Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 2 października 2026 18:01
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Truskawki z Siedlisk walczą ze zmianami klimatu. O trudach uprawy opowiadają plantatorzy

Najgorsze są dla nich majowe, ale iście zimowe przymrozki, takie nawet do minus 9 st. C. Jeżeli przed nocnymi spadkami temperatur nie okryje się kwitnących krzewów włókniną, po 2 godzinach na takim mrozie, plantację truskawki można w zasadzie zaorać i poszukać sobie nowej pracy. Zabójcze są również upały w czasie owocowania, gdy truskawki potrzebują najwięcej wody, a przez kilka tygodni w okolicy nie spadła ani kropla deszczu. Bez dodatkowego nawadniania truskawki także nie przetrwają.
– Mamy dwójkę dzieci: córka ma niecałe 3 lata, a syn ukończył 5 lat. Nasze maluchy, gdy truskawki zaczynają dojrzewać, to idą na pole i jedzą te truskawki z krzewu. Nie boimy, się coś im się stanie – tłumaczą Budzyńscy.
Truskawkowe plantacje w Siedliskach usytuowane są na otwartym polu. Dwójka plantatorów uważa, że dostrzegane od kilku lat zmiany klimatu wyjątkowo utrudniają ich uprawę. – Mamy dwójkę dzieci: córka ma niecałe 3 lata, a syn ukończył 5 lat. Nasze maluchy, gdy truskawki zaczynają dojrzewać, to idą na pole i jedzą te truskawki z krzewu. Nie boimy, się coś im się stanie – tłumaczą Budzyńscy.

Od 6 lat Patryk i Aleksandra Budzyńscy uprawiają w Siedliskach pod Zamościem truskawki i poziomki, a od ponad roku również borówkę amerykańską.

– Wcześniej pracowaliśmy za granicą, a gdy wróciliśmy do Polski, dostaliśmy dużą działkę i zdecydowaliśmy, że wspólnie spróbujemy sił w uprawie truskawki. No i zaczęliśmy od ponad 40 arów – opowiada Patryk Budzyński, który pracował w Norwegii przy uprawach truskawek i podpatrzył różne rozwiązania problemów związanych z tą uprawą. – Powoli, powoli i nam udało się rozwinąć plantacje. Dokupiliśmy maszyny. Powoli się rozkręcamy. No ale nakłady czasu i pracy oraz pieniędzy trzeba było ponieść naprawdę ogromne dodaje Patryk Budzyński.

Zaczynali od 40 arów truskawki na początku ich przygody z ogrodnictwem, obecnie uprawiają truskawkowe krzewy na ponad 5 hektarach, a poziomki na około 40 arach, z uprawą borówki amerykańskiej dopiero zaczynają.

Przeczytaj też: Albo rolnicy dostosują się do zmian klimatu, albo wyginą jak mamuty

– Ale truskawki mamy sporo, już dopracowaliśmy się własnej marki – "truskawki z Siedlisk". Ludzie na lokalnym rynku tak właśnie rozpoznają nasze owoce – zaznacza 34-letni plantator z Siedlisk.

W Zamościu i okolicach mają własne stoiska z owcami Nie sprzedają ich do punktów skupu. Czasami truskawki odbiera z Siedlisk hurtownik ze Śląska.

– W połowie sierpnia jest już po zbiorach truskawki, ale pracy nadal jest sporo. Można powiedzieć, że potrwa do pierwszych śniegów. Potem plantacje trzeba przykryć włókniną, aby krzewy przezimowały. Następnie czekamy 2-3 miesiące i zaczyna się czyszczenie plantacji z chwastów oraz naprzemienne odkrywanie i przykrywanie krzewów, w zależności od temperatury – opowiada Patryk Budzyński.

Zabójcze, majowe przymrozki

Budzyńscy podkreślają, że w bieżącym i zeszłym roku majowe przymrozki były wyjątkowo dotkliwe dla upraw ogrodniczych i sadowniczych.

– Od wielu lat w maju nie notowano aż tak niskich temperatur, nawet do minus 8-9 st. C. A dla roślin w okresie kwitnienia są one szczególnie zabójcze – podkreśla Patryk Budzyński.

– Od kilku lat można zauważyć, że z powodu zmian klimatycznych sezon wegetacyjny rusza dużo szybciej niż w latach poprzednich. Zimy są lżejsze niż w poprzednich latach. Rośliny dużo szybciej zaczynają się zagęszczać, kwitnąć. A u nas największe problemy są właśnie w czasie kwitnienia, w okresie wczesnowiosennym. Wiążą się one głównie z przymrozkami. Nie pamiętam aż takich spadków temperatur. Naprawdę bardzo ciężko się przygotować w maju na spadki temperatur poniżej minus 8 st. C. W takich warunkach wystarczą 2 godziny intensywnych przymrozków w nocy i jeżeli w żaden sposób nie ochroni się upraw, to można być pewnym, że straty plonów będą tak duże, że nie będzie czego zbierać – tłumaczy Aleksandra Budzyńska.

Kiedy w tym roku w maju przyszły szczególnie dotkliwe przymrozki, była pełnia kwitnienia truskawkowych krzewów. W gospodarstwie Budzyńskich na prawie dwóch hektarach były one przykryte warstwą włókniny.

Przeczytaj: Hrubieszów: Powiatowy szpital na minusie. Pod koniec roku może być jeszcze gorzej

– Przed tzw. "Zimną Zośką", mieliśmy dwie trudne noce, podczas pierwszej przymrozek wyniósł minus 1 st., C, a drugiej nocy temperatura spadła do minus 8 st. C. Można sobie wyobrazić, co by się stało z kwiatami, gdyby pozostawiło się je bez żadnej ochrony – podkreśla Patryk Budzyński

– Wieczorem, przed zapowiadanym przymrozkiem idzie się na pole i widzi piękne żółciutkie kwiaty, ale w nocy przychodzi mróz i od razu ten sam kwiat robi jest czarny. Z takiego ewentualnie wyrośnie zdeformowany owoc – tłumaczy Aleksandra Budzyńska. – Jeżeli są zapowiedzi przymrozków, takie do około 0 st. C, to trzeba na noc okryć plantację włókniną, a przy większych przymrozkach to nawet dwiema lub trzema warstwami. Gdyby nie taka pierzyna z włókniny, to po większym przymrozku można jedynie przyorać plantację, a sobie poszukać innej pracy – dodaje plantatorka z Siedlisk, wykwalifikowana rolniczka, która pracuje także jako pielęgniarka.        .

Pierzyna może nie wystarczyć   

Gdy przymrozki spadają do niemal zimowych temperatur, wtedy nawet podwójna pierzyna z włókniny może nie wystarczyć.

– Dlatego dodatkowo rozpalamy ogniska ze słomy i zadymiamy plantację, żeby to mroźne powietrze jakość poruszyć. Mieliśmy dwie czy trzy noce bez spania, tak przymroziło. Rozpaloną słomą zadymialiśmy plantacje, które oprócz tego były nakryte włókniną. Innym razem, również po zapowiedzi sporych przymrozków, mąż pojechał po włókninę do Warszawy. Zanim wrócił, wszyscy nasi sąsiedzi przyszli i pomagali nam w nocy okrywać włókniną plantacje kwitnącej truskawki. Sama nie dałabym rady opowiada Aleksandra Budzyńska.   

Budzyńscy mają jeszcze jeden sposób na radzenie sobie z przymrozkami.

– Nie, nie opatentowaliśmy go, ale stosujemy i on działa – zapewnia Patryk Budzyński. Jest to zraszanie podczas przymrozku krzewów truskawki rozpyloną wodą. Już nie raz w ten sposób uratowaliśmy truskawki nieokryte włókniną. Gdy temperatura zaczyna spadać poniżej zera, wyjeżdżamy na plantacje traktorami z opryskiwaczami wypełnionymi wodą, Jeździmy i pryskamy przez kilka godzin taka wodną mgiełką. Ważne, aby ta woda nie zdążyła zamarznąć, trzeba pryskać cały czas, przez kilka godzin, aż do ustąpienia przymrozku – tłumaczy Patryk Budzyński.   

– Ostatnio pryskaliśmy tak wodą plantację, gdzieś od godz. 3 w nocy do godz. 6 rano, a wtedy już wschodzi słoneczko. W okresie przymrozków nastawialiśmy sobie budzik na północ, albo na godz, 2, by zobaczyć co tam dzieje się na polu i jaka faktycznie jest temperatura – mówi Aleksandra Budzyńska.

– Maj w ogóle jest dla nas wyjątkowo intensywny i stresujący. Na dzień plantację trzeba odkryć, aby pszczoły mogły zapylić kwiaty na truskawkowych krzewach. Krzaki pod włókniną jednak się gotują gdy jest bardzo ciepły dzień, a kiedy temperatura jest znacznie wyższa trafiają się również oparzenia. Z rana więc odkrywamy truskawki, a na wieczór trzeba je szybko nakryć, aby zdążyć przed nocą i gwałtownym spadkiem temperatury. Dwie osoby nie dałyby rady, pomagają nam rodzice i rodzina, a kiedy trzeba pomagają także sąsiedzi. Sami nie bylibyśmy w stanie tego zrobić – dodaje plantatorka z Siedlisk.    

Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Gdy przymrozki spadają do niemal zimowych temperatur, wtedy nawet pierzyna z włókniny może nie wystarczyć. –Dlatego dodatkowo rozpalamy ogniska ze słomy i zadymiamy plantację, żeby to mroźne powietrze jakość poruszyć – tłumaczy Patryk Budzyński.

Dwójka plantatorów z Siedlisk uważa, że dostrzegane od kilku lat zmiany klimatu wyjątkowo utrudniają uprawę truskawek i innych owoców typu poziomka czy borówka amerykańska.

Przeczytaj też: Mieszkanka Nielisza postawiła na grządki wzniesione. Pokazuje ludziom jak się je robi

– Najgorsze są upały i susza. Sami zastanawiamy się jak skutecznie zaradzić niekorzystnemu wpływowi wysokich temperatur i ograniczeniom w możliwości nawadniania upraw, gdy długotrwale brakuje opadów deszczu. Będziemy się starać o pozwolenie na wybicie studni głębinowych na polach, aby był lepszy dostęp do wody. Bo bez wody ciężko utrzymać plantacje w upalne dni i w czasie postępującej suszy. Na przykład w lipcu temperatura w ciągu dnia poszybowała do 38 st. C w cieniu. Dojrzewające wówczas truskawki prawie gotowały się na krzakach. A ten owoc potrzebuje wtedy sporo wody.

– Różnica w plonowaniu jest taka: plon w miejscach nienawadnianych wyniesie na przykład 100 kg, a z miejsca nawadnianego jest to a przykład 250 kg truskawki. Nie dość że rośliny nie wytrzymywały w takim upale, ludziom wyjątkowo trudno było zbierać owoce – tłumaczy Patryk Budziński.

A nie można, ot tak po prostu, podłączyć do domowego kranu wąż ogrodowy i tak nawodnić plantacje?

– Na to trzeba mieć specjalne pozwolenie. Bez pozwolenia można wykorzystać zebraną wcześniej deszczówkę i my niej korzystamy. Ale coraz bardziej dojrzewa w nas pomysł wybicia studni przy plantacjach. Zwłaszcza, że tę inwestycję będzie można dofinansować z wspierającego takie zadania inwestycyjne programu – planuje plantator z Siedlisk pod Zamościem. – Nie oszukujmy się, ale woda z wczorajszych nawalnych opadów deszczu w Zamościu i okolicach nie wystarczy. Później może być tak, że przez miesiąc nie spadnie ani kropla deszczu. Anomalie pogodowe są teraz częstsze niż normalne warunki, do których przystosowane są uprawy w tej szerokości geograficznej – dodaje Patryk Budzyński.    

Folia to odległa przyszłość 

Truskawkowe plantacje w Siedlikach usytuowane są na otwartym polu. Część większych plantatorów truskawek uprawia te owoce pod folią, w tunelach, mogą być zadaszone również w inny sposób.

– My również myślimy o takich rozwiązaniach. Na razie jednak jest to dla nas zbyt szalona inwestycja. Potrzeba na to sporo pieniążków. Z jednej strony byłoby bardzo dogodnie sterować pogodą pod namiotem czy w tunelu z uprawą truskawek i nie oglądać się zbytnio na warunki pogodowe na zewnątrz. Reguluje się tam wszystko, także opady, truskawkom nie zagrażają również choroby grzybowe. Ale z drugiej strony trzeba brać pod uwagę, że w tych uprawach tunelowych, dużo jest tego nawadniania kropelkowego, dużo odżywek, pożywek, a wtedy uprawa nie jest już tak naturalna jak u nas. A my mamy dwójkę dzieci: córka ma niecałe 3 lata, a syn ukończył 5 lat. Nasze maluchy, gdy truskawki zaczynają dojrzewać, to idą na pole i jedzą te truskawki z krzewu. Nie boimy, się coś im się stanie – zaznacza Aleksandra.

– Staramy się, by truskawki były z jak najbardziej naturalnej produkcji. Pilnujemy wszystkiego żeby na pewno nikomu nie zaszkodziły. Dużo inwestujemy w środki ochrony dopuszczone do ekologicznego rolnictwa. Chociaż formalnie nie jesteśmy gospodarstwem ekologicznym. Na taka markę i certyfikat pracuje się całymi latami. Opryski ekologiczne są znacznie droższe. My opryskujemy truskawki mikroorganizmami od grzyba. To jest preparat ekologiczny. Bazujemy na takich środkach ochrony. No ale one są chyba trzykrotnie droższe niż gdybyśmy opryskali plantację chemikaliami – wyjaśnia Aleksandra Budzyńska. 

Obecnie plantacje truskawek w Siedliskach maja łącznie około 5,5 ha powierzchni, a całość gospodarstwa ogrodniczego Budzyńskich to około 7 ha. Na 60 arach jest borówka amerykańska i "coś ze 40 arów poziomki".

– Borówka amerykańska rośnie u nas drugi rok. Chodziło nam o to, aby zapełnić czas po zbiorze truskawki. Skończą się truskawki, będą borówki... a poziomka – jeżeli jest udany rok – to kwitnie od wiosny do pierwszych mrozów. Kiedyś mieliśmy poziomki jeszcze na początku listopada – dodaje na koniec Patryk Budzyński.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 22000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 22.000,00 zł (słownie: dwadzieścia dwa tysiące złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 2.200,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 21 października 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 22 października 2026 r. o godzinie 13.00 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 9.00 - 15.00 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 29.09.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
PRZESTRONNY DOM 220 m² | 13 ARÓW | ZAMOŚĆ, UL. GÓRNA Cena: 1290000 PLN Szukasz przestronnego domu w Zamościu, z dużą działką i miejscem dla całej rodziny? Ta nieruchomość daje znacznie więcej przestrzeni niż typowy dom miejski.Na sprzedaż wolnostojący dom o powierzchni użytkowej ok. 220 m², położony na dużej, 13-arowej działce przy ul. Górnej w Zamościu.To propozycja dla osób, które chcą mieszkać w mieście, ale jednocześnie mieć własny ogród, prywatność i przestrzeń, której trudno szukać przy współczesnej zabudowie jednorodzinnej.DOM DLA RODZINY – I NA LATAPowierzchnia około 220 mkw daje możliwość wygodnego zamieszkania większej rodzinie i zapewnia przestrzeń, której często brakuje w nowych, kompaktowych domach.Duża liczba pomieszczeń pozwala wydzielić strefę dzienną, sypialnie, gabinet czy dodatkowe pomieszczenia gospodarcze, zależnie od potrzeb przyszłych mieszkańców.Dom został wybudowany w 2002 roku i wykończony w 2003 roku. Wnętrze jest w bardzo dobrym stanie i nadaje się do użytkowania.13 ARÓW DZIAŁKI – PRAWDZIWA PRZESTRZEŃJednym z największych atutów tej nieruchomości jest działka o powierzchni 1300 m².To przestrzeń, która daje znacznie więcej możliwości niż typowa działka przy domu w mieście.Możesz stworzyć tutaj:- prywatny ogród,- miejsce do wypoczynku,- bezpieczną przestrzeń dla dzieci,- strefę rekreacyjną i miejsce na spotkania z rodziną,- ogród warzywny lub sad,- a nawet rozbudować istniejące zagospodarowanie – zgodnie z obowiązującymi przepisami.13 arów w granicach Zamościa to jeden z tych atutów, które docenia się szczególnie po zamieszkaniu.GARAŻ Dom posiada garaż w bryle budynku, co zapewnia wygodę codziennego użytkowania, szczególnie zimą.LOKALIZACJA – ZAMOŚĆ, UL. GÓRNANieruchomość położona jest w spokojnej części zabudowy jednorodzinnej, a jednocześnie w granicach miasta.To dobre rozwiązanie dla osób, które nie chcą rezygnować z wygody Zamościa, ale jednocześnie nie chcą mieszkać w zwartej zabudowie lub na niewielkiej działce.DLACZEGO WARTO ZOBACZYĆ TEN DOM?- 220 m² powierzchni użytkowej- duża 13-arowa działka- wolnostojący dom w Zamościu- garaż w bryle budynku- częściowe podpiwniczenie- przestrzeń dla większej rodziny- możliwość stopniowego unowocześnienia wnętrza- prywatny ogród i dużo miejsca wokół domu- spokojna zabudowa jednorodzinnaTO NIE JEST DOM DLA KAŻDEGO – I WŁAŚNIE W TYM TKWI JEGO POTENCJAŁJeżeli szukasz nowego domu w standardzie katalogowym, znajdziesz na rynku wiele takich ofert.Jeżeli natomiast zależy Ci na dużym, solidnym domu, dużej działce i lokalizacji w Zamościu, a jednocześnie chcesz mieć możliwość dostosowania wnętrza do własnych potrzeb, ta nieruchomość zasługuje na uwagę.Zapraszam na prezentację – najlepiej zobaczyć tę nieruchomość na żywo i samemu ocenić przestrzeń, działkę oraz możliwości, jakie daje ten dom.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠  ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠  ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠  ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Tomasz JuszczakDoradca ds. nieruchomościtel. 504 288 990e-mail: [email protected]ółnoc Nieruchomości Zamość Data dodania ogłoszenia: 23.09.2026 PRZESTRONNY DOM 220 m² | 13 ARÓW | ZAMOŚĆ, UL. GÓRNA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Milicja Treść komentarza: Zoomo nic się nie zmieniło !!! A mundury mają inne ale przyzwyczajenia te same , karać , pałować i czasami koleżanki gwałcić !!! Data dodania komentarza: 2.10.2026, 16:50 Źródło komentarza: Policja zaczyna jesienne działania. Za te usterki może zatrzymać dowód Autor komentarza: PARAGRAF Treść komentarza: Może Konfederacja się zajmie wpisami o obrażających wpisach i uruchomi pewne paragrafy KARNE Data dodania komentarza: 2.10.2026, 16:49 Źródło komentarza: Policja zaczyna jesienne działania. Za te usterki może zatrzymać dowód Autor komentarza: qwerty Treść komentarza: W linku filmik od takiej agentki. https://wykop.pl/link/8023023/karyna-chwali-sie-jazda-200km-h Chyba pięć kontrolek się pali. Cud, że to auto się nie rozpadło. Data dodania komentarza: 2.10.2026, 15:37 Źródło komentarza: Policja zaczyna jesienne działania. Za te usterki może zatrzymać dowód Autor komentarza: sto bajerów dla frajerów Treść komentarza: przedsiębiorcy dostaną po du,pie z tym VATem, a to się przełoży na najniższych w łańcuchu pokarmowym, bo to oni będą płacić ten podatek, ceny wzrosną o minimum 15 procent. Data dodania komentarza: 2.10.2026, 15:20 Źródło komentarza: Paliwo ma stanieć nawet o 1,30 zł na litrze. Rząd podał termin Autor komentarza: do trolla z piątej kolumny Treść komentarza: pampers powiedz jakiego wyznania jesteś, plujesz na pis, konfederacje, zachowujesz się jak siwy prezes ,jak spadł ze stołka, kwik i tupanie bo jak można takiego wybitnego fachowca zdegradować. Data dodania komentarza: 2.10.2026, 14:16 Źródło komentarza: Paliwo ma stanieć nawet o 1,30 zł na litrze. Rząd podał termin Autor komentarza: Tyle. Treść komentarza: Typie PiSlamu i Konfederacji (Tfusk, Hipokryzja , Brawo , Haha )to sa błazeńskie Twoje wpisy juz Cie poznali. Data dodania komentarza: 2.10.2026, 13:31 Źródło komentarza: Paliwo ma stanieć nawet o 1,30 zł na litrze. Rząd podał termin
Reklama
Reklama
Reklama