Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 16 maja 2026 19:46
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Truskawki z Siedlisk walczą ze zmianami klimatu. O trudach uprawy opowiadają plantatorzy

Najgorsze są dla nich majowe, ale iście zimowe przymrozki, takie nawet do minus 9 st. C. Jeżeli przed nocnymi spadkami temperatur nie okryje się kwitnących krzewów włókniną, po 2 godzinach na takim mrozie, plantację truskawki można w zasadzie zaorać i poszukać sobie nowej pracy. Zabójcze są również upały w czasie owocowania, gdy truskawki potrzebują najwięcej wody, a przez kilka tygodni w okolicy nie spadła ani kropla deszczu. Bez dodatkowego nawadniania truskawki także nie przetrwają.
– Mamy dwójkę dzieci: córka ma niecałe 3 lata, a syn ukończył 5 lat. Nasze maluchy, gdy truskawki zaczynają dojrzewać, to idą na pole i jedzą te truskawki z krzewu. Nie boimy, się coś im się stanie – tłumaczą Budzyńscy.
Truskawkowe plantacje w Siedliskach usytuowane są na otwartym polu. Dwójka plantatorów uważa, że dostrzegane od kilku lat zmiany klimatu wyjątkowo utrudniają ich uprawę. – Mamy dwójkę dzieci: córka ma niecałe 3 lata, a syn ukończył 5 lat. Nasze maluchy, gdy truskawki zaczynają dojrzewać, to idą na pole i jedzą te truskawki z krzewu. Nie boimy, się coś im się stanie – tłumaczą Budzyńscy.

Od 6 lat Patryk i Aleksandra Budzyńscy uprawiają w Siedliskach pod Zamościem truskawki i poziomki, a od ponad roku również borówkę amerykańską.

– Wcześniej pracowaliśmy za granicą, a gdy wróciliśmy do Polski, dostaliśmy dużą działkę i zdecydowaliśmy, że wspólnie spróbujemy sił w uprawie truskawki. No i zaczęliśmy od ponad 40 arów – opowiada Patryk Budzyński, który pracował w Norwegii przy uprawach truskawek i podpatrzył różne rozwiązania problemów związanych z tą uprawą. – Powoli, powoli i nam udało się rozwinąć plantacje. Dokupiliśmy maszyny. Powoli się rozkręcamy. No ale nakłady czasu i pracy oraz pieniędzy trzeba było ponieść naprawdę ogromne dodaje Patryk Budzyński.

Zaczynali od 40 arów truskawki na początku ich przygody z ogrodnictwem, obecnie uprawiają truskawkowe krzewy na ponad 5 hektarach, a poziomki na około 40 arach, z uprawą borówki amerykańskiej dopiero zaczynają.

Przeczytaj też: Albo rolnicy dostosują się do zmian klimatu, albo wyginą jak mamuty

– Ale truskawki mamy sporo, już dopracowaliśmy się własnej marki – "truskawki z Siedlisk". Ludzie na lokalnym rynku tak właśnie rozpoznają nasze owoce – zaznacza 34-letni plantator z Siedlisk.

W Zamościu i okolicach mają własne stoiska z owcami Nie sprzedają ich do punktów skupu. Czasami truskawki odbiera z Siedlisk hurtownik ze Śląska.

– W połowie sierpnia jest już po zbiorach truskawki, ale pracy nadal jest sporo. Można powiedzieć, że potrwa do pierwszych śniegów. Potem plantacje trzeba przykryć włókniną, aby krzewy przezimowały. Następnie czekamy 2-3 miesiące i zaczyna się czyszczenie plantacji z chwastów oraz naprzemienne odkrywanie i przykrywanie krzewów, w zależności od temperatury – opowiada Patryk Budzyński.

Zabójcze, majowe przymrozki

Budzyńscy podkreślają, że w bieżącym i zeszłym roku majowe przymrozki były wyjątkowo dotkliwe dla upraw ogrodniczych i sadowniczych.

– Od wielu lat w maju nie notowano aż tak niskich temperatur, nawet do minus 8-9 st. C. A dla roślin w okresie kwitnienia są one szczególnie zabójcze – podkreśla Patryk Budzyński.

– Od kilku lat można zauważyć, że z powodu zmian klimatycznych sezon wegetacyjny rusza dużo szybciej niż w latach poprzednich. Zimy są lżejsze niż w poprzednich latach. Rośliny dużo szybciej zaczynają się zagęszczać, kwitnąć. A u nas największe problemy są właśnie w czasie kwitnienia, w okresie wczesnowiosennym. Wiążą się one głównie z przymrozkami. Nie pamiętam aż takich spadków temperatur. Naprawdę bardzo ciężko się przygotować w maju na spadki temperatur poniżej minus 8 st. C. W takich warunkach wystarczą 2 godziny intensywnych przymrozków w nocy i jeżeli w żaden sposób nie ochroni się upraw, to można być pewnym, że straty plonów będą tak duże, że nie będzie czego zbierać – tłumaczy Aleksandra Budzyńska.

Kiedy w tym roku w maju przyszły szczególnie dotkliwe przymrozki, była pełnia kwitnienia truskawkowych krzewów. W gospodarstwie Budzyńskich na prawie dwóch hektarach były one przykryte warstwą włókniny.

Przeczytaj: Hrubieszów: Powiatowy szpital na minusie. Pod koniec roku może być jeszcze gorzej

– Przed tzw. "Zimną Zośką", mieliśmy dwie trudne noce, podczas pierwszej przymrozek wyniósł minus 1 st., C, a drugiej nocy temperatura spadła do minus 8 st. C. Można sobie wyobrazić, co by się stało z kwiatami, gdyby pozostawiło się je bez żadnej ochrony – podkreśla Patryk Budzyński

– Wieczorem, przed zapowiadanym przymrozkiem idzie się na pole i widzi piękne żółciutkie kwiaty, ale w nocy przychodzi mróz i od razu ten sam kwiat robi jest czarny. Z takiego ewentualnie wyrośnie zdeformowany owoc – tłumaczy Aleksandra Budzyńska. – Jeżeli są zapowiedzi przymrozków, takie do około 0 st. C, to trzeba na noc okryć plantację włókniną, a przy większych przymrozkach to nawet dwiema lub trzema warstwami. Gdyby nie taka pierzyna z włókniny, to po większym przymrozku można jedynie przyorać plantację, a sobie poszukać innej pracy – dodaje plantatorka z Siedlisk, wykwalifikowana rolniczka, która pracuje także jako pielęgniarka.        .

Pierzyna może nie wystarczyć   

Gdy przymrozki spadają do niemal zimowych temperatur, wtedy nawet podwójna pierzyna z włókniny może nie wystarczyć.

– Dlatego dodatkowo rozpalamy ogniska ze słomy i zadymiamy plantację, żeby to mroźne powietrze jakość poruszyć. Mieliśmy dwie czy trzy noce bez spania, tak przymroziło. Rozpaloną słomą zadymialiśmy plantacje, które oprócz tego były nakryte włókniną. Innym razem, również po zapowiedzi sporych przymrozków, mąż pojechał po włókninę do Warszawy. Zanim wrócił, wszyscy nasi sąsiedzi przyszli i pomagali nam w nocy okrywać włókniną plantacje kwitnącej truskawki. Sama nie dałabym rady opowiada Aleksandra Budzyńska.   

Budzyńscy mają jeszcze jeden sposób na radzenie sobie z przymrozkami.

– Nie, nie opatentowaliśmy go, ale stosujemy i on działa – zapewnia Patryk Budzyński. Jest to zraszanie podczas przymrozku krzewów truskawki rozpyloną wodą. Już nie raz w ten sposób uratowaliśmy truskawki nieokryte włókniną. Gdy temperatura zaczyna spadać poniżej zera, wyjeżdżamy na plantacje traktorami z opryskiwaczami wypełnionymi wodą, Jeździmy i pryskamy przez kilka godzin taka wodną mgiełką. Ważne, aby ta woda nie zdążyła zamarznąć, trzeba pryskać cały czas, przez kilka godzin, aż do ustąpienia przymrozku – tłumaczy Patryk Budzyński.   

– Ostatnio pryskaliśmy tak wodą plantację, gdzieś od godz. 3 w nocy do godz. 6 rano, a wtedy już wschodzi słoneczko. W okresie przymrozków nastawialiśmy sobie budzik na północ, albo na godz, 2, by zobaczyć co tam dzieje się na polu i jaka faktycznie jest temperatura – mówi Aleksandra Budzyńska.

– Maj w ogóle jest dla nas wyjątkowo intensywny i stresujący. Na dzień plantację trzeba odkryć, aby pszczoły mogły zapylić kwiaty na truskawkowych krzewach. Krzaki pod włókniną jednak się gotują gdy jest bardzo ciepły dzień, a kiedy temperatura jest znacznie wyższa trafiają się również oparzenia. Z rana więc odkrywamy truskawki, a na wieczór trzeba je szybko nakryć, aby zdążyć przed nocą i gwałtownym spadkiem temperatury. Dwie osoby nie dałyby rady, pomagają nam rodzice i rodzina, a kiedy trzeba pomagają także sąsiedzi. Sami nie bylibyśmy w stanie tego zrobić – dodaje plantatorka z Siedlisk.    

Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Gdy przymrozki spadają do niemal zimowych temperatur, wtedy nawet pierzyna z włókniny może nie wystarczyć. –Dlatego dodatkowo rozpalamy ogniska ze słomy i zadymiamy plantację, żeby to mroźne powietrze jakość poruszyć – tłumaczy Patryk Budzyński.

Dwójka plantatorów z Siedlisk uważa, że dostrzegane od kilku lat zmiany klimatu wyjątkowo utrudniają uprawę truskawek i innych owoców typu poziomka czy borówka amerykańska.

Przeczytaj też: Mieszkanka Nielisza postawiła na grządki wzniesione. Pokazuje ludziom jak się je robi

– Najgorsze są upały i susza. Sami zastanawiamy się jak skutecznie zaradzić niekorzystnemu wpływowi wysokich temperatur i ograniczeniom w możliwości nawadniania upraw, gdy długotrwale brakuje opadów deszczu. Będziemy się starać o pozwolenie na wybicie studni głębinowych na polach, aby był lepszy dostęp do wody. Bo bez wody ciężko utrzymać plantacje w upalne dni i w czasie postępującej suszy. Na przykład w lipcu temperatura w ciągu dnia poszybowała do 38 st. C w cieniu. Dojrzewające wówczas truskawki prawie gotowały się na krzakach. A ten owoc potrzebuje wtedy sporo wody.

– Różnica w plonowaniu jest taka: plon w miejscach nienawadnianych wyniesie na przykład 100 kg, a z miejsca nawadnianego jest to a przykład 250 kg truskawki. Nie dość że rośliny nie wytrzymywały w takim upale, ludziom wyjątkowo trudno było zbierać owoce – tłumaczy Patryk Budziński.

A nie można, ot tak po prostu, podłączyć do domowego kranu wąż ogrodowy i tak nawodnić plantacje?

– Na to trzeba mieć specjalne pozwolenie. Bez pozwolenia można wykorzystać zebraną wcześniej deszczówkę i my niej korzystamy. Ale coraz bardziej dojrzewa w nas pomysł wybicia studni przy plantacjach. Zwłaszcza, że tę inwestycję będzie można dofinansować z wspierającego takie zadania inwestycyjne programu – planuje plantator z Siedlisk pod Zamościem. – Nie oszukujmy się, ale woda z wczorajszych nawalnych opadów deszczu w Zamościu i okolicach nie wystarczy. Później może być tak, że przez miesiąc nie spadnie ani kropla deszczu. Anomalie pogodowe są teraz częstsze niż normalne warunki, do których przystosowane są uprawy w tej szerokości geograficznej – dodaje Patryk Budzyński.    

Folia to odległa przyszłość 

Truskawkowe plantacje w Siedlikach usytuowane są na otwartym polu. Część większych plantatorów truskawek uprawia te owoce pod folią, w tunelach, mogą być zadaszone również w inny sposób.

– My również myślimy o takich rozwiązaniach. Na razie jednak jest to dla nas zbyt szalona inwestycja. Potrzeba na to sporo pieniążków. Z jednej strony byłoby bardzo dogodnie sterować pogodą pod namiotem czy w tunelu z uprawą truskawek i nie oglądać się zbytnio na warunki pogodowe na zewnątrz. Reguluje się tam wszystko, także opady, truskawkom nie zagrażają również choroby grzybowe. Ale z drugiej strony trzeba brać pod uwagę, że w tych uprawach tunelowych, dużo jest tego nawadniania kropelkowego, dużo odżywek, pożywek, a wtedy uprawa nie jest już tak naturalna jak u nas. A my mamy dwójkę dzieci: córka ma niecałe 3 lata, a syn ukończył 5 lat. Nasze maluchy, gdy truskawki zaczynają dojrzewać, to idą na pole i jedzą te truskawki z krzewu. Nie boimy, się coś im się stanie – zaznacza Aleksandra.

– Staramy się, by truskawki były z jak najbardziej naturalnej produkcji. Pilnujemy wszystkiego żeby na pewno nikomu nie zaszkodziły. Dużo inwestujemy w środki ochrony dopuszczone do ekologicznego rolnictwa. Chociaż formalnie nie jesteśmy gospodarstwem ekologicznym. Na taka markę i certyfikat pracuje się całymi latami. Opryski ekologiczne są znacznie droższe. My opryskujemy truskawki mikroorganizmami od grzyba. To jest preparat ekologiczny. Bazujemy na takich środkach ochrony. No ale one są chyba trzykrotnie droższe niż gdybyśmy opryskali plantację chemikaliami – wyjaśnia Aleksandra Budzyńska. 

Obecnie plantacje truskawek w Siedliskach maja łącznie około 5,5 ha powierzchni, a całość gospodarstwa ogrodniczego Budzyńskich to około 7 ha. Na 60 arach jest borówka amerykańska i "coś ze 40 arów poziomki".

– Borówka amerykańska rośnie u nas drugi rok. Chodziło nam o to, aby zapełnić czas po zbiorze truskawki. Skończą się truskawki, będą borówki... a poziomka – jeżeli jest udany rok – to kwitnie od wiosny do pierwszych mrozów. Kiedyś mieliśmy poziomki jeszcze na początku listopada – dodaje na koniec Patryk Budzyński.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Dom z dużą działką 1,57 ha | Prehoryłe Cena: 399000 PLNJeśli szukasz miejsca, gdzie możesz żyć spokojniej, mieć własną przestrzeń, ogród, sad lub prowadzić niewielkie gospodarstwo — tanieruchomość daje ogromne możliwości. Spokojna okolica, asfaltowy dojazd oraz duża przestrzeń wokół nieruchomości dają poczucie swobody i prywatności, którego coraz trudniej szukać w bardziej zurbanizowanych lokalizacjach.Na sprzedaż dom murowany położony w miejscowości Prehoryłe, gmina Mircze, usytuowany na dużej działce rolno-siedliskowej o powierzchni 1,5710 ha. To propozycja dla osób, które szukają przestrzeni, prywatności i miejsca z potencjałem do stworzenia własnego stylu życia — od spokojnego domu rodzinnego po agroturystykę czy działalność rolniczą.Podstawowe informacjePowierzchnia mieszkalna domu: 64 m²Działka rolno-siedliskowa: 1,5710 haW tym część zabudowana: około 30 arówPole uprawne: około 1,25 ha w ciągłej uprawieDom konstrukcji murowanejDojazd drogą asfaltowąFront działki ogrodzony siatkąTo miejsce daje dużą swobodę aranżacji — zarówno dla rodziny, jak i osób myślących o własnym gospodarstwie, sadzie czy działalnościagroturystycznej.Układ pomieszczeńPoziom mieszkalny – wyższy parter2 duże, ustawne pokoje po około 17,5 m²wyjście na balkon z jednego pokojukuchnia około 14,5 m²łazienka około 5,7 m²wygodny układ komunikacyjnyprzestronna klatka schodowaPomieszczenia są jasne i funkcjonalne, a dzięki regularnym kształtom łatwe do własnej aranżacji.Poddaszewejście z klatki schodowejmożliwość adaptacji na dodatkowe pokojemożliwość podniesienia dachu i stworzenia pełnowartościowej przestrzeni mieszkalnejWysokie podpiwniczeniedwa pomieszczenia gospodarcze 14 m² i 13 m²w tym jedno pomieszczenie z piecem kaflowymdodatkowa łazienkamiejsce do przechowywania, warsztatu lub pralniStan technicznydom murowany,dach kryty eternitembudynek bez elewacji i ocieplenia — możliwość wykonania według własnegogustu i potrzebnieruchomość do remontu oraz adaptacjiTo dobra baza do stworzenia domu dokładnie takiego, jakiego potrzebujesz — bez konieczności przerabiania cudzych pomysłów.Zabudowania gospodarczeNa działce znajdują się również:- drewniana stodoła- murowana obora około 100 m² - budynek daje wiele możliwości wykorzystania: duży garaż, warsztat, magazyn, zaplecze gospodarcze,przestrzeń pod działalnośćDziałka – ogromna przestrzeń i możliwościCałość to 1,5710 ha powierzchni w tym około 1,25 ha pola w ciągłej uprawie. Teren wokół domu z możliwością urządzenia ogrodu, sadu, warzywnika, miejsca rekreacyjnego lub dodatkowych budynków.Pole można nadal uprawiać, wydzierżawić lub sprzedać. To również świetna opcja dla osób planujących:własne gospodarstwo rolneuprawy warzywnesadownictwohodowlęagroturystykęMediaprąd, woda, światłowódAtuty lokalizacjiPrehoryłe to spokojna, przygraniczna miejscowość położona w malowniczej części gminy Mircze, w pobliżu rzeki Bug. To wyjątkowe miejsce dla osób, które cenią ciszę, naturę i przestrzeń z dala od miejskiego zgiełku. Bliskość Bugu sprawia, że okolica jest szczególnie atrakcyjna dlawędkarzy, miłośników przyrody, osób szukających miejsca do odpoczynku i rekreacji, fanów wycieczek rowerowych oraz spacerów.Rzeka Bug i otaczające ją tereny zielone tworzą wyjątkowy klimat tej okolicy — idealny zarówno do codziennego życia, jak i weekendowegowypoczynku. To miejsce z potencjałem na stworzenie agroturystyki, siedliska lub spokojnego domu dla osób marzących o życiu bliżej natury.Wygodny dojazd do:Mircza - 10 minDołhobyczowa - 10 minHrubieszowa - 25 minOkolica sprzyja spokojnemu życiu, rekreacji oraz prowadzeniu działalności związanej z rolnictwem czy wypoczynkiem.To miejsce, które najlepiej poczuć na żywo — przestrzeń działki, spokojna okolica i potencjał tej nieruchomości robią dużo większewrażenie podczas prezentacji.Zapraszam do kontaktu i obejrzenia nieruchomości.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna ŁagodaTel. 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322-400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 13.05.2026Dom z dużą działką 1,57 ha | Prehoryłe
Dom, fotowoltaika i staw na 1,3 ha | Dołhobyczów Cena: 480000 PLNSzukasz miejsca z potencjałem, przestrzenią i spokojem z dala od miejskiego zgiełku? Ta nieruchomość w Dołhobyczowie może stać się zarówno wygodnym domem dla rodziny, jak i świetną bazą pod działalność, gospodarstwo lub inwestycję.Na nieruchomość składa się dom wraz z budynkiem gospodarczym, położone na działce rolno-siedliskowej o łącznej powierzchni około 1,30 ha, z czego część mieszkalna stanowi około 0,35 ha, a pozostałe 0,95 ha to grunt rolny będący obecnie w uprawie (dzierżawa). Dom jednorodzinny, wolnostojący, częściowo do remontu, daje duże możliwości aranżacyjne i adaptacyjne. Murowany budynek gospodarczy może być bazą do stworzenia swojego biznesu.Nieruchomość została wyposażona w instalację fotowoltaiczną o mocy około około 9 kW, zapewniającą dużą niezależność energetyczną i realnie obniżającą koszty utrzymania. Największe atuty nieruchomości: rozległa działka 1,3 ha w jednym kawałku, doskonałe położenie - idealne pod działalność - bezpośrednio przy drodze dojazdowej do Dołhobyczowa na trasie z Hrubieszowaszeroki front działki - umożliwiający swobodne wydzielenie części działki na zjazd i parkingi - bez kolizji z częścią mieszkalną. z  tyłu działki znajduje się własny staw,  sad oraz liczne nasadzenia ozdobne, budynek gospodarczy z możliwością adaptacji na garaż lub warsztat, fotowoltaika produkująca około 8–9 MWh rocznie, sąsiedztwo szkoły - jeśli masz rodzinę i chcesz oszczędzić czas codziennych dojazdów do szkoły - tu dzieci będą zupełnie samodzielne. spokojna lokalizacja z potencjałem do życia i prowadzenia działalności. Dom składa się z: Parter: salon z wyjściem na balkon, kuchnia, sypialnia, łazienka. Piętro: 3  sypialnie, garderoba, łazienka, wyjście na strych. Podpiwniczenie:kuchnia letnia, kotłownia, miejsce na pralnię, pomieszczenia gospodarcze. Informacje techniczne: dach kryty eternitem, okna PCV, ogrzewanie piecem na drewno i węgiel, budynek gospodarczy murowany, kryty eternitem, falownik umieszczony w budynku gospodarczym, możliwość dalszej rozbudowy instalacji fotowoltaicznej.  Działka jest ogrodzona w części mieszkalnej (około 35 arów), równa i dobrze zagospodarowana. Za budynkiem gospodarczym znajduje się sad, a na końcu działki prywatny staw, który tworzy wyjątkowy klimat tego miejsca. Atuty lokalizacji Dołhobyczów to spokojna miejscowość dla osób ceniących ciszę, przestrzeń i kontakt z naturą. Okolica sprawdzi się idealnie dla rodziny, rolnika, osób szukających siedliska lub klientów marzących o życiu poza miastem.  W pobliżu znajdują się: sklepy i podstawowe punkty usługowe, szkoła i urząd gminy, tereny zielone i rolnicze, spokojne drogi lokalne zapewniające komfort życia. To miejsce daje możliwość stworzenia prawdziwego domu z klimatem lub inwestycji z potencjałem na przyszłość. Cena: 480 000 zł Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków. Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty. Oferujemy również: ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości. ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej. ⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości. ⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego. Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Justyna ŁagodaTel. 665 750 080Północ Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 322- 400 Zamość  Data dodania ogłoszenia: 12.05.2026Dom, fotowoltaika i staw na 1,3 ha | Dołhobyczów
Przedwojenna kamienica | Szczebrzeszyn Cena: 225000 PLNNa sprzedaż przedwojenna kamienica z dużym potencjałem inwestycyjnym, położona w ścisłym centrum Szczebrzeszyna – przy ul. Targowej, z drugim wejściem od Placu Kościuszki.KLUCZOWE PARAMETRY-powierzchnia: ok. 200 m²-dwa niezależne wejścia (duży potencjał podziału)-garażPOTENCJAŁ INWESTYCYJNYNieruchomość idealna pod:-podział na 2–4 mieszkania-najem długo- i  krótkoterminowy-flip (zakup – remont – sprzedaż)Układ budynku oraz dwa niezależne wejścia pozwalają na elastyczne zagospodarowanie nieruchomości.LOKALIZACJA (KLUCZ DO INWESTYCJI)-ścisłe centrum miasta-naprzeciwko urzędu-blisko komunikacji i sklepów-duży ruch pieszyTa lokalizacja sprawdzi się znakomicie pod wynajem.DODATKOWY ATUT-położenie w regionie Roztocza cenionym za turystykę, naturę i klimat-ok. 20 km do Zamość-atrakcyjna lokalizacja również pod wynajem krótkoterminowyWAŻNENieruchomość wymaga kapitalnego remontu – to oferta dla osób, które:-mają doświadczenie-lub szukają projektu inwestycyjnego z potencjałemZAINTERESOWANY?To nie jest nieruchomość dla każdego —tylko dla tych, którzy potrafią policzyć potencjał.Zapraszam do kontaktu – przedstawię możliwości zagospodarowania i warianty inwestycyjne.Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu nazakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twojązdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji –odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwościpoprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Monika [email protected] Nieruchomości Północul. Żeromskiego 3, 22-400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 08.05.2026Przedwojenna kamienica | Szczebrzeszyn
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Lucjan MostowiakTreść komentarza: Wolne sądy. Uniewinnił Kuropatwe, ale uzasadnienia wyroku brak. Czy choć w ustnych motywach podał podatawy swej decyzji, a wiec dlaczego go uniewinnil, czy wyrok tak, bo tak? Ale to jest cyrk na kółkach.Data dodania komentarza: 15.05.2026, 10:26Źródło komentarza: Strzyżów: Starosta hrubieszowski uniewinniony. Śledczy z Zamościa zapowiedzieli apelacjęAutor komentarza: LokalsTreść komentarza: A te śmieci to ktoś w końcu stamtąd wyciągnie? Czy tak sobie będą leżały ?Data dodania komentarza: 15.05.2026, 08:44Źródło komentarza: Strzyżów: Starosta hrubieszowski uniewinniony. Śledczy z Zamościa zapowiedzieli apelacjęAutor komentarza: AntypslTreść komentarza: Nic nie wiedziałem nic nie słyszałem. Powiat ogromny toż to wyprawa na kilka dni. Festyn trzeba było zrobić w okolicy to by się zjawili. Dno, muł i wodorosty a śmieci dojrzewają dalej w ziemi. Państwo z dyktyData dodania komentarza: 15.05.2026, 08:41Źródło komentarza: Strzyżów: Starosta hrubieszowski uniewinniony. Śledczy z Zamościa zapowiedzieli apelacjęAutor komentarza: jak się dba, tak się ma i to tyczy się wszystkiegoTreść komentarza: co to znaczy że nie opłaca się naprawiać ? spłonął doszczętnie? chyba ze wstydu że był tak utrzymywany dobrze. AMW sprzedaje całe silnik, skrzynie biegów, cały arsenał części do Stara. wydaje mi się że Star jest jeszcze z tych samochodów "gniotsa, niełamiotsa"Data dodania komentarza: 14.05.2026, 19:43Źródło komentarza: Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasuAutor komentarza: biłgorajski lemingTreść komentarza: Zamiast Jachtów z KPO mogli kupić strażakom samochody i inny sprzęt !!! Dobrze że za PISu kupiono trochę tych samochodów bo do pożarów jeździli by furmankami !!! Dzięki PIS za Wozy Strażackie i inny sprzęt który ratował naszą Puszczę !!!Data dodania komentarza: 14.05.2026, 17:32Źródło komentarza: Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasuAutor komentarza: ZTreść komentarza: Na zakup samochodów gaśniczych znajdą się inne środki. Nie trzeba w tym celu okradać ofiar przestępstw.Data dodania komentarza: 14.05.2026, 15:31Źródło komentarza: Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasu
Reklama
Reklama
Reklama