Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 21:19
Reklama
Reklama
Nasze systemy są ślepe?

Dlaczego polskie radary na wschodniej granicy nie wykryły drona? Mamy dziurę w obronie

Drugi dzień poszukiwań części uzbrojonego drona, który spadł na pole kukurydzy. Szef MON mówi o rosyjskiej prowokacji. Padają pytania o to, czemu radary na wschodniej granicy nie wykryły maszyny.
Drugi dzień poszukiwań części uzbrojonego drona, który spadł na pole kukurydzy. Szef MON mówi o rosyjskiej prowokacji. Padają pytania o to, czemu radary na wschodniej granicy nie wykryły maszyny.
Drugi dzień poszukiwań części uzbrojonego drona, który spadł na pole kukurydzy. Szef MON mówi o rosyjskiej prowokacji. Padają pytania o to, czemu radary na wschodniej granicy nie wykryły maszyny.

Autor: X

– W prawie wszystkich państwach NATO, szczególnie w Skandynawii, państwach bałtyckich, a także w Polsce, Rumunii i Bułgarii, po raz kolejny mamy do czynienia z prowokacją Federacji Rosyjskiej – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej. 

Ma na myśli wydarzenia z nocy z wtorku na środę.

Uzbrojony dron w kukurydzy

Maszyna spadła w środku nocy na pole kukurydzy w Osinach niedaleko Łukowa w województwie lubelskim. To teren sąsiadujący z Białorusią i Ukrainą. Mieszkańców obudził wybuch i wypadające szyby z pobliskiego budynku gospodarczego.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Wybuch na Lubelszczyźnie [WIDEO]. Minister MON mówi o dronach i sabotażu

Od razu na miejsce została wysłana policja, a potem Straż Pożarna i wojsko. Szybko okazało się, że jest to najpewniej rosyjski dron – irańska konstrukcja zbudowana przez samych Rosjan korzystających z własnych części. Przeszukanie terenu, aby znaleźć wszystkie części maszyny, trwają już drugi dzień. Odnaleziono wiele nadpalonych elementów, a na nich także napisy zapewne w języku koreańskim. Znaleziono też prosty silnik napędzający maszynę.

Rosja po raz kolejny prowokuje

– Dzieje się to w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju, kiedy pojawia się nadzieja na zakończenie wojny, którą Rosja wypowiedziała nie tylko państwu ukraińskiemu, ale również zagraża bezpieczeństwu państw NATO. Rosja po raz kolejny prowokuje – dodaje szef MON.

Jak przekazał prokurator okręgowy w Lublinie Grzegorz Trusiewicz, w Osinach spadł spory dron wojskowy. 

– Ze wstępnej opinii wynika, że skala zniszczeń urządzenia wybuchowego jest tak duża, że nie jesteśmy w stanie precyzyjnie i w sposób niebudzący wątpliwości określić, skąd pochodzi ten dron, jakiej jest produkcji – wyjaśnił. I przyznał, że maszyna zawierała materiały wybuchowe. Na razie nie wiadomo, jakie i ile.

PRZECZYTAJ: Lubelskie: Co eksplodowało w Osinach? Na miejscu wybuchu pracuje już wojsko

Gdzie są radary?

Wojsko od razu podało, że polskie systemy radarowe nie wykryły żadnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej ze strony Białorusi i Ukrainy. Ale nie oznacza to, że nic nie mogło do nas wlecieć.

Komandor por. rez. Maksymilian Dura w RMF FM mówi, że nasza wschodnia granica jest dobrze strzeżona przez radary i to wysokiej jakości, ale „strefa stworzona przez te radary jest nieszczelna”.

– Bo nie ma możliwości takiego rozstawienia radarów, żeby one na niskiej wysokości, a na takie latają tego rodzaju drony, pokrywały cały teren Polski. To jest po prostu niemożliwe – tłumaczy wojskowy.

I dodaje, że ta granica musi być bardzo szczelna.

– To, że ktoś powiedział, że radary nie wykryły tego statku powietrznego, nie oznacza, że tego statku powietrznego nie było. On mógł polecieć w takiej strefie przez taki rejon, gdzie te radary nie widziały. A to może oznaczać, że zostało to zrobione specjalnie, że Rosjanie w ten sposób sprawdzają, w którym miejscu drony mogą przelecieć, a w którym miejscu nie mogą. I to powinno być dla nas alarmem. I dlatego wojsko powinno zareagować natychmiast. Już o godzinie trzeciej, czwartej powinni być tam żołnierze, żeby sprawdzić, co się dzieje – komentuje.

Na takich pułapach nasze systemy są ślepe

Z kolei Onet analizuje, że nasz system dobrze sobie radzi z wykrywaniem obiektów przelatujących na dużych wysokościach, ale gdy taki dron leci na wysokości 100 czy 200 metrów, to z wykryciem go może być gorzej.

„Tymczasem najczęściej wykorzystywane na rosyjsko-ukraińskiej wojnie drony Shahed są w stanie latać na wysokości 60-100 m, choć ukraińskie raporty wojskowe donoszą też o przelotach poniżej 50 m. Na obiekty znajdujące się na takich pułapach nasze systemy są ślepe” – czytamy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Polak 21.08.2025 18:47
Pytanie powinno raczej być takie : Dlaczego Kamysz jest jeszcze Ministrem Obrony Narodowej ??? Kiedyś tak krzyczał żeby Błaszczak podał się do dymisji , dziś trzęsie portkami udając że nic się nie stało !!!

Wolyniak 21.08.2025 18:19
Pytanie dlaczego mer Sadowy pro banderowiec teraz sie tuli jak pies do Polski

Żołnierz 21.08.2025 13:29
Koop w Zad ministra obrony Kamysza i wszystkich generałom w wojskach obrony przeciwlotniczej !!! Za wszy i na ryj !!! Rząd do Dymisji !

nieobiektywny 21.08.2025 12:32
Najlepszym sposobem na poprawę skuteczności działania polskich systemów obrony przeciw-powietrznej jest: dogadanie się z Rosjanami. Amerykanie nie mają żadnego interesu pomagać Polakom w razie konfliktu z Rosją.

Wolyniak 21.08.2025 18:26
Tobą wywiad się powinien zajmować jakiś obecny wywiad jak potomek sb w obecnych strukturach policji bo kadry mają z nich

2aagh 21.08.2025 10:52
Bo tym krajem rządzą pizdy co boją się zastrzelić drona albo coś mi tam kimś ciotami co go nie potrafią zestrzelić

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszcz Treść komentarza: Zróbcie tak jak sokół.. Kupcie całą drużynę 😂😂😂 Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:14 Źródło komentarza: Cosmos Józefów walczy o awans. Trener wskazuje największe problemy sezonu Autor komentarza: Zamoscianka Treść komentarza: Wplyw COVID ? !!! Po co to komu,?!!! Data dodania komentarza: 2.08.2026, 15:07 Źródło komentarza: Zamość: Stopień doktorski z wyróżnieniem. Beata Zams badała wpływ COVID-19 na serce Autor komentarza: ! Treść komentarza: Co wybuchło ?Rakieta ?Czy ładunek wybuchowy dużej mocy?Jak rakieta to gdzie te fragmenty?Gdzie odłamki? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 08:41 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Byliśmy z rodziną było pięknie i patriotycznie Data dodania komentarza: 1.08.2026, 20:21 Źródło komentarza: Zamość zaśpiewa 1 sierpnia. Patriotyczne wydarzenie na Rynku Wielkim Autor komentarza: kosmiczny oddział taktyczny Treść komentarza: Ktoś POliczyl już ile rakiet, dronów i balonów wleciało do polski za rządów KałOlicji ? Do statystyki dodać trzeba jeszcze białoruskie śmigłowce ! Patrzą , obserwują , analizują ale faktem jest że JEPŁO ! Takie mamy Wojsko zarządzane przez miernoty , to są DZIADY jak nasza reprezentacja Piłki Nożnej - tylko Gadamy , nie robimy !!! Data dodania komentarza: 1.08.2026, 16:02 Źródło komentarza: Alarm w Lubelskiem. Obiekt spadł pod Biłgorajem Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Wszystkie rozweselające specyfiki. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 11:19 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin
Reklama
Reklama
Reklama