Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 06:02
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Zamojszczyzna niezwykła: Gdzie natchnienie znalazł Chopin i Grottger

Gminy Telatyn i Ulhówek nie mają wielkich zabytków. Ale warto wybrać się w te strony śladami wielkich nazwisk. Kompozytora Fryderyka Chopina, który gościł w majątku Woyciechowskich w Poturzynie i Artura Grottgera, który we dworze Skólimowskich w Dyniskach stworzył swoje najbardziej znane prace. Tam wypoczywał też kompozytor Franciszek Liszt.
Zamojszczyzna niezwykła: Gdzie natchnienie znalazł Chopin i Grottger

Poturzyn, mała miejscowość w gminie Telatyn, swój złoty czas miał w XIX wieku, kiedy dobrami tymi zarządzał wyjątkowy człowiek – Tytus Woyciechowski, znakomity gospodarz, pionier nowoczesnego rolnictwa, który w 1838 r. wybudował jedną z pierwszych na Lubelszczyźnie cukrowni.

Serdecznym przyjacielem Woyciechowskiego był Fryderyk Chopin. Obaj poznali się jako uczniowie w liceum w Warszawie. Zbliżyło ich zainteresowanie muzyką. Przyjaźń przetrwała. 17 lipca 1830 roku kompozytor wybrał się w końcu w odwiedziny do przyjaciela. Zamieszkał na dwa tygodnie w jednym z pokoi znajdujących się w murowanym dworze, do którego przylegał piękny kaskadowy staw i obszerny park. Grywał na fortepianie, dał nawet koncert w znajdującym się nieopodal kościele w Oszczowie (gm. Dołhobyczów). Chłonął miejscowy folklor. Gospodarz uczył go nawet strzelać ze staroświeckiej kuszy.

Chopin wyjechał z Poturzyna na wieść o tym, że jego ukochana, śpiewaczka Konstancja Gładkowska, będzie występować w warszawskim Teatrze Narodowym. Cztery miesiące później wybuchło powstanie listopadowe, a sam kompozytor pośpiesznie wyjechał za granicę. Do Polski już nie wrócił. Echa pobytu w Poturzynie można znaleźć choćby w Nokturnie g-moll (op. 15 nr 3) i listach pisanych do przyjaciela z Paryża, w których wspominał m.in.: "(...) ta brzoza pod oknami nie może mi wyjść z pamięci (...)".

 

Ślady w szkole i na polach

Cukrownię Woyciechowskich spalono w czasie I wojny światowej, podobnie jak wyposażenie dworu. Sam dwór został starty z powierzchni ziemi podczas kolejnej wojny światowej.

O dawnej świetności Poturzyna i niezwykłym gościu przypomina szkoła w Poturzynie, która otrzymała imię Fryderyka Chopina oraz pomnik kompozytora wykonany przez Jana Bulewicza – mistrza kamieniarskiego z Zamościa, z inskrypcją autorstwa Jerzego Waldorffa – znanego warsowisty: "Pamięci Fryderyka Chopina, który w Poturzynie gościł u przyjaciela Tytusa Woyciechowskiego w 1830 r., tutejsze pieśni ludu unosząc w sercu, niebawem opuszczał kraj na zawsze".

Zachował się budynek dawnej powozowni i właśnie teraz po orkach na polach można dostrzec komin dawnej cukrowni.

Warto pojechać na kraniec Poturzyna. Tam znajduje się cmentarz żołnierski, na którym spoczęło ponad 1300 żołnierzy przeciwnych armii z I wojny światowej. Łączy ich pomnik z figurką Madonny, która upamiętnia tragiczną śmierć córki Woyciechowskiego – Marii. Autorem rzeźby jest utalentowany rzeźbiarz warszawski – profesor Konstanty Hegel. Inną jego rzeźbę znajdziemy na dawnym cmentarzu grekokatolickim i prawosławnym.

ZAMOJSZCZYZNA NIEZWYKŁA: PROPOZYCJE WYCIECZEK NA WAKACJE 2019

 

Historia odkopana

Na przykościelnym placu w Dyniskach Starych, dawnym przycerkiewnym cmentarzu, pod kołami ciągnika zapadła się ziemia. W ten sposób odnalazł się grobowiec Izadory i Juliana Skólimowskich, właścicieli Dynisk i kilku innych majątków. W miejscu stoi teraz krzyż i odnaleziony kamień z inskrypcją poświęconą pani Izadorze. Skólimowscy byli światłą patriotyczną rodziną. Finansowo wspomagali powstańców styczniowych. Podczas walk we wsi mieścił się szpital powstańczy. W bojach uczestniczył syn Juliana – Józef, któremu potem ojciec przepisał dwa folwarki Magdalenkę i Ulików (w pierwszej miejscowości nowy właściciel założył piękny park, w drugiej wybudował fabrykę płatków ziemniaczanych).

Dwór Juliusza i Izadory Skólimowskich rozłożony był w Dyniskach Starych. Otoczono go parkiem, który miał równać się parkowi w Łańcucie. Z alejkami, przepięknymi mostkami łączącymi stawy i urokliwymi alejami dębowymi prowadzonymi do dworów w Dyniskach, Magdalence i Ulikowie.

Dwór w Dyniskach był ośrodkiem życia kulturalnego. Bywali tu przedstawiciele elit lwowskich i przedstawiciele okolicznych dworów. W latach 50. XIX w. urlopował tu węgierski kompozytor Franciszek Liszt. Udzielał lekcji muzyki najmłodszemu synowi Skólimowskich – Władysławowi.

 

Zakochany Artur i Wanda

Najsłynniejszym gościem był lwowski artysta malarz Artur Grottger, spokrewniony z właścicielką majątku Izadorą Skólimowską. Na jej zaproszenie przyjechał do Dynisk 16 czerwca 1866 roku. To nie dla niej jednak przybył do Dynisk, lecz dla młodziutkiej Wandy Monné, która w tym uroczym zakątku spędzała wakacje.

Młodzi poznali się kilka miesięcy wcześniej na balu karnawałowego we Lwowie. Wanda, o "urzekająco pięknej urodzie" miała wówczas niespełna 16 lat. Artur był od niej straszy o lat 12. W miłości ta różnica wieku nie miała znaczenia. Wkrótce doszło do zaręczyn.

W Dyniskach zakochani spędzali ze sobą wiele czasu. Wyruszali na konne przejażdżki. Razem chodzili kilka kilometrów na nabożeństwa do pobliskiego Uhnowa. Spacerowali po pięknym parku i okolicznych łąkach. Miłość i atmosfera dworu, w którym żyły wciąż wspomnienia niedawnego powstania wyzwoliła w artyście wenę twórczą. Artur dużo pracował. Wanda pozowała mu do postaci słynnego cyklu rysunków "Wojna" i  "Lituania", poświęconych powstaniu styczniowemu na Litwie. Jeden z biografów artysty napisał, że "Tutaj w patriotycznej atmosferze domu owianego tradycją powstańczą doszedł Grottger w sztuce do najwyższych szczytów swojej twórczości, a w miłości przeżył najsilniejsze uniesienia". W Dyniskach pod wpływem Wandy stworzył kartony "Duch" i "Widzenie" uznane za najpiękniejsze osiągnięcie Grottgera jako artysty. Sam artysta wspominał: "Dyniska będę kochał już do śmierci, bo tu zaznałem pierwszy raz prawdziwej miłości".

Podczas jednego ze spacerów zakochani dotarli pod piękną sosnę. To była jedna z ostatnich wspólnych chwil idylli. Wanda wezwana przez matkę, niezbyt przychylnie nastawioną do Artura, 28 czerwca wróciła do Lwowa. Artur został w Dyniskach, by skończyć pracę nad "Lituanią". Ukochanej już nie spotkał. Gdy w połowie lata, wrócił do Lwowa, matka Wandy, aby nie dopuścić do spotkania, wywiozła ją z miasta.

W grudniu 1866 r. Grottger wyjechał do Paryża. Był już wtedy poważnie chory na gruźlicę.  Rok później zmarł w Amelies-les-Bains we francuskich Pirenejach.

Wanda choć zgodnie z obietnicą daną ukochanemu wyszła za Karola Młodnickiego, artystę malarza, który był najserdeczniejszym przyjacielem Grottgera, pozostała jednak na zawsze wierna swojej pierwszej miłości. Sprowadziła jego prochy do Lwowa, sprzedając swoje kosztowności i podjęła od rodziców część sumy posagowej.

 

Śladem miłości

W Dyniskach nie ma już modrzewiowego dworu. Spłonął podczas ostatniej wojny podpalony przez ukraińskich nacjonalistów. Na polach Magdalenki przez dziesiątki lat stała samotna sosna – pamiątka słynnej miłości. Jeszcze przed wojną miał na niej wisieć obraz Najświętszej Panienki, własnoręcznie namalowany przez artystę. U schyłku lat 70. sosna zaczęła powoli, lecz systematycznie umierać. Ponoć przez toksyczne odchody bocianów, które umiłowały sobie to miejsce. Ponoć od piorunów, które nie mając na tej równinie w co walić, uderzały w drzewo. Ponoć od chemikaliów, które składował przy niej PGR. Ostatecznie sosna została powalona 24 marca 2011 roku podczas śnieżnej nawałnicy. Informuje o tym tabliczka z informacją o tym zdarzeniu. Warto odwiedzić to miejsce. Zadumać się przy rzeźbie Artura i Wandy.  

Śladem przeszłości są też groby Skólimowskich oraz Sulimirskich, właścicieli sąsiedniego majątku Magdalenka, znajdujące się na dyniskim cmentarzu. Ducha artysty można poczuć w miejscowym kościele, gdzie można przeczytać o wizycie słynnego kompozytora.

 

Warto zajrzeć, warto wiedzieć

#Będąc w gminie Ulhówek wybierzcie się na spacer po okolicy. Odwiedźcie przepięknej urody drewnianą cerkiew grekokatolicką w Korczminie z 1658 roku. Zajrzyjcie do Budynina, gdzie w dawnej drewnianej cerkwi (dziś kościele rzymskokatolickim) zachowały się wspaniałe polichromie z 1892 roku. Nie omińcie drewnianej dzwonnicy. Obowiązkowo na szlaku powinien znaleźć się też Szczepiatyn oraz Tarnoszyn.

#W gminie Telatyn na uwagę zasługuje grodzisko Posadów usytuowane na cyplu lessowym wysuniętym w dolinę rzeki Kamień (dopływ Huczwy). Obiekt ma wspaniale zachowany kształt pierścieniowaty z kolistym majdanem o wymiarach 58-79 metrów otoczonym podwójnym wałem oraz fosą. U podnóża ks. Andrzej Łuszcz urządził malownicze miejsce "Gród Posadów", na którym co roku odbywają się charytatywne imprezy.

# Podróżując po gminie Telatyn, warto zobaczyć murowany kościół parafialny (dawna cerkiew greckokatolicka) z około 1875 roku w Posadowie, murowaną kaplicę św. Antoniego z 1. połowy XIX wieku i drewnianą kapliczkę św. Jana Nepomucena z 1. połowy. XIX wieku w Kryszynie. Warte odwiedzenia są także kościół parafialny (dawna cerkiew greckokatolicka) z 1846 roku w Nowosiółkach i dworek w Żulicach wraz z pozostałością kompleksu parkowego.

#W Nowosiółkach Poturzyńskich w 1805 roku przyszedł na świat Edward Rastawiecki, historyk sztuki, geograf, archeolog, pisarz, współpracownik miesięcznika naukowego "Biblioteka Warszawska". Brał czynny udział w założeniu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie. Wydał książki "Monety dawnej Polski", "Monografia dawnej Polski" oraz "Słownik malarzów polskich". Zmarł w 1874 r. w Warszawie.

CZYTAJ TAKŻE: KONKURS DLA PODRÓŻNIKÓW. WYGRAJ NAGRODY OD GALERII TWIERDZA


Warto odwiedzić grodzisko w Posadowie przez niektórych nazwane "Okopami Chmielnickiego"

Sosny na polach Magdalenki już nie ma, ale w miejscu gdzie Artur Grottger i Wanda Mone przeżywali miłosne uniesienia znajduje się pomnik

Takich pięknych cerkwi jak ta w Korczminie w gminie Ulhówek nie brakuje

Jedno z symbolicznych miejsc poświęconych tzw. akacji HT w 1956 roku czyli regulacji granic między Polską a ZSRR. Wiele rodzin i gospodarstw w gm. Ulhówek zostało rozdzielonych na zawsze


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

sj 05.09.2019 19:19
Sosnę można posadzić w miejscu koło starej .Czy tak cieżko pomyśleć o nowym drzewku ? Wójcie ile trzeba dać n a nową ? Myślenie sprawia wam ból . Byłem w tym miejscu kilka lat temu i zero z waszej strony .

czytelnik 24.08.2019 20:44
1. Na pewno Akcja H-T miała miejsce w 1956 roku jak chce podpis pod zdjęciem? 2. Skólimowscy czy Skolimowscy?

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wisła Płock Treść komentarza: Mijają lata , zmieniają się twarze , milicjant wykona , co rudy folksdojcz rozkaże ! Data dodania komentarza: 31.10.2026, 21:30 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: Shady Treść komentarza: Dawid Szponar to nasz magik 💚❤️ Data dodania komentarza: 31.10.2026, 20:14 Źródło komentarza: Uśmiech Fortuny. Olimpiakos wygrał po raz trzeci, a Graf sensacyjnie poniósł pierwszą porażkę Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Szanowny zwący siebie Polak, jak rozumiem to jesteś przybocznym GRASANTEM imć Pana Nawrockiego, któren zgodnie z „rycerską” tradycją lubi sprawiać łomot BIAŁOGŁOWOM oraz Kosmitom. Wybacz, ale gdy widziałem jak mężnie jedna BIAŁOGŁOWA stanęła w obronie TK a wobec takiego faktu potem Pan Nawrocki miał się z pyszna, to uważam, że chyba jednak bez stosownych kibolskich atrybutów, to ON sobie nie da rady. Więcej Tobie powiem, każdy Kosmita ma na swym wyposażeniu PIORUNIRATOR ODOROWY tumanizujący dokumentnie adwersarza, więc wybacz, strachu w nas nie ma. To po pierwsze. Po drugie, próbujesz WYZYWACTWA, ale sam musisz przyznać, że jakoś tak nie bardzo ono Tobie wychodzi. Takie ono jakieś nijakie i byle, jakie. Miałkie ono, to twoje WYZYWACTWO i wcale niesoczyste. Widać braki w wykształceniu. Nie żebym się czepiał lub szydził. Teraz jestem jak najdalszy od tego, bo mam nadzieję, że jak trochę literatury zgłębisz, to następnym razem się podciągniesz. Wybacz, ale dziś PAŁA. Po trzecie, Szanowny zwący siebie Seba, cieszę się, że moja forma literacka szyderiady sarkastycznej Tobie przypadła do gustu, ale uczulam Ciebie, że najłatwiej jest równać do najgorszych. To, że Pan Polak wykazał się brakiem kultury, to Ty też chcesz być taki jak On? Zapewniam Ciebie, nie warto i proszę, przemyśl tą sprawę. Teraz zaś pożegnam się i życzę wszystkim pięknych snów. Dobranoc. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 20:06 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: Seba. Treść komentarza: Jaki z Ciebie Polak bezczelna gnido smrodzie o parszywym pysku jak i ci ktorych popierasz takiego sutenera i alfonsa z Grand Hotelu w Sopocie . Ten czlowiek nie ma honoru i wstydu za grosz . Pluc wam w oczy a jeden z drugim powiesz ze pada deszcz , a Kosmita napisał sluszna prawde i go popieram a ciebie to zabolalo. A Ty blaznie i prorosyjski patolu z obsrana koszula w zębach przynosisz wstyd stojąc jak śmiec pod brama Trybunału Konstytucji w W-wie . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 17:56 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: Polak Treść komentarza: On nic nie musi mieć w rękach , wystarczy że podszedł by do ciebie to byś się Zesrał jak czarzasty w POlu , POtem by ci tylko dał z plaskacza aż byś w to gówno siadł lewaku ! Ale tego nie zrobi , bo nie będzie se w gównie babrał , dlatego stój jak obsrany uj na paradzie pedalskiej ! Data dodania komentarza: 31.10.2026, 17:07 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: Do pampersa vel folksdojcza Treść komentarza: A ty powiedz starej żeby tak często koloru szminki nie zmieniała Data dodania komentarza: 31.10.2026, 17:06 Źródło komentarza: Tajemnicze zaginiecie nad Bugiem, czy rzeka skrywa tajemnicę? Mija rok od zaginięcia Damiana
Reklama
Reklama
Reklama