 pokoje,garderoba,łazienka,hol.Obie kondygnacje łączy gustowna klatka schodowa ze schodami wykończonymi naturalnym drewnem, stanowiąca elegancki element wnętrza.Przestrzeń do wypoczynkuBezpośrednio przy domu znajduje się wyjątkowy, 50 metrowy zadaszony taras, który tworzy naturalne przedłużenie przestrzeni mieszkalnej i pozwala komfortowo spędzać czas na świeżym powietrzu.Na terenie posesji znajduje się również:wybrukowane teren przygotowany pod wolnostojący basen,miejsce na ognisko lub grilla,plac zabaw – idealny dla dzieci,część rekreacyjna,liczne nasadzenia, krzewy ozdobne i drzewa owocowe.Całość otoczona jest zielenią i kwiatami, dzięki czemu posesja zapewnia przyjemną atmosferę, prywatność i możliwość wypoczynku w spokojnym otoczeniu.DZIAŁKA I MEDIApowierzchnia działki: 33 ary / 3300 m²działka jest ogrodzona i zagospodarowanana posesję prowadzi zautomatyzowana brama, furtka wyposażona jest w domofonpodjazd i ciągi piesze przy domu wyłożone są kostką brukową, podjazd i miejsca postojowe utwardzonedziałka jest monitorowana nowoczesnym systemem kamerenergia elektryczna: z sieciwoda: z sieci miejskiej oraz na potrzeby gospodarcze własna studniakanalizacja: szamboDuża powierzchnia działki daje wiele możliwości wykorzystania – od rodzinnego wypoczynku i rekreacji, przez ogród, aż po stworzenie własnej, prywatnej przestrzeni do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Dojrzała zieleń, drzewa owocowe, nasadzenia i ogrodzenie sprawiają, że posesja jest już zagospodarowana i nie wymaga tworzenia ogrodu od podstaw.LOKALIZACJADom położony jest przy ul. W. Jagiełły, na osiedlu Jagiellońskim w Hrubieszowie, na spokojnych obrzeżach miasta. Otoczenie zieleni i drzew pozwala cieszyć się spokojem oraz prywatnością. Jednocześnie, dojazd do centrum Hrubieszowa zajmuje kilka minut samochodem, dzięki czemu mieszkańcy mogą wygodnie korzystać ze sklepów, szkół, usług i pozostałych punktów infrastruktury miejskiej.Ta nieruchomość będzie odpowiednia dla rodziny lub osób szukających stworzenia własnego miejsca do pracy, z wykorzystaniem dostępnej przestrzeni zarówno domu jak i działki.Dom jest zadbany i nowoczesny, nie wymaga pilnych nakładów. Dużemy metraż pozwoli wygodnie mieszkać tu nawet większej rodzinie, oferując przestronne i funkcjonalne wnętrza. Co ważne, dom charakteryzuje się też niskimi kosztami utrzymania a własne ogrzewanie gwarantuje niezależność. To idealne miejsce dla osób ceniących spokój, przestrzeń i bliskość natury.Zapraszam na prezentację, to miejsce zasługuje by zobaczyć je na żywo.Justyna Łagoda 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 ZamośćPomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie pomoże Ci sprawdzić zdolność kredytową i przedstawi najkorzystniejszą ofertę z ponad 10 banków!Posiadasz podobną nieruchomość? Zadzwoń i skorzystaj z bezpłatnej konsultacji, gdzie odpowiem na pytania dotyczące Twojej nieruchomości, jej ceny oraz procesu sprzedaży.. Data dodania ogłoszenia: 18.09.2026 Nowoczesny dom o powierzchni 176 m²  z zadbaną działką | Hrubieszów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wstyd. Treść komentarza: Przelewał mu kolega Ziobro( poprawnie )sory. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:35 Źródło komentarza: Atak w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz. Tusk: morderca będzie ukarany z całą surowością Autor komentarza: Wstyd. Treść komentarza: Chore myślenie szwejka ! Jaki z Olszewskiego ksiadz jezeli miał brudne rece . Ktory razem z urzędniczkami i konta tatusia przehulał 100- miln. złotych ktory przelewał mi kolega Ziobro ktory jak szczur z Romanowskim uciekli za granice . Data dodania komentarza: 27.09.2026, 20:18 Źródło komentarza: Atak w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz. Tusk: morderca będzie ukarany z całą surowością Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: według lewaków wszelkiej maści hasło pewnie brzmi czy powinno brzmieć Polska dla tęczaków. przepowiednia tych czasów https://www.youtube.com/watch?v=ACUjQ6nD0-c Data dodania komentarza: 27.09.2026, 17:32 Źródło komentarza: Zamość: Skazana nieprawomocnym wyrokiem Oliwia Olejniczak wyróżniona za „niezłomną postawę” Autor komentarza: Z Treść komentarza: Przepisowa odpowiedź Miasta. Wzorcowe zagadanie tematu. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 15:14 Źródło komentarza: Spór o imprezy na dawnym cmentarzu żydowskim w Zamościu. Miasto odpowiada Autor komentarza: FRANEK Treść komentarza: Nie można uzywac hasła POLSKA DLA POLAKÓW?! To dla kogo ma byc Polska? To jest nawoływanie do nienawiści? BRAWO OLIWIA!!! Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:15 Źródło komentarza: Zamość: Skazana nieprawomocnym wyrokiem Oliwia Olejniczak wyróżniona za „niezłomną postawę” Autor komentarza: do trolla z piątej kolumny Treść komentarza: umiesz czytać? to ukrainiec zamordował Polaka a nie odwrotnie Data dodania komentarza: 27.09.2026, 14:10 Źródło komentarza: Atak w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz. Tusk: morderca będzie ukarany z całą surowością
Reklama
Reklama
Reklama