Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 kwietnia 2026 06:19
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Właściciel borówkowej Plantacji Matcze: "Na zmiany klimatu trzeba przygotować się wcześniej"

W gospodarstwie ogrodniczym w Matczu (gmina Horodło) od czterech dekad uprawia się borówkę amerykańską, głównie na eksport do różnych krajów Europy Zachodniej. Właściciele plantacji od początku z uwagą obserwują różne zmiany pogodowe i klimatyczne. Najbardziej dotkliwym problemem staje się niedostateczna ilość wody.
Właściciel borówkowej Plantacji Matcze: "Na zmiany klimatu trzeba przygotować się wcześniej"
Gospodarstwo „Plantacja Matcze” założył razem z żoną Marian Baraniuk (lat 65 – absolwent Wydziału Leśnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie). Zdjęcia prezentują ochronę przed przymrozkami krzewów borówki. Oblodzenie roślin jest zamierzone – napisano na facebookowym profilu „Plantacji Matcze”.

Gospodarstwo ogrodnicze o nazwie „Plantacja Matcze” działa od ponad 37 lat. Prowadzi je rodzina Baraniuków z Matcza. Gospodarstwo to zakładał Marian Baraniuk (lat 65 – absolwent Wydziału Leśnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie) razem z żoną. Zaczynali od uprawy 1,5 ha borówki amerykańskiej. Obecnie uprawiają ją na około 70 hektarach. Borówka amerykańska z Matcza trafia przede wszystkim do odbiorców na rynkach zagranicznych – aż 90 procent produkcji tych owoców kierowane jest na eksport, głównie do Wielkiej Brytanii oraz krajów Unii Europejskiej, takich jak Niemcy, Holandia oraz kraje skandynawskie.

Czytaj też: Zmiany klimatu sprzyjały żarłocznemu szkodnikowi

– W bieżącym roku będziemy mieli kupca z Francji. Jest zainteresowany późną odmianą borówki amerykańskiej. Firma z Francji uprawia swoją borówkę, ale zbiory ich odmian kończą się w połowie sierpnia. Tam jest cieplejszy klimat, dlatego w sierpniu kupią od nas borówkę z odmian późniejszych – tłumaczy Marian Baraniuk.

Drugim kierunkiem produkcji w gospodarstwie „Plantacja Matcze” jest szkółkarstwo ozdobne. Ono także, podobnie jak uprawa borówki, miało początek prawie cztery dekady temu.

W tym roku, po rozpoczęciu kalendarzowej wiosny, trzeba było zmierzyć się z falami przymrozków. W kwietniu miejscami temperatury spadły nawet do -6°C, co wyrządziło szkody w wielu uprawach rolnych i ogrodniczych. Na fotografiach z „Plantacji Matcze” opublikowanych 7 kwietnia widać oblodzone krzewy borówki amerykańskiej.

– Ale to nie efekt wspomnianych przymrozków, a wynik profilaktycznych zabiegów, które miały złagodzić niszczycielski wpływ przymrozków na borówkowe krzewy – wyjaśnia właściciel.

Zraszanie wodą chroni przed przymrozkiem

– Zraszanie wodą uchroni krzewy przed zamarzaniem soku komórkowego w roślinach. Wykonuje się ten zabieg, gdy temperatura powietrza zaczyna spadać, a ten spadek można przewidzieć, śledząc pogodę. Kiedy temperatura przy gruncie sięga pół stopnia na plusie i wiadomo, że spadnie, trzeba włączyć deszczownie i zacząć podawać wodę na rośliny. Chodzi o to, żeby front zimnego powietrza podczas przymrozku został skierowany na zamarzanie wody na spryskanej nią roślinie, co ją samą uchroni przed zabójczym przymrozkiem. Stężony sok komórkowy w roślinach nie pozwoli się zamarznąć szybciej niż woda na opryskanych nią roślinach. Podczas przymrozku wodę trzeba podawać do czasu, aż temperatura powietrza podniesie się na tyle, że lód na gałązkach roślin zacznie topnieć. Lód musi się rozpuścić, bo inaczej będzie mroził tkankę roślin uprawnych – tłumaczy Marian Baraniuk.

Właściciel „Plantacji Matcze” uważa, że spóźnione przymrozki wiosenne są nieodłącznym elementem naszego klimatu, a nie skutkiem jego zmian.

– Praktycznie występują każdego roku – czasami z mniejszym, a czasami z większym nasileniem. Z naszych obserwacji wynika, że to zależy od przebiegu zimy. Jeżeli zima jest lekka, cieplejsza, z małą ilością opadów śniegu, a mrozy z temperaturą poniżej minus 10-20 st. C pojawią się sporadycznie, wiosna zaś przyjdzie szybciej, to raczej jest pewne, że wystąpią późniejsze przymrozki. Jeżeli natomiast zima wymrozi wszystko do oporu, a wiosna zaczyna się normalnie w marcu, to majowe przymrozki mogą się zdarzyć, ale mogą być mniej dolegliwe. Niemniej anomalia również mogą się zdarzyć, bo przymrozki zdarzały się również w czerwcu. W naszych warunkach klimatycznych to normalna rzecz. W ciągu tych prawie czterech dekad, od kiedy prowadzimy gospodarstwo w Matczu, trudno byłoby obecnie sporządzić wykres, który potwierdziłby zależności sugerujące szybkie zmiany klimatu i ewidentnie je potwierdzające – mówi właściciel „Plantacji Matcze”.

Brak wody potwierdza się ewidentnie

– A braki wody faktycznie obserwujemy – zauważa Marian Baraniuk. – Gdy zakładaliśmy plantację na prawie 1,5 ha, wtedy pracowałem w Warszawie. Wracając do domu, już od Chełma obserwowałem, czy na drodze są kałuże. Wtedy, w lipcu i sierpniu, podlewaliśmy z żoną krzewy borówki wodą z węża ze studni głębinowej. Okazało się to na tyle skuteczne, że ani jeden krzew nam nie usechł, choć nie wyglądały imponująco. Potem zainstalowaliśmy na plantacji profesjonalne nawodnienie. Już w następnym roku było widać efekty – opowiada plantator z Matcza.

Marian Baraniuk uważa, że trudno mówić o radykalnych zmianach pogodowych, które sugerowałyby szybko zachodzące zmiany klimatyczne, natomiast ewidentnie obserwuje się spadek ilości wody w środowisku.

– Moim zdaniem przespano okres od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Ilość wody w środowisku wiąże się z poziomem opadów, ale pamiętam, że dawniej działające spółki wodne pilnowały sprawnego działania urządzeń melioracyjnych. Były one odtwarzane i konserwowane. A obecnie jedynymi regulatorami rzeczek i cieków wodnych są… bobry. Natomiast niemal wszystkie urządzenia melioracyjne pozarastały albo zostały rozkradzione – tę gorzką refleksją dzieli się Marian Baraniuk.

Właściciel „Plantacji Matcze” sprowadza z północno-wschodniej Polski torf do zakwaszania gruntów pod uprawę borówki.

– Sprowadzam torf aż z kopalni w okolicach Pasłęka i Elbląga. Po dostawy jeżdżę dwa razy w roku. Wtedy obserwuję, jak świetnie w tamtym rejonie Polski funkcjonuje mała retencja wód. Właściciele różnych gruntów podłączają się do tamtejszych zlewni wód. Tam jest mnóstwo zbiorników wodnych – prywatnych, samorządowych i różnych innych. Natomiast w naszym regionie jest z tym nieporównywalnie gorzej. To, co spadnie z nieba, praktycznie bezkarnie odpływa po kilku dniach zlewy. W efekcie, po paru godzinach od deszczu, jest już suchutko, można wchodzić na pole ze sprzętem. Tak, brak wody staje się coraz większym problemem – zaznacza plantator ogrodnik z Matcza. – W pobliżu gospodarstwa mamy kilka zbiorników, w których gromadzimy wodę z zimy i jesieni. Dzięki temu można polepszyć warunki gospodarowania, zamiast liczyć na to, co spadnie latem, kiedy wskaźnik odparowywania wody przy wysokich temperaturach jest niezmiernie wysoki – dodaje Marian Baraniuk.

Przeczytaj: Truskawki z Siedlisk walczą ze zmianami klimatu. O trudach uprawy opowiadają plantatorzy

Deszcz przynajmniej raz w tygodniu? Mało realne...

Przy przeciętnym odparowywaniu wody, by mieć jej zapas na 10 dni, przynajmniej raz w tygodniu powinno spaść około 30 mm deszczu.

– A obecnie latem prawie w ogóle tak się nie dzieje. Plantacje są powysuszane, trzeba inaczej gospodarować. Rolnicy się tego uczą. Świadomość rolników jest coraz wyższa. Coraz rzadziej widać, że doprowadza się do bezsensownego przesuszania gleby. Trzeba błyskawicznie reagować na to, co dzieje się z pogodą i w środowisku. Wyższa samoświadomość ogrodników wiąże się z tym, że – jak mawiają niektórzy profesorowie – ogrodnicy inwestują więcej wiedzy na hektar. Jeżeli wiemy, że mamy plantacje na słabych gruntach, gdzie przepuszczalność gleby jest większa niż na glebach zwięzłych, żyznych czy gliniastych, to musimy stosować więcej próchnicy. My ściółkujemy materią organiczną dostępną w gospodarstwie. Kompostujemy, przerabiamy i ona z powrotem wraca do obiegu. Mamy sporo łąk nad Bugiem. Kosimy je, a potem z siana robimy różne maści, komposty i ściółki, a nimi ściółkujemy pod roślinami. Wtedy gleba nie odparowuje wody tak szybko. Tak więc trzeba wszelkimi skutecznymi sposobami radzić sobie z problemami coraz bardziej dolegliwego braku wody, a także ze skutkami nagłych zmian pogody – podkreśla Marian Baraniuk, właściciel gospodarstwa „Plantacja Matcze”.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tadek 10.07.2025 16:22
Dla pracownika to obóz Matcze-gdzie praca czyni wolnym😎

Reklama
Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2 Cena: 160000 PLNSzukasz gotowego do zamieszkania lokum w spokojnej okolicy, które łączy nowoczesny styl z domowym ciepłem? To mieszkanie w miejscowości Wożuczyn-Cukrownia czeka właśnie na Ciebie!Kluczowe informacje:Powierzchnia: 51,33 m²Piętro: 1. piętroCena: 160 000 zł do negocjacjiUkład pomieszczeń:Mieszkanie zostało zaprojektowane z myślą o maksymalnej funkcjonalności i przestrzeni:Kuchnia z jadalnią: Serce domu, idealne na wspólne posiłki.Salon: Przestronny i jasny, idealny do odpoczynku.Pokój: Ustawna sypialnia lub pokój dla dziecka.Duża łazienka: Komfortowa przestrzeń, która pomieści wszystko, czego potrzebujesz.Przedpokój: Komunikacja łącząca pomieszczenia.Standard wykończenia:Mieszkanie po remoncie, dzięki czemu prezentuje się bardzo świeżo i nowocześnie:Sufity: Efektowne, nowoczesne sufity podwieszane, które nadają wnętrzu charakteru.Podłogi: Praktyczne połączenie paneli (w pokojach) oraz płytek (w kuchni i łazience).Okna: Nowoczesne okna PCV (plastikowe), zapewniające dobrą izolację cieplną.Ogrzewanie: Dwa niezależne źródła ciepła – wydajny piec na ekogroszek oraz klimatyczny kominek, który stworzy wyjątkowy nastrój w zimowe wieczory.Media i udogodnienia:Mieszkanie jest w pełni uzbrojone i gotowe do eksploatacji:Wodociąg miejskiKanalizacjaInstalacja elektrycznaDlaczego warto?Miejscowość Wożuczyn-Cukrownia to lokalizacja dla osób ceniących spokój, a jednocześnie wymagających pełnej infrastruktury technicznej. Niskie piętro (1.) jest ogromnym atutem dla rodzin z dziećmi oraz osób starszych. Mieszkanie nie wymaga nakładów finansowych na start – wchodzisz i mieszkasz!Cena: 160 000 zł do negocjacjiZapraszam do kontaktu i na prezentację mieszkania!Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Data dodania ogłoszenia: 29.04.2026Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2
Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy Cena: 2600000 PLNGotowy biznes inwestycyjny w sercu Roztocza – KrasnobródCena - 2 600 000 zł brutto (w tym 23% Vat)Na sprzedaż dochodowa nieruchomość położona w atrakcyjnej turystycznie miejscowości Krasnobród, w regionie Roztocze. To idealna propozycja dla inwestora szukającego gotowego biznesu pod wynajem krótkoterminowy.Najważniejsze atuty nieruchomości:dom w konstrukcji szkieletowej, wybudowany przez właściciela – specjalistę w tej dziedziniewykonanie w wysokim standardzie, z dbałością o detale i trwałośćbudynek zaprojektowany od początku jako obiekt pod wynajem (odkurzacz centralny, oddzielna pralnia)7 niezależnych apartamentów o zróżnicowanej powierzchnikażdy apartament wyposażony w aneks kuchenny i prywatną łazienkęsprzedaż obejmuje pełne, wysokiej klasy wyposażenienieruchomość gotowa do generowania dochodu od pierwszego dniaUdogodnienia dla gości:przestronna, zadbana działkaaltana wypoczynkowaboisko do siatkówkistoły i ławki zewnętrzneklimatyczny leśny zakątekhamaki i strefy relaksuDodatkowy potencjał inwestycyjny:możliwość dokupienia ok. 20 arów działki budowlanejopcja rozbudowy (np. dodatkowe domki pod wynajem) lub powiększenia części rekreacyjnejInformacje formalne:sprzedaż jako gotowy biznesfaktura VAT 23%To nieruchomość, która łączy świetną lokalizację, przemyślany projekt i realny potencjał dochodowy — idealna inwestycja w rozwijającym się regionie turystycznym.Działka i budynek posiadają wszystkie media.Zainteresowany? Zapraszam na prezentację, w trakcie której można zobaczyć potencjałnieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakupnieruchomości.Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepszeoferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytaniadotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:• Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości• Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej• Rzetelne oceny wartości nieruchomości• Uzyskanie świadectwa energetycznegoNie zwlekaj – zadzwoń już dziś!Paweł WyszyńskiDoradca ds. nieruchomościtel. 781 812 827e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości ZamośćData dodania ogłoszenia: 24.04.2026Dom z 7 oddzielnymi apartamentami wysokiej klasy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AdrianTreść komentarza: Brawo, brawo, bravissimo !!!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:32Źródło komentarza: W ciągu 4 lat w Zamościu posadzono około 700 drzewAutor komentarza: DariuszTreść komentarza: Ogólnie w ostanich latach widać poprawę na zamojskich drogach. 1. Bardzo irytujący są skręcający w prawo z obwodnicy w Sadową bez kierunkowskazu, a jeśli już włączą ten kierunkowskaz to gdy już zjechali. Mniej więcej połowa kierowców włącza wystarczająco wcześnie ten kierunkowskaz w prawo jeszcze dużo wcześniej przed wjazdem na rondo a druga połowa bez kierunkowskazu nie daje szansy wyjeżdzającym z Sadowej na rondo. Gdyby sami kierowcy w tym miejscu się poprawili to nie byłoby takich korków Sadowa->obwodnica. 2. Opcje przejazdu Karolówka - wschodnia część miasta. Na tą chwilę domyślny przejazd to obwodnica-Sadowa-Peowiaków-Wyszyńskiego czyli po północnej stronie Starego Miasta. Niestety z powodu że to jest główna opcja to mocno korkuje się przed rondem Sadowa-Peowiaków. Wówczas ludzie starają się przejechać po południowej stronie Starego Miasta a tam mamy tylko jedną opcje i niezbyt przyjemną Szczebrzeska Zoo -Altanowa-Sienkiewicza-Partyzantów, w dodatku sprawdza się zasadniczo tylko w jedną stronę bo nie ma skrętu bezpośredniego Partyzantów-Sienkiewicza. Oczywiście przejazd przy zoo jest komfortowy, natomiast Altanowa z 4 zakrętami 90 stopnie nie jest przyjemna, głównie z powodu braku poczucia bezpieczeństwa poniewać zdażają się kierowcy co ścinają te ostre zakręty i wtedy dochodzi do sytuacji niebezpiecznych - człowiek tam jedzie trochę z duszą na ramieniu. I tam przejście przy Promiennej na bulwarach jest bardzo niebezpieczne bo piesi i szczególnie rowerzyści pojawiają się niespodziwanie jadąc bulwarami. 3. Kierowcy skręcający na rondzie w lewo Wyszyńskiego (Elecler)-Odrodzenia, którzy nie widzą jak są rozrysowane linie i wpychają się na nie swój pas ruchu.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 11:48Źródło komentarza: Co najbardziej irytuje kierowców w Zamościu? Lista, jaką stworzyli czytelnicy, jest długaAutor komentarza: TurystaTreść komentarza: Kto wpadł na taki głupi pomysł żeby Jarmark organizować w kwietniu kiedy jest tak zimno ??? Nie można tego robić na koniec czerwca , ciepło , początek wakacji i Turyści !!!!!!!!! Teraz to tylko w kurtkach stać albo w domu siedzieć przy takiej pogodzie - Głupota Władz !!!!!!!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:53Źródło komentarza: Sezon turystyczny otwarty! Zainaugurował go Jarmark Susiecki i koncert Zenka MartyniukaAutor komentarza: ZośkaTreść komentarza: Studzienki to masakra. Na Sikorskiego i na młyńskiej np. Przed 8 rano przy 2 lo licealisci się dylendżą jak ślimaki zombie przez kilka minut na pasach i robi się korek aż do piątka. Natomiast po przejeździe przez rondo na pasach przed kinem hulajnogami wjeżdżają z prędkością światła i najczęściej tuż przed maską bo niby mają prawo. Dwóch nastolatków wjeżdża z impetem rowerami od kilku lat na pasy na zamczyskach przy moście i jeszcze pokazują środkowy palec jak się zwróci uwagę. Kiedyś tam będzie tragedia bo ktoś w końcu nie wyhamuje. Apel do rodziców!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:53Źródło komentarza: Co najbardziej irytuje kierowców w Zamościu? Lista, jaką stworzyli czytelnicy, jest długaAutor komentarza: asdTreść komentarza: Puścić was do Warszawy albo przynajmniej Lublina, to przestalibyście narzekać na cokolwiek w Zamościu.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 03:07Źródło komentarza: Co najbardziej irytuje kierowców w Zamościu? Lista, jaką stworzyli czytelnicy, jest długaAutor komentarza: asdTreść komentarza: Prędzej alfons odwyknie od snusów niż doczekasz się tego. Nie dożyjesz, nie doczekasz się. Idź spać!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 03:06Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja Poczobuta
Reklama
Reklama
Reklama