Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 20:13
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Wywiad z Jay'em Blankenau. "Każdy mecz to cenne doświadczenie"

Jay Blankenau, rozgrywający ChKS-u Chełm, dał się dotąd poznać nie tylko jako zawodnik z "najwyższej półki". Siatkarz, który może się pochwalić m.in. mistrzostwem Turcji wywalczonym z zespołem Halkbank Ankara, jak również mistrzostwem Belgii z drużyną Greenyard Maaseik, szybko odnalazł się w szeregach biało-zielonych i zyskał sobie sympatię kibiców. O jego sportowej pasji, życiu w Chełmie i doświadczeniach z pobytu w Polsce rozmawiała Kinga Miszczyk.
Jay Blankenau, rozgrywający ChKS-u Chełm, dał się dotąd poznać nie tylko jako zawodnik z "najwyższej półki"
Jay Blankenau, rozgrywający ChKS-u Chełm, dał się dotąd poznać nie tylko jako zawodnik z "najwyższej półki"

Kinga Miszczyk: Zacznę po prostu pytaniem, jak trafiłeś do ChKSu Chełm i jak się czujesz w naszym mieście?

Jay Blankenau: Dostałem propozycję dołączenia do tego zespołu i uznałem, że może to być naprawdę ciekawa szansa i cenne doświadczenie, zwłaszcza, że aspiruje on do awansu do PlusLigi. Zanim przyjechałem do Chełma, rozmawiałem z kilkoma chłopakami z drużyny i uznałem, że są naprawdę dobrze zorganizowani, mają jasny plan i marzenia. Pomyślałem, że chciałbym być częścią tego przedsięwzięcia i sprawdzić, jak mogę pomóc, aby zostało ono zrealizowane. Przyjechałem do Chełma na początku sierpnia zeszłego roku, czuję się tutaj naprawdę dobrze. To niewielkie, ale urocze miasto, w którym podoba mi się sporo rzeczy. Chociażby to, że łatwo się wszędzie dostać, nie ma szalonego ruchu, odległości są niewielkie i wszystko czego potrzebuję mam tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. Lubię pospacerować do centrum, poznać trochę historii, jeżdżę również do Lublina, aby poczuć klimat całego regionu, który mnie otacza. Pod kątem sportowym, bardzo cieszy mnie miłe i życzliwe podejście całej ekipy ChKSu, od samego początku miłe, gościnne i pomocne, co naprawdę doceniam.

KM: Wiele słyszy się, również podczas komentowania meczów telewizyjnych, o tym, że chełmscy kibice zawsze tłumnie, głośno i wiernie wspierają swój zespół, i że takiej frekwencji wiele innych klubów może nam pozazdrościć. Ma za sobą grę w wielu drużynach i w wielu krajach - czy rzeczywiście kibice ChKS-u mogą być przykładem dla innych?

JB: Przed przyjazdem do Chełma nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale to, co zobaczyłem było naprawdę niesamowite. Na każdym meczu trybuny są pełne, a kibice głośno dopingują swoją drużynę i w pełni angażują się krzycząc i klaszcząc. Fanklub jeździ z nami nawet na spotkania rozgrywane w innych miastach, nieraz setki kilometrów stąd, co także jest piękne i daje nam ogromne wsparcie. To wszystko sprawia, że czerpiemy dodatkową radość z gry. Ale przyznam również, że z taką życzliwością i dobrym nastawieniem mieszkańców Chełma spotykam się na co dzień, ludzie są naprawdę przyjaźni i pomocni, nawet jeśli pojawia się bariera językowa. Miło jest czuć się związanym z tą społecznością.

KM: Pochodzisz z Kanady, kraju, który kojarzony jest przede wszystkim z hokejem. Czy swoją przygodę ze sportem również zaczynałeś z tą dyscypliną?

JB: Wychowałem się w Sherwood Park niedaleko Gór Skalistych i, w sumie, jak wszyscy w tym kraju, grałem w hokeja i mogę powiedzieć, że kocham ten sport. Myślę, że ta dyscyplina jest tym samym dla Kanadyjczyków czym siatkówka dla Chełmian. Oczywiście, poza tym, że sam jestem sportowcem, to lubię też oglądać sport, w tym także mecze NFL, chociaż zmiana czasu sprawia, że trudno zawsze śledzić je na żywo. Ponadto, interesuję się ekonomią, mam swoją firmę w Kanadzie, w której rozwój angażuję się wieczorami. Kiedy wrócę do kraju, będę się na niej skupiał. Prawdę mówiąc, sport i biznes mają ze sobą bardzo wiele wspólnego, ponieważ łączą je ciężka praca, determinacja i wytrwałość, które wspólnie owocują.

KM: To pytanie często zadaje się obcokrajowcom, którzy na dłużej goszczą w naszym kraju, więc i ja będę trzymała się tradycji. Która polska potrawa najbardziej przypadła Ci do gustu?

JB: Myślę, że na pierwszym miejscu postawiłbym pierogi z mięsem - lubię też inne rodzaje, jednak ten z pewnością najbardziej. To, co mi się bardzo podoba w polskiej kuchni to to, że przed prawie każdym posiłkiem je się zupę. Bardzo smakuje mi ta z buraków i oczywiście rosół, czyli niedzielna tradycja. Próbuję polubić żurek, ale to chyba nie będzie takie łatwe (śmiech).

KM: Wróćmy do sportu. Jakie cele ma przed sobą grając w ChKS-ie Chełm?

JB: Priorytetem od początku sezonu jest zdobycie mistrzostwa i awans do PlusLigi, ale to długi proces, zbudowany z mniejszych celów, a wśród nich jest stałe poprawianie skuteczności i unikanie błędów. Póki co jesteśmy niepokonani, jednak zdajemy sobie sprawę, że musimy być świetnie przygotowani do play-offów. Na każdy mecz patrzymy odrębnie, każdy przeciwnik to nowe wyzwanie, a tym samym każde spotkanie przynosi nowe wnioski, które staramy się wprowadzać w życie.

KM: Jeszcze przed rozpoczęcie sezonu graliście mecz pokazowy z mocną drużyną Barkom Każany-Lwów, w którym rywale postawili mocne warunki i nie dali się pokonać. Po tym spotkaniu pojawiały się równe komentarze, również te mało pozytywne. Ale później było już tylko lepiej, obecnie jesteście niepokonanym liderem.

JB: Tak, okres przedsezonowy charakteryzuje się tym, że ciężko się trenuje, aby być dobrze przygotowanym do kluczowych rozgrywek. Niekiedy daje się we znaki zmęczenie, ale jeśli nie ćwiczyć to nie możesz oczekiwać efektów. Stąd też zapewne część osób zastanawiało się, jak sobie poradzimy w nowym składzie, jak będziemy grali i w jakim stylu, oraz jak dźwigniemy presję. Tego wszyscy, łącznie z nami, dowiedzieliśmy się po pierwszy meczu i myślę, że wszyscy byli pozytywnie zaskoczeni. Mamy w drużynie doświadczonych graczy, komunikujemy się ze sobą i przekładamy to na grę. Od tamtej pory towarzyszy nam pasmo zwycięstw, co również jest skutkiem tego, że się rozumiemy i znamy wzajemnie swoje mocne strony.

KM: Jadą radę dałbyś osobom, które chciałyby rozpocząć przygodę z profesjonalną siatkówką?

JB: Patrząc wstecz na własną karierę, powiedziałbym że najważniejszą kwestią jest wytrwałość. Nie zawsze będzie idealnie, nie zawsze będzie się tworzyło idealny zespół, nie każdy mecz będzie dobry i wygrany. Ale nie można dopuścić do siebie negatywnych myśli, tylko wyciągać wnioski z tego, co poszło nie tak, dalej trenować i stawać się lepszym. Trzeba skupiać się na swoich mocnych stronach, poprawiać te słabsze i krok po kroku doskonalić umiejętności, jak również korzystać z szans grania w mocnych drużynach. Po prostu, co nas nie zabije, to nas wzmocni, trzeba tylko wierzyć w siebie. Oczywiście, siatkówka to sport zespołowy, więc bardzo ważne jest również wzajemnie wsparcie osób, z którymi tworzy się drużynę. Wspólne cele i determinacja to następne istotne elementy drogi do sukcesu.

PRZECZYTAJ TEŻ: Walczą o tytuł Trenera Roku w Plebiscycie Piłkarskim Kroniki Tygodnia. Przedstawiamy szkoleniowców

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator. Treść komentarza: Kochani co moge was czytając komentarze poinformować ze prorosyjski typ w jednej osobie wypisuje błazeńskie komentarze ! Oto patologiczny czlowiek pod nazwa - Perfidia,Pokomuna ,Troll piątej kolumny, Brawo oraz Hipokryzja czlowiek bezczelności i nienawisci ktorzy dążą do rozłamu w kraju . To ludzie ktorych trzeba zapamiętać! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 19:43 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: No i masz, i objawił się nam NARODOWIEC bez podstawowej znajomości historii Polski i pobytu w niej STAROTESTAMENTOCÓW. Delikatnie jeno Tobie Szanowny TAK TAK-u, wskażę do zapoznania statut kaliski i stosowne edykty Kazimierza zwanego Wielkim. Skracając sprawę do niezbędnego minimum, to jeszcze należy wspomnieć o polskich szmalcownikach i ich działaniach między 1939-1945 oraz roku 1968. Od tego czasu można już uznać, że jesteście narodem czystym genetycznie. Te promile obcych genetycznie, to są zupełnie nieistotne, prawda?. Wróć, trzeba z waszej historii wyrzucić tych okropnych Panów, takich jak Tuwim, Brzechwa i temu podobnych. Zaś ich wszystkie dokonania na polu języka polskiego, spalić a popiół wrzucić do szamba, gdzie ich miejsce i wtedy będzie GIT. Genetyczna czystość rasowa i językowa, to podstawa POLACKO-KATOLACKIEGO jestestwa każdego Ludziaka mieszkającego między Bugiem a Odrą, od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Teraz na baczność i do hymnu! Jeszcze… Hm… Czy coś pominąłem? Tak, pewnikiem teraz będziecie się chcieli wziąć za Kosmitów, czy się mylę? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 17:31 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Skończyłem . Treść komentarza: Do hmm! Od Pani Wioletty patologio z pranym mózgiem z daleka . Nie dorosles jej blaznie do piet ! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 16:36 Źródło komentarza: Starosta tomaszowski przyznał nagrody nauczycielom. Najniższe – 3 tys. zł, wyższe sięgają 8 tys. zł Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: idąc Twoim tokiem myślenia to spokojnie można usprawiedliwić wszystko, nawet to że z Polski zrobią Polin uzurpując sobie prawo bo przecież kiedyś ktoś tam pomieszkiwał. teraz to będzie po twojemu. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 15:46 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Spokojnie . Treść komentarza: Trolu i Świnio Putina i bezwstydny blaznie ludzi i prorosyjska analfabeto . Dlaczego tak sie uniosles ? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 14:39 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Tyszowiak Treść komentarza: Fatalnie. Tak się nie odnawia grobów starych grobów. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:42 Źródło komentarza: Dziedzic Przewala miał rozpadający się grób. Dzięki kweście to się zmieniło
Reklama
Reklama
Reklama