Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 10:58
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Jedzenie ląduje w koszu. Bo problem zaczyna się niestety w domu

Polacy wyrzucają miliony ton żywności rocznie. Najwięcej jedzenia marnuje się nie w sklepach, jak się czasem słyszy, ale w gospodarstwach domowych.
Zdaniem specjalistów ograniczenie marnowania żywności nie musi oznaczać rewolucji.
Zdaniem specjalistów ograniczenie marnowania żywności nie musi oznaczać rewolucji.

Autor: Canva

Źródło: Canva

W Polsce każdego roku marnuje się około 4,8 mln ton żywności. Choć często winą za ten problem obarcza się sklepy, restauracje czy producentów, dane pokazują coś zupełnie innego. Największa część jedzenia trafia do kosza w naszych domach.

Gospodarstwa domowe odpowiadają za około 60 proc. marnowanej żywności. To właśnie codzienne zakupy, brak planowania posiłków, przegapione terminy ważności i nieumiejętne przechowywanie produktów sprawiają, że ogromne ilości jedzenia zamiast na talerzach kończą w śmietnikach.

Coraz więcej osób przyznaje: wyrzucamy jedzenie

Z danych Banków Żywności wynika, że w 2025 roku 63 proc. respondentów przyznało, że zdarza im się wyrzucać jedzenie przynajmniej od czasu do czasu. To znaczny wzrost w porównaniu z 2024 rokiem, kiedy podobną deklarację złożyło 45 proc. badanych.

CZYTAJ TEŻ: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia

Najczęściej wskazywaną przyczyną marnowania żywności jest przegapienie terminu przydatności do spożycia. Taką odpowiedź wskazało 56 proc. respondentów. 

Kolejne powody to robienie zbyt dużych zakupów, zakup produktów złej jakości oraz niewłaściwe przechowywanie jedzenia.

Co najczęściej trafia do kosza?

Najczęściej marnowanym produktem jest pieczywo. Do jego wyrzucania przyznaje się 55 proc. badanych. Na kolejnych miejscach znalazły się owoce, warzywa i wędliny. Problem dotyczy także jogurtów, mięsa oraz innych produktów, które często kupowane są „na zapas”, a później nie zostają wykorzystane.

Eksperci podkreślają, że w wielu przypadkach żywność można byłoby uratować. Pomóc mogą proste zmiany: przygotowywanie listy zakupów, sprawdzanie zawartości lodówki przed wyjściem do sklepu, prawidłowe przechowywanie produktów oraz wykorzystywanie resztek do kolejnych posiłków.

Sklepy to tylko część problemu

Handel odpowiada za 6,96 proc. marnowanej żywności, a gastronomia za 1,17 proc. Znacznie większy udział mają gospodarstwa domowe, produkcja rolnicza i przetwórstwo.

Od 2019 roku obowiązują przepisy, które nakładają na część sklepów obowiązek współpracy z organizacjami pozarządowymi w zakresie przekazywania niesprzedanej żywności. Dotyczy to jednostek handlu o powierzchni sprzedaży powyżej 250 mkw., w których przychody ze sprzedaży żywności stanowią co najmniej połowę przychodów ogółem.

PRZECZYTAJ: Rekord w polskim krwiodawstwie. Tam oddają najwięcej krwi

Eksperci wskazują jednak, że same regulacje prawne nie wystarczą. Szczególnie tam, gdzie jedzenie marnuje się najczęściej, czyli w domach, najważniejsza pozostaje edukacja.

Lista zakupów może być pierwszym krokiem

Zdaniem specjalistów ograniczenie marnowania żywności nie musi oznaczać rewolucji. W wielu przypadkach wystarczą drobne, ale codzienne nawyki: lepsze planowanie zakupów, kontrolowanie terminów ważności, rozsądne porcjowanie jedzenia i większa kreatywność w kuchni.

Komisja Europejska zakłada, że państwa członkowskie powinny ograniczyć marnowanie żywności m.in. o 30 proc. na mieszkańca w handlu detalicznym i konsumpcji, obejmującej restauracje, punkty gastronomiczne oraz gospodarstwa domowe.

To oznacza, że największe zmiany muszą zacząć się nie na sklepowych półkach, lecz w kuchniach, lodówkach i koszykach zakupowych Polaków.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Nauczyciel Treść komentarza: Takie obleśne zdjęcia nie powinny być w ogóle publicznie przedstawiane! Ludzie - gdzie wasz honor! Czy nie ma już w Zamościu ludzi z klasą? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: Z Treść komentarza: A kto by chciał Ci bronić. Przeczytaj uważnie powyższą informację jeszcze raz, zwłaszcza dwa ostatnie zdania. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 13:56 Źródło komentarza: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia Autor komentarza: Z Treść komentarza: I tak dobrze, że nie wdrożyły pomysłu znanego polityka, i nie są przebrane za ciężarne zakonnice. A z drugiej strony ciekawe, jak na taki numer zareagowałby Jan "Sobiepan" Zamoyski, gdyby żył. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 12:37 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: osp Treść komentarza: Rada ma rację, że pierwszeństwo powinni mieć ci co od 40 lat czekają na drogę i jednocześnie od tych 40 lat składają się w podatkach dla gminy. Kolesie myśleli że po znajomości z wójtową załatwią szybko drogę. Tak jak słynny dyrektor szpitala z TL co wpadł za 137 km/h, dzwonił do starosty, on do zastępcy komendanta i myślał że jest u siebie i załatwią wszystko żeby nie było mandatu, ale niestety wpadł daleko od swojego powiatu żeby te lokalne macki działały. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:06 Źródło komentarza: Tomaszów Lubelski: Awantura o drogę. Przewodniczący rady gminy wyprosił wójt z sali Autor komentarza: daj, dolara daj Treść komentarza: To już nie na "wnuczka" ? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:30 Źródło komentarza: Piknik u św. Józefa i zbiórka na remont zabytkowego kościoła w Dubie Autor komentarza: mniam Treść komentarza: A dlaczego ja nie będę mogła spróbować ukraińskiego miodu tylko polskie, mam przyjaciół w Ukrainie i chciałabym posmakować innych np. miodu tureckiego, ukraińskiego ,włoskiego a nawet dalekiego portugalskiego. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:29 Źródło komentarza: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia
Reklama
Reklama
Reklama