Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 07:45
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Sprzedawcy adrenaliny (FILM + ZDJĘCIA)

Po piątkowym treningu Marcin Czerwonka raz jeszcze prosił swoich zawodników o pełną mobilizację przed starciem z KSZO. Zmiana trenera i ruchy kadrowe ostrowczan sprawiły, że do hali OSiR przyjechać miał zupełnie inny zespół niż jesienią. I tak rzeczywiście było. Po meczu, w którym walki było więcej niż w czasie 100-letnie wojny Padwa pokonuje KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 31:28 (12:12).
Sprzedawcy adrenaliny (FILM + ZDJĘCIA)

Autor: Fot. tomt

 

Czyż można wyobrazić sobie „Harrego Pottera” bez Voldemorta, „Władcę Pierścieni” bez Gandalfa albo „Grę o tron” bez Tyriona Lannistera? Pewnie, że można, tylko po co?! Na szczęście kibice Padwy Zamość nie muszą sobie wyobrażać żadnych historii, ponieważ czystą adrenalinę otrzymują na tacy w dawkach, w jakich tylko sobie dusza zapragnie. Tak właśnie było w sobotni wieczór w hali OSiR.

Emocje zaczęły się kilka sekund po pierwszym gwizdku. Zanim upłynęły początkowe minuty, wiedzieliśmy już, dlaczego Sebastian Włoskiewicz prowadzi w klasyfikacji strzelców i co Patryk Plaszczak ma wspólnego z częstochowskim Kmicicem. Na parkiecie trwała wymiana męskich solidnych ciosów. Oberwał nawet Jakub Kłoda, który jednak nie zraził się mocno opuchniętym okiem i spokojnie kontynuował grę, jakby uderzenia głową otrzymywał codziennie. Do przerwy mieliśmy więc remis, a ogromna w tym zasługa Patryka Plaszczaka, który wybronił aż 10 rzutów. Jego vis a vis Kasper Kijewski wcale jednak nie chciał być gorszy, stąd też i Marcin Czerwonka kilkukrotnie zamierał z niedowierzania, że piłka nie wpadła do siatki. Po zmianie stron raz jeszcze okazało się, że żółto-czerwoni tworzą prawdziwy kolektyw. Miejscowi cierpieli, ale niezłomnie parli do przodu. Gdy za linią opatrywany był Paweł Puszkarski, sprawy w swoje ręce (i to dosłownie) brali Łukasz Orlich, Bartosz Skiba Hubert Obydź czy Adrian Adamczuk. Swoje między słupkami dokładał też Plaszczak, który po przerwie odbił kolejne osiem piłek. Cierpliwie więc, z minuty na minutę żółto-czerwoni pracowali, aby osiągnąć przewagę. W 36 min. prowadzili 17:14, ale w 45 min. był już remis 21:21. W 52 min. żółto-czerwoni odskoczyli jednak na 27:25 i prowadzenia z rąk już nie wypuścili. Mimo tego, że szalenie groźni byli Maciej Jeżyna (8 bramek) i Sebastian Włoskiewicz (7 bramek). W nerwowej końcówce żółtą kartkę zarobił Marcin Czerwonka, a po chwili dwie minuty kary otrzymał trener gości Tomasz Strząbała i zamościanie dowieźli do końca trzybramkowe prowadzenie.

– Mecz był bardzo ciężki. Widać, że zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego poprawił zdecydowanie swoją grę. To był o wiele groźniejszy rywal niż w pierwszej rundzie. Przyznam się, że aż żal, że taka ekipa walczy o utrzymanie. Sercem jestem z nimi i trzymam za nich kciuki, bo naprawdę zasługują na to, żeby grać w pierwszej lidze – mówił o przeciwnikach Szymon Fugiel. – Co do nas, to myślę, że w końcówce przydała się nam umiejętność gry jeden na jeden. Dzięki temu rozrywaliśmy defensywę KSZO i zdobywaliśmy ważne bramki.

Jak spotkanie wyglądało z perspektywy bramki Padwy?

– Chcieliśmy narzucić rywalom swoje warunki gry od samego początku, ale okazało się, że trafiła kosa na kamień. Udało mi się odbić trochę piłek, ale wielka w tym zasługa chłopaków broniących. Utrudniali bardzo życie rywalom i ci musieli rzucać z trudnych pozycji – przyznał skromnie Patryk Plaszczak, który w pełni zasłużył na miano bohatera meczu.

Żółto-czerwoni zapisali więc na swoim koncie kolejne trzy punkty, a rywalom wysyłają ostrzeżenie: „Mamy adrenalinę i nie zawahamy się jej użyć!”

 

 

TKINMW

 

MKS PADWA ZAMOŚĆ – KSZO ODLEWNIA OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI 31:28 (12:12)

MKS PADWA: Plaszczak, Proć – Puszkarski 6, Orlich 6, Skiba 5, Obydź 4, Szymański 3, Adamczuk 3, Gałaszkiewicz 2, Sz. Fugiel 1, Sałach 1, Pomiankiewicz, Teterycz, Kłoda.

Kary: 6 minut – 8 minut.

Karne: 4/4 - 4/4

Sędziowali: Paweł Piątek (Gać) – Maciej Szestakow (Łąka).

Widzów: 795.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kto czyta, nie błądziTreść komentarza: to raczej beznapletkowce... poznaj historię, i się przekonasz kto był sponsorem takich działańData dodania komentarza: 20.03.2026, 20:35Źródło komentarza: Przegląd wiadomości, 19 marca 2026. Zamość, Tomaszów Lubelski, Hrubieszów, BiłgorajAutor komentarza: styropian zamiast mózgu ?Treść komentarza: chcesz być żyrantem ***? skończ pier,dolić kocopały!Data dodania komentarza: 20.03.2026, 20:26Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicyAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Wywalić wszystkichData dodania komentarza: 20.03.2026, 20:21Źródło komentarza: Zmiany w rządzie jeszcze przed wakacjami. Na celowniku są te nazwiskaAutor komentarza: MonikaTreść komentarza: To nie byli biłgorajscy artyści... Gwoli wyjaśnienia.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 20:04Źródło komentarza: Diamenty Kultury w Łukowej. Przed widownią wystąpiła śmietanka biłgorajskich artystówAutor komentarza: sadaTreść komentarza: Opel jak Opel, pokażcie mi lepszego. Stan bliski fabrycznemu. Dzielnicowy niech się czepi. W ogóle to Łaszczów, więc o co ten raban? Nic się nie dzieje. Te strony lepszego Opla dotąd nie widziały.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 18:01Źródło komentarza: Gm. Łaszczów: Opel jak po wypadku. Za kierownicą 20-latek na sądowym zakazieAutor komentarza: NxjznTreść komentarza: Ja akurat nie stamtąd. Wykpiwałem tych, co we wrześniu sugerowali prowokację i inne pochodzenie dronów. Snusa nie zażywam i mam na niego alergię.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 17:59Źródło komentarza: Drżały domy w Kryłowie i Małkowie. Rosyjski atak na Nowowołyńsk, 5 km od polskiej granicy
Reklama
Reklama
Reklama