Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 17 czerwca 2026 15:08
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Nasze systemy są ślepe?

Dlaczego polskie radary na wschodniej granicy nie wykryły drona? Mamy dziurę w obronie

Drugi dzień poszukiwań części uzbrojonego drona, który spadł na pole kukurydzy. Szef MON mówi o rosyjskiej prowokacji. Padają pytania o to, czemu radary na wschodniej granicy nie wykryły maszyny.
Drugi dzień poszukiwań części uzbrojonego drona, który spadł na pole kukurydzy. Szef MON mówi o rosyjskiej prowokacji. Padają pytania o to, czemu radary na wschodniej granicy nie wykryły maszyny.
Drugi dzień poszukiwań części uzbrojonego drona, który spadł na pole kukurydzy. Szef MON mówi o rosyjskiej prowokacji. Padają pytania o to, czemu radary na wschodniej granicy nie wykryły maszyny.

Autor: X

– W prawie wszystkich państwach NATO, szczególnie w Skandynawii, państwach bałtyckich, a także w Polsce, Rumunii i Bułgarii, po raz kolejny mamy do czynienia z prowokacją Federacji Rosyjskiej – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej. 

Ma na myśli wydarzenia z nocy z wtorku na środę.

Uzbrojony dron w kukurydzy

Maszyna spadła w środku nocy na pole kukurydzy w Osinach niedaleko Łukowa w województwie lubelskim. To teren sąsiadujący z Białorusią i Ukrainą. Mieszkańców obudził wybuch i wypadające szyby z pobliskiego budynku gospodarczego.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Wybuch na Lubelszczyźnie [WIDEO]. Minister MON mówi o dronach i sabotażu

Od razu na miejsce została wysłana policja, a potem Straż Pożarna i wojsko. Szybko okazało się, że jest to najpewniej rosyjski dron – irańska konstrukcja zbudowana przez samych Rosjan korzystających z własnych części. Przeszukanie terenu, aby znaleźć wszystkie części maszyny, trwają już drugi dzień. Odnaleziono wiele nadpalonych elementów, a na nich także napisy zapewne w języku koreańskim. Znaleziono też prosty silnik napędzający maszynę.

Rosja po raz kolejny prowokuje

– Dzieje się to w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju, kiedy pojawia się nadzieja na zakończenie wojny, którą Rosja wypowiedziała nie tylko państwu ukraińskiemu, ale również zagraża bezpieczeństwu państw NATO. Rosja po raz kolejny prowokuje – dodaje szef MON.

Jak przekazał prokurator okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz, w Osinach spadł spory dron wojskowy. 

– Ze wstępnej opinii wynika, że skala zniszczeń urządzenia wybuchowego jest tak duża, że nie jesteśmy w stanie precyzyjnie i w sposób niebudzący wątpliwości określić, skąd pochodzi ten dron, jakiej jest produkcji – wyjaśnił. I przyznał, że maszyna zawierała materiały wybuchowe. Na razie nie wiadomo, jakie i ile.

PRZECZYTAJ: Lubelskie: Co eksplodowało w Osinach? Na miejscu wybuchu pracuje już wojsko

Gdzie są radary?

Wojsko od razu podało, że polskie systemy radarowe nie wykryły żadnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej ze strony Białorusi i Ukrainy. Ale nie oznacza to, że nic nie mogło do nas wlecieć.

Komandor por. rez. Maksymilian Dura w RMF FM mówi, że nasza wschodnia granica jest dobrze strzeżona przez radary i to wysokiej jakości, ale „strefa stworzona przez te radary jest nieszczelna”.

– Bo nie ma możliwości takiego rozstawienia radarów, żeby one na niskiej wysokości, a na takie latają tego rodzaju drony, pokrywały cały teren Polski. To jest po prostu niemożliwe – tłumaczy wojskowy.

I dodaje, że ta granica musi być bardzo szczelna.

– To, że ktoś powiedział, że radary nie wykryły tego statku powietrznego, nie oznacza, że tego statku powietrznego nie było. On mógł polecieć w takiej strefie przez taki rejon, gdzie te radary nie widziały. A to może oznaczać, że zostało to zrobione specjalnie, że Rosjanie w ten sposób sprawdzają, w którym miejscu drony mogą przelecieć, a w którym miejscu nie mogą. I to powinno być dla nas alarmem. I dlatego wojsko powinno zareagować natychmiast. Już o godzinie trzeciej, czwartej powinni być tam żołnierze, żeby sprawdzić, co się dzieje – komentuje.

Na takich pułapach nasze systemy są ślepe

Z kolei Onet analizuje, że nasz system dobrze sobie radzi z wykrywaniem obiektów przelatujących na dużych wysokościach, ale gdy taki dron leci na wysokości 100 czy 200 metrów, to z wykryciem go może być gorzej.

„Tymczasem najczęściej wykorzystywane na rosyjsko-ukraińskiej wojnie drony Shahed są w stanie latać na wysokości 60-100 m, choć ukraińskie raporty wojskowe donoszą też o przelotach poniżej 50 m. Na obiekty znajdujące się na takich pułapach nasze systemy są ślepe” – czytamy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Polak 21.08.2025 18:47
Pytanie powinno raczej być takie : Dlaczego Kamysz jest jeszcze Ministrem Obrony Narodowej ??? Kiedyś tak krzyczał żeby Błaszczak podał się do dymisji , dziś trzęsie portkami udając że nic się nie stało !!!

Wolyniak 21.08.2025 18:19
Pytanie dlaczego mer Sadowy pro banderowiec teraz sie tuli jak pies do Polski

Żołnierz 21.08.2025 13:29
Koop w Zad ministra obrony Kamysza i wszystkich generałom w wojskach obrony przeciwlotniczej !!! Za wszy i na ryj !!! Rząd do Dymisji !

nieobiektywny 21.08.2025 12:32
Najlepszym sposobem na poprawę skuteczności działania polskich systemów obrony przeciw-powietrznej jest: dogadanie się z Rosjanami. Amerykanie nie mają żadnego interesu pomagać Polakom w razie konfliktu z Rosją.

Wolyniak 21.08.2025 18:26
Tobą wywiad się powinien zajmować jakiś obecny wywiad jak potomek sb w obecnych strukturach policji bo kadry mają z nich

2aagh 21.08.2025 10:52
Bo tym krajem rządzą pizdy co boją się zastrzelić drona albo coś mi tam kimś ciotami co go nie potrafią zestrzelić

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tępa córcia Treść komentarza: Do A.W. I potwierdziłaś wszystko co było o Tobie napisane. Ela ciebie broni a ty ją opierniczasz ... no jaja jak berety... Ty się naucz czytać ze zrozumieniem🤣🤣🤣 pani pomoc administracyjna🤣🤣🤣 Data dodania komentarza: 17.06.2026, 14:41 Źródło komentarza: Wojna o tablice adresowe w Zadębcach. Dlaczego inwestycja z Funduszu Sołeckiego obrasta kurzem? Autor komentarza: Riot Treść komentarza: Oj oby się w końcu wzięli za tą patologię. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 14:39 Źródło komentarza: Ryk silników i „podmieniane rury”. Czy w Zamościu odbywają się nocne rajdy? Autor komentarza: mało Treść komentarza: Najpierw Panem Bogiem ,teraz krzyżem wycierają sobie gęby przebierańcy, gonić tych szmatławców Kaczyńskiego bo to on ich zaprosił i utrzymuje ich za nasze pieniądze. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 14:37 Źródło komentarza: Biała Dacia, groźby, żądanie gotówki. Tak wyłudzają pieniądze od rolników Autor komentarza: bombom Treść komentarza: Uwielbiam orkiestry dęte i zazdraszczam wam. Data dodania komentarza: 17.06.2026, 14:32 Źródło komentarza: Zaburze świętowało 100-lecie Orkiestry Dętej. Jubileuszowi towarzyszył Festiwal Roztrąb Autor komentarza: Mieszkankaa Treść komentarza: Masz racje ,Zamość to jest jak Titanik .Władza gra głupa a miasto tonie . Rafałek jest pajacem to prawda , Andrzejek też ma wiele grzechów .Ogólnie jest ch...ujowo układy i cwaniacy miejscowi zatopią Gród Hetmański .Czas pognać POPIS . Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:58 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: Panteja Treść komentarza: Dziwne, że zdjęcie niesmaczne i prowokacyjne zaprowadziło Pana do wyrażania opinii o polityce PiS, 8 latach rządów, gdzie po rządach PO polska ruszyła do przodu, poprzez inwestycje zupełną zmianę polityki społecznej przywracającej godność rodzinom i a przede wszystkim włączyła nas do europejskiego postrzegania wartości pomocy społecznej dla rodzin. Zachowanie prezydenta oceniam jako niepoważne jeden prezydent niepoważny tańczący z mopem już został odwołany... może polityka wszędzie to jednak poczucie smaku.... Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:01 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta
Reklama
Reklama
Reklama